Jędrzej Dudkiewicz Jędrzej Dudkiewicz 10.09.2020
Tacy właśnie jesteśmy (2020) – opinia o czterech odcinkach serialu [HBO]. Tamte dni, tamte noce
769V

Tacy właśnie jesteśmy (2020) – opinia o czterech odcinkach serialu [HBO]. Tamte dni, tamte noce

Pisząc wczoraj opinię o pięciu odcinkach serialu Trzeci dzień, wspominałem, że wkrótce w serwisie HBO GO pojawi się więcej produkcji, które zapowiadają się ciekawie. Jedną z nich jest dzieło, którego jednym z twórców jest Luca Guadagnino, odpowiedzialny za film Tamte dni, tamte noce. Oto opinia o pierwszych czterech epizodach serialu Tacy właśnie jesteśmy (2020).

Fraser jest nastolatkiem, którego obie mamy są żołnierkami. Całą trójkę poznajemy, gdy przeprowadzają się do Włoch, gdzie Sarah ma objąć dowództwo nad bazą wojskową. Dorastający Fraser spędza dnie na włóczeniu się po okolicy, a przy okazji poznaje innych nastolatków będących w podobnej sytuacji.

Tacy właśnie jesteśmy (2020) - opinia o czterech odcinkach serialu [HBO]

Tacy właśnie jesteśmy (2020) – opinia o czterech odcinkach serialu [HBO]. Trudy dorastania

Tacy właśnie jesteśmy pod różnymi względami są dość podobni do Tamtych dni, tamtych nocy. I to nie tylko dlatego, że obie historie dzieją się we Włoszech. Przede wszystkim głównym tematem produkcji jest dorastanie, budowanie swojej tożsamości, szukanie pomysłu na siebie, eksperymentowanie z najróżniejszymi sprawami. Młodzi bohaterowie większość czasu spędzają na plaży, imprezach, ewentualnie paintballu. A jednak nie wszyscy są w takiej samej sytuacji. Grupa składa się z różnych wiekowo osób, z których część szkoli się też na żołnierzy, do tego niedługo czeka ich wyjazd do Afganistanu. Powoduje to, że każdy myśli tu trochę o czymś innym i ma swoje problemy. Dla jednej osoby będzie to rozpad relacji, dla drugiej coś zupełnie innego.

Problem w tym, że przez większość seansu czterech odcinków towarzyszyła mi nuda. W przeciwieństwie do Tamtych dni, tamtych nocy bohaterowie wydali mi się średnio ciekawi, nie mówiąc już o tym, że Fraser, z którym spędzamy większość czasu, bywa niesamowicie irytujący i zdarza mu się zachować w sposób absolutnie paskudny (zwłaszcza wobec swoich mam). Trochę trudno jest się przejmować tym wszystkim, co dzieje się na ekranie, tym bardziej, że na dobrą sprawę niewiele się tu dzieje. Co jakiś czas trafiają się poważniejsze, bardziej interesujące rozmowy, ale jeszcze częściej ma się wrażenie, że gdyby wyciąć pewne fragmenty, to niewiele by to zmieniło. Podejrzewam, że twórcom mogło chodzić o to, by zbudować właśnie taką atmosferę, że czas niesamowicie się dłuży postaciom, mają niewiele do roboty, nikt ich nie pilnuje, więc robią wszystko, co przychodzi im do głowy. Kłopot w tym, że trzeba znaleźć sposób, by w jakiś sposób zainteresować tym widza, a przez większość czasu udaje się to niestety średnio. Wiem, że ciągle wrażam do Tamtych dni, tamtych nocy – może jest to nieco nieuczciwe – ale film ten był kręcony też w taki sposób, że człowiek samemu miał ochotę rzucić wszystko i wyjechać w takie miejsce, najlepiej na zawsze. Tacy właśnie jesteśmy nie ma w sobie za wiele z tego czaru.

Oczywiście to wciąż tylko cztery odcinki, wcale nie jest wykluczone, że później zaczną dziać się rzeczy, które nie tylko będą bardziej wciągające, ale też sprawią, że na to, co do tej pory, spojrzę w zupełnie inny sposób. O tym jednak będę mógł się przekonać dopiero za jakiś czas. Póki co do serialu Tacy właśnie jesteśmy nastawiony jestem dość sceptycznie. A jeśli sami chcecie sprawdzić tę produkcję, to premiera pierwszego odcinka w serwisie HBO GO będzie mieć miejsce 14 września.

Tagi: HBO HBO GO recenzja recenzja serialu serial Tacy właśnie jesteśmy