Najlepszy OLED do 2000 zł? Test iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon
Monitor OLED jeszcze do niedawna brzmiał niczym marzenie, ale dziś sensowne konstrukcje, zwłaszcza w promocji, można złapać nie drożej niż klasyczne, ciekłokrystaliczne odpowiedniki. iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon to jeden z przykładów.
Rynek monitorów OLED coraz mocniej schodzi w okolice cen, które jeszcze niedawno były zarezerwowane dla znacznie prostszych konstrukcji LCD, a dobrym przykładem jest w tym wypadku iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon. Za około 1999 zł otrzymujemy bowiem 27-calowy ekran QHD z panelem WOLED LG Display czwartej generacji (META 3.0), odświeżaniem 280 Hz, bardzo krótkim czasem reakcji i rozbudowanym zestawem funkcji dodatkowych. To konfiguracja, która na papierze wygląda jak znacznie droższy monitor gamingowy i takim byłby z pewnością jeszcze rok temu. Oto, co potrafi.
Specyfikacja
iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon korzysta z 27-calowej matrycy WOLED Primary RGB Tandem o rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli. Przy takim rozmiarze daje to zagęszczenie na poziomie 108,79 ppi, więc QHD pozostaje rozsądnym kompromisem pomiędzy szczegółowością obrazu a wymaganiami sprzętowymi podczas grania.
Jedną z najważniejszych cech jest odświeżanie wynoszące 280 Hz. Do tego dochodzi deklarowany czas reakcji 0,03 ms GtG, kąty widzenia 178 stopni w pionie i poziomie oraz obsługa technologii synchronizacji adaptacyjnej. Monitor współpracuje z AMD FreeSync Premium Pro i jest kompatybilny z NVIDIA G-Sync w ramach funkcji Compatible.
Jak przystało na OLED, kontrast statyczny jest w zasadzie nieskończony. Producent deklaruje jasność około 200 nitów dla typowego scenariusza SDR przy APL 100%, natomiast maksymalna jasność HDR sięga około 400 nitów w warunkach określonych przez producenta. Rzeczywiste wartości zależą jednak od wielkości jasnego obszaru na ekranie i działania mechanizmu ABL, co jest naturalną kolejnością rzeczy dla matryc OLED, do czego zresztą wrócimy później.
Zestaw portów jest zdecydowanie bardziej rozbudowany niż w wielu monitorach z tego segmentu, szczególnie OLED do 2000 zł. Do dyspozycji użytkownika oddano DisplayPort 1.4a, dwa HDMI 2.1, dwa USB-A oraz USB-C obsługujące Power Delivery o mocy 65 W. Nie zabrakło także wyjścia słuchawkowego 3,5 mm, głośników i przełącznika KVM. Ten ostatni pozwala wygodnie korzystać z jednego zestawu urządzeń USB przy podłączeniu kilku komputerów, na przykład laptopa i stacjonarki.
Monitor można zamontować na uchwycie VESA 75 x 75, a fabryczna podstawa oferuje szeroki zakres regulacji wraz z funkcją pivot. Wygląda zatem na to, że iiyama podczas tworzenia tego wyświetlacza nie kierowała się maksymalnymi oszczędnościami kosztem wyposażenia.
Budowa i jakość wykonania, ergonomia
Titan Falcon nie próbuje udawać sprzętu dla graczy za pomocą agresywnych dodatków stylistycznych z odpustu. Obudowa jest stonowana, a dominującym materiałem pozostaje matowe tworzywo sztuczne, zgodne zresztą z niemal całym portfolio tej marki.
Jakość spasowania poszczególnych elementów stoi na dobrym poziomie. Nie znajdziemy tutaj charakterystycznego dla tańszych konstrukcji wrażenia nadmiernej podatności obudowy na uginanie czy przypadkowe trzaski. Ramki są przy tym wąskie, a szczególnie dobrze prezentuje się górna oraz boczna część ekranu. Titan Falcon może dzięki temu bez większych problemów znaleźć miejsce także w konfiguracji z dwoma monitorami, bo omawiane ramki są wewnątrz, a nie na zewnątrz.
Znacznie ważniejsza z punktu widzenia codziennej obsługi jest jednak podstawa. Zakres regulacji wysokości wynosi 150 mm, ekran można odchylić o 5 stopni do przodu i 23 stopnie do tyłu, a obrót na boki sięga 45 stopni w obu kierunkach. Dostajemy również możliwość ustawienia panelu w trybie portretowym. Dla jeszcze bardziej wymagających przewidziano system montażowy VESA, więc bez problemu umieścimy go na dedykowanym ramieniu.
Są jeszcze głośniki, o których wspomnieliśmy, ale zestaw (2x 5W) należy potraktować jako przydatny dodatek, a nie zamiennik osobnego zestawu audio. Dźwięk jest wystarczający do filmików, materiałów internetowych czy komunikatów systemowych, ale brakuje mu przede wszystkim niskich tonów i większej przestrzeni. Wiadomo, w monitorze ciężko upchnąć 40-centymetrowy subwoofer ze wzmacniaczem 1000 W, więc tutaj raczej nie ma się czego czepić.
Kolory i kontrast
Najważniejszym elementem Titan Falcon pozostaje oczywiście panel WOLED. Wykorzystano tutaj czwartą generację rozwiązania LG Display z technologią META 3.0 i strukturą Primary RGB Tandem. W porównaniu ze starszymi generacjami producent panelu położył większy nacisk na efektywność energetyczną oraz możliwości uzyskania wyższej luminancji.
Największą różnicę względem typowych monitorów LCD widać jednak nie w samych liczbach dotyczących jasności, lecz w sposobie prezentowania obrazu. Piksele OLED mogą zostać całkowicie wygaszone, dzięki czemu czerń pozostaje rzeczywiście czarna. W ciemnych scenach pozwala to uzyskać kontrast, którego klasyczne podświetlenie LCD nie jest w stanie zaoferować bez zastosowania zaawansowanego lokalnego wygaszania, a nawet z nim ciężko o identyczny efekt kontrastowy.
Pomiary pokrycia przestrzeni barwnych również wypadają bardzo dobrze. Dla sRGB uzyskaliśmy 99,9% pokrycia przy 164,8% objętości. W przypadku szerszych gamutów, dla Adobe RGB było to odpowiednio 90,3% przy113,5% objętości, a dla DCI-P3 99,1% pokrycia przy 116,7% objętości.
sRGB
Tak szeroka paleta sprawia, że monitor nie ogranicza się do zastosowań gamingowych. Titan Falcon może być wykorzystywany również przy pracy z materiałami graficznymi i wideo, chociaż osoby wymagające bezwzględnej zgodności kolorystycznej nadal powinny zainteresować się profesjonalną kalibracją.
Temperatura bieli wyniosła 6687 K, czyli wynik pozostaje stosunkowo blisko wartości referencyjnej 6500 K. Fabryczne ustawienia nie są perfekcyjne, choć jak na gamingowy model naprawdę dobre. Średni błąd Delta E dla przestrzeni sRGB wyniósł zaledwie 2,3, więc nawet nie jest zauważalny dla ludzkiego oka.
HDR
iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon jest szczególnie interesujący w materiałach HDR, ponieważ możliwość niezależnego wygaszania pikseli z OLED pozwala połączyć bardzo jasne elementy z niemal absolutną czernią znajdującą się tuż obok. Titan Falcon wykorzystuje tę właściwość bardzo dobrze.
Podczas testów monitor osiągnął maksymalnie około 1417 nitów przy 1-procentowym oknie testowym. Taka wartość dotyczy niewielkiego, jasnego fragmentu obrazu, dlatego nie należy traktować jej jako poziomu jasności całego ekranu. Właśnie w takich punktowych rozbłyskach OLED pokazuje jednak swoją przewagę. Refleksy, światła czy eksplozje potrafią wyglądać bardzo efektownie, gdy otacza je głęboka czerń. Takie właściwości są poza zasięgiem monitorów LCD, nawet posiadających lokalne wygaszanie FALD.
Przy większej powierzchni obrazu jasność spada do około 317 nitów. Jest to związane z charakterystyką działania panelu oraz systemem ABL, który ogranicza pobór energii i temperaturę przy wyświetlaniu dużych jasnych obszarów. W SDR maksymalna jasność wynosi około 200 nitów w typowym scenariuszu, natomiast przy pełnym białym ekranie uzyskaliśmy około 320 nitów. Monitor nie będzie mieć zatem żadnych problemów z jasnością nawet w dobrze oświetlonym pomieszczeniu, a na wieczornych sesjach gamingowych sami będziecie chcieli ją obniżyć, żeby nie biło po oczach.
Monitor obsługuje HDR10 i spełnia wymagania standardu VESA DisplayHDR True Black 500. Nie znajdziemy natomiast Dolby Vision ani HDR10+. Pewnym minusem pozostaje również brak automatycznego przełączania w tryb HDR po otrzymaniu odpowiedniego sygnału. Użytkownik musi to po prostu zrobić to ręcznie w menu ekranowym.
Wydajność matrycy
iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon to przede wszystkim monitor gamingowy i nawet jeśli usuniemy z równania wszystkie powyżej omawiane zalety, ma bardzo mocne argumenty. Odświeżanie 280 Hz w połączeniu z technologią OLED pozwala uzyskać bardzo płynny obraz. Piksele reagują praktycznie natychmiast we wszystkich zakresach, dzięki czemu podczas szybkiego obracania kamery czy przemieszczania się obiektów nie pojawia się typowe dla wolniejszych LCD rozmycie.
Deklarowane 0,03 ms GtG dobrze oddaje charakter panelu, choć oczywiście nie należy traktować tej liczby jako uniwersalnej wartości osiąganej w każdych warunkach. W rzeczywistym użytkowaniu ważniejszy jest brak wyraźnego smużenia i bardzo dobra ostrość ruchu. Przy 280 Hz różnica względem standardowych monitorów OLED o zakresie 144-165 Hz jest również zauważalna, szczególnie w szybkich grach.
Input lag dodatkowo pozostaje bardzo niski i mieści się na poziomie charakterystycznym dla współczesnych monitorów OLED. Taki niskie opóźnienie nie stanowi przeszkody nawet w dynamicznych produkcjach sieciowych, gdzie szybka reakcja na wydarzenia pojawiające się na ekranie ma ogromne znaczenie. OLED to jest jednak OLED, nawet taki za 2000 zł.
I tak, monitor wspiera Adaptive-Sync, który pozwala dodatkowo zsynchronizować częstotliwość odświeżania z liczbą generowanych klatek. Monitor obsługuje FreeSync Premium Pro oraz G-Sync Compatible, więc zarówno użytkownicy kart AMD Radeon, jak i NVIDIA GeForce mogą korzystać z synchronizacji adaptacyjnej.
Nie udało się natomiast całkowicie uniknąć charakterystycznego dla OLED-ów efektu VRR flicker. Zjawisko jest szczególnie łatwe do zauważenia w ciemnych i ciemnoszarych scenach, gdy liczba klatek zmienia się w szerokim zakresie. Nie jest to przypadłość ograniczona wyłącznie do Titana Falcona, lecz cecha związana z działaniem technologii OLED. Poszczególni producenci próbują niwelować ten efekt różnymi sztuczkami, ale żadnemu jeszcze nie udało się tego wyeliminować, niezależnie czy mówimy o modelach za 2000 zł czy 6000 zł.
Podsumowanie
iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon to debiut marki w świecie OLED-ów, który od razu trafia w bardzo konkurencyjny segment. Przy cenie oscylującej wokół 2000 zł otrzymujemy 27-calowy panel QHD z odświeżaniem 280 Hz, bardzo krótkim czasem reakcji, szerokim gamutem, znakomitym kontrastem i mocnym trybem HDR, który w środku skrywa najnowszą technologię matryc od LG, a nie żadne przestarzałe panele sprzed 4 lat.
Najważniejszą zaletą pozostaje jakość obrazu. Czerń charakterystyczna dla OLED-ów, bardzo wysoki kontrast, szeroka paleta barw oraz świetna ostrość ruchu tworzą zestaw, który trudno uzyskać przy podobnym budżecie za pomocą klasycznej matrycy LCD. Ba, bez wyciągnięcia z portfela kilku tysiaków na LCD wyposażonego w naprawdę dobrą implementację funkcji BFI (Black Frame Insertion), zrównanie się pod względem szybkości do tego OLED-a jest fizycznie niemożliwe. Problem jest tylko taki, że BFI = migotanie ekranu, a wielu użytkowników jest na ten efekt szczególnie wyczulona.
Podsumowując, iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon bardzo mocno wpisuje się w kategorię monitorów, które przy budżecie około 2000 zł warto brać pod uwagę w pierwszej kolejności. Otrzymujemy tutaj połączenie QHD, 280 Hz, najnowszej technologii Tandem OLED oraz bogatego wyposażenia, które jeszcze do niedawna wymagało znacznie większego budżetu. Jeżeli szukacie 27-calowego OLED-a do grania, pracy oraz konsumpcji treści i macie do wydania właśnie tyle, Falcona jak najbardziej możemy z czystym sumieniem polecić. W ogóle, do czego to doszło, że tak dobre monitory są dzisiaj tak tanie? Szok.
Atuty
- Matryca Tandem OLED o świetnych parametrach
- Prawdziwy HDR bez udawania
- Szeroka paleta barw nie tylko do gamingu
- USB z Power Delivery oraz KVM
- Solidna jakość wykonania
- Atrakcyjna cena w odniesieniu do możliwości
Wady
- Trochę szkoda, że PD tylko 65 W
- Mocne przesycenie barw może być i zaletą, i wadą
- VRR Flickering jak to w OLED-zie
Dysponując budżetem do 2000 zł i świadomie wybierając OLED, GOB2701QSC-B1 Titan Falcon bez wątpienia jest jedną z ciekawszych pozycji w sklepach. Czy można lepiej? Owszem, ale nie w tej cenie.
Przeczytaj również
Komentarze (2)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych