TOP 10 filmów science fiction na Netflix. Idealne propozycje dla graczy
Aż 146,9 mln wyświetleń... WOW! Tyle w pierwszej połowie 2026 roku zebrała „Maszyna do zabijania” i według Netfliksa to jego najchętniej oglądany film tego roku. Wojskowa fantastyka o żołnierzach i wielkiej maszynie, jakby wycięta z kampanii w grze. Właśnie takie filmy chcę polecić graczom, bo w katalogu Netfliksa jest ich więcej, niż myślicie.
Ułożyłem więc dziesiątkę po swojemu, ale kryterium było jedno - jaki motyw, element, tudzież schemat znam lub kojarzy mi się z gier? Było tego trochę, ale z czegoś trzeba było wybrać.
1. Maszyna do zabijania (2026)
Żołnierz z traumą po Afganistanie trafia na końcowe szkolenie elitarnych Rangersów, a podczas finałowej misji jego oddział atakuje maszyna spoza Ziemi. Reżyseruje Patrick Hughes. Grają Alan Ritchson, Dennis Quaid i Stephan James. Film wszedł na platformę 6 marca, zebrał 266,8 mln godzin oglądania i według The Week jest dziewiątym najchętniej oglądanym filmem w historii Netfliksa. Wielkiego kina tu nie ma, ale szczerze? Dla mnie to dokładnie to, czego szuka się po pracy: dobra misja z gry, czyli krótki briefing, dużo strzelania i boss, który nie odpuszcza, a po seansie chce się od razu odpalić jakąś strzelankę. Netflix ogłosił już sequel, „War Machines”, a Hughes wraca jako współscenarzysta. Daty premiery nie podano, ale czekam z wypiekami na twarzy.
2. Mickey 17 (2025)
Bong Joon-ho opowiada o człowieku, którego firma wysyła na kolonizację lodowej planety jako „wymienialnego”. Mickey ginie, a drukarka robi nowego. Potem okazuje się, że ten poprzedni jednak przeżył i teraz biega ich dwóch. Gracz zna ten układ lepiej niż ktokolwiek, bo umierasz, wracasz i pamiętasz własne błędy. Tytułowego bohatera gra Robert Pattinson, a towarzyszą mu Mark Ruffalo i Toni Collette. Serio, nie spodziewajcie się powagi - to czarna komedia o wyzysku. Moim zdaniem to najlepszy film z tej dziesiątki, jeśli ktoś lubi gry gdzie często się zalicza zgon, jak choćby te z gatunku soulslike.
3. Twórca (2023)
Za kamerą stanął Gareth Edwards, a głównego bohatera gra John David Washington. Były agent szuka ukochanej w czasach wojny z AI i ma zniszczyć tajemniczą broń. Broń okazuje się dzieckiem. Przy tym filmie od razu pomyślałem o Detroit: Become Human. Ta sama bolesna sztuczka, gdy maszyna nagle wygląda bardziej ludzko niż ludzie, którzy ją ścigają.
4. ARQ (2016)
Osiemdziesiąt osiem minut i ani jednej zbędnej. Renton budzi się obok dawnej ukochanej, Hannah, a do domu wpadają napastnicy żądający pieniędzy. Jego wynalazek, tytułowy ARQ, wciąga go w pętlę czasu, więc bohater próbuje ratować Hannah raz za razem i przy okazji dowiaduje się, kto za tym stoi. Reżyseruje i napisał to Tony Elliott, grają Robbie Amell i Rachael Taylor. Film nakręcono w Toronto w 19 dni za niecałe 2 mln dolarów, a akcja toczy się głównie w jednym domu. Kto lubi Deathloop albo Returnal, dostanie to samo w kieszonkowej wersji.
5. Godzilla Minus One (2023)
Japoński pilot kamikaze, który uciekł od służby, staje przed potworem niszczącym powojenny kraj. Film Takashiego Yamazakiego dostał Oscara za efekty wizualne. Skala wroga przypomina mi walki z kolosami w grach, kiedy stoisz mały (jak w Shadow of the Colossus), patrzysz w górę i wiesz, że będzie ciężko. Akurat tu nie ma rozwałki dla samej rozwałki. Bohater ma coś do udowodnienia.
6. The Electric State (2025)
Reżyserują bracia Russo, w obsadzie są Millie Bobby Brown i Chris Pratt, a w tle widać świat po nieudanej rewolucji robotów. Film powstał na podstawie powieści graficznej Simona Stalenhaga i według doniesień kosztował 320 mln dolarów. Krytycy nie byli nim zachwyceni, ale widzom spodobał się bardziej. Gracze mają jednak własny powód, żeby obejrzeć The Electric State. Netflix wypuścił mobilną grę „The Electric State: Kid Cosmo”, prequel opowiadający, co działo się przed wyprawą bohaterów. Pobierzecie ją na iOS i Androida.
7. Jestem matką (2019)
Po zagładzie ludzkości dziewczyna dorasta w podziemnym schronie, a opiekuje się nią robot, Matka. Pilnuje jej zdrowia, nauki i każdego kroku. Spokój kończy się, gdy do bunkra puka ranna kobieta. Za kamerą stanął debiutujący Grant Sputore, Córkę gra Clara Rugaard, głos Matki podkłada Rose Byrne, a kobietę z zewnątrz Hilary Swank. Gracze od razu pomyślą o GLaDOS z Portala - opiekuńcza maszyna, która wie lepiej. Tyle że ta mówi cicho i łagodnie, i to niepokoi bardziej. Po czyjej stronie stanąć? Ja do końca się wahałem. Na Rotten Tomatoes film ma 89% pozytywnych recenzji.
8. Projekt Adam (2022)
Pilot z dystopijnej przyszłości cofa się w czasie, żeby uratować żonę, i spotyka siebie jako dwunastolatka. Reżyseruje Shawn Levy, a bohatera gra Ryan Reynolds. To lekkie kino przygodowe, ale gdy gracze mówią o paradoksach czasowych, myślą o Life is Strange albo Chrono Trigger. Tu paradoksy są tłem, nie ciężarem. Po prostu dobry wybór na wieczór po ciężkim tygodniu.
9. Raport mniejszości (2002)
Rok 2054, policja zatrzymuje ludzi, zanim ci popełnią zbrodnię. Szefa tej jednostki oskarżono o morderstwo, którego jeszcze nie popełnił. Spielberg zbudował historię, w której system wie wszystko, a bohater, czyli Tom Cruise, musi grać pod prąd. Mnie przypomina to Watch Dogs, tylko z lepszą obsadą.
10. Astronauta (2024)
Adam Sandler gra czeskiego astronautę na samotnej misji. Jego małżeństwo się rozpada, a rozmowy toczy z tajemniczym pająkiem, któremu głos podkłada Paul Dano. Cóż, to najwolniejszy film na liście i dlatego ląduje na końcu. Polecam go fanom Death Stranding, którzy lubią ciszę i potrafią wytrzymać prawie dwie godziny bez wybuchu.
Podsumowanie
Dziesiątka pewnie nie jest idealna. Brakuje w niej choćby „Parku Jurajskiego”, który też da się znaleźć w katalogu. Netflix zmienia ofertę, więc przed seansem sprawdźcie, co macie u siebie. Jedno widać jednak wyraźnie. Sci-fi i gry od lat podkradają sobie pomysły, a na ekranie telewizora, na którym raz oglądamy film, a raz gramy, czują się razem zaskakująco dobrze. Przyznaję, że to moja ulubiona część tego hobby. Z kolei 20 października na platformie wrócił „Cyberpunk: Edgerunners 2”, dziesięć odcinków od studia Trigger i CD Projekt RED, które też warto sprawdzić. Następnym razem, gdy w grze zginę po raz dziesiąty z rzędu, będę myślał o Mickey 17, którego chyba zaraz sobie obejrzę… kolejny raz.
Przeczytaj również
Komentarze (2)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych