SKLEP
Tomasz Ambroziak Tomasz Ambroziak 20.01.2019
Dead or Alive 6 (PS4, Xbox One, PC). Premiera, cena, edycje specjalne, opinie
894V

Dead or Alive 6 (PS4, Xbox One, PC). Premiera, cena, edycje specjalne, opinie

Można odnieść wrażenie, że po sukcesie Nioh Team Ninja odzyskało sporą część reputacji, która wyparowała po odejściu Tomonobu Itagakiego i po niektórych ewidentnych wpadkach, jak np. Ninja Gaiden 3. W marcu ukaże się kolejna gra tej ekipy, czyli Dead or Alive 6, z którą studio wiąże niemałe nadzieje.

Data premiery

Dead or Alive 6 będzie miało ogólnoświatową premierę 1 marca 2019 roku. Pierwotnie miała się ona odbyć 15 lutego, lecz ze względu na beta-testy postanowiono ją przełożyć.

Cena i edycje specjalne

Dead or Alive 6 dostępne będzie w dwóch edycjach.

Edycja standardowa - 289,00 zł (PS Store); 239,99 zł (Microsoft Store); brak informacji, jeśli chodzi o Steam

  • Gra

Osoby, które złożą przedpremierowe zamówienie otrzymają dostęp do dodatkowej postaci (Nyotengu) oraz motywu (PS4)/stroju dla Ryu Hayabusy (Xbox One). Ci zaś, którzy kupią grę przed 14 marca, otrzymają w prezencie bonusowy strój dla Kasumi.

Edycja Digital Deluxe - 349,00 (PS Store); 269,99 zł (Microsoft Store); brak informacji, jeśli chodzi o Steam

  • Gra
  • Dodatkowa postać: Phase 4 (klon Kasumi)
  • Zestaw Deluxe Costume (25 strojów)
  • Deluxe BGM (3 utwory)

Osoby, które złożą pre-order na edycję Digital Deluxe lub zakupią ją przed 14 marca, otrzymają te same bonusy, o których mowa w przypadku edycji standardowej.

Warto na marginesie także dodać, że w Japonii udostępniona będzie trzecia wersja - Strongest Edition. W jej skład wejdzie pięć plakatów, artbook, ścieżka dźwiękowa, kolekcja przypinek oraz trzy podkładki pod mysz. Cena w przeliczeniu na złotówki wyniesie ok. 900 zł.

Lokalizacja

Brak na razie konkretnych danych na ten temat. Informacja zamieszczona na Steam sugeruje jednak, że polskiej wersji językowej nie będzie.

Fabuła

Jeśli chodzi o fabułę, Dead or Alive 6 to bezpośrednia kontynuacja części piątej. Po wydarzeniach tam przedstawionych Kasumi, która należy (a raczej należała) do legendarnego klanu ninja Mugen Tenshin, postanawia odciąć się od świata i zaszyć w górach. Nie pobędzie tam jednak długo. Na świecie zaczyna dochodzić do różnych niepokojących incydentów o paranormalnym charakterze, które zwiastują znacznie poważniejsze problemy.

Fabuła to jeden z elementów, który postanowiono zmienić względem poprzednich odsłon i postawić nań większy nacisk. Słowem kluczem jest w tym przypadku “przystępność”. Pełniący obowiązki reżysera i producenta Yohei Shimbori tak wyjaśniał tę kwestię: - Na użytek DOA5 stworzyliśmy ciągłą historię, która w DOA6 będzie kontynuowana. DOA5 miało pewne problemy, gracze nie zawsze wiedzieli, co i dlaczego się dzieje, dlatego teraz chcemy lepiej wyjaśnić pewne wątki.

Historia skupi ona na rywalizacji między dwiema 'frakcjami': ninja/DOATEC a organizacją MIST kierowaną przez Victora Donovana, czarny charakter serii. Z informacji udostępnionych przed premierą mogliśmy się dowiedzieć, że zmieni się atmosfera, której bliżej będzie tym razem do gier w rodzaju Ninja Gaiden czy Project Zero (Fatal Frame).

Zdecydowana większość postaci, jakie pojawią się w DOA6 (na starcie będzie ich ponad dwadzieścia), znana jest z poprzednich odsłon cyklu. Będzie to dla przykładu wspomniana Kasumi, ale też Ryu Hayabusa, Leifang, Helena, Ayane, Hitomi, Bass Armstrong, Tina Armstrong, Brad Wong, Zack, Hayate czy Jann Lee. Z nowych zawodników warto wspomnieć o Diego, uczestniczącym w ulicznych bitkach nowojorczyku, czy NiCO, młodej naukowiec organizacji MIST, która używa stylu silat.

Gameplay

Główne założenia oczywiście nie uległy zmianie. Dead or Alive 6 to dynamiczna trójwymiarowa bijatyka, w której starcia rozgrywają się na wielopoziomowych arenach. Będący podstawą system (Triangle System) oparto o zasady przypominające zabawę w papier-nożyce-kamień: zwykły atak pokonuje rzut, rzut pokonuje przechwyt, przechwyt pokonuje atak. Dodano również kilka zupełnie nowych patentów.

Gra korzysta z nowego silnika graficznego. Dzięki niemu na ciałach zawodników będą pojawiać się obrażenia wraz z otrzymywanymi podczas pojedynku razami; lepiej widoczny będzie też pot na skórze. Implementacja tego rozwiązania pozwoli nam ocenić stan postaci bez spoglądania na jej pasek energii, choć nie będzie ono miało bezpośredniego przełożenia na gameplay (raczej pełnić ma rolę zwykłego wizualnego smaczku).

Do Dead or Alive 6 dodane zostały też nowe mechaniki, w tym takie, które mają ułatwić wdrożenie się początkującym. Przykładem tego jest chociażby Fatal Rush (każda postać mieć swój), widowiskowe combo, które można odpalić po kilkukrotnym wciśnięciu właściwego przycisku, a jeśli nabijemy dodatkowo wskaźnik Break Gauge (stopniowo zapełnia się po udanych atakach na przeciwnika), zakończy się ono Break Blowem, któremu towarzyszy slow motion i efektowne najazdy kamery. Doświadczeni gracze mogą z tego skorzystać w bardziej kreatywny sposób, np. wrzucić rywala na beczki, co spowoduje eksplozję. Inną nowością jest Break Hold pozwalający łatwiej przechwytywać ataki rywali, w niektórych sytuacjach także wtedy, gdy nasza postać jest oszołomiona.

Jak wspomniano wcześniej, areny są wielopoziomowe. Nie brakuje też na nich interaktywnych elementów, na które powinniśmy mieć wzgląd podczas pojedynku: gapiów, którzy wepchną nas z powrotem na planszę, pterodaktyla, który zareaguje, jeśli rozbite zostanie jego jajo czy macki krakena.

Jednym z celów Team Ninja było zadbanie o widowiskowość gry, dzięki czemu Dead or Alive ma na poważnie wkroczyć na scenę esportową. Z drugiej strony postawiono na większy realizm, jeśli chodzi o ubiór zawodniczek. W “szóstce” ma być np. generalnie mniej seksualizacji.

DOA6 (po raz pierwszy w historii cyklu) oferować ma edytor pozwalający modyfikować wygląd postaci.

Wymagania sprzętowe

Na razie brak informacji na ten temat.

Opinie

PPE, playtest Wojtka:

Moja miłość do serii Dead or Alive pojawiła się zarazem wygasając jeszcze na PlayStation 2 i pierwszym Xboksie.  Męczyłem palce na drugiej i trzeciej odsłonie, ale już z kolejnymi częściami miałem duże problemy. Do „Piątki” próbowałem się przekonać trzykrotnie, ale za każdym razem po niespełna dziesięciu walkach odpuszczałem. Czegoś tej grze brakowało, więc siadając do Dead or Alive 6 obawiałem się powtórki z rozrywki. Tutaj na szczęście od początku poczułem, że deweloperzy w ostatnich latach zbierali opinie od graczy starając się wyciągnąć z tych informacji zwrotnych odpowiednie wnioski.

Warto obejrzeć:

Tagi: Dead or Alive 6 Koei Tecmo Team Ninja

Miesięcznik PSX Extreme