Igor Chrzanowski Igor Chrzanowski 23.02.2020
Najlepsze seriale komediowe na Netflix
2319V

Najlepsze seriale komediowe na Netflix

Oprócz sensacyjnych perełek, świetnych thrillerów, czy też klasyków kina akcji, na Netfliksie znajdziecie również bardzo dobre seriale komediowe, wśród których kryją się dzieła wprost wybitne.

Nasza lista polecanych materiałów na Netfliksie wciąż się rozwija, dlatego dziś postanowiliśmy zająć się kolejnym tematem jaki może was zainteresować. Chodzi mianowicie o najlepsze seriale komediowe jakie można obejrzeć na platformie w 2020 roku. Być może większość z nich już znacie, ale na pewno niektóre pozycje was zaskoczą - chociażby dlatego, że mało kto już pamięta, że Netflix wcielił je do swojej oferty.

Przyjaciele

Przyjaciół raczej nikomu przedstawiać nie trzeba, nieprawdaż? Paczka przeróżnych osobowości potrafi rozbawić każdego do łez, ale nierzadko wywołuje także ogromne wzruszenie, przy którym również mogą polecieć wam łzy. Jeśli chcecie nadrobić, albo po raz setny obejrzeć przygody Rossa, Rachel, Joey'ego, Chandlera, Moniki oraz Phoebe, musicie się pośpieszyć, albowiem wszystkie 10 sezonów zniknie z Netfliksa do końca tego roku.

Bajer z Bel-Air

Bajer z Bel-Air był w Polsce stosunkowo mało popularny, ale jeśli jeszcze nie obejrzeliście sitcomu o młodości Willa Smitha, koniecznie musicie to nadrobić. W wielkim skrócie fabuła opowiada o licealnym oraz uczelnianym życiu głównego aktora, wplatając w to wszystko nieco przerysowany humor, mnóstwo niesamowicie ważnych wartości. Rewelacyjnie ukazany został tutaj również rozwój Willa jako młodego człowieka, od rozhuśtanego jak typowy "raper" z ulicy chłopaczka, po dojrzałego faceta potrafiącego podejmować realnie przemyślane decyzje. 

Teoria wielkiego podrywu

Drugi po Przyjaciołach światowy przebój, który w swoim czasie ustanowił w USA rekord oglądalności seriali telewizyjnych i z dumą trzyma go do dziś. Poznacie tu bandę geeków takich jak my - Leonard, Raj, Sheldon i Howard uwielbiają grać w gry wszelkiego rodzaju. Tyczy się to zarówno rasowych hiciorów takich jak Halo czy Red Dead Redemption, ale także kultowych bitewniaków, planszówek, papierowych RPG, czy w końcu ruchowych wyciskaczy potu. Ogromną zaletą jest tutaj to, że oprócz ograniczania się do fikcyjnych bohaterów, zobaczymy tutaj także takie osoby jak Doktor Hawking, Stan Lee, Stephen Hawking, Elon Musk i całą gromadę innych znanych gwiazd ze świata kultury.

Różowe lata 70.

Różowe lata 70. opowiadają o życiu i losach kilku nastolatków z Point Place w Wisconsin, które dzieją się w tytułowym okresie, a mianowicie od 1976 do 1979 roku. Liderem grupy jest mieszkający z rodzicami Eric Forman, a zważywszy na okoliczności ci trzymają go pod twardą dyscypliną. Poznacie tutaj także jego dziewczynę Donnę oraz jej lekko "innych" rodziców Boba i Midge. Wraz z Fezem głupiutką Jackie, Michaelem oraz Stevenem będą przesiadywać w piwnicy i rozmyślać o tym jak wygląda prawdziwe życie - oczywiście nie omieszkają wtedy mocno nabroić.

Jak poznałem waszą matkę

Kolejny serial na naszej liście cieszy się kultem podobnym do tego jaki otacza Przyjaciół i Teorię wielkiego podrywu. Choć zauważyć można tu pewne podobieństwa, historia zaczyna się od samego końca i wiemy, że doczekamy się szczęśliwego finału. Przez 9 sezonów jesteśmy razem raczeni kolejnymi etapami życia głównego bohatera imieniem Ted i jego niezbyt udanych prób podboju kobiecych serc. Jego przeciwieństwem jest zaś grany przez Neila Patricka Harrisa, Barney - ten niczym Joey potrafi uwieść każdą kobietę i od razu bierze się do roboty. Kolejny światowy fenomen, choć o klasę słabszy niż Przyjaciele.

Brooklyn 9-9

Mało w historii telewizji było dobrych sitcomów o gliniarzach, ale wychodzący od 2013 roku Brooklyn 9-9 pokazuje, że jeśli ma się dobry pomysł i aktorów, nawet z tego tematu można wycisnąć coś oryginalnego i ciekawego. Odgrywający główną rolę Andy Samberg świetnie sprawuje się jako niepokorny policjant, którego z niemałym wysiłkiem ujarzmić musi nowy kapitan na tytułowym 99. posterunku. Póki co pierwsze pięć sezonów przyjęło się bardzo dobrze, więc są spore szanse na to, że serial stanie się kolejną ikoną gatunku. A no i nie zapominajcie, że gra tu sam Terry Crews - więcej rekomendacji chyba nie potrzebujecie?

BoJack Horseman

Powoli wkraczamy w sektor animowanych komedii dla dorosłych. Na pierwszy ogień idzie produkcja BoJack Horseman, czyli przygody tytułowego antropomorficznego człowieka-konia. Serial nie boi się łamania czwartej ściany i jest samoświadomy jak mało które dzieło kultury popularnej - BoJack jest bowiem gwiazdą fikcyjnego popularnego w latach 90. sitcomu Rozbrykani, którego życie po zakończeniu pracy zmieniło się w ciąg alkoholowy. Po kilku latach staczania się nasz bohater postanawia rozpocząć karierę od nowa, a to doprowadza do wielu tragikomicznych sytuacji. Serial zakończono po 6 sezonach, aby nie przeciągać w nieskończoność jego historii.

Głowa rodziny

Family Guy jest głównym rynkowym rywalem Simpsonów, lecz niestety na Netfliskie znajdziecie tylko pięć z aż 18 sezonów jakie wyszły od 1999 roku. Na szczęście wśród nich jest świetny crossover pod tytułem Z wizytą u Simpsonów, gdzie Peter i Homer toczą krwawą bójkę - serio ta walka jest świetna! Tak jak w Simpsonach znajdziecie tu bardzo mroczny humor, gdzie wszelkie granice przyzwoitości zostały przekroczone już na etapie szkicowania scenariusza. Jeśli zatem lubicie takie klimaty, ale nie będziecie opłacać Disney+, śmiało możecie dać tej produkcji szansę.

Latający cyrk Monty Pythona

Program przerywamy specjalną wiadomością, tak na Netfliksie wciąż można zobaczyć Latający cyrk Monty Pythona! Jeśli nie wiecie czym jest ten brytyjski klasyk, raczej nie polecam się z tym wychylać. Emitowany w latach 1969-1974 serial jest jednym ze szczytowych osiągnięć tytułowej grupy i jednym z najważniejszych dzieł brytyjskiej kultury. Absolutnie rewelacyjny serial komediowy w typowym angielskim stylu - to się albo kocha albo nienawidzi. Jeśli cenicie sobie bardziej wyrafinowany humor, hiperbolizację danych sytuacji w celu ukazania ich realnych głupot, czy też po prostu nie bawią was współczesne produkcje, koniecznie musicie to obejrzeć.

Rick & Morty

Na koniec zostawiłem sobie największy animowany z ostatnich lat, na którego kontynuację za każdym razem fani czekają jak na finał Mundialu. Nie ma się jednak temu co dziwić, historia obłąkanego staruszka i jego młodocianego przyjaciela są tak szalone, tak dziwne i tak wyjątkowo intrygujące, że ciągle chciałoby się oglądać tego więcej i więcej. Pierwsze kilka sezonów okazało się być istnym strzałem w dziesiątkę, więc już teraz zamówiono kolejne trzy sezony. Jeszcze nie wiemy jednak, kiedy pokazana będzie druga połowa czwartej serii.

Tagi: komedie Netflix przyjaciele seriale seriale komediowe