Xbox Games Showcase 2024

Xbox znów mówi o ekskluzywności, a Forza i tak jedzie na PS5. Czy ta wojna ma jeszcze jakiekolwiek zasady?

Kajetan Węsierski | Dzisiaj, 21:30
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Jeszcze kilka lat temu konsolową wojnę dało się rozpisać na serwetce. Mario mieszkał u Nintendo, Kratos u Sony, a gdy ktoś mówił Forza, człowiek automatycznie widział zielone pudełko Xboxa. Dzisiaj przy tej ostatniej marce potrzebna jest już mała gwiazdka na dole strony. Forza Horizon 5 od dawna śmiga po PlayStation 5, a tegoroczna Forza Horizon 6 wystartowała 19 maja na Xboksie i PC, po czym także dostało potwierdzoną wersję na PS5, która ma pojawić się jeszcze w 2026 roku. 

W tym samym czasie Microsoft znowu mówi jednak głośno o powodach do kupienia Xboxa. Gears of War: E-Day oraz Clockwork Revolution mają pozostać konsolowymi exclusive'ami, a Matt Booty tłumaczył wprost, że firma chce nagradzać wiernych użytkowników i ponownie dać ludziom argument za wyborem własnego sprzętu. Wszystko jasne? No właśnie średnio.

Dalsza część tekstu pod wideo

Exclusive, ale trzeba przeczytać drobny druk

Microsoft sam próbuje dziś uporządkować ten bałagan. Przyszłe decyzje mają być podejmowane indywidualnie. Z punktu widzenia biznesu da się tę logikę zrozumieć. Z perspektywy gracza logo Xbox Game Studios na ekranie PlayStation nadal wygląda jednak trochę jak koszulka Realu Madryt sprzedawana przed stadionem Barcelony.

Forza jest tutaj szczególnie mocnym symbolem. FH 5 pojawił się na PS5 29 kwietnia 2025 roku, wraz z pełną zawartością oraz cross-playem, a Microsoft nie potraktował tego jak jednorazowego eksperymentu. Horizon 6 od początku dostało zapowiedź późniejszego wydania na konsolę Sony. Trudno o czytelniejszy sygnał, że przynajmniej ta marka została wypuszczona poza zielone ogrodzenie na dobre.

W tym samym czasie Gears of War: E-Day ma 6 października trafić na Xbox Series X|S i PC bez wersji PS5, a Clockwork Revolution również jest przedstawiane jako część powrotu do ekskluzywności. Microsoft najwyraźniej uznał więc, że pewne gry powinny sprzedawać sprzęt, a inne lepiej zarabiają, gdy sprzedają się wszędzie. Cała sztuka polega teraz na odgadnięciu, do której szuflady trafi dana seria.

Konsola potrzebuje własnego powodu

Biznesowa matematyka jest tutaj brutalnie prosta. Gra AAA kosztuje fortunę, więc każdy dodatkowy rynek oznacza potencjalnie miliony nowych klientów. Forza Horizon idealnie pasuje do takiego modelu: duża, stale rozwijana produkcja, mnóstwo samochodów, dodatki, wydarzenia i społeczność korzystająca z cross-playu. Im więcej ludzi jedzie po tej samej mapie, tym dłużej całe miasteczko pozostaje otwarte. 

Kłopot pojawia się przy samej konsoli. Kupując PlayStation, nadal wiem, że część wielkich gier Sony ma być powodem do posiadania PlayStation. Nintendo nawet nie udaje, że Mario pewnego ranka obudzi się na Xboksie. Microsoft przez ostatnie lata mocno rozmył podobne skojarzenie. Jeśli najważniejsze gry mogą z czasem pojawić się gdzie indziej, konsument zaczyna zadawać bardzo rozsądne pytanie: po co kupować sprzęt teraz, skoro cierpliwość może zostać nagrodzona wersją na urządzenie, które już stoi pod telewizorem?

Najbardziej ironiczne jest to, że obecna strategia może być rozsądniejsza finansowo od starego modelu, a zarazem znacznie trudniejsza do wytłumaczenia fanowi konsoli. Microsoft może zarabiać na graczu PlayStation, nadal sprzedawać Game Pass i jednocześnie zachowywać kilka wielkich marek jako argument dla własnego ekosystemu. 

Wojna trwa, tylko front wygląda dziwnie

Nie oczekuję już powrotu do czasów, gdy każda marka była przykuta łańcuchem do jednej konsoli. Rynek zrobił się zbyt drogi, PC stał się naturalnym kierunkiem premier, a firmy chcą docierać do ludzi, którzy wcześniej nigdy nie weszliby do ich ekosystemu. Sam fakt, że właściciel PS5 może dziś kupić Forzę, jest dla gracza świetną wiadomością. Więcej osób dostaje dostęp do dobrej gry i trudno urządzać z tego pogrzeb.

Xbox musi jednak zdecydować, jak brzmi jego własna odpowiedź na pytanie „dlaczego właśnie ta konsola?”. Gears of War: E-Day i Clockwork Revolution mają być częścią odpowiedzi. Forza Horizon 6 jeszcze w tym roku zaparkuje na PS5. Obie decyzje mogą jednocześnie mieć biznesowy sens, lecz razem tworzą strategię, którą trzeba tłumaczyć znacznie dłużej niż kiedyś. Wojna konsol najwyraźniej nie zniknęła. Po prostu jedna z armii zaczęła sprzedawać część swoich czołgów po drugiej stronie frontu.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Kajetan Węsierski Strona autora
Gry są z nim od zawsze! Z racji młodego wieku, dojrzewał, gdy zdążyły już zalać rynek. Poszło więc naturalnie z masą gatunków, a dziś najlepiej bawi się w FIFIE, produkcjach pełnych akcji oraz przygód, a także dziełach na bazie anime i komiksów Marvela. Najlepsza gra? Minecraft. No i Pajączek od Insomniac Games.
cropper