Zapomnij o klasycznym mroku. Prawdziwe zepsucie nosi dziś kolor jaskrawego różu

Zapomnij o klasycznym mroku. Prawdziwe zepsucie nosi dziś kolor jaskrawego różu

Łukasz Musialik | Dzisiaj, 18:00

Deszcz nieprzerwanie uderza o brudny asfalt, dym z papierosa leniwie unosi się w stożku światła ulicznej latarni, a zmęczony życiem detektyw w długim prochowcu próbuje rozwikłać intrygę, która prowadzi na samo dno skorumpowanego miasta. To absolutna klasyka kina noir z lat 40. ubiegłego wieku, która ukształtowała całe pokolenia widzów i zdefiniowała to, jak rozumiemy filmowy mrok.

Co jednak się stanie, gdy w tym idealnie skrojonym obrazku zmienimy kilka detali? Gdy zamiast zwykłej żarówki ulicznej zaświeci jarzący się, pulsujący różem neon, dym z papierosa zastąpi gęsty smog z latających samochodów, a klasycznego, zgorzkniałego detektywa zastąpi równie zgorzkniały cyborg lub łowca androidów? Otrzymamy neonowo-cyberpunkowy neo-noir. Ten wielki powrót do brutalnej estetyki lat 40., ale w nowej, futurystycznej oprawie, to absolutny strzał w dziesiątkę. To estetyka, która kradnie duszę i nie pozwala oderwać wzroku od ekranu. Oto dlaczego ta niezwykła hybryda gatunkowa działa tak hipnotyzująco oraz krótka lista filmów, które trzeba obejrzeć dla samej, obłędnej gry świateł i cieni.

Dalsza część tekstu pod wideo

Nowe oblicze mroku, czyli od klasycznej bieli po trujące neony

W klasycznym kinie noir z połowy XX wieku, takim jak „Sokół maltański” czy „Podwójne ubezpieczenie”, twórcy operowali głównie techniką chiaroscuro - silnym, ostrym kontrastem między czernią a bielą. Światło i cień nie były tam tylko kwestią techniczną, a były pełnoprawnymi bohaterami opowieści. Cień ukrywał kłamstwa i niebezpieczeństwo, a ostre światło obnażył brutalną prawdę. Cyberpunkowy noir bierze ten sam koncept, ale podnosi go do kwadratu za pomocą koloru.

Współcześni operatorzy filmowi zastąpili surową biel światłem neonów - najczęściej w odcieniach chłodnego cyjanu, ostrej magenty, trującej zieleni i jaskrawego pomarańczu. Te kolory, odbijające się w wiecznych kałużach futurystycznych metropolii, tworzą niesamowity kontrast z nieprzeniknioną, smolistą czernią zaułków. To wizualna reprezentacja filozofii „high tech, low life” (wysoka technologia, niskie standardy życia). Jasne, kolorowe neony to fasada - fałszywa obietnica lepszego jutra, którą mamią gigantyczne korporacje. Z kolei mrok, w którym kryją się bohaterowie, to prawdziwe oblicze tego świata - brudne, zepsute i pełne desperacji. Przeniesienie archetypów z lat 40., takich jak femme fatale (która dziś nierzadko bywa sztuczną inteligencją) czy samotnego wilka z odznaką, w realia dystopijnej przyszłości sprawia, że te stare, sprawdzone motywy zyskują zupełnie nowe, głębokie życie. To mariaż idealny, w którym melancholia przeszłości spotyka się z lękiem o przyszłość.

Fizyka światła

Drugim powodem, dla którego ten wizualny powrót do przeszłości w wersji „2.0” sprawdza się tak doskonale, jest niesamowity rozwój technologii filmowej. Dawniej twórcy musieli uciekać się do sprytnych sztuczek w studiu, aby uzyskać pożądany klimat. Dziś, dzięki nowoczesnym kamerom cyfrowym o potężnej matrycy, reżyserzy mogą malować światłem w sposób, o jakim pionierzy kina noir mogli tylko pomarzyć. Scenografia w filmach cyberpunkowych jest skonstruowana tak, aby maksymalnie wykorzystać grę światła. Dlatego w tych produkcjach niemal zawsze pada deszcz. Nie chodzi tu tylko o zbudowanie ponurego, depresyjnego nastroju, ale o fizykę światła.

Mokry asfalt, metalowe karoserie latających pojazdów, szklane witryny i winylowe płaszcze bohaterów działają jak gigantyczne lustra. Każda kropla wody potęguje blask neonów, rozpraszając ją w mroku i tworząc na ekranie hipnotyzujący kalejdoskop barw. Podobnie działa wszechobecny dym, para ulatująca ze studzienek kanalizacyjnych czy gęsta mgła. Te elementy są jak płótno, na którym operatorzy wyświetlają swoje świetlne obrazy. Widz oglądający takie kadry podświadomie czuje chłód i wilgoć futurystycznego miasta, a jednocześnie jest oczarowany jego toksycznym pięknem. Taka scenografia opowiada historię sama w sobie - zanim padnie pierwsze słowo dialogu, my już wiemy, że ten świat jest równie fascynujący, co zabójczy.

Pięć filmów, które musisz zobaczyć

Skoro wiemy już, dlaczego ta stylistyka tak mocno działa na zmysły, warto przyjrzeć się produkcjom, które wyniosły neonowo-cyberpunkowy noir na absolutne wyżyny sztuki wizualnej. Poniżej znajduje się krótka lista tytułów, które stanowią wizualną ucztę i dowód na to, że lata 40. i odległa przyszłość to rodzeństwo.

  • Blade Runner 2049 (reż. Denis Villeneuve, produkcja 2017 rok) - To absolutny król współczesnego neo-noir. Operator Roger Deakins (który zdobył za ten film w pełni zasłużonego Oscara) stworzył dzieło, w którym każdy kadr można wydrukować i powiesić na ścianie w galerii sztuki. Sceny, w których gigantyczny, holograficzny neon w kolorach różu i błękitu oświetla twarz zmęczonego oficera K (Ryan Gosling) na tle czarnej, deszczowej nocy, przejdą do historii kina. Kontrast brudnego, zalanego deszczem Los Angeles z pomarańczowymi, duszącymi od pyłu ruinami Las Vegas to mistrzostwo w budowaniu nastroju za pomocą kolorów i cieni.
  • Mute / Bez słowa (reż. Duncan Jones, produkcja 2018 rok) - Choć film ten zebrał mieszane recenzje za warstwę fabularną, wizualnie jest to czysty, cyberpunkowy noir czerpiący garściami z klasyki gatunku. Akcja toczy się w futurystycznym Berlinie, który tonie w mroku rozświetlanym jedynie agresywnymi reklamami i światłami podziemnych klubów. Historia niemego barmana szukającego swojej zaginionej dziewczyny to wręcz książkowy przykład kryminału z lat 40., ale przeniesionego w realia brudnego, tętniącego syntetycznym życiem miasta przyszłości. Światłocień jest tu używany do perfekcji, aby podkreślić alienację głównego bohatera.
  • Ghost in the Shell (reż. Rupert Sanders, produkcja 2017 rok) - Niezależnie od tego, jak oceniamy amerykańską adaptację kultowego japońskiego anime, warstwa wizualna tego filmu to triumf estetyki cyberpunk-noir. Gigantyczne, trójwymiarowe hologramy wynurzające się spomiędzy drapaczy chmur, głębokie, atramentowe cienie w zaułkach slumsów i lśniąca, syntetyczna skóra robotów tworzą świat, który jest równie piękny, co przerażający. Detektywistyczne śledztwo prowadzone przez Major (Scarlett Johansson) jest klasycznie mroczne, a oświetlenie niemal w każdej scenie przypomina, że w tym świecie granica między człowiekiem a maszyną jest tak płynna, jak rozmyte w kałużach światła neonów.
  •  Akira (reż. Katsuhiro Ōtomo, produkcja 1988 rok) - To japoński manifest cyberpunkowy w formie animacji. Neo-Tokio płonie dosłownie i w przenośni, ulice toną w neonach, a fabuła kręci się wokół władzy, buntu i technologicznej katastrofy. Film zrewolucjonizował animację i wyznaczył standardy, do których inni twórcy ciągle się odwołują.
  • Strange Days (reż. Kathryn Bigelow, produkcja 1995 rok) - To jeden z najbardziej niedocenionych filmów gatunku. Los Angeles u progu roku 2000, technologia pozwalająca nagrywać i odtwarzać cudze wspomnienia, mroczna atmosfera miasta na krawędzi wybuchu. Bigelow stworzyła coś wyjątkowego - neonowe noir z sercem bijącym gorączkowo i niespokojnie.

Uniwersalne lęki w nowym płaszczu

Podsumowując, powrót do stylistyki kina noir lat 40. w wersji neonowo-cyberpunkowej to zjawisko, za które miłośnicy kina powinni być niezwykle wdzięczni. To coś znacznie więcej niż tylko efektowna zabawa formą i ładne obrazki generowane przez komputery. To dowód na to, że ludzkie lęki, poczucie samotności i moralne dylematy w obliczu zepsutego świata są uniwersalne i ponadczasowe.

Twórcy filmowi, ubierając klasyczną, pesymistyczną opowieść detektywistyczną w lśniący, futurystyczny płaszcz z deszczu i neonów, trafili w najczulszy punkt naszej wyobraźni. Gra świateł i cieni, która dawniej budowała napięcie w czarno-białych filmach z Humphreyem Bogartem, dziś robi to samo, ale z potężną, audiowizualną siłą XXI wieku. Jeśli szukacie w kinie gęstego klimatu, który można niemal kroić nożem, tajemnicy i niepowtarzalnego piękna ukrytego w mroku to neonowy cyberpunk noir to adres, pod który zawsze warto się udać.

Łukasz Musialik Strona autora
cropper