Retrospekcja

Ten blog jest poświęcony czasom popkultury, które już minęły, a które chcemy zachować w naszych nerdowskich głowach i przekazywać dalej

kiender kiender 16.02.2016, 08:48
Retrospekcja #31 - przegląd kultowych joysticków
348V

Retrospekcja #31 - przegląd kultowych joysticków

Pierwszy joystick, który obrósł w kult pojawił się na rynku prawie 40 lat temu. Klasyczna konstrukcja drążka trzymana w rękach wyposażona w jeden przycisk fire była dołączona do konsoli Atari 2600.
 

A dalej poszło już lawinowo i każdy szanujący się gracz musiał mieć swój joystic.k Na Polskim rynku najpierw pojawiły się Quickjoye. Najprostsze modele były słabo wykonane i mało precyzyjne przez co bardziej przeszkadzały niż umożliwiały swobodną zabawę na Atari czy Commodore. Na dodatek przyciski fire były umieszczane w różnych dziwnych miejscach na obudowie zamiast jak logika nakazuje pod palcem wskazującym. Wśród Quickjoyów pierwsze skrzypce grał model SV126 Jetfighter reklamowany w prasie jako drążek lotniczy z samolotu F-16. Oczywiście była to bujda, ale wygląd sprzetu i tak działał na wyobraźnię małolatów i podbijał słupki sprzedaży. Zresztą konstrukcji nie można było nic zarzucić – była wręcz wzorowa i wytrzymała. Najbardziej odpornym bydlęciem był SV-127 Top Star, który znosił największe tortury w wirtualnych światach i nie sposób było go uszkodzić. Były też różne przerośnięte twory w postaci Megaboard, które wyglądały jak wolant sterowy ze Star Treka, ale dodtakowe 20 przycisków było tylko zbędnym bajerem mającym za zadanie wzbudzić zazdrość kolegów.

Chwilkę później powstała seria Quickshot z Pythonem i Apache na czele. Dwa czołowe joysticki stały się najchętniej kupowanym sprzętem przez graczy przełomu lat 80/90-tych. Była to typowa masówka, ale zgrabnie wykonana i przede wszystkim ergonomiczna dlatego znalazły się prawie przed każdym 8 – 16-bitowym komputerze. Moim faworytem był Maverick czyli drążek wzorowany na kontrolerach znanych z salonów arcade – gałka z kulką na górze i obok niej przyciski fire. Grało się na nim genialnie szczególnie w bijatyki pokroju Street Fighter 2 gdzie fantastycznie kręciło się ćwierćkółka przy wyprowadzaniu ciosów specjalnjych.

 

Historia joysticków pamięta jeszcze takie firmy jak Cheetah czy polski MATT. O nich wszystkich możecie posłuchać w naszym nowym odcinku retro serii „Loading” – zapraszam serdecznie :)

Tagi:

Oceń notkę
+ +11 -

Oceń profil
+ +32 -
kiender
Ranking: 2013 Poziom: 37
PD: 7527
REPUTACJA: 3335