Kajetan Węsierski Kajetan Węsierski 24.11.2019
10 najlepiej ocenionych filmów w 2019 roku
2391V

10 najlepiej ocenionych filmów w 2019 roku

Mijający rok obfitował w wiele znakomitych produkcji- zarówno tych mniejszych, jak i większych. Sprawdźcie koniecznie, które zostały najbardziej docenione przez krytyków.

Bieżący rok chyli się ku końcowi. Już za niewiele ponad miesiąc będziemy świętować nadejście nowego, okrągłego 2020. Postrzelamy fajerwerkami, łykniemy symboliczną lampkę szampana (albo dwie) i z radością oraz ogromnymi nadziejami wejdziemy w kolejne 366 dni, które bez wątpienia dostarczą nam masy wrażeń i przygód. A także wielu dobrych, jak i złych momentów. Bo przecież nie można mieć wszystkiego

Podobnie będzie w kwestii popkultury. Kalendarze graczy pękają w szwach od liczby genialnych tytułów, które mają się ukazać. Wszystko to będzie jednak ledwie tłem dla premiery kolejnej generacji konsol. Zapowiada się grubo! Nieco inaczej wygląda natomiast kwestia filmowa. Rok 2020 zdaje się swego rodzaju „wyciszeniem” i małą rozgrzewką przed niezwykle intensywnym okresem, który czeka nas już za dwa lata. Mam na myśli oczywiście duże premiery kinowe, bo mniejszych, wybitnych produkcji na pewno dostaniemy całe mnóstwo.

Przyszły rok pozwoli również odpocząć po tym, co dostaliśmy w mijającym. Jestem przekonany, że nawet najwięksi sceptycy rozrywki filmowej byli w stanie znaleźć coś dla siebie. Dostaliśmy cały przekrój produkcji i praktycznie w każdej kategorii można było trafić na perełkę. Co więcej, lwia ich część okazała się na tyle dobra, że spodobała się szerszej publiczności. Osobiście nie jestem takim obrotem spraw zdziwiony. To najzwyczajniej w świecie dobre produkcje, kropka

TOP 10 - Najbardziej docenione filmy

Z racji tego, co zawarłem w pierwszym zdaniu rzeczonego tekstu, pora na małe podsumowanie. Przygotowałem dla Was listę dziesięciu najlepiej ocenianych produkcji, które zadebiutowały w 2019 roku. W rankingu znalazło się miejsce dla najbardziej docenianych (głównie przez krytyków z RottenTomatoes) filmów. Ważnym kryterium, które wziąłem pod uwagę, było posiadanie przynajmniej 250 recenzji na w.w. portalu. Chciałem uniknąć sytuacji, w których znalazłyby się tu nieznane produkcje z dwiema recenzjami. Mam nadzieję, że przełkniecie tę małą zasadę, którą pozwoliłem sobie wprowadzić. 

Myślę, że do końca roku lista pozostanie niezmieniona, albowiem na horyzoncie ciężko szukać filmu, który mógłby uzyskać średnią ocen krytyków na poziomie 90% (choć sam liczę na wybitny poziom Gwiezdnych Wojen). Nigdy jednak nie wiadomo- jeśli więc tak się stanie, to z końcem grudnia postaram się wprowadzić tu małą aktualizację. Tymczasem zapraszam Was do sprawdzenia i dzielenia się swoimi ulubionymi produkcjami z ostatnich 11 miesięcy. Czekamy na komentarze

10. Rocketman

Film opowiada historię jednego z najbardziej rozpoznawalnych muzyków w historii. Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy w życiu nie słyszał nazwiska Eltona Johna. „Rocketman” to produkcja biograficzna, która pozwala nam obserwować rozwój kariery (i samego życia) wielkiej muzycznej ikony- od momentu wstąpienia do Królewskiej Akademii Muzycznej. 

Życie gwiazd często w rzeczywistości jest zdecydowanie bardziej „zwyczajne”, niż mogłoby się wydawać. W przypadku Eltona Johna dalekie było od takiego, a przynajmniej biorąc pod uwagę to, jak zostało przedstawione w tej produkcji. Bez znaczenia, jaki był realny obraz, reżyser, niedoświadczony David Fletcher, wykonał świetną robotę. Pozycja obowiązkowa dla każdego fana muzyki. 

9. John Wick: Chapter 3 - Parabellum

Trzecia część przygód Baby Jagi (bynajmniej nie wieńcząca historii) zrobiła coś, czego ze świecą szukać w przypadku dzisiejszych kontynuacji. Twórcom udało się utrzymać poziom poprzednich produkcji! John Wick, oskarżony o zabójstwo członka Rady Najwyższej, musi kryć się i uciekać, albowiem stał się celem największej organizacji zrzeszającej płatnych morderców. Na ich nieszczęście- był onegdaj najlepszym z nich. 

I kolejny raz to potwierdził. John zdaje się nieśmiertelny, ale ani trochę nie odbiera to przyjemności z seansu. Świetne kino, które w dużej mierze nawiązuje do największych produkcji z lat 80. i 90. ubiegłego wieku. Kiedyś byli Sylvester Stallone i  Jean Claude Van-Damme, a dziś mamy Keanu Reevesa. Wick mógłby bez kompleksów stawać obok tych, w których wcielali się tamci. 

8. Shazam!

Po świetnie przyjętym „Aquamanie”, DC utrzymało wysoki poziom wypuszczając do kin adaptację przygód Shazama. Produkcja, nieco odbiegająca od klimatu całego DCEU, została świetnie przyjęta. Być może miała na to wpływ właśnie ta odmienność. Historia opowiada o młodym chłopcu, który pod wpływem mutacji zyskuje supermoce i… Staje się dorosłym facetem. Wszystko za sprawą wypowiedzenia jednego, magicznego słowa. 

Pomimo dojrzałej i napakowanej mięśniami skorupy, w środku dalej mamy dziecko. Co więc za tym idzie? Głównym motywem nie jest ratowanie świata, a korzystanie z mocy i jak najlepsza zabawa! Z tak nietypowego podejścia wynika cała masa komicznych sytuacji, które świetnie podkreśla swoją grą aktorską Zachary Levi, wcielający się w tytułowego bohatera. 

7. Spider-Man: Far From Home

Bardzo szybko przechodzimy do kolejnej produkcji opartej o kultowe, amerykańskie komiksy. Są to aktualnie najlepiej zarabiające typy filmów na świecie i nie będzie zaskoczeniem, jeśli zdradzę, że przed nami jeszcze jeden przedstawiciel tego gatunku. 

Spider-Man: Daleko od Domu" kontynuował historię z pierwszej części, ale był przy tym swoistym epilogiem dla trzeciej fazy całego uniwersum. Jest jedynym filmem, który pokazał nam to, co działo się po pokonaniu Thanosa i przywróceniu wszystkich ludzi, którzy zostali wymazani przed czterema laty. W pełni zasłużona ocena i świetna gra aktorska Jake’a Gyllenhaala, którą trzeba osobno podkreślić

6. Us

Pozycja ta traktowana jest jako thriller, choć umieszczenie jej w jednym worku z horrorami nie byłoby dużym nadużyciem. Akcja ma miejsce w Kalifornii, gdzie Adelaide Wilson wyjeżdża wraz z mężem i dziećmi, aby złapać nieco wytchnienia od codziennych problemów i tragedii z przeszłości.

Te nie dają jednak o sobie zapomnieć i bardzo szybko spokojny oraz beztroski wypoczynek zamienia się w koszmar. Wszystko za sprawą nieproszonych gości, którzy niepokoją rodzinę oraz samych widzów (zrozumiecie o czym piszę, gdy obejrzycie choćby zwiastun). Obraz świetnie trzyma w napięciu, a Jordan Peele udowodnił, iż przyznany mu niedawno Oscar nie był przypadkiem

5. Avengers: Endgame

O tym filmie zostało powiedziane już chyba wszystko. Największa produkcja tego roku, jedna z najgłośniejszych w historii i jednocześnie ciesząca się tytułem najlepiej zarabiającej. Wreszcie, po wielu latach, „Avatar” został zepchnięty z tronu. I to z przytupem. 

Avengers: Koniec Gry” jest określany przez wielu, jako coś więcej niż film. Był swoistym zwieńczeniem historii, którą Disney budował przez kilkanaście lat, począwszy od pierwszego Iron Mana. Podobna sytuacja nie miała miejsca nigdy wcześniej i być może właśnie to było największą siłą ponad trzygodzinnej produkcji. Zdecydowanie warto zanurzyć się w ten świat.

4. The Irishman

Film Martina Scorsese jest najmłodszym z całej listy (właściwie w Polsce zadebiutuje dopiero za kilka dni), a już bardzo przypadł do gustu wszystkim, którzy mieli okazję zobaczyć go na pokazach przedpremierowych. Dobry projekt zawsze się obroni.

Masa ludzi zachwyca się poziomem i atmosferą, która nawiązuje do najgłośniejszych produkcji w historii, traktujących o mafii. Produkcja Netflixa mogłaby podobno spokojnie konkurować z wielkimi kinowymi hitami i w zasadzie nie można się temu dziwić- iście gwiazdorska obsada, legendarny reżyser oraz ogromny budżet od samego początku zwiastowały sukces.

3. Toy Story 4 

Na liście znalazło się miejsce także dla animacji - i bez zaskoczeń - autorstwa studia Pixar. Mowa oczywiście o czwartej części popularnej serii o ożywionych zabawkach. Buzz, Chudy oraz reszta ekipy ponownie nawiedzili duże ekrany. Tym razem nie jako własność Andy’ego, ale dziewczynki, Bonnie, której swoich ulubieńców przekazał. 

Toy Story 4” to nie lada gratka dla wszystkich fanów poprzednich trzech animacji. Bez problemów odnajdą się tu również nowi widzowie. Produkcja świetna dla tych młodszych i starszych. Geniusz studia znów dał o sobie znać, tworząc projekt, który swoim przesłaniem trafi dosłownie do każdego. A w jaki sposób? Cóż, to zależy od wieku. 

2. The Farewell 

Podobno najlepszą komedią jest czyjaś tragedia. Cóż, oglądając „Pożegnanie”, można odnieść właśnie takie wrażenie. Fabuła filmu toczy się wokół babci, której chorobę postanawia przed nią zataić najbliższa rodzina. Zjawiają się u niej licznie pod pretekstem… hucznego wesela jednego z dalszych kuzynów.

Lulu Wang, która odpowiadała za reżyserię rzeczonego obrazu, stworzyła coś niepodobnego do czegokolwiek. Urodzona w Chinach Amerykanka wykreowała projekt, który zgrabnie łączy dramat z komedią i w niebywale wzruszający sposób pokazuje, jak silne potrafią być więzy rodzinne. Cudowny film, który zdecydowanie trzeba obejrzeć.

1. Parasite 

Gdy szedłem do kina na tę pozycję, zupełnie nie wiedziałem czego się spodziewać. Sam reżyser przekazał, aby w miarę możliwości odpuścić nawet zwiastun, który może zdradzać fabułę. Posłuchałem i nie żałuję. Co tam się działo!

Koreański obraz doskonale bawi się konwencjami i zaciera granice gatunkowe filmów. W trakcie seansu dostaniemy swoistą mieszankę... Wszystkiego. Będą momenty rodem z horrorów, mnóstwo komediowych, dramaty, akcja... Jeśli wciąż nie mieliście okazji przekonać się osobiście, jak dobry jest to film, zdecydowanie nie warto zwlekać. Nie zawiedziecie się. 

Tagi: 2019 Avengers Filmy kino Parasite