Genesis Nitro 800 - test fotela. Duży, wygodny i dobrze wyceniony
Genesis Nitro 800 kosztuje obecnie około 699 zł, a więc trafia w jeden z najbardziej zatłoczonych fragmentów rynku foteli gamingowych. To poziom, na którym nie wystarczą już efektowne przeszycia, wycięty w oparciu otwór i słowo „PRO” zapisane odpowiednio dużą czcionką. Fotel musi być wygodny, stabilny i wykonany tak, żeby po kilku tygodniach nie zaczął przypominać wysłużonego krzesła z sali konferencyjnej.
Nitro 800 podchodzi do tematu dość rozsądnie. Otrzymujemy metalową konstrukcję, szerokie siedzisko, materiałową tapicerkę, mechanizm multiblock, podłokietniki 4D oraz dwie poduszki z pianki zapamiętującej kształt. Producent wyceniał ten model początkowo na 899 zł, ale dziś w dużych sklepach można znaleźć go za 699 zł. I właśnie przy tej cenie całość zaczyna wyglądać naprawdę interesująco.
Nie jest to fotel udający pełnoprawną konstrukcję ergonomiczną z segmentu biurowego. Zachowuje gamingową formę, wysokie oparcie oraz dodatkowe poduszki. Tyle że zamiast agresywnej ekoskóry i twardego siedziska dostajemy szeroką, materiałową konstrukcję nastawioną przede wszystkim na wygodę.
Szczegóły techniczne fotela Genesis Nitro 800
- Materiał obicia: tkanina
- Konstrukcja i podstawa: metalowe
- Wypełnienie: pianka
- Szerokość siedziska: 52 cm
- Głębokość siedziska: 50 cm
- Regulacja wysokości siedziska: 47-53 cm
- Wysokość oparcia: 83,5 cm
- Maksymalny kąt odchylenia oparcia: 135 stopni
- Mechanizm: multiblock z funkcją bujania
- Podłokietniki: regulacja 4D
- Poduszki: zagłówkowa i lędźwiowa z pianki memory foam
- Kółka: 60 mm, nylonowe z powłoką CareGlide
- Rekomendowany wzrost użytkownika: 160-195 cm
- Maksymalne obciążenie: 150 kg
- Gwarancja: 24 miesiące
- Cena: około 699 zł
Fotel przyjeżdża w sporym i ciężkim kartonie, czego trudno uniknąć przy metalowej konstrukcji oraz szerokim siedzisku. Sam montaż okazał się jednak bardzo prosty. Składałem Nitro 800 samodzielnie i całość zajęła mi około 40 minut, bez kombinowania, szukania właściwego ustawienia elementów oraz siłowania się ze śrubami. Poszczególne części są dobrze dopasowane, a instrukcja prowadzi przez proces wystarczająco czytelnie. Pomoc drugiej osoby może ułatwić połączenie oparcia z siedziskiem, ale zdecydowanie nie jest niezbędna. To ważne, bo spotkałem już fotele, przy których najtrudniejszym etapem testu była próba zrozumienia, dlaczego dwa fabrycznie przygotowane otwory dzieli pół centymetra.
Po złożeniu Nitro 800 sprawia bardzo solidne wrażenie. Nic nie grzechocze, elementy nie mają niepokojących luzów, a konstrukcja pozostaje stabilna podczas siadania, odchylania oparcia i korzystania z funkcji bujania. W trakcie testów nie pojawiło się też jakiekolwiek skrzypienie. To oczywiście nie daje odpowiedzi, jak mechanizm będzie zachowywał się po dwóch czy trzech latach, ale pierwsze wrażenie jest bardzo dobre. Fotel nie wygląda ani nie brzmi jak produkt, na którym oszczędzano w miejscach niewidocznych na zdjęciu.
Genesis Nitro 800 - wygląd i wykonanie
Wariant NFG-2245 jest szary, a zastosowana tkanina ma delikatnie melanżową strukturę, która trochę przypomina jeans. Na żywo wypada ciekawiej niż na typowych zdjęciach produktowych. Nie jest krzykliwa, nie zamienia stanowiska w kokpit samochodu wyścigowego, ale jednocześnie pozwala fotelowi wyróżnić się na tle dziesiątek niemal identycznych, czarnych konstrukcji. Materiał pokrywa zarówno siedzisko, jak i oparcie. W codziennym użytkowaniu jest przyjemniejszy od ekoskóry, szczególnie podczas cieplejszych dni i dłuższych sesji. Nie daje tego charakterystycznego uczucia przyklejania się do fotela, a przy okazji nie powinien zacząć łuszczyć się po kilku sezonach.
Nie oznacza to, że tkanina pozostanie idealna bez jakiejkolwiek pielęgnacji. Łatwiej zbiera drobinki i kurz, a rozlany napój może być większym problemem niż przy gładkim obiciu. To jednak kompromis, który przy fotelu przeznaczonym do wielogodzinnego siedzenia przyjmuję bez większego zastanowienia.
Siedzisko jest szerokie i trafia w dobry punkt z miękkością
Najważniejsze pytanie brzmi oczywiście: jak się na tym siedzi? W przypadku Nitro 800 odpowiedź jest prosta - naprawdę wygodnie. Siedzisko ma 52 cm szerokości i 50 cm głębokości, nie jest więc kolejną ciasną konstrukcją z mocno podniesionymi bokami, które na zdjęciu wyglądają sportowo, a w praktyce uciskają uda. Przy moich 176 cm wzrostu mogłem bez żadnego problemu ustawić wysokość tak, aby stopy leżały płasko na podłodze. Nie odczuwałem nacisku pod udami ani pośladkami, a szeroka powierzchnia pozwala swobodnie zmieniać pozycję. Producent rekomenduje fotel osobom mierzącym od 160 do 195 cm, ale z własnego doświadczenia mogę potwierdzić przede wszystkim środkową część tego zakresu.
Piankę określiłbym jako średnio miękką. Nie jest sprężysta i nie wybija użytkownika do góry, ale nie wpada też w twardość typową dla części foteli gamingowych. Siedzisko poddaje się pod ciężarem ciała, zachowując przy tym właściwe podparcie. To jeden z tych elementów, które trudno atrakcyjnie sprzedać w specyfikacji, ale łatwo docenić po kilku godzinach. Nitro 800 nie próbuje wymuszać jednej pozycji za pomocą wysokich boczków. Daje trochę przestrzeni i właśnie dlatego sprawdza się nie tylko podczas grania, lecz także przy zwykłej pracy przy komputerze.
Podłokietniki 4D bez luzów, ale poduszki mają swoje kaprysy
Podłokietniki można regulować w czterech płaszczyznach: góra-dół, przód-tył, na boki oraz przez zmianę kąta ustawienia. Pozwala to dopasować ich położenie do wysokości biurka, sposobu trzymania kontrolera albo ułożenia rąk na klawiaturze. Co ważne, w testowanym egzemplarzu mechanizmy trzymały się sztywno. Nie zauważyłem luzów, przypadkowego przesuwania ani irytującego grzechotania. To niby detal, ale właśnie ruchome podłokietniki często jako pierwsze zdradzają, że producent próbował zmieścić zbyt wiele regulacji w zbyt niskim budżecie.
Genesis Nitro 800 - regulacje
Poduszka zagłówkowa jest mocowana magnetycznie, pozostaje na właściwym miejscu i sama w sobie sprawdza się bardzo dobrze. Jest miękka, wygodna i przyjemnie podpiera głowę, dlatego podczas normalnego korzystania z fotela trudno mieć do niej większe zastrzeżenia. Problem pojawia się dopiero po jej zdjęciu. Twarde elementy magnetycznego mocowania są wtedy bardzo mocno wyczuwalne pod głową, przez co bezpośrednie oparcie się o zagłówek staje się zwyczajnie niekomfortowe. Poduszka nie jest więc dodatkiem, z którego można zrezygnować zależnie od upodobań - w praktyce musi pozostać na swoim miejscu. Na szczęście jest na tyle miękka i dobrze wyprofilowana, że nie stanowi to problemu podczas codziennego użytkowania.
Gorzej rozwiązano mocowanie poduszki lędźwiowej, ponieważ w zasadzie go nie ma. Producent nie zastosował paska, magnesu ani innego zabezpieczenia. Poduszka po prostu leży między plecami, a oparciem, przez co przy wstawaniu albo częstym zmienianiu pozycji potrafi się przesunąć. Szkoda, bo sama poduszka jest bardzo wygodna i dobrze podpiera dolną część pleców. Nie miałem powodów, żeby z niej rezygnować, ale co jakiś czas trzeba poprawić jej ułożenie. Największa wada fotela okazuje się więc prozaiczna i prawdopodobnie możliwa do rozwiązania jednym prostym paskiem.
Mechanizm multiblock daje sporo swobody
Nitro 800 pozwala regulować wysokość siedziska w zakresie od 47 do 53 cm, zmieniać kąt oparcia do 135 stopni oraz korzystać z funkcji bujania. Mechanizm multiblock umożliwia zablokowanie wybranego ustawienia, dlatego fotel można szybko przestawić z bardziej wyprostowanej pozycji do pracy na luźniejszą, odpowiednią do oglądania filmu albo grania na kontrolerze. Zakres 135 stopni w zupełności wystarcza do odpoczynku. Nie jest to łóżko i dobrze, że Genesis nie próbuje nim być. Przy mocnym odchyleniu konstrukcja nadal zachowuje stabilność, a metalowa podstawa nie daje poczucia, że za chwilę cały zestaw wybierze się razem z użytkownikiem w podróż do tyłu.
Genesis Nitro 800 - fotel gamingowy za ok. 699 zł
Regulacje są przy tym łatwo dostępne i nie wymagają walki z mechanizmem. Po pierwszym ustawieniu większość użytkowników prawdopodobnie nie będzie zmieniać wysokości codziennie, ale możliwość swobodnego przechodzenia między pracą, graniem i odpoczynkiem pozostaje jednym z mocniejszych punktów tego modelu. Kółka mają średnicę 60 mm i według specyfikacji wykonano je z nylonu pokrytego powłoką CareGlide. W praktyce jeżdżą po podłodze bardzo cicho i płynnie. Nie wydają charakterystycznego plastikowego terkotu, nie stawiają dużego oporu i nie zmuszają do podnoszenia fotela przy każdej niewielkiej zmianie pozycji.
Metalowa podstawa oraz szeroka konstrukcja sprawiają, że Nitro 800 jest ciężki, ale w tym przypadku masa działa na jego korzyść. Fotel stoi pewnie, nie kołysze się na boki i nie sprawia wrażenia delikatnego. Nawet podczas odchylania oraz bujania żaden z elementów nie zaczął pracować osobno. Po wcześniejszym korzystaniu z różnych foteli gamingowych właśnie połączenie wygody, szerokiego siedziska i stabilności uważam za największą zaletę Nitro 800. Ten model nie psuje dobrego pierwszego wrażenia serią drobnych niedoróbek i chwała mu za to. Polska firma wykonała kawał solidnej roboty.
Czy warto kupić Genesis Nitro 800?
Przy cenie około 699 zł Genesis Nitro 800 jest bardzo mocną propozycją dla osób, które szukają dużego, wygodnego fotela gamingowego z materiałowym obiciem. Siedzisko nie uciska ud, pianka trafia w rozsądny punkt między miękkością a podparciem, podłokietniki nie grzechoczą, a cała konstrukcja pozostaje stabilna i cicha.
To nadal fotel gamingowy, a nie zaawansowany model ergonomiczny z regulacją głębokości siedziska, podparciem zsynchronizowanym z ruchem ciała i rozbudowanym mechanizmem dopasowania oparcia. Tyle że Genesis nie próbuje sprzedawać go za dwa czy trzy tysiące złotych. Tak naprawdę, najbardziej przeszkadza mi brak jakiegokolwiek mocowania poduszki lędźwiowej. A to przecież drobnostka. Magnetyczny zagłówek pokazuje, że producent potrafił podejść do tematu ciekawiej, dlatego luźna poduszka wygląda jak niedokończony fragment bardzo dobrze przemyślanej konstrukcji.
Poduszki zagłówkowej lepiej nie zdejmować. Bez niej twarde elementy magnetycznego mocowania bardzo mocno uwierają w głowę. Sama poduszka jest na szczęście miękka i wygodna, więc podczas normalnego siedzenia problem znika. Mimo tego Nitro 800 łatwo polecić. Montaż jest prosty, materiał przyjemny, zakres regulacji szeroki, a komfort siedzenia stoi na poziomie, którego nie zawsze można oczekiwać w tej cenie. Za około 699 zł otrzymujemy bardzo wygodną i solidną konstrukcję z dwoma irytującymi, ale łatwymi do zaakceptowania kompromisami.
Atuty
- Bardzo wygodne i szerokie siedzisko
- Dobrze dobrana, średnio miękka pianka
- Przyjemna, oddychająca szara tapicerka o strukturze przypominającej jeans
- Stabilna metalowa konstrukcja bez luzów i skrzypienia
- Sztywne i użyteczne podłokietniki 4D
- Miękka i bardzo wygodna poduszka zagłówkowa
- Wygodna poduszka lędźwiowa z pianki memory foam
- Ciche kółka CareGlide
- Prostota montażu
- Bardzo dobry stosunek jakości do ceny
Wady
- Poduszka lędźwiowa nie ma żadnego mocowania
- Bez poduszki zagłówkowej twarde elementy magnetyczne mocno uwierają w głowę
- Brak bardziej zaawansowanych regulacji znanych z foteli ergonomicznych
Genesis Nitro 800 nie próbuje wynaleźć fotela gamingowego od nowa. Za około 699 zł oferuje jednak dokładnie to, czego oczekiwałbym od udanej konstrukcji tej klasy: wygodę, przestrzeń, solidność oraz wystarczająco szeroki zakres regulacji. Gdyby poduszka lędźwiowa dostała prosty pasek albo magnes, lista istotnych zastrzeżeń byłaby naprawdę krótka.
Przeczytaj również
Komentarze (5)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych