Stellar Blade: Blood Rain – już nie pod skrzydłem Sony – czy słusznie?

Stellar Blade: Blood Rain – już nie pod skrzydłem Sony – czy słusznie?

Krzysztof Grabarczyk | Dzisiaj, 15:17

Dwa lata temu koreańskie studio, Shift Up, zaskoczyło świat. Ich produkcja, Stellar Blade zyskała potężny rozgłos dzięki świetnej oprawie, mechanikom rozgrywki i charakterystycznej bohaterce. Obecność EVE wywołała liczne dyskusje nt. Ekspozycji płci pięknej w medium gier. Tytuł został doceniony za świetny gameplay będący połączeniem slahera i souls-like’a. Po walce na zgliszczach cywilizacji przenosimy się do gęstej, skąpanej w deszczu metropolii. Deweloperzy niosą się z zamiarem samodzielnego opublikowania gry. Czy bez patronatu Sony nowa gra odniesie sukces?

Milion sprzedanych egzemplarzy w pierwszą dobę jest wystarczającym dowodem na popularność gry startującej przed laty jako Project Eve. Systemowe korzenie produkcji miały pamiętać jeszcze podstarzałą architekturę PlayStation 4. Na szczęście dla Shift Up i dla nas, Sony zgodziło się na przerzut projektu w stronę nowej generacji, PS5. Grę wtedy zapowiedziano na światowym pokazie konsoli. Niespełna cztery lata później ogrywaliśmy już Stellar Blade. Fani NieR: Automata zostali wprawieni w zachwyt, a koreańscy autorzy udowodnili branży, że ich rejony to nie tylko plaga gier MMO. Liczymy, że w przyszłości liczba gier pokroju Stellar Blade oraz Lies of P wzrośnie.

Dalsza część tekstu pod wideo

Nieocenione było również wsparcie Sony, które aktywnie promowało Stellar Blade i nie szczędziło pomocy ze studiów zewnętrznych. Wraz z premierą narosły dyskusje nt. promowania kobiecości w grach. Coś, co kiedyś zaczęła Lara Croft, powraca ze Stellar Blade. Reżyser gry, Kim Hyung-tae wierzy, że nie ma być przesadnym co do realizmu w grach, co w jego opinii dotyczyło również samych postaci, niezależnie od płci. Wiemy nie od dzisiaj, że azjatyccy twórcy nie uciekają od nadmiernej ekspozycji piękna. Stellar Blade: Blood Rain koncentruje się na nowej postaci, bohaterce wyraźnie młodszej od poprzedniczki. „Naszą intencją było spowodowanie, aby EVE wyglądała na młodszą i niższą, co jednak nie przeszkadza jej w torpedowaniu przeciwników przy użyciu pięści” – przyznał reżyser gry, Kim Hyung-tae.

Gry na medal

undefined

Stellar Blade doceniłem za wysoką jakość techniczną i mechanikę rozgrywki. Brakowało mi czegoś również angażującego od czasu NieR: Automata studia Platinum Games. Przygoda Eve to satysfakcjonująca rozgrywka wsparta naprawdę wyborną ścieżką dźwiękową, która powinna doczekać się trasy koncertowej. Plusem twórców jest brak jakichkolwiek mikrotransakcji. Reżyser wspominał jedynie o pewnym wyjątku związanym z obecnością kostiumów jednej ze znanych marek odzieżowych. Studio Shift Up nie zawaliło nas taką ilością odpłatnych, bonusowych kostiumów dla EVE jak zrobiłoby to Tecmo Koei. Marka Stellar Balde wzmocniła się do tego stopnia, że twórcy postanowili przejąć wydawniczą inicjatywę, co oznacza, że mają pełną decyzyjność nad rozwojem projektu.

Ze wstępnych informacji wynika, że Stellar Blade: Blood Rain znajduje się w produkcji dopiero od roku. Jeśli to prawda, aktualny materiał wygląda całkiem imponująco i już pojawiły się głosy, że produkcja zjawi się na konsolach następnej generacji. Shift Up dysponuje gotowym silnikiem graficznym, Unreal Engine. Pierwsza gra powstawała na jego czwartej iteracji i efekt nadali robi mocne wrażenie. Pokaz kolejnej gry w trakcie Summer Game Fest wywołał aplauz pośród amerykańskich graczy. Twórcy nie zdecydowali się na cyfrę w tytule z uwagi na przystępność uniwersum dla wszystkich zainteresowanych. To historia rozgrywająca się we wspólnym uniwersum, więc nie ma konieczności numeracji. Jeśli ktoś chce zagrać bez znajomości oryginału, deweloperzy jej nie wymagają. Miasta w Stellar Blade pełniły rolę HUB’ów, gdzie zbieraliśmy zlecenia i wyruszaliśmy w świat. W nowej przygodzie ta struktura zostanie ulepszona. Ilość NPC-ów na ekranie imponuje, choć nie wiadomo, jak wpłynie na wydajność rozgrywki. Fragmenty, w których bohaterka toczy starcia z przeciwnikami, odbywają się na odizolowanych obszarach.

Bez Sony łatwiej?

undefined

Studio Shift Up w trakcie produkcji Stellar Blade nie skarżyło się jakąkolwiek ingerencję ze strony wydawcy. Jak pamiętamy, debiut gry często przekładano, co wiązało się z koniecznością przedłużenia prac nad prawidłowym rozwojem marki. Koniec końców udało się wypchnąć w świat interesujący tytuł, który zgromadził potężną społeczność fanów. Stellar Blade: Blood Rain pojawi się na wszystkich współczesnych platformach, co pomoże deweloperom w lepszej sprzedaży. Brak wydawniczego parasola oznacza jednak zwiększone nakłady finansowe na produkcję. Dzięki wykorzystaniu Unreal Engine to zadanie jest na pewno łatwiejsze w realizacji. Ciężko wyrokować kiedy zagramy w nową przygodę ze świata Stellar Blade, lecz tym razem Sony nie pilnuje terminów. Niezależność od dużego wydawcy jest wygodne, lecz większej uwagi wymagają finanse. Shift Up zarobiło sporo pieniędzy na sukcesie poprzedniej gry. Czy uda im się tym razem? Bez Sony?

Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Stellar Blade.

Krzysztof Grabarczyk Strona autora
Weteran ze starej szkoły grania, zapalony samouk, entuzjasta retro. Pasjonat sportów siłowych, grozy lat 80., kultury gier wideo. Pisać zaczął od małego, gdy tylko udało mu się dotrwać do napisów końcowych Resident Evil 2. Na PPE dostarcza weekendowej lektury, czasem strzeli recenzję, a ostatnio zasmakował w poradnikach. Lubi zaskakiwać.
cropper