Minionki powracają. Dlaczego tak bardzo kochamy "głupie" postacie?
Obecnie na rynku filmów animowanych mamy tak naprawdę tylko trzech wielkich graczy w postaci Disneya, DreamWorks oraz Illumination, które to zasłynęło na całym świecie swoją wyjątkową serią Minionki lub jak kto woli Despicable Me.
Jako widzowie i gracze mamy często tendencję do sympatii wobec tych postaci, które są urocze i słabe, bowiem chwytają nas za serce swoją nieporadnością. Podobnie jest ze wszelkiego rodzaju durniami, którzy są tak ewidentnie głupi i dziwaczni, że aż nie sposób im się oprzeć. To właśnie dlatego tak popularne stały się slap-stickowe komedie czy też tak bardzo kochane Minionki. Uwielbiamy głupotę, bo nas śmieszy i pozwala oderwać się od szarości życia codziennego.
Tak przynajmniej wydaje nam się na pierwszy rzut oka. Ale czy to wszystko? A może jest w tym jakieś drugie dno, a sama głupota musi nieść za sobą coś więcej niż tylko śmieszne gagi? Kinematografia oraz gry wideo są medium znacznie głębszym niż sądzimy, dlatego warto przyjrzeć się temu i rozłożyć na czynniki pierwsze. Zapraszam was zatem do dzisiejszych rozkmin. Miłej lektury.
Minionki czy Kórliki - czyli głupole ponad wszystko
Zarówno Minionki jak i ich protoplaści w formie szalonych Kórlików (tak, to prawidłowa pisowania) z Raymana, są zrobione z czystej esencji głupoty, a każda ich czynność charakteryzuje się niemalże nieskończonymi pokładami absurdu, który wykracza poza naszą percepcję i logikę. Są niezniszczalni, bezmózdzy, beztroscy i nie spotykają ich praktycznie żadne konsekwencje, a tym co sprawia im największą radość, jest cierpienie kolegi. Dzięki temu wszystko co robią rozbawia nas do rozpuku, tak jak kiedyś rozbawiało nas jak walczyli Tom i Jerry czy też inne typowo slap-stickowe bajki dla dzieciaków.
Jest w tym ich zachowaniu jednak coś, co daje poczucie takiej poczciwości rzeczonych bohaterów. To idioci, ale uroczy i z dobrymi sercami, którzy często nie wiedzą czym jest czynienie zła czy złośliwość, a ich potencjalnie "złe" zachowania, raczej wynikają z nieświadomości niż cynizmu. I to jest coś, co teoretycznie bardzo pasuje zarówno nam dorosłym jak i naszym pociechom, które beztrosko cieszą się gdy jakiś gamoń dostanie po głowie. Jeśli by odejść od animacji, mamy ten sam przypadek w takich seriach jak Głupi i głupszy, gdzie mamy parę poczciwych kretynów o dobrych sercach i maciupcich mózgach. Czasem jednak za taką naiwnością idzie też coś więcej.
Głupota z przekazem, czyli Kubuś Puchatek
Opowieści z Jimem Carreyem i Jeffwm Danielsem parę mądrych morałów, wśród których są takie życiowe mądrości jak chociażby to, że wykształcenie nie świadczy o tym jakim jesteś człowiekiem, że nie warto kopać dołków pod wiernym przyjacielem, czy też to, że życiowy optymizm to czasem jedyne co nam zostaje w ciężkich chwilach i warto jest go pielęgnować. Podobną sympatią darzymy wszelkich innych głupoli, którzy za maską dość miernego ilorazu inteligencji, skrywają najważniejsze wartości, którymi powinniśmy kierować się w życiu.
Weźmy za przykład ferajnę ze Stumilowego lasu, gdzie takie gamonie jak Kubuś Puchatek, Prosiaczek, Tygrys czy Pan Sowa często plotą od rzeczy, ale mimo wszystko reprezentują bardzo istotne, zwłaszcza dla dzieciaków, wzorce osobowości oraz napotykające takie osoby problemy. Być może Pan Sowa umie czytać i się mądrzy, ale nie jest nieomylny i często jego pycha sprawia, że wprowadza innych w błąd, co ładnie pokazuje, że fajnie jest być mądrym i oczytanym, ale należy mieć też trochę pokory. Królik ciągle psioczy na swoich przyjaciół, ale gdy tak naprawdę został sam jak palec zrozumiał, że sam nie jest idealny a przyjaciół należy doceniać takimi jacy są, mimo że czasem potrafią być jak drzazga w tyłku. Kubuś Puchatek to miś o bardzo małym rozumku, ale też i o bardzo dobrym sercu, bowiem potrafi odłożyć na bok swoje potrzeby i zająć się przyjacielem w potrzebie.
No i na koniec mamy takich bohaterów jak chociażby Forest Gump. Praktycznie "debil" w takim medycznym tego słowa znaczeniu, który do najbystrzejszych nie należy, ale jednak jest na tyle inteligentny, aby funkcjonować w społeczeństwie jako zdrowy człowiek. Historia Foresta Gumpa chwyta za serce, bo w bardzo dojrzały i odpowiedzialny sposób miesza w sobie głupkowatość bohatera i wynikające z tego zabawne sytuacje, dodając do tego mnóstwo poważnych tematów, gdzie możemy spojrzeć na nie z zupełnie innej perspektywy niż zazwyczaj, co otwiera nam oczy na problemy niektórych osób na świecie. No bo tak szczerze powiedziawszy chyba każdy z nas zdążył już zrozumieć, że życie naprawdę jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz na co trafisz.
Przeczytaj również
Komentarze (1)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych