Tales of Eternia

Tales of Eternia Remastered - recenzja i opinie o grze [PS5, PS4, XSX, NS2, NS, PC]. Szacunek dla dziedzictwa

Igor Chrzanowski | Dzisiaj, 17:00
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Bandai Namco wciąż remasteruje stare odsłony marki Tales, ale czy warto było sięgać po aż takiego starocia jak nieco zapomniane już dziś Tales of Eternia? Sprawdźcie to razem z nami w nowej recenzji. Zapraszamy do lektury i magicznej nostalgicznej podróży do czasów PSX-a.

Marka Tales jest jedną z topowych w naszej branży i mimo, iż w ostatnich sześciu latach nie zobaczyliśmy żadnej nowej dużej produkcji z tego cyklu, Bandai Namco regularnie karmi nas mniej lub bardziej dopieczonymi remasterami, które to sprawiają, że cała masa nowych graczy ma szansę zapoznać się z kultowymi klasykami sprzed lat. Zwłaszcza, że ich ogranie i samo kupienie jest dziś bardzo utrudnione.

Dalsza część tekstu pod wideo

Dlatego też znacznie bardziej jako gracz cieszę się z takich remasterów jak recenzowane dziś Tales of Eternia, którego nie idzie dostać w normalnych cenach ani na PSX-a ani na PlayStation Portable, zamiast jakichś łatwo dostępnych dzieł jak Tales of Berseria, które remastera nie potrzebowało. Dla samego Bandai Namco jest to też ciężki projekt, bo to pierwsza gra w ramach Tales Remastered Project, którą wzięto z dawnego sektora 2D, czyli czasów PSX-a i konsol przenośnych jak Nintendo DS czy PSP. Czy firmie udało się w godny sposób odświeżyć klasyka sprzed ponad ćwierć wieku? Sprawdźmy to!

Tales of Eternia Remastered - fabuła

Tales of Eternia wywodzi się z zupełnie innych czasów niż nasza współczesna branża, dlatego zasiadając do gry trzeba mieć to oczywiście na uwadze. Deweloperzy, którzy pisali fabułę oraz tworzyli ówczesny świat stawiali na nieco inne akcenty niż dzisiejsi twórcy, dlatego w recenzowanym dziś dziele historia jest trochę jak sinusoida. Ma swoje świetne momenty, które budzą trochę emocji, ale ma też sporo głupotek, czy niezbyt śmiesznych obecnie żartów. A o czym tak w sumie jest zremasterowana opowieść?

Tales of Eternia Remastered opowiada historię młodego łowcy znanego jako Reid Hershel, który wiedzie spokojne życie w niewielkiej wiosce Inferia, dopóki pewnego dnia wraz ze swoją przyjaciółką, którą jest Farah Oersted nie natrafia na tajemniczą dziewczynę mówiącą w nieznanym języku. Szybko okazuje się, że przybyszka, Meredy, pochodzi z Celestii, równoległego świata, którego mieszkańcy od pokoleń pozostają w konflikcie z ludźmi z Inferii. Wkrótce bohaterowie odkrywają, że oba światy znalazły się na kursie kolizyjnym, a ich zderzenie może doprowadzić do katastrofy na niewyobrażalną skalę - jest to coś, co na pewno skojarzy się aktualnie na przykład z Avengers Doomsday. Reid, Farah oraz dołączający do drużyny Keele Zeibel wyruszają więc w podróż, której stawką jest nie tylko ocalenie dwóch cywilizacji, ale również poznanie prawdy o dzielących je uprzedzeniach, dawnych konfliktach i tajemnicach stojących za istnieniem obu światów.

Przyznam szczerze, że cały scenariusz mnie zainteresował i mimo tego, że no nie jest to branżowy narracyjny szczyt, chciałem wiedzieć co dzieje się dalej i dlaczego te dwie cywilizacje aż tak bardzo się nie znoszą. Sam przekaz związany z głównym wątkiem i szereg innych morałów nawet te 25 lat później zdają się być szalenie aktualne, a może nawet i bardziej niż kiedykolwiek. Fajnym patentem jest to, że początkowo nie rozumiemy Meredy i dopiero z czasem ucząc się jej języka, zaczynamy rozumieć o co jej tak w ogóle chodzi. Szacun dla reżyserów, że potrafili okazać dużo emocji samymi zachowaniami bohaterów, bez wykorzystania słów.

Jeśli zaś chodzi o rozgrywkę, system walki w Tales of Eternia Remastered stanowi jeden z najmocniejszych elementów produkcji. Jeśli nie graliście nigdy w starsze odsłony Tales, a jedynie od Tales of Symphonia w górę, będziecie mocno zaskoczeni tym jak działa tutejszy system walki, który to jednocześnie łączy klasyczne cechy gatunku jRPG jak zarządzanie drużyną, czary, przedmioty użytkowe i tym podobne, z dynamiką starć rodem z Beat'em'upów, gdzie najbardziej emocjonujące chwile to te, gdy możesz wybić przeciwnikowi kły na podłogę i zasadzić mu porządny cios ogłuszający. 

Tales of Eternia Remastered - rozgrywka

Wszystkie starcia odbywają się w czasie rzeczywistym na płaskiej, jednopoziomowej arenie 2D, gdzie gracz bezpośrednio kontroluje jednego z bohaterów, wyprowadzając podstawowe ataki, wykonując proste kombinacje ciosów, blokując uderzenia przeciwników oraz korzystając ze specjalnych technik. Pozostali członkowie drużyny działają zgodnie z wydanymi im rozkazami, a ich zachowanie można dostosować do własnych preferencji taktycznych - ustawienie formacji, na czym lub na kim mają się skupić i jakie ma być ich domyślne zachowanie. Duże znaczenie ma odpowiednie dobieranie umiejętności, wykorzystywanie słabości oponentów oraz współpraca całej ekipy, ponieważ wraz z postępami przygody na drodze stają coraz bardziej wymagający przeciwnicy, a sama gra z racji swojego wieku od pewnego momentu robi się po prostu ciężka. Całość sprawia, że potyczki nie sprowadzają się do bezmyślnego wciskania przycisków, lecz nagradzają refleks, znajomość możliwości drużyny i umiejętne wykorzystywanie dostępnego arsenału.

Równie interesująco wypada system magii, oparty na specjalnych zaklęciach, które bohaterowie mogą rozwijać i wykorzystywać zarówno do zadawania obrażeń, jak i wspierania pozostałych członków drużyny. Szczególną rolę odgrywa tutaj Meredy, dysponująca zdolnością przywoływania potężnych duchów, których moc potrafi całkowicie odmienić przebieg trudniejszego starcia. Nie zabrakło również charakterystycznego dla gatunku rozwoju postaci, zdobywania doświadczenia, wyposażania bohaterów w coraz lepszy ekwipunek oraz stopniowego poszerzania dostępnych możliwości bojowych. Na uwagę zasługuje także rozbudowany system kombinowania technik i zaklęć, dzięki któremu kolejne starcia potrafią przynosić sporo satysfakcji.

Jeśli połączycie to wszystko z fascynującą eksploracją, od czasu do czasu z zagadkami czy też długimi podróżami od miasta do miasta, otrzymacie klasyczne, bardzo magiczne doświadczenie. Na duży plus zasługuje także to jak twórcy dorzucili do projektu trochę usprawnień typu Quality of Life. Teraz możecie wyłączyć lub ograniczać przypadkowe starcia, przyśpieszyć zdobywanie doświadczenia, ułatwić korzystanie z umiejętności i przełączyć parę innych "pstryczków", które ułatwiają zabawę. Osobiście jednak wolę oryginalne doświadczenie, więc z nich nie korzystałem.

Pod kątem samego graficznego odświeżenia, powiedziałbym, że w sumie to szału nie ma. I dobrze. Deweloperzy zamiast silić się na narysowanie całej gry od nowa, co by zepsuło jej klasyczny urok, skupili się na podbiciu rozdzielczości oraz ulepszeniu niektórych elementów otoczenia, co wyszło im subtelnie ale ładnie. Szkoda jednak, że nie pokuszono się o upiększenie modeli postaci, bo ewidentnie trochę gryzą się one z nowymi assetami, które nałożono na stary widok. Na minus zaliczam też i fakt, że nie możemy przełączać się pomiędzy nową a oryginalną oprawą graficzną "w locie", jak ma to miejsce na przykład w Tomb Raiderach czy innych większych remasterach. A myślę, że byłoby fajnie sobie na szybko porównać obie wersje - tak to musicie wychodzić z gry i zmieniać główne ustawienia, co bywa upierdliwe. 

Tales of Eternia Remastered - czy warto zagrać?

Jeśli kochacie klasyczne japońskie RPG z czasów pierwszego PlayStation, na bank swoją kopię Tales of Eternia Remastered macie już zamówioną lub planujecie jej zakup w dniu premiery. Cała reszta musi jednak wiedzieć, że z leciwymi korzeniami wiążą się też pewne problemy, które warto jednak przeboleć dla fantastycznej fabuły, wciągającej rozgrywki i przepięknej magicznej aury, którą miały tylko gry z tamtych czasów. Polecam z całego serca - nie tylko jako fan Tales-ów, ale wychowanek kultowego Szaraka.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Advertisement

Ocena - recenzja gry Tales of Eternia Remastered

Atuty

  • Liczne usprawnienia QoL
  • To nadal fantastyczna, magiczna przygoda
  • Rozgrywka na kilkadziesiąt godzin
  • Rozsądne ulepszenia wizualne

Wady

  • Zremasterowano tylko otoczenie, bez postaci
  • Brak dynamicznej zmiany oprawy jak w innych tego typu remasterach
  • Poziom trudności czasem skacze aż za bardzo
  • Niektóre rozwiązania bywają dziś męczące

Powrót Tales of Eternia sprawia, że miłośnicy kultowych jRPG-ów z czasów pierwszego PlayStation mogą wybrać się w niezapomnianą nostalgiczną podróż do złotej ery tego gatunku. Nie jest to może poziom Final Fantasy 7-9, ale to wciąż cudowna i piękna przygoda!
Graliśmy na: PS5

Igor Chrzanowski Strona autora
cropper