Dawid Ilnicki Dawid Ilnicki 30.07.2020
Najlepsze animacje dla dorosłych
2223V

Najlepsze animacje dla dorosłych

Rynek animacji dla dzieci jest ogromny, a kolejne dzieła potrafią cieszyć zarówno najmłodszych widzów, jak i tych dużo starszych. Istnieje jednak spora grupa obrazów animowanych skierowanych wyłącznie do widza dorosłego, które wydają się lepiej prezentować pewne trudne tematy niż filmy fabularne, lub też bawią bardziej niż zwyczajne komedie. O takich filmach będzie traktował ten artykuł.

Jednym z największych zaskoczeń w życiu prawdziwego, dorastającego kinomana jest radość jaką sprawia nadrabianie kolejnych pozycji z kina animowanego wraz z dziećmi. Nie są to produkcje na seans w odosobnieniu czy też w gronie widzów dorosłych, najlepiej działają właśnie wtedy gdy ogląda się je z małymi pociechami. Warto jednocześnie obserwować zarówno fabułę, jak i reakcję dziecka, bo wtedy dostrzec można prawdziwy fenomen tych obrazów: to, że choć działają one na zupełnie innych poziomach, potrafią zapewnić godziny zabawy tym najmłodszym, a także starszym, w dodatku zaszczepiając w tych pierwszych miłość do kina. Sztandarowym przykładem takiej produkcji był oczywiście “Shrek”, który z jednej strony bawił przygodami wielkiego zielonego ogra i jego kompana osła, a z drugiej nawiązaniami popkulturowymi i świetnymi dialogami. W ostatnich latach pojawiło się wiele takich dzieł, by wspomnieć tylko fenomenalne “W głowie się nie mieści”, “Zwierzogród” czy też “Coco”.

Osobną grupę stanowią animacje przeznaczone wyłącznie dla dorosłych, czy to za sprawą trudnej tematyki, skomplikowanej fabuły, czy też trudnych dla dzieci nawiązań do historii i kultury. Lubimy je nie tylko dlatego, że naprawdę niewiele potrzeba by w człowieku (zwłaszcza mężczyźnie) uruchomić jego wewnętrznego sześciolatka, ale także dlatego, że mnogość technik animacji sprawia, że dobrze znane motywy popkulturowe można nagle pokazać zupełnie inaczej, dzięki czemu zyskują one świeżość. W tym artykule wspominam o dziesięciu najciekawszych animacjach dla dorosłych; naturalnie ów mały przegląd jest niepełny, bo niezwykle trudno zmieścić na takiej liście większość znakomitych animacji dla dorosłych.

Grobowiec świetlików

Grobowiec świetlików

Dzieło studia Ghibli, zrealizowane przez Isao Takahatę, na podstawie opowiadania Akiyukiego Nosaki to prawdopodobnie jeden z najbardziej przygnębiających filmów o opowiadających o wojnie. Widziana jest ona bowiem z perspektywy dwójki rodzeństwa: Setsuko i Seity, którzy najpierw muszą sobie radzić ze śmiercią swoich rodziców, a następnie z przeżyciem okresu tuż po pierwszych zniszczeniach. Najbardziej przerażające jest tu prawdopodobnie stopniowe obojętnienie ludzi na tragiczną rzeczywistość odmalowującą się po kolejnych bombardowaniach. Wiele było już produkcji wojennych, niektóre przyjmowały perspektywę dzieci, ale właśnie film Takahaty jest chyba najbardziej przejmującym obrazem wielopoziomowego zniszczenia jakie niosą konflikty zbrojne i choć sami twórcy mówili, że wcale nie chcieli robić filmu antywojennego, trudno go postrzegać w innych kategoriach.

Trio z Belleville

Trio z Belleville

Jedna z najlepszych animacji 2003 roku w wyścigu Oscarowym przegrała z “Gdzie jest Nemo?” co mimo szacunku dla amerykańskiego obrazu wielu uważa za sporą pomyłkę. Dzieło Sylvaina Chometa jest połączeniem zwyczajnej dwuwymiarowej animacji z trójwymiarową, a jej akcja jest osadzona we Francji. To tu żyje młody kolarz Champion, wychowywany przez babcię, madame Souzę, w domu, w którym ważną osobistością jest też oryginalny pies Bruno. Dość prosta fabuła obrazu jest tylko pretekstem do zaprezentowania wielu niebanalnych pomysłów realizatorskich, świetnego, bardzo nietypowego, surrealistycznego humoru. “Trio z Belleville” wydaje się filmem chcącym oddać mocno specyficzny klimat pewnego momentu w historii i choć zwykle udaje się to tylko w filmach fabularnych, w tym wypadku bogactwo różnego rodzaju szczegółów sprawia, że film rzeczywiście wygląda jak pocztówka z dawnych lat.

Animatrix

Animatrix

Tu z kolei mamy do czynienia z filmem, a raczej należałoby powiedzieć zestawem dziewięciu epizodów połączonych w całość tematycznie, który nie tyle dopełnia, co wręcz zdecydowanie rozszerza świat przedstawiony w jednym z największych dzieł kina rozrywkowego przełomu wieków. W dodatku kolejne animacje były tworzone w zupełnie innym stylu, co przywodzi na myśl wielką ucztę, na której serwuje się nam po kolei najróżniejsze dania, co istotne w niezbyt dużych dawkach. Filmem z całą pewnością powinni się zainteresować fani filmowego “Matrixa”, choć pewnie już dawno go obejrzeli…

Przez ciemne zwierciadło

ciemne zwierciadło

Film Richarda Linklatera, o którym była już mowa w artykule traktującym o cyberpunku, jest według wielu najdoskonalszą ekranizacją prozy Phillipa Dicka. Ta jak wiadomo bywa trudna do przełożenia na język filmu, jeśli oczywiście nie mówimy o bombastycznym widowisku akcji, nie mającym wiele wspólnego z oryginałem. Zrealizowany techniką rotoskopową obraz najpierw został nagrany jako film fabularny, a następnie za pomocą wspomnianego narzędzia przetworzony na dzieło animowane. Dzięki temu udało się uchwycić w sposób najpełniejszy wszystkie najważniejsze tematy, które interesowały jednego z największych pisarzy science-fiction: problem fałszywej świadomości, nowoczesnych technologii i pogrążania się w narkotycznym widzie.

Beowulf

Beowulf

Na marginesie ostatniego artykułu na temat “Avatara” wspominałem o prawdziwej rewolucji w kinematografii jaką miało przynieść dzieło Jamesa Camerona. W podobny sposób odbierano obraz Roberta Zemeckisa, który miał swoją premierę dwa lata wcześniej. Byli wtedy tacy, którzy wieszczyli, że w przyszłości aktorzy przestaną być potrzebni, bo ich twarze będzie można generować komputerowo. Jak wiadomo nic takiego nie nastąpiło, a sama produkcja, przy której współpracowali m.in. pisarz fantasy Neil Gaiman i Roger Avary, przy budżecie aż 150 milionów dolarów zarobiła niecałe 50 milionów. Dziś jest traktowana właściwie wyłącznie jako ciekawostka. Biorąc pod uwagę, że była ekranizacją wielkiego angielskiego poematu z pewnością liczono na więcej, ale “Beowulfa” do dziś ogląda się całkiem nieźle.

Persepolis

Persepolis

Jeden z najciekawszych filmów w historii, w piękny sposób pokazujący wycinek historii w mocno egzotycznym, zwłaszcza z punktu widzenia Europejczyka, kraju na świecie. Piękna czarno-biała animacja wprowadza widza w świat wspomnień, z jednej strony nieprzyjemnych, mówimy tu bowiem o życiu w kraju rządzonym przez religijnych fundamentalistów, a z drugiej też pełnych humoru i nostalgii za straconym czasem. Nie jest to pozycja dla dzieci nie tylko ze względu na tematykę, ale również perspektywę. Młodzi widzowie dopiero za kilkanaście lat pojmą na czym polega czar nostalgii, nie tyle za wspaniałymi czasami, w których wszystko było idealne, ale raczej za światem, który już nie wróci. I o tym świetnie opowiada film Vincenta Parronaud i Marjane Satrapi, której świadectwo było podstawą jego fabuły.

Walc z Bashirem

Walc z Bashirem

Znów jesteśmy na Bliskim Wschodzie, by tym razem prześledzić pewne szerzej nieznane detale dotyczące wojny libańskiej. Nieznane, bowiem jednym z głównych bohaterów tego obrazu jest sam twórca, Ari Folman, który spotkawszy swego starego znajomego zdaje sobie sprawę, że niewiele pamięta z działań zbrojnych, w których sam uczestniczył. Postanawia więc porozmawiać z innymi uczestnikami tych wydarzeń, dochodząc w końcu do najbardziej dramatycznych fragmentów, dotyczących masakry w obozach palestyńskich uchodźców. Znakomity, tworzony przez 4 lata obraz, w którym niezwykle ważną rolę pełni piękna muzyka (soundtrack został skomponowany przez Maxa Richtera), w 2009 roku nagrodzono Oscarem za najlepszy film nieanglojęzyczny. Wbrew pozorom nie jest to animacja rotoskopowa, powstała z połączenia techniki wycinankowej (cutout) i zwykłej animacji. Jej oryginalność polega jednak na tym, że nieustannie zmienia style: raz widzimy bowiem realistyczne obrazy, innym razem niemal czysty surrealizm.

Fantastyczny Pan Lis

Fantastyczny Pan Lis

Oryginalności z całą pewnością nie można odmówić autorowi kolejnej animacji na liście, czyli Wesowi Andersonowi. Ekscentryczny Amerykanin, uwielbiany przez wielu znakomitych aktorów Hollywood, co można dojrzeć choćby na liście twórców, którzy współpracują z nim przy kolejnych produkcjach, zasłynął mocno oryginalnymi filmami fabularnymi osadzonymi w fantastycznym świecie, który wydaje się w połowie skonstruowany z zapisków historycznych, a w połowie z ogromnej wyobraźni reżysera. “Fantastyczny Pan Lis” to najlepszy dowód na to, że Andersona interesuje również animacja. Obraz, który powstał na podstawie powieści Roalda Dahla można od biedy potraktować jako film dla dzieci, jednak wydaje się, że może on mocno znudzić najmłodszych widzów. Z problemami głównego bohatera z pewnością lepiej będą potrafili się utożsamić dorośli, którzy w bonusie dostaną również świetne postacie i niebanalny humor.

Mary i Max

Mary i Max

Dość smutna, choć z pewnością nie przygnębiająca, animacja o dwóch nietypowych ludziach nie bardzo pasujących do swojej rzeczywistości. Główna bohaterka dzieła Adama Elliota, ośmioletnia Mary, niespodziewanie zaprzyjaźnia się z mieszkającym na drugiej półkuli, mającym ponad 40 lat, Maxem. Ich relacja zaczyna się od listu, który dziewczynka wysyła do Stanów Zjednoczonych po wyborze pierwszego, lepszego nazwiska z książki telefonicznej. Z każdą kolejną przesyłką ich przyjaźń jest wystawiana na przeróżne próby, ale ostatecznie przetrwa, pomimo różnicy wieku i dystansu jaki ich dzieli. Reżyser twierdzi, że kreację Maxa oparł na prawdziwej postaci, mężczyzny z Nowego Jorku, z którym sam korespondował przez ponad 20 lat, co tylko dodaje znaczenia samemu filmowi. Okres zdjęciowy do niego trwał 57 tygodni, użyto w nim 133 różne plany zdjęciowe i 212 lalek. Powstało małe dzieło sztuki, które nie zyskało rozgłosu, ale i tak często pojawia się w zestawieniach najlepszych animacji dla dorosłych.

Twój Vincent

Twój Vincent

Czy da się lepiej opowiedzieć o tajemnicy życia i śmierci tak wielkiego malarza jak Vincent van Gogh inaczej jak tylko przez odwołanie do jego sztuki? Twórcy nominowanego do Złotego Globa, a także do Oscara niezwykłego filmu, który można nazwać pierwszą pełnometrażową, malarską animacją, zaangażowali do jej realizacji ponad stu artystów z całego świata, którzy przez ponad siedem lat namalowali blisko 65000 obrazów stanowiących podstawę dla filmu. W realizacji wzięło udział kilku znanych aktorów, takich jak choćby Chris O’Dowd, Saoirse Ronan i Jerome Flynn, dzięki którym udało się przedstawić ostatnie momenty życia wielkiego twórcy. Film jest nie lada problemem dla krytyków filmowych, bo z jednej strony ciężko się przyczepić do niezwykle oryginalnej strony wizualnej, a z drugiej fabularnie można mu sporo zarzucić. Jest to bez wątpienia produkcja jedyna w swoim rodzaju.

Tagi: animacje filmy dla dorosłych