Dusza wojownika rozgrywa się kilka lat po Piaskach Czasu. Nasz bohater ma dziurę w życiorysie i nie zdołały ją załatać Zapomniane Piaski. Do rzeczy. Nasz bohater jest ścigany przez Dahakę, strażnika czasu. Ma za zadanie zabić księcia, gdyż w poprzedniej części (trylogii) otworzył piaski czasu. Jedynym rozwiązaniem byłoby cofnięcie się w czasie i nie dopuścić do ich stworzenia. Fabuła w tej grze jest bardzo ciekawa, ale czasem ciężko ją zrozumieć. Wiele moich znajomych prosiło mnie o wyjaśnienie, o co chodziło w historii tej gry, gdyż z czasem (cofniętym przez piasek) gubili się w niej. Nie mniej opowieść jest świetnie zrobiona i wciąga , tylko trzeba też włączyć myślenie. Nasz  bohater też się zmienia. Nie jest już tym samym zadufanym w sobie zgrywusem z poprzedniej części. Tym razem jest poważny, brutalny i zrobi wszystko, by ocalić swe życie. Nasz bohater dojrzał przez wiele lat i wyrósł na (że tak powiem) badassa. Zasugerowałbym, że jest jedną z najlepszych postaci growych w historii. Kaileena, która ma ważną rolę w fabule jest dobrze zagrana. Tak jak książe, zrobi wszystko by zmienić przeznaczenie. Jest podstępna, bystra i....narazie to wam starczy, bo już będę zachaczać o spoilery. No i sam model postaci jest świetny. Nasz główny zły, Dahaka jest przerażający. W dzieciństwie bardzo się go bałem. Teraz strach trochę minął, ale i tak momenty uciekania z nim podwyższają mi bicie serca. Ciekawostka: Dahaka wymawia swoje zdania szybko i od tyłu.

Znalezione obrazy dla zapytania pop warrior within dahaka

Sam klimat gry jest dorosły, mroczny i nieodpowiedni dla młodszych graczy. I to jest też element krytkowany przez recenzentów. Chwila moment. Piaski Czasu były skierowane do każdego i nie było z tym problemu (PEGI12). Dusza Wojownika jest teraz skierowana dla dojrzałej widowni i z tym było źle (PEGI16). Jeśli zamysł twórców był taki, że dadzą mroczniejszą historię, to nie powinno postrzegać tego jako wadę. Jakaś zmiana musi być. Ciekawe czego recenzenci oczekiwali. Więcej tego samego ? Kolejnym elementem, który im podpadł to krew. Gra zrobiła się brutalniejsza. Można było odciąć przeciwnikowi głowę czy też przeciąć go na pół. Jeśli naprawdę ludziom to przeszkadzało, to wystarczyło wyłączyć krew (ale co to za zabawa ?). Ja postrzegam ją na plus, bo jeszcze bardziej wyróżnia Warrior Within od innych części. Niemniej księcia zawsze wyróżniały akrobacje, i animacje. Jak jest tutaj ? Nadal świetne. Właściwie to element, który nie zmienił się w przeciwieństwie od Piasków Czasu. Książe ponownie otrzymuje umiejętności związane z czasem i są one jeszcze bardziej przydatniejsze. Głównie w walce, która również się zmieniła. Mamy do dyspozycji dwie bronie: jedną główną (zdobywaną podczas przechodzenia gry) i drugą, zabraną przez przeciwnika, która może się zniszczyć. Wraz z nimi przychodzą nowe ciosy. Na plus można doliczyć 4 rodzaje broni: sztylety, miecze, topory i maczugi. Każdy rodzaj ma swoje właściwośi i różnią się od siebie. Wybór jest wielki, gdyż broni jest mnóstwo. Szkoda tylko, że znowu jest ograniczenie przeciwników, czyli walka z max 5/6 przeciwnikami. Trochę mnie to smuci, bo jestem przyzwyczajony do walk z dziesiątkami wrogów z Zapomnianych Piasków. Ale nowe bronie to świetne urozmaicenie.

Znalezione obrazy dla zapytania pop warrior within fight

Graficznie jest lepiej od poprzednika. Modele jak i lokacje są świetne. Bardzo dobry jest Voice Acting. Robin Atkin Downes jest moim ulubionym księciem i troszkę szkoda, że wystąpił tylko w Warrior Within. Muzyka metalowa jest genialna. Dawno nie słyszałem lepszej ścieżki dźwiękowej. Dobrze też, że nie porzucono perskich elementów (typowego chóru perskiego, czy jakoś tak). Jak widzicie, bardzo zachwalam tę grę. Czy Dusza Wojownika jest gra idealną ? Tak, chyba że trafimy na pewien błąd. Ewentualne Bugi czy problemy z nieruchowymi przeciwnikami w filmikach mogę jeszxe zrozumieć, ale pod koniec gry, blokuje się przejście do ostatniego Bossa. Przez pół godziny zastanawiałem się, co jest nie tak. Dopiero po wczytaniu gry przy najbliższym portalu i kilkukrotnym cofnięciu się w czasie, udało się to naprawić i zdołałem przejść ten tytuł. Nie powinno takich rzeczy być. Gdyby nikt tego nie zrobił, mało osób ukończyłoby grę. A propo ukończenia gry, są dwa zakończenia: jedno normalne i drugie za ulepszenie zdrowia na maxa. Sama końcówka jest mocna i ciekawie zapowiada sequel. Szkoda, że był odrobinę gorszy, ale to kiedy indziej.

I tak prezentuje się Prince of Persia: Warrior Within. Gra świetna i niesłusznie skrytykowana. Dla takich tytułów waro być graczem. Udanego cofania się w czasie

Grajcie w gry dzieciaki !

PS: Nie zabijajcie mnie za tekst. To pierwsza recenzja, jaką napisałem. Pewnego dnia, z doświadczeniem, napiszę ją jeszcze raz.