Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 20.09.2020
PowerA Spectra Enhanced i PowerA Enhanced – recenzja kontrolerów. Rozszerzone opcje w 2 odsłonach
1120V

PowerA Spectra Enhanced i PowerA Enhanced – recenzja kontrolerów. Rozszerzone opcje w 2 odsłonach

PowerA wprowadził na rodzimy rynek kolejne kontrolery dla sympatyków rozgrywki na konsolach Microsoftu oraz entuzjastów zabawy na PC. Jeden stawia na rozbudowane opcje, drugi dorzuca oświetlenie. Jak wypadają PowerA Spectra Enhanced i PowerA Enhanced? Zapraszamy na naszą recenzję. 

PowerA rozszerza ofertę na polskim rynku i bez wątpienia ciekawą opcją dla wielu graczy mogą okazać się „Ulepszone” pady. Spędziłem z kontrolerami Enhanced kilka tygodni, by móc przekonać się, że jest to bardzo solidna alternatywa dla oryginalnego pada Microsoftu. Gracze muszą wziąć pod uwagę jedną kwestię – obie propozycje trzeba podłączyć do urządzeń przy pomocy dołączonych kabli. Jeśli jednak nie jest to dla Was problem, recenzowane PowerA Spectra Enhanced i PowerA Enhanced mogą Was niezwykle zainteresować.

XboxZanim jednak przejdę do omawiania poszczególnych padów, muszę wspomnieć o kluczowym fakcie. W recenzji będę przedstawiał PowerA Enhanced w niebieskim kolorze, ale już wkrótce na rynku pojawi się również jego zielona wersja – także w tym wypadku kolor będzie płynnie przechodził z jaśniejszego w ciemny i możecie go zobaczyć tutaj. W dodatku, PowerA współpracuje z Microsoftem, dzięki czemu kontrolery dostosowane są do rozgrywki na Xboksie One oraz PC, ale będą również działać na Xboksie Series X i Xboksie Series S. Producent jest partnerem korporacji z Redmond, więc gracze mogą liczyć na łatwe przejście pomiędzy generacjami – kupując jednego pada możecie z niego korzystać na dwóch generacjach Xboksów i komputerach osobistych.

PowerA Enhanced, czyli znana podstawa

PowerA Spectra Enhanced i PowerA Enhanced - pokazanie przejścia koloru

PowerA nie tylko oferuje przewodową alternatywę do kontrolerów Microsoftu, ale w pewien sposób rozbudowuje opcje. Recenzowany model PowerA Enhanced potrafi zauroczyć wyglądem, bowiem na przedni panel wybrany został całkiem efektowny motyw – PowerA to jeden z producentów, który często zaskakuje wyglądem urządzeń, a jego sprzęty zdobione są klimatycznymi grafikami z gier, jednak w tym wypadku zdecydowano się tylko na kolor. Mimo to trudno propozycji nie można odmówić uroku: ciemny niebieski (indygo), znajdujący się na gripach, przechodzi w jaśniejszy kolor, który umiejscowiony został bliżej przycisków. Na przednim panelu nie widzimy wielu nowości – klasyczny dla Microsoftu układ analogów, pojedynczy krzyżak oraz wyraźnie wystające przyciski funkcyjne z dwoma klawiszami odpowiedzialnymi za funkcje. Firma nie zapomniała o klikalnym logo Xboksa oraz wejściu na słuchawki.

Układ jest standardowy i podobne wrażenia pojawiają się po chwyceniu pada w ręce. Recenzowany PowerA Enhanced bardzo przypomina sprzęt Microsoftu, ale jest od niego lżejszy. Przyciski funkcyjne (Y, B, A, X) otrzymały jednostajne przełączniki, więc podczas rozgrywki czujemy wyraźne kliknięcie, a aktywacja odbywa się po pełnym ruchu – switch jednocześnie płynnie odskakuje i pozwala na wykonanie kolejnych ruchów. D-pad również wyraźnie sygnalizuje działanie, jednak ruch jest bardziej miękki – podobne uczucie oferują pady Microsoftu. Nie pojawia się tutaj pożądane przez wielu kliknięcie znane z myszek (bardzo dynamiczna akcja), choć nawet w zastosowanej wersji możemy bez problemu rozegrać satysfakcjonujące starcia. Solidnie opracowano analogi, które są wklęsłe, posiadają wyraźnie zarysowaną linię środka i na bokach wprowadzono odczuwalne pod kciukami wypustki. Ich ruch jest płynny, a podczas pełnego naprężenia grzybek błyskawicznie wraca do punktu 0. W trakcie rozgrywki bez problemu wykonamy pełen ruch bez obawy o jakiekolwiek problemy.

PowerA Enhanced, czyli podstawa z ulepszeniami

PowerA Spectra Enhanced i PowerA Enhanced - prezentacja triggerów i bumperów

Producent nie mógł zapomnieć o LB/RB i LT/RT. Te pierwsze charakteryzują się bardzo krótkim kliknięciem, skutecznym w seryjnych akcjach, podczas których chcemy wykorzystać pełne możliwości naszej postaci lub broni. Przełącznik bardzo szybko wraca na miejsce początkowe, ale co ważne – PowerA nie zadbało o wolną strefę. Przyciski LB/RB są opływowe,  na skrajnych i centralnych  obszarach ich działanie jest płynne, ale przy samym środku, im bliżej loga Xboksa (LB – prawa strona, RB – lewa strona) nie możemy wykonać aktywacji. W trakcie gry nie odczułem problemu z tym elementem, ponieważ „pusta” przestrzeń jest mała, a moje palce wskazujące zawsze układały na maksymalnie w połowie przycisku. Muszę też wspomnieć, że często kliknięcie odbywa się już przy samych skrajnych, zewnętrznych częściach przycisków – palce układają się swobodnie również w tym miejscu.

LT i RT są w tym wypadku standardowe. Przełącznik działa płynnie, nie ma z nim problemów, a po pełnym kliknięciu szybko wraca na swoją pierwotną pozycję, umożliwiając tym samym kolejnych ruch. Recenzowany PowerA Enhanced wyróżnia się jednak jednym detalem, który najpewniej sprawił, że producent zastosował określenie „Enhanced”. Na tylnym panelu znajdziemy trzy przyciski – jeden na środku i dwa znajdujące się na bokach gripów. Tak jak możecie się domyślać, ten znajdujący się centralnie odpowiada za możliwość przypisania poszczególnych akcji do dwóch pozostałych. AGR i AGL mogą odpowiadać za wszystkie przyciski funkcyjne (Y, B, A, X), lewy lub prawy analog (kliknięcia) RT, LT, RB lub LT – programowanie odbywa się w locie, więc nie musimy przerywać rozgrywki, czy wykorzystywać do tego aplikacji. Producent pozwala na kontynuowanie zabawy, więc nawet w trakcie jednej sesji możemy dopasować ustawienie. AGR i AGL zostały umiejscowione w przemyślanym miejscu, a palce środkowe automatycznie ustawiają się na właściwej pozycji. Ze względu na budowę aktywacja  przycisków jest krótsza – jest to dobre rozbudowanie kontrolera, ponieważ gracz nie musi korzystać z AGR/AGL (nie ma mowy o przypadkowym kliknięciu), choć to „ulepszenie” można sprytnie wykorzystać podczas rozgrywki.

PowerA Enhanced to klasyka ze sprytnym usprawnieniem

PowerA Enhanced - pokaz całego pada

Recenzowany PowerA Enhanced nie jest najbardziej rozbudowaną propozycją producenta (przeczytajcie recenzję PowerA Fusion Pro!), ale to bardzo przyjemne "podkręcenie" klasycznego pada Microsoftu. Przyciski funkcyjne działają szybko, analogi nie zawodzą i oferują zadowalające doświadczenie dzięki odpowiedniemu wykończeniu, a AGR i AGL nieco rozszerzają funkcje. Kontroler jest lżejszy od propozycji amerykańskiej korporacji, ale jak już wspomniałem – do jego podłączenia niezbędny jest dołączony do zestawu (3-metrowy) przewód. W trakcie testów odniosłem wrażenie, że mimo iż PowerA Enhanced na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się z tłumu, to jednak zapewnia wszystkie niezbędne elementy, które warunkują bardzo pozytywne doświadczenie. Co jednak wydaje się istotne – w trakcie rozgrywki nie natrafiłem na żadne problemy.

PowerA Spectra Enhanced ubarwia rozgrywkę

PowerA Spectra Enhanced - prezentacja pada

Na rodzimym rynku znajdziecie jeszcze PowerA Spectra Enhanced, który w zasadzie stanowi rozbudowaną propozycję PowerA. Firma postanowiła ulepszyć pada oferując kilka modyfikacji, dzięki czemu już po pierwszym chwyceniu urządzenia w ręce dostrzeżemy istotne zmiany. Cały przedni panel został przygotowany z matowego materiału, który nie jest zwykłym plastikiem (taki widzimy w PowerA Enhanced). Wykorzystano miłe w dotyku tworzywo – nie jest to typowa guma, ale propozycja sprawia, że urządzenie przyjemniej leży w dłoniach. Podobne rozwiązanie pojawia się często w droższych kontrolerach.

Drugą istotną zmianą PowerA Spectra Enhanced względem PowerA Enhanced jest podświetlenie – na około całego przedniego panelu, analogów, d-pada oraz przycisków funkcyjnych (Y, B, A, X) znalazły się wyraźne zarysowane taśmy, dzięki którym po podłączenia kontrolera do konsoli lub PC pojawia się podświetlenie. Producent wykorzystał siedem kolorów (zielony, niebieski, fioletowy, żółty, turkusowy, żółty, czerwony), które możemy płynnie zmieniać za pomocą przycisku znajdującego się z tyłu sprzętu. Dodatkowo, możemy skorzystać z programu, który pozwala na ustawienie płynnego przejścia barw lub umożliwia pełne wyłączenie efektu. Mam jednak wrażenie, że PowerA mogło rozwiązać ten pomysł nieco lepiej – analogi, przyciski funkcyjne oraz d-pad zostały dobrze i wyraźnie podświetlone, jednak na bocznej taśmie poszczególne kolory nie są już tak równomierne. W niektórych miejscach kolor jest mocniejszy, a w innym odrobinę go brakuje. Mimo to recenzowany PowerA Spectra Enhanced oferuje ciekawy efekt – szczególnie dobrze wygląda to w nocy, gdy podświetlenie zyskuje na efektowności.

PowerA Spectra Enhanced  – ulepszone i dodatkowe funkcje

PowerA Spectra Enhanced - tył pada T1-T2-T3 i AGR/AGL

PowerA Spectra Enhanced w pewien sposób nie tylko rozbudowuje opcje PowerA Enhanced, ale również posiada ulepszone podstawy. Wcześniej w tekście wspomniałem o pustej strefie w LB/RB, która nie pojawia się w Spectra. Tutaj niezależnie od ustawienia palca możemy liczyć na pełną aktywację – wspomniana niedogodność nie jest zbyt duża, ale można odnieść wrażenie, że producent wsłuchał się w opinie społeczności i zadbał o ten detal.

Inżynierowie zdecydowali się rozbudować pada o jeszcze jedną funkcję – z tyłu PowerA Spectra Enhance znajdziemy nie tylko AGR i AGL, ale również dwa przełączniki (T1-T2-T3), służące do skrócenia ruchu LT i RT. Inżynierowie PowerA dopracowali sam przełącznik triggerów, które posiadają przyjemne kliknięcie, a w wielu grach można wykorzystywać ten skrócony ruch. Różnica w aktywacji pomiędzy poziomem T1 i T3 jest naprawdę duża i wyraźnie odczuwalna w trakcie rozgrywki. T2 może wydawać się opcją średnio potrzebną, bo różnica pomiędzy T1-T2 lub T2-T3 jest skromna, ale dobrze jest wypróbować wszystkie z nich, by znaleźć dla siebie jak najlepsze ustawienie. Możliwość ograniczenia LT/RT jest opcją, którą szczególnie docenicie, jeżeli jesteście entuzjastami shooterów – pozwala to na przyspieszenie reakcji.

PowerA Spectra Enhanced pozytywnie zaskakuje

PowerA Spectra Enhanced - pokaz podświelenia

W trakcie testów PowerA Spectra Enhanced najbardziej doceniłem element, który może niektórym graczom wydawać się błahy – ten pad świetnie leży w dłoniach. Nie odczujecie tutaj innego ułożenia gripów, ale jak wspomniałem na przednim panelu zastosowano przyjemny materiał, który w moim wypadku wpłynął na doświadczenie. Bez problemu mogłem także wykorzystać skrócone LT i RT, a samo podświetlenie... To bajer, z którego można, ale oczywiście nie trzeba, korzystać. Jestem jednak przekonany, że dla wielu graczy będzie to istotny i zachęcający wabik. O czym jednak muszę wspomnieć – pozostałe elementy (przyciski funkcyjne, d-pad, analogi, AGR i AGL) działają tak samo w PowerA Spectra Enhanced oraz PowerA Enhanced.

Czy warto zainteresować się PowerA Spectra Enhanced i PowerA Enhanced?

PowerA Spectra Enhanced - pokaz podświelenia z boku

PowerA wrzucił na rynek po raz kolejny bardzo ciekawe kontrolery. Nie możemy tutaj mówić o rewolucji, ale oba urządzenia spełniają swoje zadanie – ulepszają podstawowe doświadczenia. Mnie bardziej przypadł do gustu PowerA Spectra Enhanced, ponieważ nie tylko ubarwiono rozgrywkę, ale przede wszystkim jeszcze bardziej rozbudowano możliwości kontrolera. Jeśli więc szukacie przewodowego pada do Xboka One, PC, a w przyszłości do Xboksa Series X i Xboksa Series S – możecie rozważyć propozycję PowerA.

 

PowerA Spectra Enhanced i PowerA Enhanced możecie aktualnie kupić w RTV Euro AGD:

Tagi: PowerA Enhanced PowerA Spectra Enhanced recenzja