SKLEP
Gomlin 27.10.2013
Dedukuj lepiej niż Rutkowski: Testament Sherlocka Holmes'a
521V

Dedukuj lepiej niż Rutkowski: Testament Sherlocka Holmes'a

        Czy będąc u boku genialnego detektywa a jednocześnie przyjaciela, człowieka, który nie raz i nie dwa rozwiązał najtrudniejsze sprawy jakie skrywał w sobie świat, po tylu latach wspólnej pracy i wysiłków - potrafilibyście w niego zwątpić ? Watson się zawahał...

Testament Sherlocka Holmesa
  • Platformy:  PC   PS3   X360 
  • Data premiery - Polska: 20.09.2012
  • Napisy

 Nie ważne jak zaczynasz...

            Historia znanego detektywa i jego wiernego kompana dr Watsona zaczyna się wyjątkowo spokojnie. Jeśli mam być szczery - sam początek jest nawet troszkę nudnawy - oczywiście nie spodziewałem się od razu sprawy na miarę wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej ale chyba oczekiwałem  więcej.

Wyobraźcie sobie, że jesteście dość ważnym jegomościem i macie wyjątkowo cenne i zabytkowe auto i jak to zwykle bywa - ktoś je ukradł. Zgłaszacie się z tym do policji a tam spiszą protokół, rozejrzą się po okolicy i w sumie na tym się kończy sprawa waszego skradzionego cacka. Wtedy trzeba się zgłosić gdzie ? Oczywiście do Rutkowskiego - a ten w przeciwieństwie do policji zbada wszelkie poszlaki i doprowadzi sprawę do końca. I w Sherlocku mamy właśnie taką sytuację - ważnej osobie ginie drogocenny naszyjnik a policja rozkłada ręce. I w tym momencie sławny detektyw musi pokazać policji jak to się robi. ( Kurde no, jaka ta gra jest prawdziwa :P)

Grę zaczynamy od przebadania wskazanego nam pomieszczenia. W tym momencie samouczek kroczek po kroczu przedstawia nam mechanikę gry pokazując co gdzie i jak. Parę chwil kręcenia się, znakomita dedukcja naszego myśliciela i rach ciach  sprawa rozpracowana, dziękuję - koniec.

 

 

Fabuła się rozkręca: 

       Ta prosta i z pozoru mało znacząca sprawa staje się motorem napędowym oskarżeń jakie zaleją naszego głównego bohatera, który w swoim racjonalnym myśleniu całkowicie bagatelizuje dotyczący go problem. 

Po sprawie akcja przenosi nas do biskupa Knightsbridge (jakoś tak), który wezwał naszych bohaterów, gdzie znaleziono zwłoki brutalnie okaleczonego duchownego. Poszlaki będą nas prowadzić do kolejnego zmasakrowanego ciała. Sprawa, którą badamy nie jest już tak prosta jak ta wprowadzająca, tutaj Sherlock używa już zdecydowanie większej części swego mózgu by rozwikłać daną nam zagadkę. Sprawa zaczyna nabierać coraz poważniejszy obrót a dodatkowo z biegiem czasu pojawia się coraz więcej podejrzeń w stronę naszego zaciekłego detektywa. Zbrodnie nie ustają a Holmes po czasie staje się jednym z głównych podejrzanych. Nawet jego najlepszy i do tego jedyny przyjaciel - dr Watson, również w niego zwątpił. W tym momencie właśnie chciałbym już zaznaczyć, że poznajemy prawdziwe dzieło napisane przez scenarzystów, którzy nieraz potrafią tak przedstawić rozwój wydarzeń, że naprawdę trudno jest tutaj odkryć, kto stoi za tym wszystkim.

 

 

 

Myśl, dedukuj i kombinuj:

Gra jest wręcz obowiązkowa dla każdego pożeracza rasowych przygodówek. Twórcy dali nam naprawdę masę wyzwań takich jak analizowanie i łączenie ze sobą faktów, badanie poszlak, puzzle. Oczywiście możemy również zbierać masę przedmiotów, które potem możemy gdzieś wykorzystać. Zaciekli gracze, na pewno spędzą ogromną ilość czasu przy układankach czy sejfach z ciężkimi do rozgryzienia szyframi. Na wszystko co w grze mamy swobodę czasową. Wydarzenia mają duży rozmach więc nie ma się co śpieszyć i na spokojnie bez poganiania możemy zbadać każdy wzbudzający w nas ciekawość zakamarek.

 

 

Nie oceniaj książki po okładce:

         Na pierwszy rzut oka, gra - trzeba przyznać nie jest najpiękniejszą na rynku.  I chociaż graficznie wygląda ona lepiej od swoich poprzedników, to wciąż walczy z niedopracowanymi animacjami czy chociażby złą synchronizacją ust z głosami postaci. Muzyka stoi na odpowiednim poziomie, nie wyróżnia się żadną epickością ale też w żaden sposób nie psuje nam godzin zabawy jakie spędzimy w grze.

 

 

 

... Ważne jak kończysz:

Siła gry tkwi w nadzwyczajnej fabule jaką nam przedstawiono i śmiem twierdzić, że jest to jedna z najlepszych gier tego typu w jakie ostatnio grałem. Słabo zaczynająca się ale z każdym krokiem do przodu coraz bardziej wciągająca fabuła oraz różnego rodzaju zagadki, układanki itp sprawiają, że Testament Sherlocka plasuje się na pierwszym miejscu ze wszystkich znanych mi gier na podstawie jego przygód.  Ponieważ sam jestem dociekliwy, zatem szperałem też gdzie się da, a i z niejedną zagadką miałem problem - grę udało mi się zaliczyć w około 22 godzin - dla mnie bomba, chociaż prawdziwy wyjadacz, może ją przelecieć w jakieś 15 co i tak jest według mnie dobrym wynikiem.  Uważam, że gra zasługuje na naprawdę wysoką notę chociaż ma pewne graficzne niedociągnięcia - ale wierzcie mi na słowo, jeśli zagłębicie się w fabułę, nawet nie zwrócicie uwagi.

Tagi:

Werdykt
  • + - Fabuła tak wciąga, że nie chce się odejść od konsoli
  • + - Multum zagadek, skrytek, układanek i czego dusza zapragnie
  • + - Wysoki poziom i zawikłanie sprawy, którą prowadzimy
  • + - Na obecne czasy długa, przy czym nie nudzi (poza samiutkim początkiem)
  • - - Graficznie mogłoby być trochę lepiej
  • - - Niedociągnięcia animacji i synchronizacji ust
Gomlin
Gomlin Jeżeli uwielbiasz tego typu gry, a dawno skończyłeś wszystkie jej podobne - to nie masz na co czekać tylko szorować do sklepu i zakupić bo naprawdę warto!
Oceń recenzję
+ +3 -

Miesięcznik PSX Extreme