Wreszcie dostaniemy sequel tej gry?! Świetna informacja! 

Wreszcie dostaniemy sequel tej gry?! Świetna informacja! 

Kajetan Węsierski | Dzisiaj, 21:30

Nie każda dobra wiadomość w świecie gier potrzebuje wielkiej sceny i efektownego zwiastuna. Czasem wystarczy jedna wzmianka w wywiadzie, drobny przeciek albo sugestia ze strony twórców, by społeczność natychmiast zaczęła składać wszystko w całość. A gdy chodzi o grę, która od lat ma wierne grono fanów, takie sygnały potrafią wywołać ogromne emocje.

Właśnie dlatego ostatnie doniesienia rozbudziły sporo nadziei. Wygląda bowiem na to, że tytuł, który wielu graczy chciało zobaczyć ponownie, może w końcu doczekać się kontynuacji. Jeśli rzeczywiście do niej dojdzie, będzie to powrót marki, która już przy pierwszej odsłonie pokazała ogromny potencjał - i zostawiła po sobie wyraźny niedosyt.

Dalsza część tekstu pod wideo

Zaskoczenie! 

American McGee znów dał o sobie niedawno znać - i to w sposób, który natychmiast przyciągnął uwagę fanów jego najbardziej rozpoznawalnej serii. Twórca związany w przeszłości z takimi klasykami jak Doom czy Quake zapowiedział prace nad projektem będącym duchowym następcą Alice: Madness Returns. Choć nie będzie to oficjalna kontynuacja cyklu, wszystko wskazuje na to, że powrócimy do świata inspirowanego mroczną interpretacją Alicji w Krainie Czarów.

Decyzja o stworzeniu nowej gry poza marką Alice nie była przypadkowa. W 2023 roku Electronic Arts odrzuciło pomysł realizacji trzeciej części serii, co w praktyce zamknęło drogę do bezpośredniej kontynuacji. McGee postanowił więc obrać inną drogę i rozwijać projekt na własnych zasadach - w nowym uniwersum, ale z wyraźnie wyczuwalnym klimatem znanym fanom wcześniejszych odsłon.

Nowa produkcja ma być powiązana z marką Plushie Dreadfuls, stworzoną przez McGee i jego żonę Yeni Zhang w 2015 roku. Początkowo była to linia charakterystycznych pluszowych maskotek inspirowanych jego twórczością, lecz z czasem zaczęła symbolicznie odnosić się do różnych problemów związanych ze zdrowiem psychicznym. A dlaczego się tym jaram? Cóż…

Alicja była świetna

Alice: Madness Returns to jedna z tych gier, które trudno pomylić z czymkolwiek innym. Już sam pomysł na mroczną reinterpretację klasycznej historii o Alicji wyróżniał się na tle branży. Zamiast baśniowej krainy dostaliśmy zdeformowany, niepokojący świat pełen symboliki, groteskowych przeciwników i obrazów, które na długo zostawały w pamięci.

Ogromną siłą gry był także jej klimat. Wonderland w wersji McGee przypominał raczej koszmar niż bajkę, ale właśnie to sprawiało, że eksploracja kolejnych lokacji była tak fascynująca. Surrealistyczne poziomy, niepokojąca muzyka i charakterystyczna stylistyka budowały atmosferę, której próżno było szukać w większości platformówek tamtego okresu.

Nie bez znaczenia była też sama historia. Alice: Madness Returns poruszało tematy traumy, poczucia winy i walki z własnymi demonami, co w grach akcji wciąż zdarza się rzadko. Dzięki temu produkcja McGee była czymś więcej niż tylko efektowną przygodą - była opowieścią, która próbowała zajrzeć głębiej w psychikę bohaterki. I jak graliście, to doskonale rozumiecie, co mam na myśli. 

Konkluzja

Dla wielu graczy powrót American McGee do takiego klimatu to po prostu bardzo dobra wiadomość. Choć nie będzie to oficjalna trzecia część Alice, już sam fakt, że twórca ponownie chce opowiedzieć historię osadzoną w podobnej stylistyce, budzi spore nadzieje. Zwłaszcza że jego wcześniejsze podejście do tego świata było czymś naprawdę wyjątkowym.

Najważniejsze będzie jednak to, czy nowy projekt zdoła uchwycić tę samą atmosferę niepokoju i symboliki, która wyróżniała Alice: Madness Returns. Jeśli tak się stanie, gracze mogą dostać coś znacznie więcej niż tylko nostalgiczny powrót do dawnej marki. Być może będzie to początek zupełnie nowej historii, która ponownie pokaże, jak niezwykłe potrafią być mroczne reinterpretacje znanych opowieści.

Kajetan Węsierski Strona autora
Gry są z nim od zawsze! Z racji młodego wieku, dojrzewał, gdy zdążyły już zalać rynek. Poszło więc naturalnie z masą gatunków, a dziś najlepiej bawi się w FIFIE, produkcjach pełnych akcji oraz przygód, a także dziełach na bazie anime i komiksów Marvela. Najlepsza gra? Minecraft. No i Pajączek od Insomniac Games.
cropper