Chcesz kupić peceta? Cztery powody, by wybrać G4M3R Elite 2.0
Myślisz o kupnie komputera gamingowego? Przekonaj się, czemu nie warto iść w półśrodki, tylko wybrać G4M3R Elite 2.0.
Materiał powstał we współpracy z x-kom
Więc myślisz o kupnie nowego komputera, tak? No i osobiście uważam, że to świetny pomysł! Taka maszyna potrafi sprawić masę frajdy, nie mówiąc już o tym, jakie możliwości zawodowe i kreatywne potrafi otworzyć przed człowiekiem.
Także to, czy warto kupić peceta, raczej nie ulega wątpliwości. Dużo ciekawszym pytaniem jest to, jakiego peceta. Jeszcze parę lat temu dla wymagających użytkowników w zasadzie nie było alternatywy – tylko samodzielnie poskładana maszyna potrafiła zapewnić odpowiednią wydajność i niezawodność. To się jednak zmieniło, od kiedy w sklepach można znaleźć komputery marki G4M3R.
To potężne komputery zaprojektowane i poskładane przez ludzi, którzy faktycznie znają się na rzeczy i rozumieją, czego potrzebują hardkorowi użytkownicy. Nieważne, czy montujesz wideo, kodujesz, czy grasz w 8K, jestem przekonany, że nowe urządzenia marki G4M3R generacji 2.0 – a zwłaszcza topowy G4M3R Elite 2.0 – są idealnym wyborem właśnie dla Ciebie. Powiem więcej: mam na to cztery mocne argumenty.
Najwydajniejsze podzespoły w standardzie
Nie każdy potrzebuje komputera, który bije rekordy w testach benchmarkowych albo pozwala odpalać najbardziej wymagające gry w 4K i maksymalnych detalach graficznych. Podejrzewam jednak, że jeśli czytasz te słowa, to właśnie takiej bestii dla siebie szukasz. Decydując się na G4M3R Elite 2.0 taką moc masz w standardzie.
Komputery dostępne są w kilku konfiguracjach, które w skrócie można podsumować jako „mocna, mocniejsza i jeszcze mocniejsza”. Nawet w najbardziej podstawowej wersji dostajemy procesory Intel Core Ultra 9 285K lub AMD Ryzen 7 9800X3D w parze z kartą graficzną NVIDIA GeForce RTX 5080. Już taka maszyna poradzi sobie z absolutnie każdą nowoczesną grą, czego najlepszym dowodem powinien być fakt, że w Cyberpunku 2077 przy rozdzielczości 3440 x 1440 i presecie Ray Tracing: Overdrive na takiej konfiguracji bez trudu wyciągnąłem 73 FPS. Idealna maszyna dla każdego, kto lubi przestawiać wszystkie suwaki maksymalnie na prawo i za bardzo się nad tym nie zastanawiać.
Ale to dopiero początek, bo można pójść jeszcze dalej. Przykładowo, do zgarnięcia są konfiguracje z flagowym NVIDIA GeForce RTX 5090 Founders Edition. Takiej karty nie oferuje żaden inny producent gotowych komputerów w Polsce. Na dziś do grania to w zasadzie overkill, ale jeśli szukacie maszyny przyszłościowej albo planujecie jej używać profesjonalnie, to taki zakup zaczyna mieć sporo sensu. Podobnie jak wybór wersji z 64 czy 128 GB DDR5, które tu czekają na Was praktycznie od ręki, bez polowania na sensowną ofertę ani użerania się ze scalperami.
Niezawodność na najwyższym poziomie
W annałach polskiego Internetu zapisało się pewne forum, dzięki któremu wszyscy dowiedzieliśmy się, czym jest Czarna Lista Zasilaczy™ i dlaczego nie wolno na tym konkretnym podzespole oszczędzać. Komputery G4M3R idą o krok dalej, bo tutaj nie tylko zasilacz stoi na straży niezawodności, ale każdy drobny element, który znajdziemy w obudowie.
W komputerach G4M3R generacji 2.0 znaleźć można wyłącznie markowe, wysokiej klasy podzespoły. Przykładowo, wszystkie egzemplarze z kartami NVIDIA GeForce RTX 5090 korzystają z referencyjnych konstrukcji Founders Edition, co zapewnia nie tylko odpowiednią wydajność, ale przede wszystkim stabilną, niezawodną pracę. Tutaj nie ma miejsca na parę złotych oszczędności, jeśli miałoby się to odbyć kosztem awaryjności lub gorszej kultury pracy. Procesory są chłodzone z wykorzystaniem wydajnych zestawów AiO, zasilacze mają odpowiedni zapas mocy, a wewnątrz obudowy zadbano o odpowiedni przepływ powietrza. Sporo z tego to drobiazgi, ale faktycznie robią różnicę.
Wsparcie ekspertów i gwarancja niezawodności
Nie jesteś przekonany? Nie musisz. Zamiast tego niech wystarczy to, że producent jest tak pewny jakości swoich maszyn, że wszystkie sprzęty marki G4M3R generacji 2.0 objęte są trzyletnią gwarancją door-to-door, a w przypadku modeli ELITE dostajesz roczny pakiet on-site zupełnie gratis. Nawet jeśli coś nawali, zawsze masz do dyspozycji fachowe wsparcie – zdalne lub u siebie w domu. Masz też gwarancję niezawodności -jeśli w ciągu 14 dni od zakupu zgłosisz usterkę, kurier przy odbiorze wadliwego komputera od razu dostarczy nowy - bez czekania na naprawę.
Dbałość o każdy detal
Jest coś, co łączy praktycznie wszystkie komputery, z jakimi w życiu się spotkałem: zamiatanie pod dywan. Mam tu na myśli pęczki kabli od zasilacza pozwijane na chama u dołu obudowy, zwisające luźno dyski SSD, zgubione śledzie albo „artystyczny nieład” po drugiej stronie płyty głównej. Praktycznie każdy pecet – niezależnie, czy hobbystyczna samoróbka, czy marketowy składak – ma jakiś obszar, gdzie montująca go osoba poszła na skróty. Ot, naturalna kolej rzeczy.
Ale w G4M3R Elite 2.0 wygląda to nieco inaczej. Tutaj faktycznie nie zostawiono żadnego obszaru samego sobie – każdy element ma swoje miejsce i jest dobrze przemyślany jako element większej całości.
Przykład najbardziej oczywisty: kable. W większości pecetów – także tych sprzedawanych jako gotowce – dobry cable management to taki, który pozwala zamknąć obudowę. Tyle. Nawet jeśli przy zamykaniu tej budy trzeba się wspomagać kolanem, to o ile uda się cel osiągnąć, warunek jest spełniony. Tutaj wszystkie przewody są pochowane z pola widzenia tak dobrze, jak to tylko możliwe. Do tego wszystkie są ze sobą pospinane i oznaczone tak, by w razie potrzeby można było bez trudu dokonać odpowiedniego serwisu.
I jest to koronny przykład tego, co widać na praktycznie każdym kroku. Wybrana przez producenta obudowa (Fractal Meshify 3) nie tylko gwarantuje sporo przestrzeni i niskie temperatury, ale także doskonale się prezentuje, m.in. za sprawą eleganckiego podświetlenia. Podzespoły są do siebie dobrane tak, by nie tylko gwarantowały odpowiednie możliwości techniczne, ale przy okazji dobrze współgrały ze sobą wizualnie.
Takich drobiazgów jest oczywiście więcej, a tutejsza troska o detale mocno wykracza poza to, czego można by się spodziewać po stereotypowym „gotowcu ze sklepu”.
Twój komputer, Twój styl
Oczywiście można się kłócić, że kupno gotowego peceta zabiera trochę ten indywidualny pierwiastek z całego hobby. W końcu co to za frajda z posiadania unikalnego peceta, kiedy takich maszyn czekają do kupienia dziesiątki?
Ale okazuje się, że nawet o tym producent komputerów G4M3R pomyślał. W modelu Elite 2.0 czeka na Ciebie niewielki wyświetlacz LCD do zamontowania na układzie chłodzenia. Czy jest niezbędny? Ani trochę. Czy jest praktyczny? Może być, ponieważ da się go wykorzystać np. do wyświetlania aktualnej temperatury i obciążenia podzespołów.
Prawdziwe piękno tego rozwiązania drzemie jednak nie w nudnym pragmatyzmie, a w opcjach personalizacji, który taki gadżet przed użytkownikiem otwiera. Wyświetlacz modelu G4M3R Elite 2.0 może być używany do wyświetlania praktycznie wszystkiego. Aplikacja G4M3R pozwala nam na tworzenie własnych wzorów, które w czasie rzeczywistym trafiają na ekran układu chłodzenia. Świetnie się to sprawdza zwłaszcza w połączeniu z kolorowym podświetleniem RGB obudowy, pozwalając nadać maszynie indywidualnego sznytu.
Jeden pecet, by wszystkimi rządzić
Komputer G4M3R Elite 2.0 to taka maszyna, którą można brać praktycznie w ciemno. Wysoka wydajność, świetny dobór podzespołów i troska o najdrobniejsze detale, które większość z nas prawdopodobnie i tak by olała. Co więcej, wszystko to może być Twoje bez marnowania nawet minuty na dodatkowy research, szukanie odpowiednich podzespołów i kombinowanie, gdzie i komu sprzedać nerkę w razie nieprzewidzianej awarii. Wszystko to sprawia, że G4M3R Elite 2.0 jest nie tylko jednym z najlepszych pecetów w swojej klasie, ale poniekąd także jednym z najbardziej opłacalnych.
Także jeśli planujesz zakup peceta w najbliższym czasie, to nie musisz daleko szukać – w x-kom i Neonet czeka sprzęt idealny dla Ciebie.
Przeczytaj również
Komentarze (5)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych