Sequel Cyberpunk 2077 już powstaje. 8 motywów do udoskonalenia przez CD Projekt RED
Po dramatycznie słabej premierze w 2020 roku wydawało się, że to już koniec marki Cyberpunk 2077. Na szczęście udało się nakierować ten okręt na właściwy kurs. To już oficjalne: sequel Cyberpunk powstaje.
Cyberpunk 2077 znajdował się w tragicznym stanie w momencie swojej premiery. CD Projekt RED udowodnił jednak od 2020 roku, że potrafi podnieść się z takiej wpadki. Obecnie Cyberpunk 2077 to jedna z najlepszych gier z otwartym światem w historii, z triumfem polskich deweloperów w postaci doskonałego i bardzo rozbudowanego rozszerzenia Phantom Liberty.
Sequel CP 2077, czyli "Cyberpunk 2", wszedł w fazę preprodukcji w 2025 roku, co oznacza, że na premierę tego sequela poczekamy pewnie do 2031-2032 roku (obecnie priorytet ma rozwój Wiedźmina 4). Przed Wami kilka pomysłów, jak można by udoskonalić w sequelu obecną, bardzo udaną, po licznych poprawkach, formułę Cyberpunka 2077.
Więcej zadań na poziomie Phantom Liberty
Phantom Liberty zaoferowało najlepsze zadania poboczne w grze. To krótkie historie, choćby takie jak komiczno-makabryczna wpadka pary ciamajdowatych policjantów, ale wykonane tak dobrze, że chce się je sprawdzać po kilka razy, eksperymentując z różnymi zakończeniami. Dobrze byłoby, gdyby CDP RED zapewnił nam więcej zadań pobocznych na tym poziomie w sequelu.
Path tracing i ray tracing wciąż do poprawy
Path tracing wygląda w Cyberpunk 2077 imponująco, sprawiając, że gra prezentuje się momentami jak zupełnie nową generacja AAA, a nie jak tytuł sprzed 6 lat. I można się dziś cieszyć z tego poziomu oprawy nawet na tańszych kartach NVIDIA z serii 40 i 50, dzięki Frame Generation, które sprawdza się zaskakująco dobrze w tej grze. Niestety pewne problemy z path tracingiem i ray tracingiem nigdy nie zostały naprawione. Przy włączonych cieniach RT gra wciąż potrafi za dnia migać brzydkimi, czarnymi artefaktami na elewacjach budynków, na włosach czy elementach odzieży NPC, a jedyną opcją naprawy tych mankamentów są mody lub wyłączenie cieni GI od Słońca (w RT, bo przy path tracingu nie można tego zrobić). Warto byłoby to naprawić w sequelu. O ile w ogóle uda się zaimplementować path tracing w grze o takiej skali, działającej na problematycznym Unreal Engine 5.
Muzyka lepiej wpisana w akcję i eksplorację
Marcin Przybyłowicz stworzył do Wiedźmina 3 jeden z najlepszych soundtracków do gier w historii. Niestety w Cyberpunku 2077 jego dzieła są tylko przyzwoite. Opinie będą tutaj pewnie podzielone, ale mnie oprawa muzyczna polskiej gry po prostu rozczarowała. Utworki bitewne to zapętlony, rytmiczny banał i wielka szkoda, że nie wykorzystano w walkach doskonałych kawałków punkowego zespołu Refused (piosenki Chippin-in oraz Never Fade Away powinny być motywami przewodnimi całej gry). Podczas eksploracji też nie dzieje się w sferze muzyki w Cyberpunk 2077 prawie nic, a w większości bardzo przeciętne kawałki z "radia" nie rekompensują tego mankamentu. Warto byłoby to poprawić w sequelu.
Kompan z krwi i kości
Pomysł z "duchem" Johnny'ego, urzędującym w głowie protagonisty, był ciekawy, ale mam wrażenie, że wiele scen bardzo zyskałoby na tym, gdyby ten zblazowany maruda fizycznie przebywał w świecie i oddziaływał na inne postacie. Czas więc na to, by w sequelu Cyberpunk 2077 wprowadzić przynajmniej jednego kompana, który mógłby nie tylko pomagać w walkach, ale też byłby źródłem humoru i dramaturgii w dialogach.
Dobre audio to nie tylko dubbing
CDP RED zadbał o mocarny, angielski dubbing w Cyberpunk 2077, zapominając przy tym o równie dobrym audio-designie. Bo niestety dźwięki tła generowane przez Night City są płaskie, powtarzalne i mało ciekawe. Kiepskie audio samochodów i motocykli to często dramat, a wiele giwer brzmi kiepsko. Cały audio design jest tutaj moim zdaniem do poprawy w sequelu.
Autor serialu Edgerunners na głównego scenarzystę
Bartosz Sztybor napisał na potrzeby pierwszego sezonu serialu animowanego Edgerunners lepszą historię i dialogi niż cała fabuła, którą śledzimy w Cyberpunku 2077. Najwyższa pora, by dać temu człowiekowi, który zdobywał doświadczenie na komiksach, szansę pokazania swoich możliwości w sequelu Cyberpunka. Przy okazji przypominam, że drugi sezon Edgerunners, z fabułą Sztybora, obejrzymy na Netflix już w październiku
Przepalanie budżetu na słynnych aktorów
Lubię Keanu Reevesa, ale gry wciąż nie oferują takiej oprawy wizualnej, by mogły oddać kunszt gry aktorskiej. I pewnie dlatego Reeves wypada w Cyberpunku 2077 jak drewno. Do czego zmierzam? Przepalanie budżetu na zatrudnianie sławnych aktorów wciąż mija się w grach z celem. Lepiej przeznaczyć te środki na bardziej dopracowane lokacje czy audio.
Niepotrzebny multiplayer w stylu GTA Online
Uważam, że jedną z przyczyn, dlaczego Cyberpunk 2077 debiutował w kiepskim stanie, było zmarnowanie przez CDP RED masy czasu na próbę stworzenia konkurencji dla GTA Online. Próba zakończyła się kompletnym fiaskiem. Z premiery tego modułu w ogóle zrezygnowano. Teraz, gdy czytam o tym, że Cyberpunk 2 ma oferować multiplayer, przypomina mi się sytuacja z 2020 roku. Uważam, że próba rywalizacji z Rockstar w tym zakresie znów zakończyłaby się porażką. Lepiej, by warszawskie studio zignorowało multiplayer, skupiając się na tym, co potrafi najlepiej - na mocarnej opowieści RPG singleplayer.
Przeczytaj również
Komentarze (8)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych