SKLEP
Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 20.07.2018
MSI GT75 Titan 8RG - recenzja sprzętu. Tytan do wszystkiego
1561V

MSI GT75 Titan 8RG - recenzja sprzętu. Tytan do wszystkiego

Dobry tydzień temu dostałem z redakcji zadanie specjalne przygotowania recenzji laptopa. Nie pytałem o model, nie wchodziłem w szczegóły specyfikacji, bo nie ma to dla mnie głębszego sensu – robota to robota, co nie? Niby tak, niby nie, bo gdy przyjechał do mnie kurier z MSI GT75 Titan 8RG, to w sumie miałem jeden problem… Czym wymęczyć taką maszynę?

Pod koniec ubiegłego roku miałem okazję wspominać na portalu o jednym z gamingowych laptopów przygotowanych przez MSI. Firma wysłała do naszej redakcji mocnego potwora, jednak w prezentowanej specyfikacji można było dostrzec pewne elementy, które mogły prezentować lepszą jakość. Nie musiałem długo czekać na ponowne spotkanie z „Tytanem” i w sumie tym razem przekonałem się, jak wygląda urządzenie dosłownie do wszystkiego.

Jak wygląda? Co oferuje? Zerknijmy na konstrukcję oraz porty 

Zanim przejdę do dogłębnej analizy poszczególnych komponentów (a faktycznie jest się nad czym zatrzymać) to warto przyjrzeć się całej konstrukcji urządzenia. Seria prezentowana przez MSI charakteryzuje się sporym rozmiarem. Inżynierowie stworzyli bryłę, którą docenią głównie miłośnicy gamingowych sprzętów. Nie będzie raczej dla nikogo niespodzianką, że najnowsze cudo nie jest idealnym kompanem na długie, piesze wycieczki, ale powiedźmy sobie szczerze – nie takie jest jego zastosowanie. Twórcy przygotowali sprzęt idealnie zastępujący stacjonarkę, a dzięki swojej mobilności pozwala na rozgrywkę w dosłownie każdym miejscu.

Urządzenie charakteryzuje się sporym rozmiarem – to 42,8 cm szerokości, 31,4 cm głębokości i 5,8-3,1 cm wysokości, ale w tym wypadku nie byłem specjalnie zaskoczony, ponieważ niemal identyczną konstrukcję miałem okazję recenzować w ubiegłym roku. MSI proponuje urządzenie o wadze 4.56 kg, a całość jest zaskakująco poręczna – dobrze tutaj wykorzystano każdy fragment obudowy, więc nie można wyczuć jakichkolwiek wolnych przestrzeni, a dodatkowo żaden z fragmentów nie wygina się nawet pod mocnym naporem dłoni. Klapa obudowy została przygotowana wyłącznie ze szczotkowanego aluminium, ale firma chcąc zachować charakterystyczne wzornictwo, zadbała o dwa czerwone pasy z tworzywa sztucznego, napis „MSI” oraz oczywiście logo – miłym dodatkiem jest podświetlenie smoka podczas włączenia urządzenia. Po otwarciu sprzętu dostajemy połączenie tworzywa sztucznego (panel pod nadgarstkami oraz rama ekranu) oraz aluminium (cały element pod i obok klawiatury) – firma nie zrezygnowała z ciekawego patentu, który dzieli „górę” z „dołem” urządzenia, ponieważ sztuczne tworzywo zostało „nałożone” na aluminium i odrobinę odstaje.

Taka propozycja wypada naprawdę świetnie i nadaje całemu desingowi odpowiedni charakter. W konstrukcji warto wspomnieć o płynnie chodzących i dobrze trzymających zawiasach oraz „poszatkowanym” spodzie – ten drugi element to w sumie jedynie miejsce, w którym można wyczuć lekkie uginanie się konstrukcji, jednak nie jest to przypadek, ponieważ nawet zastosowany materiał (gruby plastik) jest w centralnym miejscu ograniczony ze względu na wywietrzniki powietrza, a jest to niezbędne do zapewnienia odpowiedniej cyrkulacji. Powietrze jest w zasadzie odprowadzane z niemal wszystkich stron – z tyłu zamontowano dwa duże wloty powietrza, a na lewą oraz prawą stronę trafiły mniejsze „dziurki”, dzięki którym urządzenie nie poci się w przypadku nawet najbardziej męczących działań.

MSI GT75 Titan 8RG nie brakuje niczego w przypadku portów, ponieważ inżynierowie zadbali o wszystkie niezbędne złącza – po lewej stronie znalazły się trzy porty USB 3.1 oraz wejście analogowe audio do obsługi dźwięku przestrzennego, po prawej zamontowano dwa USB 3.1, czytnik kart pamięci SD (XC/HC) i blokadę Kensington, natomiast z tyłu pojawiło się wejście Ethernet, złącze Thunderbolt 3 (port Type-C),  Mini-DisplayPort 1.2, HDMI oraz gniazdo odpowiedzialne za zasilanie. W rezultacie bez problemu podłączycie do urządzenia myszkę, klawiaturę, słuchawki, czy też kolejny monitor i będziecie korzystać z maszyny niczym z rasowej stacjonarki.

Jak się na niego patrzy? Jak się w niego klika? Sprawdzamy ekran, klawiaturę oraz touchpad

W prezentowanym modelu zastosowano matrycę TN (N173HHE-G32 CMN1747), o której w superlatywach miałem okazję wypowiedzieć się w poprzednim teście. 17,3” calowy wyświetlacz o rozdzielczości na poziomie 1920 x 1080 oferuje kapitalne wrażenia, ponieważ propozycja prezentuje odświeżenie obrazu z częstotliwością do 120 Hz, zaledwie 3-milisekundową odpowiedź matrycy oraz wsparcie technologii G-Sync od NIVIDII. W rezultacie podczas rozgrywki nie ma jakichkolwiek szans na ścinanie lub rozchodzenie obrazu, czy też psujące doświadczenie artefakty. Gracze mogą również zdecydować się na rozdzielczość 4K, jednak taka przyjemność nadal nie jest standardem w grach na PC i odnoszę wrażenie, że ciągle lepiej wypada kombinacja Full HD z opcją podłączenia znacznie większego monitora 3840 x 2160 – a sprzęt MSI pozwala na jednoczesne połączenie trzech zewnętrznych ekranów. Firma zastosowała w tym wypadku technologię True Color, dzięki której wyświetlany obraz oferuje fantastyczne kolory – każda ze scen jest żywa, bez problemu podczas rozgrywki dostrzeżecie najdrobniejsze detale i jest to sprzęt, na który po prostu bardzo dobrze się patrzy. Jak to wygląda pod względem poszczególnych parametrów? 100% pokrycie przestrzeni sRGB (średni błąd  dE2000 na poziomie 1,36 dla kolorów i 0,64 dla odcieni szarości), 77% przestrzeni Adobe RGB, 0.22 cd/m² poziom czerni, współczynnik kontrastu 1,100:1, a jasność na poziomie 280 cd/m². Niezależnie od wybranej rozrywki – czy to ulubiona produkcja lub oczekiwany film – MSI GT75 Titan 8RG sprawdza się w 100% i jedynie klient mógłby liczyć na lepszą jakość podczas gry w terenie, ale odnoszę wrażenie, że na palcach jednej ręki mógłbym policzyć graczy, którzy zdecydowaliby się usiąść z takim sprzętem przykładowo w parku.

Inżynierowie na szczęście wsłuchali się w opinie fanów i zdecydowano się poprawić touchpad. Ponownie jak w ubiegłorocznym modelu płytę o wymiarach 11 x 6,5 cm przygotowano z tego samego tworzywa co dolna część panelu głównego i wypada ona znacznie lepiej od wcześniej wykorzystanej gumy. Teraz palec płynnie przesuwa się w odpowiednich kierunkach i nie ma mowy o zatrzymaniu się mokrego ciała. Zadbano również o świetny klik dwóch przycisków – odskok jest bardzo niski i bez problemu możecie liczyć na korzystanie z klawiszy w sposób dynamiczny. Natomiast w przypadku klawiatury - ponownie MSI zdecydowało się na mechanika od SteelSeries, który charakteryzuje się 3-milimerowym skokiem i 1,5-milimetrowym dystansem do mechanicznej aktywacji klawiszy. Nadal doceniam ten zestaw, ponieważ pisanie na urządzeniu jest niezwykle wygodne i nie przeszkadzają tutaj nawet cofnięte strzałki. Gracze mogą dodatkowo skorzystać z aplikacji SteelSeries i dostosować podświetlenie – tutaj standardowo korzystamy z przygotowanych trybów, a nawet pojawia się opcja indywidualnego dostosowania każdego klawisza.

Jak się go słucha? Jak się go wykorzystuje? Kilka słów o klawiszach, baterii i dźwiękach

Podczas konstruowania gamingowych laptopów pewnym problemem zawsze jest kultura pracy. Firmy muszą dbać o dobre odprowadzenie ciepła, a w tym wypadku MSI GT75 Titan 8RG wywiązuje się z powierzonego zadania w najdrobniejszym elemencie. Producent zamontował dwa ogromne wentylatory Whirlwind Blade z łącznie 58 łopatkami, które radzą sobie z wyeliminowaniem ciepła w każdej sytuacji. Pomaga w tym wypadku również zmiana materiału na panelu głównym (z gumy na tworzywo sztuczne), bo teraz w miejscu trzymania nadgarstków nie ma mowy o jakimkolwiek nagrzaniu – pozytywne zmiany odczuł również touchpad, który jest zimny i nie pojawiają się jakiekolwiek niedogodności podczas rozgrywki w najbardziej wymagające tytuły. Nie oznacza to oczywiście, że podczas gry nie można poczuć ciepła – wentylatory w wyraźny sposób wyrzucają z urządzenia powietrze, a nawet w takiej sytuacji górna cześć klawiatury (głównie lewy oraz prawy bok) potrafi podskoczyć podczas rozgrywki przykładowo w Wiedźmin 3: Dziki Gon do 45-54 °C, gdy w standardowym momencie temperatura wynosi zaledwie 25 °C. Jednocześnie muszę zaznaczyć, że nawet podczas gry w wymagające produkcje urządzenie nie nagrzewało się w miejscu na dłonie – najwyższa zanotowana temperatura to zaledwie 30 °C. Dobre chłodzenie ma swoją szczególną cenę – MSI GT75 Titan 8RG jest bardzo głośnym urządzeniem, bo nawet proste działanie sprawia, że swoją pracę rozpoczynają wspomniane wentylatory, które generują hałas na poziomie nawet 61 dB i choć nie zawsze musimy słuchać takiego ryku (standardowo sprzęt generuje 40 dB), to jednak poznawanie ulubionych i zarazem wymagających przygód jest okraszone pewnym „piętnem”.

Tagi: msi gt75 titan 8rg recenzja test

Przejdź do strony