Serialowy Harry Potter zaskoczy widzów? Te wątki z książek zasługują na rozbudowę!
“Kamień filozoficzny” jest krótką książką, ale nie aż tak krótką, jak wielu może się wydawać. Chociaż film z 2001 roku stanowi przykład adaptacji wysokiej próby, pomija kilka wątków, które mają szansę wybrzmieć w nadchodzącym serialu.
W tym roku obchodzimy 25-lecie “Kamienia filozoficznego”, który rozpoczął kinematograficzne szaleństwo na punkcie Harry’ego Pottera. Ten rok przyniósł nam również zwiastun pierwszego sezonu serialu od HBO. Ma on brać na warsztat pierwszy tom sagi J.K. Rowling.
Zdaniem wielu twórcy podejmują się misji trudnej, zdaniem kolejnych niepotrzebnej. Film z 2001 roku, wyreżyserowany przez Chrisa Columbusa, bywa uważany za adaptację niemal idealną. Takiemu podejściu trudno się dziwić, produkcja stanowi dobre wejście do świata czarodziejów, buduje unikalny klimat i starzeje się lepiej niż można było zakładać. “Kamień…” niemal całkowicie wyczerpuje materiał źródłowy, a przy tym trwa dwie i pół godziny. Pierwszy sezon serialu HBO zapowiada się na ponad trzykrotnie dłuższy.
Diabeł tkwi jednak w szczegółach, a w tym przypadku w słowie “niemal”. W książce Rowling wciąż znajdziemy wątki, które zasługują na wyraźniejsze wybrzmienie. Serial stanowi ku temu idealną okazję.
Vernon w pracy
Aktorzy wcielający się w rodzinę Dursleyów wykonali kapitalną pracę, chociaż otrzymali dość okrojone role. Dotyczy to przede wszystkim Vernona, czyli głównego bohatera początku książki. Historia o Potterze otwiera się jednym z najgorszych dni w życiu głowy rodziny Dursleyów. Już o poranku przed jego oknem przelatuje sowa, następnie Vernon zauważa kota czytającego mapę, na mieście zaś mija świętujących czarodziejów, a do jego uszu coraz częściej dociera “Harry Potter”. Vernon dyskutuje nawet z jednym z celebrujących, a po powrocie z pracy odkrywa, że w wiadomościach mówi się istnej inwazji sów. Całe to wprowadzenie zostało pominięte w filmie, a stanowi świetne zaproszenie do magicznego świata.
Pokazuje również - w perspektywie kolejnych sezonów - jak dużym wydarzeniem było pokonanie Voldemorta. Czarodzieje wszak cieszą się ze śmierci Czarnego Pana i to do tego stopnia, że Ministerstwo Magii łagodniejszym okiem patrzy na ujawnianie się mugolom. To kontrast względem innych naruszeń obowiązujących przepisów, o czym bohater tytułowy przekona się już za kilka lat.
Zagadka znikającej godziny
J.K. Rowling stworzyła intrygujący, ale pełen dziur świat. Nieścisłość logiczna - nigdy nie wyjaśniona w książkach - pojawia się już na początku “Kamienia…”. Vernon mija świętujących czarodziei o poranku, natomiast Harry pojawia się pod drzwiami stryjostwa dopiero nocą. Dlaczego Hagrid przetransportował chłopca tak późno? Co działo się z nim przez kilkanaście godzin od śmierci rodziców i Voldemorta? Na co czekali pracownicy Hogwartu? Być może serial postara się rozwikłać tę zagadkę.
Trudy życia u Dursley’ów zostały dobrze oddane w filmach, pomogła w tym bardzo plastyczna niewygoda komórki pod schodami, ale w serialu należy spodziewać się uszczegółowienia tematu. Już w drugim rozdziale dowiadujemy się, że Harry’emu przysługuje gorsze jedzenie, wprowadzono także postać Piersa Polkissa (w filmie pojawia się dopiero w “Zakonie Feniksa”). To członek gangu Dudleya, jeden z prześladowców Harry’ego. Polkiss odpowiada między innymi za ukaranie chłopca po pamiętnej wizycie w zoo.
Zwiastun sugeruje również większa liczbę scen z mugolskich szkół, gdzie Harry czy Hermiona wiedli zupełnie inne życie niż w Hogwarcie. Wątek ten nie został szczegółowo opisany w książkach, natomiast Rowling zostawiła kilka poszlak. Wspomniała choćby, że bohaterowie nie mieli tam żadnych przyjaciół. Ich życie zmieniło się diametralnie po przekroczeniu progów pociągu na peronie 9 i 3/4.
Prześladowanie przez listy
W związku z coraz większą liczbą zaproszeń do Hogwartu Dursleyowie postanawiają uciec ze swojego domu. W filmie szybko lądują w hotelu na wyspie. W książce czeka ich cała wyprawa. Początkowo obierają kurs na inny hotel, ale tam również trafiają listy, natomiast zdesperowany Vernon załatwia sobie broń. Dopiero później przenosimy się na wyspę, na którą wkrótce zawita też Hagrid.
Cała wizyta na Pokątnej została znacznie szerzej opisana w książkach. Hagrid i Harry rozmawiają między innymi o Ministerstwie Magii, goblinach i Banku Gringotta, w którym ostatecznie lądują i biorą udział w szalonej przejażdżce kolejką. Podczas spotkania z profesorem Quirrellem Harry opowiada podopiecznemu o przeszłości nauczyciela obrony przed czarną magią.
Wreszcie zaś, co dość zastanawiające, w filmie pominięto pierwsze spotkanie Harry’ego z Draco Malfoyem. Chłopcy poznali się w sklepie z szatami dla czarodziejów, gdzie Potter udał się samodzielnie w związku z chwilową nieobecnością Hagrida. Draco od początku zasypuje chłopca wnioskami ze światopoglądu wpojonego przez ojca i matkę - obraża Hagrida, a także opowiada o czystości krwi.
Przyjaciele
W kolejnym rozdziale Harry rusza w podróż do Hogwartu. Na peron wiezie go Vernon, co zostało wycięte w filmie. Po wyruszeniu z peronu 9 i 3/4 Potter poznaje rodzinę Weasleyów, najpierw rozpoznają go Fred i George. Do przedziału chłopca wchodzi Ron, młodzi chłopcy dyskutują o swoich rodzinach oraz… wypowiadają imię Voldemorta. Przewija się także Neville poszukujący swojej ropuchy.
Wkrótce Longbottom wraca i towarzyszy mu Hermiona. Wszyscy rozmawiają o to o przeszłości Harry’ego, a to o quidditchu, a to o włamaniu do Gringotta, a to o domach w Hogwarcie. Ponownie pojawia się Malfoy, który proponuje Potterowi dołączenie do swojej grupy. Wybraniec oczywiście odmawia. W filmie ten ostatni wątek został wprowadzony na późniejszym etapie. Pozostałe zaś pominięto.
Irytek
Jedną z prawdopodobnie najbardziej pokrzywdzonych postaci w całej serii filmów jest Irytek. Bo go wycięto. A to przecież bardzo ciekawy duch, dodający kolorytu Hogwartowi. Irytek zajmuje się dręczeniem uczniów, nauczycieli i innych poltergeistów. Odgrywa przy tym dość ważną rolę w kolejnych tomach, kiedy rzuca fałszywe oskarżenia na Syriusza Blacka, niemal skazuje go na śmierć, później zaś bierze udział w bitwie o Hogwart.
Kiedy Harry poznaje Irytka w książce, otrzymujemy też rozbudowane opisy lekcji, choćby historii magii. Bohaterowie uczestniczą w zajęciach prowadzonych przez Quirrella, czego nie widzimy w filmach. Do uniwersum zostają wprowadzone smoki, a Ron i Hermiona rozmawiają o konsekwencjach użycia Zwierciadła Ain Eingarp.
Serial będzie stanowił również okazję do rozbudowania spotkań quidditcha, z pewnością zobaczymy więcej niż tylko urywki kilku meczów. Świadczy o tym choćby fotos ze Snape’em w stroju sędziowskim. Wątek ten został pominięty w filmach, natomiast w książkach był komentowany między innymi przez Olivera Wooda i George’a Weasleya.
Quirrell i Dumbledore
Quirrell również zostanie rozbudowany. Wydaje się, że możemy liczyć choćby na sceny rozmów tego nauczyciela ze Snape’em, o których dowie się Harry. Obrońca przed czarną magią dyskutował również z Filchem w zaułkach Hogwartu, natomiast Harry powinien podsłuchać nauczyciela mówiącego do swojego turbanu. Wreszcie dotarcie do Quirrella aka Voldemorta i stoczenie decydującego pojedynku powinno być… trudniejsze. Kiedy Ron poświęca się w grze w szachy, na Harry’ego i Hermionę czeka jeszcze zagadka logiczna z eliksirami. Dopiero po jej rozwiązaniu sam Potter wypija eliksir, przechodzi przez płomienie i staje twarzą w twarz z mordercą rodziców.
Kolejną postacią, która też mogłaby otrzymać więcej czasu antenowego względem filmów, jest Dumbledore. Chociaż w pierwszej książce nie został rozbudowany, to na podstawie kolejnych tomów wiemy, że aktywnie działał w celu zniszczenia Voldemorta. Opętany Quirrell nie dotarł do Kamienia przypadkowo, Harry zaś przypadkowo nie odkrył Zwierciadła. W książce wydarzenia śledzimy przede wszystkim z perspektywy Pottera. W serialu pojawi się szansa na przedstawienie zakulisowych działań dyrektora. Pewniakiem wydaje się również rozbudowa rozmowy Albusa z Harrym, kiedy chłopiec zadaje pytania o przeszłość Snape’a i peleryny niewidki.
Przeczytaj również
Komentarze (2)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych