Project Helix. Jakimi grami Microsoft zaskoczy na początku następnej generacji
Nowa generacja konsol nieśmiało zerka na nas zza winkla, czekając na odpowiedni moment ku temu, aby zwalić nas z nóg nie tylko wysokimi cenami ale także i potencjalnie fantastycznymi produkcjami, które umilą nam pierwszy rok ich życia.
W zeszłym tygodniu przeprowadziliśmy małe rozważania dotyczące tego co może nam w swoim premierowym roku zaoferować PlayStation 6, dziś zaś zabieramy się za następnego Xboksa, czyli tak zwany Project Helix, który to ma być swego rodzaju hybrydą klasycznej konsoli z pecetowymi możliwościami. Co z tego wyjdzie zobaczymy pewnie w 2027 albo 2028 roku, ale zanim to nastąpi, zastanówmy się nad grami.
Bo samo pudło z elektroniką byłoby niczym, gdyby nie gry nad jakimi pracują już teraz deweloperzy. Kto zaskoczy nas bardziej na drugim etapie dziesiątej generacji konsol, jaką zapoczątkowało Nintendo Switch 2? Pytań jest wiele, możliwości jeszcze więcej, dlatego napełnijmy serca optymizmem, nadzieją i zobaczmy co tam Microsooft może przygotować dla nas na start Project Helix. Gotowi? No to lecimy z koksem.
Project Gotham Racing
Podczas gdy Forza Motorsport po prostu umarła i przegrała rywalizację nawet sama ze sobą, Microsoft ma idealną okazję do tego, aby wskrzesić Project Gotham Racing, które to idealnie zapełni lukę po porażce Turn10. Niestety tutaj może być też mały problem, bo ciężko dziś dobrego dewelopera gier wyścigowych, który nie potykałby się o własne nogi na każdym kroku. Nadzieja jednak jest, bo nowy zarząd to nowe możliwości.
Crash Bandicoot 5/CTR 2
Crash obchodzi w tym roku 30 urodziny i nie ma chyba lepszej okazji do tego, aby przywrócić kochanego herosa z nową przygodą, zwłaszcza po dobrych wynikach Crasha 4. Niezależnie od tego czy będzie to Crash Team Racing 2 czy też Crash Bandicoot 5, zmarnowanie potencjału takiej maskotki to istna zbrodnia. Już niebawem zobaczymy powrót Spyro, więc i dla poczciwego jamraja też jest sporo miejsca. Crash jako exclusive Xboksa byłby mocnym ciosem dla PlayStation 6.
Quake 5
Doom dostał już aż 3 nowe odsłony, przyszła więc pora przekazać pałeczkę dawnemu koledze, który to nie miał okazji zabłysnąć od paru generacji. Quake Champions było niczym respirator podtrzymujący legendarne IP przy życiu, ale naprawdę najwyższy czas, abyśmy powrócili do mrocznego świata w pełnoprawnym Quake 5. A co jak co, głód fanów na taką produkcję jest wręcz kolosalny, co pokazują wyniki reedycji Quake i Quake 2.
Call of Duty: Remake
Żyjemy w czasach rimejkowania wszystkiego. Nawet tego, co niekoniecznie potrzebuje odświeżenia. Nie ma zatem lepszego wyboru niż remake Pierwszego Call of Duty, którego nie da się już kupić na konsolach, a antyk na PC nie przyciągnie do siebie za wielu nowych graczy. To prosta i sprawdzona formuła, na którą rzucą się dosłownie miliony z nas, a najlepszym na to dowodem jest ogromna sprzedaż zwykłych portów duetu Black Ops z czasów PlayStation 3.
Banjo-Kazooie 4
Rare jest obecnie pod opieką Activision, które to mimo złej sławy, naprawdę rozumie rynek i wie jak zarabiać duże pieniądze na małych grach, takich jak chociażby remake Crasha i Spyro. Fani od 18 lat czekają na powrót Banjo, dlatego dość mądrym posunięciem ze strony Microsoftu byłoby oddelegowanie oryginalnego zespołu do produkcji wysokobudżetowej gry, która nie tylko zagra na nostalgii, ale i da pstryczka w nos Nintendo Switch 2. Małego bo małego, ale jednak da.
Diablo V
Diablo V to pewniak i znajac życie Microsoft nie tylko rzuci grę jako cross-gen, to jeszcze zasypie nas ogromnymi dodatkami, które zamienią tytuł w swego rodzaju grę usługę. Niestety na ekskluzywny status projektu nie ma co liczyć, ale na rasową, krwawą rozwałkę już tak. Blizzard Entertainment podejmuje ostatnio sporo dobrych decyzji, dlatego myślę że możemy być spokojni o jakość kolejnej odsłony kultowej marki, bez której branża gier wyglądałaby zupełnie inaczej.
World of Warcraft
World of Warcraft dostało ostatnio wsparcie pada, a to oznacza tak naprawdę tylko jedno - Project Helix będzie się chwaliło konsolową wersją najważniejszego MMORPG w dziejach świata. Ostatnie pracę związane z World of Warcraft Forever też mają nam zapewnić świeży start w to magiczne uniwersum, gdzie bez porządnego poradnika nie ma się co pchać. Moim zdaniem debiut gry na następnym Xboksie jest pewien, być może nawet z subskrypcją dołączoną jako bonus do Game Passa.
Dishonored 3
Powiem wam szczerze, że w Marvel's Blade już po prostu nie wierzę. Wesley Snipes wykrakał i innego łowcy wampirów nigdy nie dostaniemy. Ale Arkane musi uderzyć w rynek jakimś pewniakiem i obstawiam, że będzie nim Dishonored 3. Uwielbiane przez wszystkich IP nie może się tak marnować, a dobrych skradanek nigdy dość - zwłaszcza, że nadal nikt nie zapełnił tej luki po Dishonored 2, nawet i tak świetny Deathloop.
Killer Instinct 3
Każda szanująca się konsola musi mieć flagową bijatykę. Nintendo ma Smash Brosa, PlayStation jest kojarzone z Tekkenem, a Microsoft ma szalenie zaniedbanego Killer Instinct. Reboot marki z Xboksa One okazał się być całkiem udany, ale brak inicjatywy w kierunku sequela, zabił zainteresowanie grą. Teraz Iron Galaxy ma dobrą okazję do tego, aby utrzeć nosa konkurencji i zgarnąć miłość fanów gatunku, którzy zamierzają opuścić statek zwany PlayStation.
Tony Hawk's Underground
Odnowiona seria Tony Hawk's Pro Skater zaliczyła wymarzony wręcz powrót, ale zamiast kombinować z nowym THPS 5, ekipa Activision powinna pójść w kierunku otwartego świata i magii jaką dawał nam niegdyś Underground. Nie powinien to być remake, a bardziej gra usługa, która przez lata dodawałaby kolejne miasta i regiony.
Przeczytaj również
Komentarze (2)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych