Nowe PlayStation dopiero w 2028?
Apetyt twórców sztucznej inteligencji na centra danych pochłonął ok. 70% światowej produkcji układów pamięci, proceder gigantycznych zamówień od m.in. Samsunga, Micronu i SK Hynix dostał swoją nazwę: RAMmagedon. Jak w prawdziwym Armagedonie, w tym także będą ofiary, czyli zwykli użytkownicy, którzy zapłacą więcej za telefon, laptop lub konsolę. Nadrzędnym celem postępu technicznego jest poprawa jakości życia, tymczasem wejście w nową epokę, tj. epokę AI wiążę się z odczuwalną zmianą niepisanych zasad dla rynku konsol. Oddech sztucznej inteligencjach na plecach czują zarządcy Sony i PlayStation, jeśli wierzyć śledczym Bloomberga.
Według raportu, Sony zmaga się z podjęciem decyzji o starcie PlayStation 6 najwcześniej w 2028 roku, w skrajnym przypadku nawet o rok później. Głównym powodem są oczywiście niedobory pamięci, wzrastające koszty produkcji, więc i obawy związane z wyższą ceną sprzętu dla zwykłego śmiertelnika. Troskę o dobro konsumenta odłożyłbym jednak na szary koniec listy celów biznesowych dużej firmy notującej jednoprocentowy wzrost zysków w skali rokrocznej. Tempo sprzedaży wyhamowało z uwagi na pięcioletnią obecność PlayStation w sprzedaży, w trzecim kwartale 2024 roku w świat ruszyło 9,5 miliona konsol, w roku następnym zasoby uszczuplono "tylko" do ośmiu milionów sztuk w globalnej puli. "Podczas gdy sprzedaż konsol [PS5 - dop.red.] zastopowała w drugiej połowie cyklu życia platformy, zyski ze sprzedaży w PlayStation Store pobiły nowy rekord" - Lin Tao, dyrektor finansowy w Sony z podniesioną głową mógł spojrzeć inwestorom w oczy. Firma zanotowała skok finansowy dzięki premierom gier od studiów wewnętrznych (Ghost of Yotei) i tytułom third-party deweloperów.
RAMmagedon według rokowań potrwa do drugiej połowy 2027 roku, gdy moce produkcyjne nabiorą tempa w związku z budową nowych fabryk na terenie Azji i Stanów Zjednoczonych. Aktualnie panuje deficyt układów pamięci, co już odczuwa klientela zapatrująca się na zakup laptopów. Ceny wybranych modeli wzrosły o 30% - przed podwyżką cen nie zawahały się Asus, HP czy Dell. Przez niezaspokojony głód Open AI i reszty przedsiębiorstw zajmujących się rozwojem sztucznej inteligencji, firma Micron porzuciła linię konsumencką do czasu drugiej połowy ur. by sprostać potrzebom płynącym z sektora biznesowego. Szoku nie krył Manish Bathia, wiceprezes Micronu, który "nie widział takiej dysproporcji między zapotrzebowaniem a produkcją w ciągu 25-letniej kariery w biznesie" - sytuację z niepokojem obserwują decydenci firm produkujących konsole do gier, Sony oraz Nintendo, które od dłuższego czasu rozważa podwyżkę cen Switch 2 pomimo mocnej sprzedaży.
Pożre nas AI?

Z powyższego wynikałoby, że sztuczna inteligencja jest złem pożerającym zasoby niezbędne dla produkcji elektroniki użytkowej. Nie jest złem samym w sobie, to narzędzie i jak każde wymaga odpowiednich rąk do skutecznej użyteczności, współczesne pokolenie mają zwyczaj pastwienia się and twórcami wykorzystującymi generatywną sztuczną inteligencję w pracy. W Sandfall Interactive uderzyła fala hejtu po tym jak deweloperzy przyznali się do wspomagania AI przy procesie teksturowania. Z ankiety przeprowadzonej przez Google Clud i Harris Poll wynika, że 87% tworzących gry korzysta ze wsparcia SI (dane z sierpnia ur. przedstawił portal Games Industry). Wielkie zmiany dokonują się w Microsofcie, z firmą po 37 latach rozstał się Phil Spencer, postać istotna dla transformacji Xboxa we wszechobecną usługę. Dołączyła do niego Sarah Bond, dotychczasowa prezes w Microsoft Gaming. Nie pisałbym o tym, gdyby nie miało to znaczenia dla kontekstu treści, od teraz dywizją rządzi Asha Sharma, która już słynie z postawy promującej znaczenie i wykorzystanie SI w branży.
Sony współpracuje z firmą AMD nad optymalizacją i implementacją Projektu Amethyst, inicjatywy ujawnionej w 2024 roku celującej w uspcalling AI, stabilność klatek na sekundę i ray tracing. Sztuczna inteligencja już działa w przypadku konsoli PlayStation 5 Pro wyposażonej w PSSR (PlayStation Super Spectral Resolution), czyli techniki skalowania rozdzielczości w grach. Trudno nie wierzyć, że Sony nie wykorzystałoby SI w przyszłych implementacjach. Naczelny architekt konsol PlayStation, Mark Cerny odniósł się do kwestii wmontowania w PS6 układu RDNA 5. "To nie jest wyłącznie kolejny krok, włożyliśmy mnóstwo pracy w tę architekturę" - miał przyznać w listopadzie ur. Cerny. Inny obraz sytuacji wynika z doniesień niejakiego KeplerL2, odpowiedzialnego za wiarygodne leaki informacyjne. Na łamach forum NeoGaf zdradził, że twórcy PlayStation 6 nie polegają na twardej, pecetowej architekturze preferując bardziej hybrydową architekturę sprzętu. Plotki o RDNA 5 dryfują w Sieci od prawie dwóch lat, gdy pojawiły się na forum Chip Hell. Według KeplerL2, PlayStation 6 nie jest pełnym RDNA 5, firma celuje w technologiczną hybrydę rozwiązań, format UDNA, połączenie cech układów RDNA i CDNA. Cerny w rzeczonym wywiadzie zaznaczył, że debiut nowej konsoli przypadnie na lata 2027-2028.
Kwestia ceny

Kilka dni temu pisaliśmy o pojawieniu się PlayStation 6 w terminie późniejszym niż konkurencje, tj. Microsoft ze swoim Xboxem. Sarah Bond zdążyła jeszcze potwierdzić prace nad nowym hardware, zanim opuściła szeregi firmy. Oznaczałoby to powtórkę z historii, gdy Xbox 360 debiutował rok wcześniej nim Sony wypchnęło na rynek konsolę PlayStation 3. Niezależnie od prawdy, zmienił się układ sił we współczesnej branży. Sprzedaż PS5 przedarła się przez barierę 90 milionów wyprzedanych sztuk podczas gdy gigant z Redmond osiągnął "zaledwie" 1/3 tej sumy, w kilku regionach konsole Xbox zniknęły ze sprzedaży, w dodatku producent podnosił ceny o sto dolarów, Sony zresztą nie pozostało w tej kwestii obojętne - Japończycy także wzniecili cenę sugerowaną konsol PlayStation 5. Zahamowanie sprzedaży wynika również z faktu, iż ten rynek dojrzał. Sony obawia się wejścia na rynek z nową platformą w przyszłym roku ze względów produkcyjnych, japońska firma ma jednak swobodę w podejmowaniu decyzji rzutujących na przebieg następnej generacji konsol. Niezależnie od daty oraz ceny premiery PlayStation 6, korporacja nie powinna mieć problemu z sukcesywną sprzedażą systemu na świecie. Konsole są dzisiaj w cenach smartfonów, koszt nawet czterech tysięcy złotych nie powinien być ceną zaporową dla większości zainteresowanych użytkowników. Wygląda więc na to, że przed PlayStation 5 jeszcze kilka lat samodzielnej, rynkowej egzystencji.
Przeczytaj również
Komentarze (10)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych