Sony zrobiło kontroler PlayStation dla gwiazdy BLACKPINK. Konsole coraz mocniej stają się modą?

Sony zrobiło kontroler PlayStation dla gwiazdy BLACKPINK. Konsole coraz mocniej stają się modą?

Kajetan Węsierski | Dzisiaj, 21:30
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Jeszcze kilka lat temu limitowany pad kojarzył się głównie z premierą dużej gry. Kratos na obudowie, logo Call of Duty, trochę inny kolor i kolejny przedmiot dla człowieka, który z jakiegoś powodu potrzebuje siódmego kontrolera do jednej konsoli. Sony właśnie zrobiło coś znacznie ciekawszego. Nowy DualSense promuje Lisę z BLACKPINK. 

To zresztą większa współpraca niż zwykłe wrzucenie nazwiska na pudełko. Lisa projektowała kontroler razem z PlayStation, a obok pada pojawi się cała kolekcja ubrań, czapek, toreb, breloków, naklejek czy etui. Sony mówi wprost o przeniesieniu tej współpracy do „everyday lifestyle”, a premiera zbiega się z nową EP-ką artystki. Patrząc na to wszystko, trudno jeszcze traktować konsolę wyłącznie jako sprzęt stojący pod telewizorem. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Pad jak para sneakersów

Najciekawsze jest dla mnie to, że sam kontroler nie robi niczego nowego. Nie ma dodatkowych przycisków, lepszych analogów ani technologii dostępnej wyłącznie dla fanów BLACKPINK. Gry będą działały dokładnie tak samo jak na zwykłym DualSense. Cała wartość siedzi więc w wyglądzie, historii współpracy i ograniczonej dostępności. Sony planuje sprzedaż w „bardzo limitowanych ilościach”, a przedsprzedaż wystartuje 2 października. Brzmi jak drop sneakersów niż premiera peryferium.

Już od jakiegoś czasu komputer stoi na biurku z przeszkloną obudową, RGB i figurkami ustawionymi według bardzo konkretnego planu. Konsola również przestała być szarym pudełkiem, które najlepiej schować pod telewizorem. PS5 od początku wygląda jak urządzenie, które chce być widoczne, a wymienne panele i dziesiątki wersji DualSense tylko ten kierunek przyspieszyły.

Lisa pasuje do takiego ruchu wyjątkowo dobrze, bo jej marka od dawna wychodzi daleko poza muzykę. Moda, kampanie luksusowych marek, własny wizerunek, ogromny fandom - PlayStation nie pożycza tutaj zwyczajnie popularnej twarzy. Próbuje wejść do świata odbiorców, dla których zakup pada może mieć podobne znaczenie jak kupienie koszulki z trasy koncertowej. Co ciekawe, współpraca nie zaczęła się teraz. Sony połączyło siły z Lisą już przy globalnej kampanii PS5.

Gaming dawno wyszedł z piwnicy

Jeszcze dwadzieścia lat temu popkultura lubiła przedstawiać gracza według bardzo wygodnego szablonu: komputer, ciemny pokój, pizza, brak życia poza ekranem. Dzisiaj największe marki gamingowe walczą o uwagę ludzi interesujących się muzyką, streetwearem, sportem i designem. Granice dawno się rozmyły. Ktoś może kupić kontroler Lisy, choć God of War kompletnie go nie obchodzi, tak samo jak ktoś nosi koszulkę zespołu częściej, niż słucha jego ostatniej płyty.

Sprzęt świetnie nadaje się do takiej przemiany, bo jest fizyczny. Cyfrowa skórka znika, gdy wyłączymy grę. Kontroler leży na biurku każdego dnia. Można go postawić na stojaku, zrobić zdjęcie setupu, zebrać kilka limitowanych wersji albo zwyczajnie dobrać kolor pod resztę pokoju. Sony sprzedaje tutaj przedmiot użytkowy, ale mechanizm zakupowy zaczyna przypominać kolekcjonerstwo. 

Cała kolekcja Lisy pokazuje też, że PlayStation samo chce wyjść poza plastik. Bluzy, czapki, torby i drobne akcesoria nie są już dodatkiem wrzuconym gdzieś na koniec informacji prasowej. Sony prezentuje je jako część jednej estetycznej całości, którą fani mają zabrać ze sobą poza dom. Logo PlayStationdobrze wygląda na koszulce, ale tutaj marka gamingowa zaczyna funkcjonować dokładnie tak, jak marki modowe budujące kolekcję wokół konkretnej osobowości.

I szczerze zastanawia mnie to, dokąd prowadzi ten model. Skoro DualSense może być związany z Lisą, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kolejne edycje tworzyli projektanci mody, artyści, sportowcy czy zespoły muzyczne. Pad ma do tego idealną formę - kupujemy go częściej niż samą konsolę, jest stosunkowo łatwy do przeprojektowania i od razu widać go na zdjęciu. 

PlayStation chce leżeć obok pada

Kontroler Lisy sam w sobie świata gier oczywiście nie zmieni. Jest ładnym, limitowanym DualSense'em za 84,99 euro, który 30 października trafi do sprzedaży i prawdopodobnie bardzo szybko znajdzie swoich właścicieli. Znacznie ciekawsze jest to, co symbolizuje. PlayStation przestaje ograniczać współprace sprzętowe do własnych gier i zaczyna traktować hardware jak powierzchnię, na której można opowiadać o muzyce, modzie i osobowości.

Konsola nadal służy przede wszystkim do grania i oby nikt w Sony o tym nie zapomniał. Coraz wyraźniej widać jednak, że urządzenie może jednocześnie mówić coś o właścicielu. Dawniej wystarczało pytanie „PlayStation czy Xbox?”. Niedługo odpowiedź może wymagać jeszcze pokazania pada. Jeśli na biurku leży perłowy DualSense z grzywką Lisy, przynajmniej część rozmowy zaczyna się jeszcze przed naciśnięciem przycisku PS.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Kajetan Węsierski Strona autora
Gry są z nim od zawsze! Z racji młodego wieku, dojrzewał, gdy zdążyły już zalać rynek. Poszło więc naturalnie z masą gatunków, a dziś najlepiej bawi się w FIFIE, produkcjach pełnych akcji oraz przygód, a także dziełach na bazie anime i komiksów Marvela. Najlepsza gra? Minecraft. No i Pajączek od Insomniac Games.
cropper