Niesamowita ilość szczegółów o GTA 6. Podsumowanie nowości na miesiąc przed premierą

Niesamowita ilość szczegółów o GTA 6. Podsumowanie nowości na miesiąc przed premierą

Mateusz Wróbel | Dzisiaj, 13:00
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Równo miesiąc dzieli nas od momentu, w którym wirtualna Leonida przestanie być jedynie mitem, a stanie się nowym domem dla dziesiątek milionów graczy na całym świecie. Kampania marketingowa Rockstar Games weszła w swoją najbardziej bezwzględną, precyzyjnie wykalkulowaną fazę, lecz to nie oficjalne zwiastuny rozpalają wyobraźnię społeczności do białości. Prawdziwym oknem na to, czym naprawdę ma być ten projekt, stała się bezprecedensowa seria nieoficjalnych materiałów publikowanych przez tajemniczego leakera działającego pod pseudonimem CYBERLEEK.

Gdy wydawało się, że Rockstar po głośnych pokazach wreszcie przejął pełną kontrolę nad narracją, podziemny obieg zalała fala surowych, roboczych nagrań z rozgrywki. Choć część sceptyków próbowała początkowo zrzucać winę na fotorealistyczne halucynacje generatorów sztucznej inteligencji, wątpliwości szybko rozwiała sama korporacja Take-Two.

Dalsza część tekstu pod wideo

Masowe, bezwzględne wnioski o usuwanie materiałów na mocy praw autorskich stały się dla analityków i fanów ostatecznym certyfikatem autentyczności. Owszem, patrzymy na wersję deweloperską sprzed kilkunastu miesięcy, w której pewne mechaniki mogły ulec zmianie, ale kierunek ewolucji serii został nakreślony ze zdumiewającą klarownością.

Co ukryto?

GTA 6 Jason i Lucia
resize icon

Najbardziej monumentalnym odkryciem jest z pewnością pełna mapa wirtualnego stanu Leonida. Z ujawnionych schematów wynika, że świat gry został podzielony na pięć potężnych hrabstw: Vice Dale, Mariana, Kelly, Leonard oraz Lummox. To nie jest po prostu kolejna wariacja na temat Florydy, lecz gigantyczny kontynentalny monolit otoczony oceanem, z wysuniętym na dalekie południe archipelagiem i własnym portem lotniczym.

Skala terenu poraża zróżnicowaniem biomów - od dusznych, neonowych alei Vice City, przez nieprzejezdne bagna, aż po górzyste ostępy. Potwierdzają to ujęcia Jasona pilotującego dwupłatowiec, gdzie zasięg rysowania obiektów i brak doczytujących się tekstur przywodzą na myśl zaawansowane symulatory lotnicze nowej generacji.

Co jednak najważniejsze, wycieki obnażają filozofię rozgrywki, która w wyraźny sposób odcina się od zręcznościowej lekkości Grand Theft Auto V, skręcając w stronę bezkompromisowej symulacji znanej z Red Dead Redemption 2. Najlepszym dowodem jest powrót paska staminy, który realnie ogranicza fizyczne możliwości postaci. W nagraniach widać, jak powtarzalne ciosy kluczem francuskim drenują siły bohatera, wymuszając taktyczne podejście nawet do brutalnych, ulicznych starć.

Jeszcze większe emocje budzi system reputacji i karmy, zasygnalizowany przez dynamicznie zmieniające się ikony w rogu ekranu. Atak na niewinnego kierowcę dostawczaka czy zasztyletowanie interweniującego policjanta niemal natychmiast wywołują reakcję interfejsu w postaci gniewnych lub jeszcze innych emotikonów ze znakiem minusa. Wiele wskazuje na to, że moralne wybory Jasona i Lucii nie pozostaną bez echa, a gra będzie na bieżąco ewaluować ich skłonność do sadyzmu lub powściągliwości, wpływając na to, jak świat reaguje na ich obecność.

Ewolucję przeszły również relacje z postaciami niezależnymi. Podobnie jak w westernowym hicie z Arthurem Morganem, w momencie konfrontacji gracz otrzymuje kontekstowe komendy dialogowe pozwalające na rozładowanie napięcia lub otwarte zastraszenie oponenta. W świecie nowej generacji przechodnie nie są już tylko bezimiennymi manekinami do potrącania na pasach, lecz jednostkami reagującymi na otoczenie, broń w ręku czy ton głosu protagonisty.

Prawdziwą rewolucję w strukturze gangsterskiego rzemiosła zapowiada jednak całkowita przebudowa zarządzania ekwipunkiem. Kultowa kieszeń bez dna, w której od czasów trójwymiarowych odsłon nosiliśmy arsenał małego państwa, przechodzi do historii. Z nagrań wyłania się mechanika dedykowanych zestawów uzbrojenia oraz magazynu w bagażniku samochodu. Jason porusza się zaledwie z pistoletem i narzędziem do walki w zwarciu, podczas gdy ciężki sprzęt czeka zapakowany w pojeździe. Co więcej, broń białą można podnosić z ziemi i ciskać nią we wrogów, co nadaje potyczkom organicznej improwizacji.

I kolejne zmiany...

Nie mniejsze zmiany dotknęły mechaniki pościgów i kultowego systemu poszukiwań. Do łask wraca legendarny, sześciogwiazdkowy poziom zagrożenia, lecz samo uciekanie przed policją stanie się wieloetapową łamigłówką logiczną. Pod wskaźnikiem gwiazdek dostrzeżono trzy kluczowe ikony: wieszak na ubrania, twarz oraz sylwetkę pojazdu. Sugeruje to, że stróże prawa nie korzystają już z wszechwiedzącego radaru, lecz identyfikują nas po konkretnych poszlakach. Zmiana garderoby w ustronnym miejscu, ukrycie twarzy czy szybka przesiadka do innego auta mogą stać się jedyną szansą na zgubienie obławy, która metodycznie przeczesuje wyznaczone strefy na mapie.

Samo poruszanie się po drogach również zyskało nowy ciężar gatunkowy. Fizyka jazdy zdaje się znacznie bardziej mięsista i bezwzględna, a dynamiczny model zniszczeń pojazdów został uzupełniony o mechanikę zużycia paliwa oraz konieczność serwisowania. Na stacjach benzynowych gracze będą mogli nie tylko zatankować wóz, ale też doraźnie go naprawić bez konieczności odwiedzania warsztatu lakierniczego. Wypadki zyskały z kolei filmowe ujęcia w zwolnionym tempie, a kradzież nowocześniejszych aut wymaga wyboru między brutalnym wybiciem szyby a użyciem zaawansowanych gadżetów do klonowania kluczyków cyfrowych.

W gąszczu tych fundamentalnych nowości CYBERLEEK obnażył dziesiątki drobnych, acz budujących klimat detali. Na ciałach powalonych wrogów pojawia się opcja przeszukania i podnoszenia, a z ziemi - wzorem kowbojskich przygód - możemy podnosić strącone nakrycia głowy. W grze zaimplementowano wolumetryczne chmury, kałuże tworzące się w naturalnych zagłębieniach asfaltu podczas ulew oraz fizykę otoczenia, która sprawia, że kule odłupują fragmenty tynku ze ścian.

Wirtualny świat Leonidy pulsuje życiem i dorosłymi tematami. W przeciekach przewijają się napady na sklepy spożywcze z opróżnianiem kas fiskalnych, powrót klubów ze striptizem, a nawet bezprecedensowa dla serii, pełna nagość bohaterów, co tylko potwierdza bezkompromisowy charakter nadchodzącego widowiska. Znaleziono również ślady gry w koszykówkę, farmakologicznych wspomagaczy pokroju tabletek regeneracyjnych o malejącej z czasem skuteczności, a także podziału finansów na gotówkę noszoną przy sobie oraz środki ukryte w bezpiecznych sejfach.

Wszystko to wskazuje na projekt o skali, jakiej współczesny przemysł gier wideo jeszcze nie widział. Informacje o wadze roboczej kompilacji przekraczającej 200 gigabajtów przestają dziwić, gdy spojrzy się na ambicję połączenia fotorealistycznej oprawy z symulacyjną głębią każdego najmniejszego elementu otoczenia. Za równe trzydzieści dni, 19 listopada, kurtyna wreszcie opadnie. Wtedy przekonamy się ostatecznie, które z ujawnionych przez leaki mechanik przetrwały proces szlifowania kodu, a które okazały się jedynie poligonem doświadczalnym deweloperów.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Mateusz Wróbel Strona autora
Na pokładzie PPE od połowy 2019 roku. Wielki miłośnik gier wideo oraz Formuły 1, czasami zdarzy mu się sięgnąć również po jakiś serial. Uwielbia gry stawiające największy nacisk na emocjonalną, pełną zwrotów akcji fabułę i jest zdania, że Mass Effect to najlepsza trylogia, jaka kiedykolwiek powstała.
cropper