Grand Theft Auto VI - jaki padnie rekord sprzedaży?

Grand Theft Auto VI - jaki padnie rekord sprzedaży?

Krzysztof Grabarczyk | Dzisiaj, 11:01

W branży gier najgorętszym miesiącem jest ten najchłodniejszy. Listopad br. będzie należał do jednej gry, jednego studia i jednego wydawcy. Premierę Grand Theft Auto VI ustalono na 19 listopada, tym razem już permanentnie, bez dodatkowych opóźnień. Twórcy z Rockstar Games zamierzają wypolerować grę na czas. Gra weszła we wczesną fazę produkcji w 2020 roku, gdy opadł w firmie opadł szał po sukcesie Red Dead Redemption II (85 milionów sprzedanych egz.) Gdy w 2025 roku opublikowano drugi materiał z nadchodzącej historii Jasona i Lucii, w ciągu doby licznik wybił 475 milionów wyświetleń. Rokowania analityków co do sprzedaży gry są różne, ale w jednym się pokrywają - tutaj padną historyczne rekordy.

Tegoroczne lato będzie wyjątkowo gorące z punktu widzenia włodarza Take-Two. "Kiedy nadejdzie sezon letni [pod koniec czerwca - dop.red.] Rockstar Games rozpocznie kampanię marketingową związaną GTA VI" - przekazał Strauss Zelnick w rozmowie z Variety. W marcu ur. przewidywano, że Grand Theft Auto VI dowiezie właścicielom marki zysk na poziomie 7.6 miliarda dolarów w ciągu 60 dni od premiery, zwracając prawie czterokrotnie poniesione koszty związane z produkcją (ok. 2 mld dolarów). Z historycznego punktu widzenie będzie to pierwsza gra popularnego cyklu, przy której nie pracował Dan Houser. Założyciel studia opuścił Rockstar Games w 2020 roku. "Nie jest to historia napisana przeze mnie, ale wiem, że będzie niesamowicie angażująca" - Houser potwierdził zeszłego lata, że nie współtworzył scenariusza gry.

Dalsza część tekstu pod wideo

Trudno jednak wstrzymać sie od zachwytów analizując zdjęcia i zwiastuny tej ogromnej produkcji. Grand Theft Auto VI jest demonstracją możliwości przy niemal nieograniczonym budżecie. "Będzie to największa premiera w historii" - napisano w oświadczeniu Rockstar Games. Trudno, aby było inaczej. Czy jednak sam fakt najdroższej premiery oznacza, że otrzymamy produkt redefiniujący założenia gry z otwartym światem? Termin premiery kilkukrotnie przekładano, co tłumaczono koniecznością dopracowania gry w każdym pikselu. Trudno zarzucić amerykańskiemu studiu brak konsekwencji w twórczości. Światy produkowane przez Rockstar bardzo rzadko grzeszą błędami. Red Dead Redemption II zachwyca po prawie ośmiu latach od debiutu.

Wybuchowa para

undefined

Grand Theft Auto IV ulokowano w fikcyjnym stanie Leonida, stanowiącym inspirację rzeczywistą Florydą, a Vice City będzie jednym z regionów oddanych do eksploracji. Ten świat żyje na zwiastunach, można dostrzec mnóstwo detali i wysunąć wnioski co do funkcjonowania NPC, zjawisk pogodowych, oraz fauny i flory. Gra będzie zróżnicowana jak żadna inna odsłona serii Grand Theft Auto, na co wskazuje ilość rejonów i ciekawych społeczności przewijających się przez ostatni zwiastun (tak, ten z majową datą premiery). Deweloperzy nie rezygnują z przełączania się pomiędzy postaciami: Jasonem i Lucią, choć mapa będzie zdecydowanie większą niż w poprzedniej grze. Pytanie, jak twórcy zbudują narrację tej przygody. W GTA zawsze kochaliśmy swobodę, możliwość robienia rzeczy niedozwolonych w prawdziwym świecie. Dzisiaj mamy bardzo niewielki odsetek gier z możliwością poruszania się w świecie przypominającym ten rzeczywisty. Inspiracje twórców z Rockstar Games sięgają do naszej rzeczywistości.

Rockstar jest bardzo wierne własnym tradycjom. Firma rzadko sili się na rewolucyjne zmiany i właściwie od momentu GTA III niewiele się tutaj zmienia. Studio na każdy sukces pracuje przez długie lata i dzięki mocnej marce rewolucyjne metody nie są wymagane, i tak się sprawdzają niezależnie od okresu, w którym wydawane są kolejne gry z tej serii. Od wielu firm wymaga się nowości w przyjętych schematach "open-worldów". Od Rockstara wymaga się tylko premiery na czas, bo przesunięcia są wpisane w naturę amerykańskiego studia. Trudno jest również na nowo zdefiniować coś, co funkcjonuje niemal od dziesięcioleci. W przypadku Grand Theft Auto VI przykrywką do braku większych zmian będzie jakość wizualna i techniczna. Poza świetnie napisanymi postaciami, ciekawymi misjami i pęczniejącym od detali światem - raczej zmieni się niewiele. Bo też nie musi. To GTA.

Rekord za rekordem

undefined

Grand Theft Auto VI wystartuje 19 listopada. Z samych zamówień przedpremierowych wydawcy prawdopodobnie zwrócą się koszty produkcji. Strauss Zelnick zdementował plotki sugerujące, że start przedsprzedaży miałby rozpocząc się jeszcze w maju (tak twierdziło Best Buy). Dotychczas seria Grand Theft Auto rozjechała się w 470 milionach egzemplarzy. Blisko połowa tej sumy należy do części piątej (230 milionów kopii). Analitycy wskazują, że przed końcem 2027 roku franczyza przebije barierę pół miliarda wyprzedanych sztuk, w czym pomoże debiut GTA VI. Najbardziej śmiałe rokowania przewiduję, że gra osiągnie 24 miliony wykupionych sztuk w weekend otwarcia. Pomiędzy piątą a szóstą odsłoną mieliśmy aż trzynastoletnią przerwę, więc taki scenariusz jest całkiem prawdopodobny. Zmieniły się także realia na rynku gier, więc jeśli wydawca ustali cenę gry na poziomie 80 dolarów, koszt produkcji zwróci się relatywnie szybko. Obecna pozycja Take-Two na rynku i ogromny apetyt na debiut Grand Theft Auto VI czynią z twórców gry rynkowych monopolistów. Kampania marketingowa rozpocznie się tego lata. Wtedy też poznamy cenę gry. Ile jesteście w stanie wyłożyć na nowe GTA?

Krzysztof Grabarczyk Strona autora
Weteran ze starej szkoły grania, zapalony samouk, entuzjasta retro. Pasjonat sportów siłowych, grozy lat 80., kultury gier wideo. Pisać zaczął od małego, gdy tylko udało mu się dotrwać do napisów końcowych Resident Evil 2. Na PPE dostarcza weekendowej lektury, czasem strzeli recenzję, a ostatnio zasmakował w poradnikach. Lubi zaskakiwać.
cropper