Xbox Helix, Steam Machine… Czy to przyszłość znanych nam „konsol”?

Xbox Helix, Steam Machine… Czy to przyszłość znanych nam „konsol”?

Kajetan Węsierski | Dzisiaj, 14:00

Granice między konsolą a komputerem zaczynają się coraz bardziej rozmywać. Jeszcze kilka lat temu podział był prosty - z jednej strony zamknięte systemy z własnymi sklepami, z drugiej pecety z ogromną swobodą konfiguracji. Dziś pojawiają się urządzenia, które próbują połączyć oba światy i zrobić to w sposób znacznie bardziej otwarty.

Nazwy takie jak Xbox Helix czy powrót idei Steam Machine sugerują, że branża znów zaczyna eksperymentować z formułą sprzętu do grania. Zamiast klasycznej konsoli dostajemy coś bliższego komputerowi w salonie - urządzenie, które łączy prostotę obsługi z elastycznością PC. I właśnie dlatego pojawia się pytanie, czy patrzymy na ciekawostkę… Czy na zapowiedź większej zmiany!

Dalsza część tekstu pod wideo

Czasy się zmieniają…

Pierwsza próba Valve wejścia do salonów z własnym sprzętem miała miejsce ponad dekadę temu. Steam Machine była w założeniu niewielkim komputerem do grania pod telewizorem, działającym na systemie SteamOS i zaprojektowanym tak, by obsługiwać go podobnie jak klasyczną konsolę. Pomysł polegał na przeniesieniu całej biblioteki Steama z biurka do salonu i połączeniu wygody konsoli z elastycznością peceta.

Projekt nie odniósł wtedy sukcesu. Różne firmy produkowały własne wersje urządzenia, z bardzo różnymi konfiguracjami i cenami, a sam system operacyjny nie był jeszcze wystarczająco dopracowany. Sprzęt próbował stać gdzieś pomiędzy konsolą a komputerem i ostatecznie wielu graczy wolało wybrać jedną z tych dwóch dróg. Pomysł jednak nie zniknął całkowicie…

Dziś koncepcja komputera do grania w salonie wraca, ale w znacznie dojrzalszej formie. Valve pracuje nad nową generacją sprzętu inspirowaną ideą Steam Machine, wykorzystując doświadczenia zdobyte przy Steam Decku. Tym razem ma to być bardziej spójne urządzenie - kompaktowy PC zaprojektowany przede wszystkim do grania na dużym ekranie.

W podobnym kierunku patrzy także Microsoft. Xbox Helix to nazwa projektu, który ma reprezentować nowe podejście do sprzętu. Zamiast klasycznej konsoli mówi się o urządzeniu łączącym świat konsol i komputerów osobistych, zdolnym do uruchamiania gier z ekosystemu Xbox, ale też tytułów typowo pecetowych. Najciekawszy jest jednak sposób, w jaki Helix ma działać. Według dotychczasowych informacji sprzęt ma być mocno zintegrowany z systemem Windows i znacznie bardziej otwarty niż dotychczasowe konsole. Jak będzie w praktyce? Zobaczymy! 

A co przed nami? 

Patrząc na te pomysły z dystansu, trudno nie odnieść wrażenia, że branża powoli zmierza w stronę sprzętu hybrydowego. Klasyczna konsola przez lata była zamkniętym systemem - jedna platforma, jeden sklep, jeden ekosystem. Tymczasem projekty takie jak Helix czy powrót idei Steam Machine sugerują coś zupełnie innego. Urządzenie stojące pod telewizorem może w przyszłości działać bardziej jak wyspecjalizowany komputer do grania niż tradycyjna konsola.

Taki kierunek ma sporo sensu. Dla graczy oznaczałby większą swobodę - dostęp do różnych sklepów, bibliotek i sposobów grania, bez konieczności wybierania jednego ekosystemu na całą generację. Dla producentów z kolei byłaby to szansa na uproszczenie architektury sprzętu, który i tak coraz bardziej przypomina pecety. W praktyce granica między „PC” a „konsolą” mogłaby zacząć być czysto umowna.

Nie znaczy to jednak, że tradycyjne konsole nagle znikną. Wygoda prostego systemu, który działa od razu po włączeniu, wciąż ma ogromną wartość. Bardziej prawdopodobny scenariusz to powolna ewolucja - konsole będą stopniowo przejmować cechy komputerów, a komputery coraz częściej trafiać do salonu w formie gotowych urządzeń. I właśnie gdzieś pomiędzy tymi dwoma światami może powstać - moim zdaniem - nowa definicja sprzętu do grania.

Podsumowując

Na razie trudno powiedzieć, czy projekty takie jak Helix czy powrót idei Steam Machine rzeczywiście zmienią sposób, w jaki myślimy o konsolach. W branży nie raz pojawiały się pomysły, które wyglądały jak zapowiedź wielkiej rewolucji, a kończyły jako ciekawy eksperyment. Jednocześnie widać wyraźnie, że producenci coraz śmielej zacierają granicę między światem PC a sprzętem stojącym pod telewizorem.

Możliwe więc, że przyszłość konsol nie będzie polegała na nagłej zmianie, lecz na powolnej ewolucji. Urządzenia do grania staną się bardziej elastyczne, bardziej otwarte i bliższe komputerom, ale wciąż zachowają prostotę, którą gracze cenią od lat. A jeśli tak się stanie, to za kilka lat słowo „konsola” może oznaczać coś zupełnie innego niż dziś.

Źródło: Własne
Kajetan Węsierski Strona autora
Gry są z nim od zawsze! Z racji młodego wieku, dojrzewał, gdy zdążyły już zalać rynek. Poszło więc naturalnie z masą gatunków, a dziś najlepiej bawi się w FIFIE, produkcjach pełnych akcji oraz przygód, a także dziełach na bazie anime i komiksów Marvela. Najlepsza gra? Minecraft. No i Pajączek od Insomniac Games.
cropper