Wielki hype i wielkie rozczarowanie? Co może pójść nie tak z premierą Grand Theft Auto VI

Wielki hype i wielkie rozczarowanie? Co może pójść nie tak z premierą Grand Theft Auto VI

Igor Chrzanowski | Dzisiaj, 17:30
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Grand Theft Auto VI jest najważniejszą grą tej dekady i największym dziełem w historii naszej branży. Niestety premiera gry nie jest tak pewnym sukcesem, jak każdemu się wydaje. 

Gdy na rynek wychodziło Grand Theft Auto V, cała nasza branża wyglądała zupełnie inaczej. Cyfrowa dystrybucja była w powijakach, każdy większy detal realizmu budził istny zachwyt, a dokonania Rockstar Games w ramach GTA V sprawiały, że nawet największe marudy były zakochane w grze. Dziś efekt tamtych czasów jest niemożliwy do osiągnięcia. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Dlatego też moim skromnym zdaniem premiera Grand Theft Auto VI jest obarczona ogromnym ryzykiem, które może nadejść z bardzo wielu miejsc jednocześnie. Tytuł Rockstara będzie mierzyć się z kosmicznymi wymaganiami, grifterami oraz całą masą innych problemów, na których skupimy się dziś. Zapraszam was do dyskusji na temat tego, co może pójść nie tak z premierą GTA VI. 

Za niskie oceny od mediów

Pierwszym problemem mogą okazać się recenzje. GTA VI jest prawdopodobnie jedną z najbardziej oczekiwanych gier w historii, dlatego część odbiorców może oczekiwać od niej niemal perfekcyjnych not. W takiej sytuacji nawet średnia ocen na poziomie 90% mogłaby zostać odebrana jako rozczarowanie, szczególnie jeśli wcześniejsze zapowiedzi Rockstaru rozbudzą oczekiwania jeszcze bardziej. Studio samo określa grę jako największą i najbardziej immersyjną ewolucję serii, więc poprzeczka została zawieszona wyjątkowo wysoko.

Fala hejterów szukających błędów

Z racji swojej skali, GTA VI będzie też pod lupą wszystkich tych, którzy w imię zasięgu i afery, będą szukać czegokolwiek, do czego można się "przywalić". Gracze, a raczej grifterzy, zaczną szukać dosłownie najmniejszych powodów do narzekania. Wystarczy kilka niedopracowanych animacji, zabawny glitch czy dziwnie zachowujący się NPC, żeby w internecie pojawiły się setki materiałów pokazujących, że „Rockstar zawiódł”. Przy produkcji o tak ogromnym rozgłosie pojedyncze błędy mogą być znacznie bardziej widoczne niż w przypadku większości innych premier. Zwłaszcza że przez lata oczekiwania na GTA VI część społeczności zdążyła stworzyć własną, często nierealistyczną wizję tego, czym gra powinna być.

Awaria cyfrowych sklepów Sony i Microsoftu

Tego problemu Rockstar nie będzie mógł rozwiązać samodzielnie. Jeżeli GTA VI rzeczywiście przyciągnie na premierę ogromną liczbę graczy, cyfrowe sklepy PlayStation i Xbox mogą zostać wystawione na wyjątkowo duże obciążenie. Problemy z zakupem gry, pobieraniem czy rozpoczęciem pre-loadu byłyby szczególnie frustrujące dla osób, które czekały na premierę od wielu lat. Co więcej, GTA VI ma być dostępne wyłącznie na PS5 i Xbox Series X|S, więc zainteresowanie będzie koncentrować się właśnie na tych platformach. To dodatkowy kłopot ze względu na brak płyt. 

Problemy z wydajnością

Oprawa GTA VI robi ogromne wrażenie, ale im bardziej rozbudowany będzie świat, tym większym wyzwaniem stanie się jego odpowiednie zoptymalizowanie. Rockstar prezentuje obecnie materiały zarejestrowane bezpośrednio z PlayStation 5, a sama firma mocno podkreśla poziom szczegółowości świata. Problem może pojawić się wtedy, gdy okaże się, że wszystkie te detale mają swoją cenę. Spadki płynności, długie doczytywanie elementów świata czy problemy w najbardziej zatłoczonych miejscach mogłyby bardzo szybko stać się jednym z głównych tematów dyskusji po premierze.

Scenariusz, który nie spełnia oczekiwań

Rockstar przez lata przyzwyczaił graczy do historii, o których mówi się długo po ukończeniu gry. GTA VI będzie miało więc wyjątkowo trudne zadanie. Oficjalnie wiemy, że Jason i Lucia zostaną wciągnięci w przestępczy spisek obejmujący cały stan Leonida, a ich relacja ma być jednym z najważniejszych elementów historii. Jeżeli jednak fabuła nie dostarczy odpowiednio mocnych postaci, zwrotów akcji i zakończenia, część graczy może uznać, że po tylu latach czekania otrzymała historię po prostu dobrą, zamiast wyjątkowej. A w przypadku GTA VI „dobra” może okazać się niewystarczająca.

Zbyt podobna rozgrywka do GTA V

GTA V miało premierę w 2013 roku, a mimo to przez kolejne lata było wielokrotnie rozwijane i odświeżane. To oznacza, że GTA VI musi zmierzyć się z problemem, którego nie miały poprzednie odsłony. Gracze doskonale znają już podstawy współczesnego GTA. Strzelanie, prowadzenie samochodów, pościgi, napady i wykonywanie misji nie są dla nikogo nowością. Jeżeli Rockstar nie zaoferuje wystarczająco dużej ewolucji tych elementów, może pojawić się pytanie, czy po trzynastu latach dostaliśmy faktycznie nową generację GTA, czy po prostu znacznie większą i ładniejszą wersję GTA V.

Nudne misje poboczne

Główną historię można dopracowywać przez lata, ale ogromny otwarty świat potrzebuje również dobrej zawartości dodatkowej. GTA VI ma zaoferować graczom ogromne środowisko pełne różnych miejsc i postaci, jednak sama liczba aktywności nie będzie miała większego znaczenia, jeżeli większość z nich okaże się powtarzalna.  Rockstar będzie musiał znaleźć sposób na to, żeby misje poboczne nie sprowadzały się do kolejnego przejazdu przez mapę, strzelaniny i powrotu do punktu startowego. Przy tak dużej grze bardzo łatwo bowiem stworzyć dziesiątki godzin zawartości, której gracz po pewnym czasie przestanie potrzebować.

Zbyt miałko wykonane aktywności rekreacyjne

GTA od zawsze pozwalało robić rzeczy, które nie miały bezpośredniego związku z główną historią. To właśnie takie aktywności często sprawiają, że gracze zaczynają traktować wirtualny świat jak miejsce, w którym można po prostu spędzać czas. Problem pojawi się, jeżeli w GTA VI będą one wyglądały dobrze tylko na papierze. Sama możliwość wykonania kolejnej minigry czy uprawiania sportu nie wystarczy, jeśli mechanika okaże się płytka i po kilku minutach przestanie być interesująca. Przy tak ogromnych oczekiwaniach gracze mogą oczekiwać, że nawet pozornie nieistotne elementy świata będą miały odpowiednią głębię.

Ugrzeczniona formuła

To może być jeden z bardziej kontrowersyjnych tematów. GTA od zawsze budowało swoją markę między innymi na prowokacji, satyrze i komentowaniu rzeczywistości. Jednocześnie materiały promujące GTA VI pokazują nieco bardziej obserwacyjny i miejscami poważniejszy ton, a historia Jasona i Lucii ma koncentrować się na ich relacji oraz przestępczej działalności. Jeżeli Rockstar zbyt mocno ograniczy charakterystyczną dla serii bezczelność, część fanów może uznać, że nowe GTA straciło coś ze swojej tożsamości. Z drugiej strony zbyt mocne postawienie na kontrowersję również mogłoby zostać źle odebrane.

Spoilery

Na koniec pozostaje problem, którego Rockstar nie będzie w stanie całkowicie kontrolować. GTA VI jest tak wyczekiwaną produkcją, że praktycznie każdy szczegół fabuły będzie traktowany jako potencjalny spoiler. Wystarczy przedpremierowy egzemplarz, wyciek materiałów albo osoba, która ukończy grę przed większością odbiorców, żeby internet został zalany informacjami o najważniejszych wydarzeniach. Przy historii Jasona i Lucii, której szczegóły Rockstar na razie starannie dawkuje, jeden większy przeciek może zepsuć część odkrywania fabuły milionom graczy.  A im bliżej premiery, tym trudniej będzie uniknąć takich informacji w mediach społecznościowych.

Grand Theft Auto VI
0.0
Grand Theft Auto VI (GTA VI)
Rockstar Games
Przygodowa
PS5 XSX|S
Chcę zagrać
161
Zobacz grę
0.0
0 oceny
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Igor Chrzanowski Strona autora
cropper