Minecraft Dungeons II - recenzja gry. Diablo IV w dziecięcym wydaniu?

Minecraft Dungeons II - recenzja i opinie o grze [PS5, XSX, NS2, NS, PC]. Diablo IV w dziecięcym wydaniu?

Igor Chrzanowski | Dzisiaj, 15:00
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Pierwszy Minecraft Dungeons okazał się być bardzo ciekawą produkcją, która łączyła styl rozgrywki a'la Diablo ze stylem kultowej marki Mojang. Czy jednak wyczekiwany sequel poprawia bolączki poprzednika? Zapraszamy do recenzji Minecraft Dungeons II.

Ekipa Mojang nie kryje się już z tym, że jest najważniejszym źródłem utrzymania całego gamingowego oddziału Microsoftu, a co za tym idzie każda kolejna premiera sygnowana logotypem Minecrafta jest bardzo ważnym wydarzeniem nie tylko dla Xboksa, ale także i całej branży. Wszakże 425 milinów sprzedanych kopii głównego Minecrafta i aż 300 tysięcy nowych graczy dziennie to wyniki, których w branży nie osiąga dosłownie nikt, nawet Rockstar, Sony czy szereg chińsko-koreańskich molochów tej branży.

Dalsza część tekstu pod wideo

Na premierę Minecraft Dungeons II czekało zatem naprawdę sporo osób, a z racji tego, że jesteśmy w dość gorącym okienku, deweloperzy z Double Eleven, którzy to dostali przywilej stworzenia sequela swojej poprzedniej produkcji, musieli odczuwać niemałą presję ze strony wydawcy oraz samych graczy. Czy "dziecięce Diablo" ma szansę walczyć z największymi tytułami tej jesieni? Sprawdźmy!

Minecraft Dungeons II - nowy wymiar frajdy

Fabularnie nowa produkcja Double Eleven nie wymaga znajomości poprzednika, bowiem po malutkim podsumowaniu historii z części pierwszej, od razu wrzuca nas w wir nowych wydarzeń ze świeżym zagrożeniem. Minecraft Dungeons II rozpoczyna się bowiem od zniszczenia obozu bohaterów znanego z "jedynki", gdzie szybko okazuje się, że to dopiero początek problemów, ponieważ w świecie Minecrafta zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Pojawiają się tajemnicze szczeliny, z mobów unoszą się dusze, a za całym zamieszaniem znów stoją Złosadnicy oraz ich Rada, która w swojej głupocie nasyciła się nieznaną sobie magią z innego wymiaru. Bohaterowie uciekają ze starego kontynentu, przypływając do nowej spokojnej przystani, skąd wyruszamy na kolejną misję ratowania Nadziemia.

Kluczową rolę w nowym konflikcie odgrywa pierwszy od 14 lat istnienia marki nowy wymiar, znany jako Sift. Jest to zdecydowanie najbardziej nietypowy element świata Minecraft Dungeons II i główny motyw mogący napędzić sprzedaż gry, bowiem ci którzy zobaczą Sift w zwykłym Minecrafcie, będą chcieli pozwiedzać go także w ramach recenzowanej dziś przygody. Nasi bohaterowie wchodzą do Siftu poprzez magiczne "szczeliny", które masowo otwierają złosadniccy magowie, a z których wypełzają nie tylko znane nam bestie, ale też i zupełnie nowe, zaskakujące potwory. Nie oznacza to jednak, że nowy wymiar jest bezapelacyjnie złym miejscem. 

Na pierwszy rzut oka, gdy odwiedzicie początkowe szczeliny zobaczycie, że w gruncie rzeczy to naprawdę piękny, uroczy, utrzymany w słodkich pastelowych barwach świat, gdzie aż rozkosznie jest popatrzeć na żelowe żabki czy inne milisuńskie stworki. Gorzej będzie, jeśli któryś z nich się na ciebie wkurzy. Oj moi kochani drodzy państwo, lepiej ich nie wkurzać. Wiele żyjących tak stworzeń jest dość silna i podczas obrony potrafi stanowić nawet większe wyzwanie niż zastępy zombie, szkieletów, creeperów czy złosadników. Mieszkańcy Siftu nie są jednak agresywni sami z siebie - ich zachowanie jest naturalną reakcją obronną na intruzów jakimi są tam złosadnicy, którzy to jak zwykle kierowani swoją zachłannością rozrabiają jak na łobuzów przystało.

Minecraft Dungeons II - dziecięca wersja Diablo?

Przejście fabuły w Minecraft Dungeons zajmowało około 5-6 godzin, jednak w przypadku recenzowanego dziś Minecraft Dungeons II będzie to znacznie więcej, albowiem nowy tytuł Double Eleven ma swego rodzaju otwarty świat - trochę jak w Diablo IV, ale moim zdaniem bliżej temu do czegoś pokroju takiego Diablo 3,5 - otwarty, ale nie tak masywny i nie tak złożony. Gra jest bowiem robiona z myślą o młodszych graczach, dlatego przygotowano szereg ułatwień - co dosłownie kilkaset metrów mamy stacje wagoników będące teleportami, jeszcze częściej występują checkpointy do odradzania się po śmierci, a w przypadku gdybyśmy się zgubili wystarczy wcisnąć lewą gałkę, (grałem na Xbox Series X) aby pokazał się ślad podpowiedzi mówiący nam, w którym kierunku mamy iść.

Same podstawy rozgrywki są bardzo zbliżone do poprzedniczki. Tutaj znów nie ma typowych klas postaci, a cały build możemy przygotować dokładnie tak jak nam się to zamarzy, bez żadnych ograniczeń - możemy być ciężkim tankiem, szybszym a'la łotrzykiem, walczyć dystansowo i tak dalej. Jednym z największych problemów pierwszego Minecrafta Dungeons były takie dość staroszkolne ograniczenia, pokroju limit amunicji strzał czy mało intuicyjne korzystanie z niektórych mechanik. Dziś to już przeszłość, bowiem "dwójka" stawia na płynność i lekkość zabawy, aby mogli się nią cieszyć mniej doświadczeni gracze. 

Strzały są praktycznie nielimitowane, ale mają pewien cooldown, w jakim uzupełniają nasze zapasy, co w zależności od różnych rodzajów broni, ma inne wartości - na przykład ciężka kusza ma 8 pocisków a łuk ma 12. Podobnie jest z fiolkami leczącymi życie - nie musimy ich zbierać, kupować, magazynować. Ot po prostu co jakiś czas wymaga to małego cooldownu po spożyciu. Podczas walki leczyć możemy się także jedzeniem jakie wypada z przeciwników lub innymi czarami. Nowością w ekwipunku są tu także tak zwane Talizmany, czyli przedmioty, które po założeniu nadają nam pasywne efekty i umiejętności. 

Możecie w ten sposób na przykład zwiększyć zdrowie, obronę, szczęście, czy nawet zyskać zwierzęcego towarzysza, zupełnie tak jak w Torchlight. Sama konstrukcja misji oraz sposób prowadzenia progresji są całkiem niezłe, ale opowieść jest bardziej tłem dla zabawy, aniżeli jakimś wybitnym rozwinięciem lore Minecrafta. Misje głównie polegają na schemacie idź do typka A, potem walcz, dalej idź do typka B, znów walcz, kliknij jakiś przełącznik, opuść most, a na koniec wejdź do szczeliny skopać parę potworków. Jak na ten rodzaj gry i docelową bazę użytkowników, uważam że tyle wystarczy, ale bardziej wymagający miłośnicy gatunku mogą poczuć się rozczarowani.

Minecraft Dungeons II - czy warto zagrać?

Minecraft jest już na tyle popularną marką, że chyba zna ją dosłownie każdy, ale czy każdy powinien zagrać w Minecraft Dungeons II? Myślę, że najwięcej frajdy poczują tutaj rodzice z dzieciakami, którzy będą mogli cieszyć się ze wspólnej walki ze złem, odkrywaniem świata oraz bajeranckimi efektami na ekranie. Nie jest to jednak tytuł, w którym najmłodsi poradzą sobie samodzielnie, bo nawet na normalnym czy łatwym poziomie trudności mogą poczuć się nieswojo ze skokami wyzwania, jakie miewa gra. Niemniej jednak to bardzo dobry, solidny tytuł dla fanów serii. Jeśli zaś jesteś fanatykiem Diablo czy Path of Exile, śmiało możesz dać jej szansę, ale nie oczekuj złożonego systemu zabawy post-fabularnej. 

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Advertisement

Ocena - recenzja gry Minecraft Dungeons II

Atuty

  • Wielki, ciekawy świat do zwiedzania
  • Nowy wymiar robi robotę
  • System walki, który daje sporo satysfakcji
  • Większa dynamika względem poprzednika
  • Przyjemne zmiany QoL

Wady

  • Problemy z balansem trudności
  • Czasem wieje nudą
  • Historia jest jak zwykle "taka se"
  • Misje poboczne bywają mało angażujące

Minecraft Dungeons II to zaskakująco dobra gra z wieloma świetnymi rozwiązaniami, w jakiej mogą zakochać się zarówno dorośli jak i dzieciaki. Nadal jednak brakuje tutaj "tego czegoś", co przyćmiłoby konkurencyjne produkcje.
Graliśmy na: XSX|S

Igor Chrzanowski Strona autora
cropper