Dziesięć znakomitych seriali, których najbardziej brakuje w ofercie serwisów VOD

Dziesięć znakomitych seriali, których najbardziej brakuje w ofercie serwisów VOD

Dawid Ilnicki | Dzisiaj, 11:00
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Choć na polskim rynku streamingowym mamy od dłuższego czasu całkiem sporą rywalizację, w ofercie wciąż brakuje wielu klasycznych tytułów, do których z chęcią się powraca. Dotyczy to głównie pozycji z szeroko rozumianej serialowej klasyki, zwłaszcza dzieł z najlepszego dla tej gałęzi rozrywki okresu pierwszej dekady XXI wieku, jak również dużo starszych tytułów. 

Jeszcze dobrych kilka lat temu, u progu swojego rozwoju, serwisy streamingowe jawiły się jako biblioteki treści, do których zawsze można będzie sięgnąć, by przypomnieć sobie ulubiony film czy serial. Obecnie niemal w pełni przejęły rolę dawnej telewizji, z tą jednak różnicą, że nie zawsze są zainteresowane dbaniem o własne archiwa. Stąd niedawne zdziwienie, gdy klasyczne seriale HBO zaczęły znikać z oryginalnej platformy i pojawiać się choćby na Netfliksie.Niektórych z nich wciąż nie można znaleźć w obecnej ofercie HBO Max. 

Dalsza część tekstu pod wideo

W najgorszej sytuacji wydają się być seriale tworzone dla amerykańskich czy brytyjskich stacji telewizyjnych, które nie mają w Polsce własnych serwisów streamingowych. Kiedy zdarzy się, że znikną z platformy, na której były dostępne na licencji, nie ma już kto ich później przejąć. Często prowadzi to do sytuacji, w której widzowie w połowie oglądania serialu nagle dowiadują się, że nie mają już gdzie legalnie dokończyć go w Polsce. Nic więc dziwnego, że niektórzy zwracają swój wzrok w kierunku przeróżnych internetowych zatok. Wybrałem dziesięć seriali, których najbardziej brakuje obecnie w ofercie polskich serwisów VOD.

Ja, Klaudiusz

Oparty na powieściach Roberta Gravesa serial, przyjmujący perspektywę cesarza Klaudiusza, ukazuje pełne intryg, zdrad i zbrodni dzieje rzymskiej dynastii julijsko-klaudyjskiej – od panowania Augusta po śmierć Nerona. Dwunastoodcinkowe dzieło BBC zachwyciło znakomitym aktorstwem, przede wszystkim Dereka Jacobiego w tytułowej roli, Siân Phillips jako Liwii i Johna Hurta grającego Kaligulę. Mimo niemal teatralnej formy i ograniczonego budżetu produkcja BBC stała się światowym fenomenem, a dziś uchodzi za jeden z najwybitniejszych seriali w historii telewizji i trudno nie dostrzec jego wpływu choćby na niezwykle popularną “Grę o Tron”.

Człowiek, którego nie ma 

Prawdziwy scenopisarski majstersztyk i dowód na to, że seriale potrafiły kiedyś zaskakiwać niezwykłymi wręcz pomysłami. Precyzyjnie rozpisana intryga, dotycząca losów fotografa Thomasa Veila (granego przez Bruce’a Greenwooda), który z dnia na dzień przestaje być rozpoznawany nawet przez najbliższych, a następnie próbując odzyskać swoje dawne życie, rozpoczyna samotne śledztwo, nie wiedząc, komu może zaufać. Przy realizacji serialu, inspirowanego przeróżnymi klasykami z przeszłości, takimi jak choćby słynna brytyjska seria “The Prisoner”, “Ścigany”, “The Manchurian Candidate” czy “Północ, północny Zachód” Hitchocka, pracowali m.in. Tobe Hooper czy twórca późniejszych “24 godzin” Joel Surnow.    

Oz

Utarło się przekonanie, że to od “Rodziny Sopranos” rozpoczęła się wielka serialowa rewolucja przełomu wieków, ale tak naprawdę to “Oz” było pierwszym wielkim dziełem telewizji HBO.  Akcja serialu rozgrywa się w więzieniu o zaostrzonym rygorze Oswald State Correctional Facility, gdzie w eksperymentalnym oddziale Emerald City przebywają mordercy, gwałciciele, gangsterzy i więźniowie polityczni. Twórca Tom Fontana nie unikał przemocy, nagości, kontrowersyjnych tematów, w zaskakująco zniuansowany sposób jednak - zwłaszcza jak na czasy emitowania - podchodząc m.in. do islamu, dzięki czemu dzieło to zyskało tak duży rozgłos. Dziś nie można go jednak obejrzeć nawet na HBO MAX.

The Shield

Serial Shawna Ryana, ostatnio kojarzonego za sprawą netflixowego “Nocnego agenta”, nieprzypadkowo uchodzi za prototyp serii w stylu “Breaking Bad”, w którym zwykły człowiek wikła się w coraz większe problemy, ostatecznie lądując w najgłębszych czeluściach piekła. Zainspirowany wielką aferą policyjną w Los Angeles (tzw. Rampart scandal), w toku której tradycyjna korupcja okazywała się najmniejszym problemem, Ryan stworzył losy fikcyjnego Strike Teamu, dowodzonego przez Vica Mackey (rola życia Michaela Chiklisa), którego członkowie nie tylko dogadywali się z lokalnymi gangami LA, ale również sami dopuszczali się licznych zbrodni, łącznie z morderstwami. Siedem sezonów tej produkcji to prawdziwa jazda bez trzymanki, także dzięki znakomitym rolom aktorów znanych raczej z wielkiego ekranu, takich jak Glenn Close i Forest Whitaker, a jej zwieńczenie to do dziś jedna z najdoskonalszych serialowych końcówek wszech czasów. 

Romanzo Criminale

Mająca swoją premierę w 2008 roku włoska seria kryminalna z pewnością nie dorównuje poziomem znakomitemu serialowi “Gomorra”, ale z całą pewnością jest lepsza niż mocno przereklamowana netflixowa “Suburra”. Z drugim tytułem łączy ją nie tylko miejsce rozgrywania akcji, czyli Rzym, ale również fakt, iż opowiada o trójce przestępców, zawiązujących pakt. Ich historia zostaje spleciona z najważniejszymi wydarzeniami burzliwej historii Włoch – od porwania Aldo Moro po działalność skrajnych organizacji politycznych. Dwusezonowe dzieło, którego twórcą był Stefano Sollima, wyróżniało się surowym realizmem, znakomitym aktorstwem i nieupiększonym obrazem przestępczego świata. 

Ergo Proxy

O wielu cyberpunkowych seriach anime można powiedzieć, że podejmowały wątki filozoficzne, ale prawdopodobnie żaden nie czynił tego w taki sposób jak właśnie japoński serial, który po raz pierwszy pojawił się w 2006 roku. Choć bowiem “Ergo Proxy” z pozoru prezentuje się jak kolejne dzieło w stylu “Ghost in the Shell”, mierzące się przede wszystkim z problemem zyskiwania przez androidy świadomości, łączy w sobie wątki apokaliptyczne z religijnymi i egzystencjalnymi, a mnogość różnorakich nawiązań sprawia, że jest to z jednej strony dzieło niezwykle wymagające, które jednak nieprzypadkowo zyskało status jednej z najciekawszych serii science fiction XXI wieku.

Technicy-magicy

Czterosezonowa produkcja, której twórcą był Graham Linehan to jeden z najbardziej lubianych sitcomów XXI wieku. Łączących w sobie klasyczny brytyjski humor z kpiną z korporacyjnej rzeczywistości, jak również znajdujący się na początku wieku w zupełnie innym miejscu niż teraz, świat nowych technologii. W niezwykle zabawny sposób ścierajc geekowską kulturę, której głównym przedstawicielem jest -  grany przez Richarda Ayoade - Moss, choćby z typową wyspiarską fascynacją futbolem. 

Halt and Catch Fire

Realizowana w latach 2014-2017 czterosezonowa produkcja to jedna z najlepszych fabuł o tworzeniu współczesnego świata cyfrowego. Opowieść rozpoczyna się w pierwszej połowie lat 80., z  początku koncentrując się na próbie stworzenia konkurencyjnego wobec IBM komputera osobistego przez ekscentrycznego wizjonera Joe MacMillana (Lee Pace) oraz inżyniera Gordona Clarka (Scoot McNairy). Z czasem historia przenosi się w świat oprogramowania, gier i raczkującego internetu, a na pierwszy plan wysuwają się również młoda programistka Cameron Howe (Mackenzie Davis) i inżynierka Donna Clark (Kerry Bishé). Serial pokazuje początki cyfrowej rewolucji, lecz nie skupia się wyłącznie na technologii, opowiadając o ambicji, rywalizacji, porażkach i cenie sukcesu. 

Młody papież

Głośny serial Paolo Sorrentino nieprzypadkowo stał się jedną z najpopularniejszych i najchętniej komentowanych produkcji serialowych 2016 roku, a sam Włoch dołączył do wielu wcześniejszych twórców filmowych (David Lynch, Lars von Trier, a później Nicolas Winding Refn), którzy z powodzeniem przenieśli swój oryginalny styl również na dłuższy, odcinkowy format. Znakomicie dobrani aktorzy, na czele z Jude'em Law, wcielającym się w młodego kardynała Lenny’ego Belardo, który niespodziewanie zostaje papieżem, nietypowa formuła, umiejętne mieszanie powagi żartem, a także mnogość przeróżnych interpretacje sprawiają, że jest to seria do wielokrotnego seansu.  

American Crime Story

Serialowa antologia wielkich amerykańskich procesów jak dotąd doczekała się trzech odsłon. Każda z nich była inna, każda jednak okazała się niezwykle wciągająca, niezależnie do tego czy opowiadała o najważniejszych sądowym procesie końcówki XX wieku w USA, okolicznościach śmierci Gianniego Versace czy też trwających długie miesiące próbach doprowadzenia do odwołania z funkcji prezydenta USA Billa Clintona. Znakomicie zrealizowanej i doskonale obsadzonej serii wciąż na próżno szukać w polskich serwisach VOD. 

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: własne
Dawid Ilnicki Strona autora
Z uwagi na zainteresowanie kinem i jego historią nie ma wiele czasu na grę, a mimo to szuka okazji, by kolejny raz przejść trylogię Mass Effect czy też kilka kolejnych tur w Disciples II. Filmowo-serialowo fan produkcji HBO, science fiction, thrillerów i horrorów.
cropper