Nie tylko Marvel's Wolverine. Oto najlepsze gry na licencji Marvela, które trzeba znać
Już niebawem na rynku zadebiutuje najbardziej wyczekiwana gra PlayStation tego roku, a co za tym idzie, przyszła pora na to, abyśmy nieco przyjrzeli się historii gier sygnowanych logotypem Marvela i zastanowili się nad ich rozwojem.
Na Marvel's Wolverine czekał chyba każdy miłośnik Insomniac Games i fantastycznego Spider-Mana, którego autorzy Ratchet & Clank dali nam na PlayStation 4 i PlayStation 5. Niestety jak się okazało w recenzjach opublikowanych raptem parę dni emu, nowa gra wybitnego studia okazała się rozczarowaniem na dosłownie całej linii. I nie chodzi tutaj już nawet o to, że oceny są złe, bo jak na standardy naszej branży są dobre, ale cały sęk tkwi w tym, że są naprawdę bardzo słabe jak na flagowy exclusive PlayStation. Wiecie, to tak jakby The Last of Us 3 miało oceny 78%, albo GTA VI zadebiutowało poniżej 90%.
No to jest po prostu w takim kontekście tragedia. Jeśli jednak dalej czujecie hype na gry Marvela, ale powiedzmy sobie szczerze, omijacie "Rosomaka", śmiało powinniście zainteresować się tymi 14 produkcjami, które moim skromnym zdaniem wydają się być najlepszymi tytułami, które powinien poznać oraz ograć każdy fan superbohaterów w rajtuzach. Znajdziecie tu klasyki z czasów PSX-a, nieco zapomniane już dzieła oraz całkowite świeżynki.
Ultimate Marvel vs. Capcom 3
Jeśli ktoś chce przypomnieć sobie, jak wygląda Marvel w najbardziej komiksowym, przerysowanym i kompletnie pozbawionym hamulców wydaniu, trudno o lepszy wybór niż Ultimate Marvel vs. Capcom 3, które do dziś pozostaje jedną z najbardziej efektownych bijatyk wykorzystujących licencję Marvela, pozwalając graczom zestawiać ze sobą bohaterów i złoczyńców z różnych zakątków komiksowego uniwersum z postaciami Capcomu. Oczywiście oferując przy tym system walki wystarczająco głęboki, aby po latach nadal stanowił wyzwanie dla osób chcących nauczyć się skomplikowanych kombinacji i wykorzystać pełnię możliwości swoich ulubionych wojowników.
Marvel Deadpool
Deadpool to jedna z tych gier, które doskonale pokazują, że licencjonowana produkcja nie musi kurczowo trzymać się poważnego tonu, aby dobrze rozumieć swojego bohatera, ponieważ studio High Moon stworzyło absurdalną, brutalną i świadomie głupkowatą przygodę, w której Deadpool nieustannie komentuje wydarzenia, rozmawia z graczem, kłóci się z własnymi głosami w głowie i robi wszystko, aby zamienić kolejną misję w kompletny chaos. Choć mechanicznie jest to przede wszystkim dynamiczna gra akcji z charakterystycznym systemem walki łączącym broń palną z katanami i innymi narzędziami zagłady, jej największą siłą pozostaje sposób, w jaki udało się uchwycić osobowość Wade'a Wilsona, dzięki czemu produkcja nawet po latach potrafi dostarczyć dokładnie tego rodzaju komiksowego szaleństwa, którego oczekujemy od Deadpoola.
X-Men Origins: Wolverine
Jeżeli X-Men Origins: Wolverine kojarzy się wam przede wszystkim z niezbyt udanym filmem, warto na chwilę odłożyć kinowy pierwowzór na bok, ponieważ gra wydana w 2009 roku okazała się jednym z najbardziej brutalnych i satysfakcjonujących przykładów wykorzystania licencji Marvela w grach, oferując Wolverinowi dokładnie to, czego oczekiwalibyśmy od produkcji poświęconej mutantowi wyposażonemu w adamantowe pazury. Twórcy nie bali się pokazać konsekwencji jego walki, dzięki czemu Logan otrzymywał obrażenia widoczne na jego ciele, przeciwnicy byli bezlitośnie rozszarpywani, a regeneracja stanowiła nie tylko element fabuły, lecz także ważną część doświadczenia, przez co całość miała znacznie bardziej brutalny charakter niż większość współczesnych gier superbohaterskich i do dziś pozostaje jednym z najbardziej pamiętnych cyfrowych wcieleń Wolverine'a.
Marvel Ultimate Alliance
Marvel Ultimate Alliance to z kolei spełnienie marzeń każdego fana, który kiedykolwiek chciał zebrać własną drużynę superbohaterów i sprawdzić, co wydarzyłoby się, gdyby Spider-Man, Wolverine, Kapitan Ameryka, Thor czy Iron Man ruszyli razem do walki, a następnie przemierzać kolejne lokacje, wymieniając członków zespołu i eksperymentując z różnymi kombinacjami umiejętności. Gra korzystała z prostego, ale niezwykle przyjemnego modelu action RPG, w którym najważniejsza była sama przyjemność kontrolowania potężnych bohaterów Marvela, a dodatkowym atutem pozostawała ogromna obsada, dzięki której każda kolejna godzina mogła przynieść nową drużynę i zupełnie inny sposób prowadzenia walki; dla wielu graczy była to zresztą jedna z pierwszych produkcji, które pokazały, jak ogromny potencjał kryje się w przeniesieniu całego komiksowego uniwersum do jednego wirtualnego świata.
Spider-Man (2000)
Zanim Spider-Man otrzymał ogromny otwarty świat i budżety liczone w setkach milionów dolarów, musiał najpierw udowodnić, że jego przygody potrafią działać w trójwymiarowej grze akcji, a Spider-Man z 2000 roku zrobił to na tyle dobrze, że do dziś pozostaje jednym z najważniejszych tytułów w historii gier superbohaterskich. Produkcja Neversoftu wykorzystywała charakterystyczny komiksowy klimat, pozwalała przemierzać Nowy Jork na pajęczynach, walczyć z przeciwnikami i mierzyć się z szeregiem kultowych złoczyńców, a przede wszystkim doskonale rozumiała, że największą frajdą z grania Spider-Manem powinno być poczucie, że naprawdę poruszamy się po mieście jak człowiek-pająk, nawet jeśli ograniczenia technologiczne epoki sprawiały, że jego Nowy Jork wyglądał zupełnie inaczej niż ten, który znamy z późniejszych produkcji Insomniac.
Spider-Man: Shattered Dimensions
Spider-Man: Shattered Dimensions podeszło do postaci Człowieka-Pająka w sposób, który nawet dzisiaj wyróżnia się na tle większości gier opartych na Marvelu, ponieważ zamiast ograniczać się do jednego Petera Parkera, pozwoliło graczom wcielić się w kilka różnych wersji bohatera pochodzących z odmiennych uniwersów, w tym klasycznego Spider-Mana, Spider-Mana 2099, Spider-Mana Noir oraz Ultimate Spider-Mana. Każda z tych postaci otrzymała własny styl rozgrywki, atmosferę i zestaw możliwości, dzięki czemu gra nie była jedynie kolejną historią o ratowaniu Nowego Jorku, ale swego rodzaju podróżą przez różne interpretacje jednego z najpopularniejszych bohaterów Marvela, a jej komiksowa oprawa i epizodyczna konstrukcja sprawiają, że jest to jeden z ciekawszych tytułów do nadrobienia dla osób, które chcą zobaczyć, jak twórcy eksperymentowali z formułą Spider-Mana przed nadejściem ery Insomniac.
Lego Marvel Super Heroes
LEGO Marvel Super Heroes udowodniło natomiast, że świat Marvela świetnie nadaje się do charakterystycznego dla Traveller's Tales połączenia humoru, eksploracji, prostych zagadek i kolekcjonowania praktycznie wszystkiego, co tylko da się znaleźć na ekranie, a przy tym udało się stworzyć jedną z najbardziej przystępnych gier Marvela, którą równie dobrze można było przechodzić samemu, jak i podczas wspólnej zabawy. Ogromna liczba grywalnych postaci sprawiała, że niemal każda kolejna lokacja była okazją do sprawdzenia nowych umiejętności, a komiksowy styl pozwolił twórcom żartować z najbardziej znanych bohaterów bez pozbawiania ich charakterystycznych cech, dzięki czemu nawet tak potężne postacie jak Hulk, Thor czy Wolverine doskonale odnajdywały się w absurdalnym świecie zbudowanym z klocków LEGO.
Marvel: Strażnicy Galaktyki
Marvel's Guardians of the Galaxy od Eidos-Montréal było jednym z najlepszych przykładów na to, że gra superbohaterska nie musi być usługą, ogromnym otwartym światem ani produkcją nastawioną na wieloletnią monetyzację, aby odnieść sukces, ponieważ zamiast tego otrzymaliśmy zwartą, liniową przygodę skupioną przede wszystkim na relacjach pomiędzy członkami drużyny. Peter Quill, Rocket, Groot, Gamora i Drax tworzą tutaj ekipę, której największą siłą jest wzajemna chemia, a gracz kierujący Star-Lordem nie tylko strzela i walczy, ale również podejmuje decyzje wpływające na przebieg rozmów i korzysta z umiejętności pozostałych członków zespołu, dzięki czemu całość przypomina interaktywny film przygodowy, w którym równie ważne jak efektowne starcia są dialogi, muzyka i zwyczajnie dobra zabawa.
Marvel's Spider-Man
Marvel's Spider-Man od Insomniac Games można natomiast uznać za moment, w którym gry o superbohaterach weszły na zupełnie nowy poziom, ponieważ twórcy nie tylko stworzyli ogromny i szczegółowy Nowy Jork, ale przede wszystkim sprawili, że samo przemieszczanie się pomiędzy jego ulicami stało się jedną z największych atrakcji całej produkcji. Peter Parker otrzymał tutaj znacznie bardziej dojrzałą historię, w której jego życie prywatne, odpowiedzialność za mieszkańców miasta i relacje z bliskimi są równie istotne jak kolejne starcia ze złoczyńcami, a system poruszania się na pajęczynach oraz niezwykle dynamiczna walka sprawiły, że trudno było wrócić do wcześniejszych gier o Spider-Manie bez świadomości, jak wiele można jeszcze poprawić. To właśnie ta produkcja była też najważniejszym punktem odniesienia dla oczekiwań wobec Marvel's Wolverine, ponieważ pokazała, że Insomniac potrafi stworzyć superbohaterską grę opartą nie tylko na efektownym bohaterze, lecz również na dobrze napisanej historii i przekonującym świecie.
Marvel's Midnight Suns
Marvel's Midnight Suns udowodniło z kolei, że Marvel może świetnie funkcjonować poza tradycyjną formułą trzecioosobowej gry akcji, łącząc strategiczną walkę turową z systemem relacji pomiędzy bohaterami, rozwojem drużyny i elementami RPG, dzięki czemu produkcja studia Firaxis okazała się czymś znacznie ciekawszym niż kolejna próba skopiowania sukcesu innych gier superbohaterskich. Obok takich postaci jak Iron Man, Kapitan Marvel czy Doctor Strange pojawia się tutaj również Wolverine, który świetnie pasuje do mechaniki opartej na kartach, ponieważ jego agresywny styl walki, regeneracja i zdolność eliminowania kilku przeciwników w krótkim czasie pozwalają zbudować wokół niego niezwykle satysfakcjonujące strategie, a jednocześnie relacje rozwijane poza walką pokazują bohaterów Marvela z bardziej prywatnej, codziennej strony.
Marvel Cosmic Invasion
Marvel Cosmic Invasion to propozycja dla tych graczy, którzy zamiast ogromnego otwartego świata, realistycznej grafiki i rozbudowanych systemów chcą po prostu dostać klasyczną, zręcznościową naparzankę w stylu automatów arcade, ale z obsadą, o której dawniej można było tylko marzyć. Produkcja Tribute Games wykorzystuje charakterystyczną pixelartową oprawę i formułę beat'em up, pozwalając przejąć kontrolę nad bohaterami Marvela i wspólnie przedzierać się przez kolejne fale przeciwników, a jej największą zaletą jest właśnie bezpośredniość, ponieważ zamiast godzinami rozwijać postać czy przemierzać kolejne znaczniki na mapie, można po prostu wybrać ulubionego bohatera, złapać pada i rozpocząć kolejną komiksową bijatykę.
Marvel Rivals
Marvel Rivals reprezentuje natomiast zupełnie inną stronę współczesnego Marvela, ponieważ zamiast klasycznej kampanii fabularnej oferuje drużynową strzelankę nastawioną na rywalizację pomiędzy graczami, w której ogromna obsada bohaterów i złoczyńców pozwala tworzyć drużyny łączące postacie, których spotkanie w normalnych warunkach mogłoby wydawać się zupełnie niemożliwe. Produkcja NetEase szczególnie dobrze wykorzystuje komiksowy charakter Marvela, pozwalając zestawiać ze sobą między innymi Spider-Mana, Iron Mana, Hulka, Punishera czy Wolverine'a, a różnorodność umiejętności sprawia, że poznawanie kolejnych postaci jest niemal równie dużą częścią zabawy jak samo wygrywanie meczów; dla osób czekających na Wolverine'a jest to dodatkowo ciekawa okazja, aby zobaczyć jego współczesną interpretację w grze, zanim Insomniac pokaże własną, znacznie bardziej rozbudowaną wizję Logana.
The Punisher
The Punisher z 2005 roku to jedna z najbardziej bezkompromisowych gier Marvela, jakie kiedykolwiek powstały, ponieważ zamiast przedstawiać Franka Castle'a jako kolejnego kolorowego superbohatera, postawiła na brutalną historię kryminalną, w której granica pomiędzy sprawiedliwością a zemstą praktycznie przestaje istnieć. Gra studia Volition pozwalała wykorzystywać ogromny arsenał broni, przesłuchiwać przeciwników i korzystać z otoczenia w charakterystyczny dla Punishera sposób, a jej mroczny klimat sprawiał, że produkcja zdecydowanie wyróżniała się na tle bardziej familijnych i komiksowych gier Marvela; co ciekawe, jednym z jej największych atutów była również obecność licznych postaci znanych z komiksów, dzięki czemu historia Franka Castle'a została mocno osadzona w szerszym świecie Marvela.
The Incredible Hulk Ultimate Destruction
Jeżeli natomiast zastanawiacie się, jak powinna wyglądać gra pozwalająca wcielić się w Hulka, The Incredible Hulk: Ultimate Destruction pozostaje jednym z najlepszych przykładów, ponieważ Radical Entertainment zbudowało całą rozgrywkę wokół fantazji o posiadaniu niemal nieograniczonej siły i możliwości zniszczenia wszystkiego, co stanie na drodze. Hulk może tutaj wykorzystywać samochody, fragmenty budynków, znaki drogowe czy inne elementy otoczenia jako improwizowaną broń, wspinać się po ścianach i przemierzać ogromne przestrzenie w sposób, który nawet dzisiaj potrafi dać poczucie potęgi, a rozbudowany system destrukcji sprawia, że jest to jedna z tych starszych gier Marvela, do których warto wrócić właśnie po to, aby przypomnieć sobie, że czasami najlepszym sposobem na stworzenie dobrej gry superbohaterskiej jest po prostu pozwolić graczowi poczuć się jak Hulk.
Przeczytaj również
Komentarze (2)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych