Najgorzej oceniane filmy na Rotten Tomatoes. Prawdziwe KLAPY
Są filmy, o których mówi się latami - ale nie dlatego, że zachwyciły widzów czy krytyków. Czasem powodem jest coś dokładnie odwrotnego. Nietrafione decyzje, chaos produkcyjny, zły scenariusz albo zwykłe niezrozumienie materiału źródłowego potrafią sprawić, że nawet głośny tytuł kończy jako przykład tego, jak nie robić kina.
Rankingi najgorzej ocenianych produkcji na Rotten Tomatoes to w pewnym sensie kronika takich potknięć. To nie są zwyczajnie „słabsze filmy”, ale wręcz - choć to bezpośrednie określenie - pełnoprawne klapy, które zebrały niemal jednogłośną krytykę. I pomimo iż niektóre z nich ogląda się dziś z przymrużeniem oka, wiele do dziś pozostaje symbolem spektakularnego niepowodzenia.
Gold Diggers (2003)
Miała to być bezczelna komedia o cwaniakach szukających łatwej drogi do pieniędzy, ale w praktyce wyszedł film zaskakująco mdły i pozbawiony ostrza. Humor sprawia wrażenie wymuszonego, a kolejne gagi nie tyle bawią, co przelatują obok widza bez reakcji. Całość ciągnie się bez wyraźnego rytmu i trudno wskazać moment, który naprawdę działa - co dobrze tłumaczy, dlaczego produkcja trafiła do grona najgorzej ocenianych przez krytyków.
SuperBabies: Baby Geniuses 2 (2004)
Pomysł z niemowlakami prowadzącymi wielką intrygę szpiegowską już na papierze był ryzykowny, a wykonanie tylko podkręciło wrażenie chaosu. Film próbuje łączyć kino familijne z parodią i sensacją, ale żaden z tych elementów nie działa jak należy. Zamiast lekkiej rozrywki powstała produkcja, którą wielu widzów wspomina z zażenowaniem, a nie z sentymentem.
Pinocchio (2002)
Autorska interpretacja klasycznej bajki okazała się wyjątkowo trudna w odbiorze. Ton opowieści, styl wizualny i sposób prowadzenia postaci wywoływały raczej konsternację niż zachwyt, a niektóre sceny balansowały na granicy niezamierzonej dziwności. Zamiast świeżego spojrzenia na znaną historię powstał film, który dla wielu był po prostu męczący.
Gotti (2017)
Gangsterska biografia powinna trzymać napięcie i budować portret bohatera krok po kroku, ale tutaj narracja jest poszarpana i niespójna. Poszczególne etapy życia postaci wyglądają jak oddzielne scenki, które nie składają się w mocną, dramatyczną całość. Temat miał potencjał, lecz sposób opowiedzenia historii skutecznie go rozmył.
A Thousand Words (2012)
Punkt wyjścia był całkiem obiecujący - bohater, który ma do dyspozycji ograniczoną liczbę słów do wypowiedzenia - lecz scenariusz szybko wyczerpuje ten motyw. Zamiast kreatywnej komedii dostajemy serię powtarzalnych żartów i sytuacji, które nie niosą ani humoru, ani emocji. Produkcja sprawia wrażenie pomysłu rozciągniętego ponad miarę.
Left Behind (2014)
Wizja nagłego zniknięcia milionów ludzi mogła stać się podstawą mocnego thrillera, ale film nie potrafi zbudować wokół niej wiarygodnego napięcia. Dialogi brzmią sztucznie, sceny dramatyczne nie mają odpowiedniego ciężaru, a całość przypomina raczej szkic niż dopracowaną opowieść. Skala wydarzeń rozmija się tu z jakością wykonania.
One Missed Call (2008)
Remake azjatyckiego horroru korzysta z ogranych sztuczek i straszy głównie hałasem oraz nagłymi cięciami montażowymi. Atmosfera grozy praktycznie nie istnieje, a fabuła rozwija się według bardzo “przewidywalnego” schematu. Zamiast niepokoju pojawia się znużenie i poczucie, że wszystko to widzieliśmy już wielokrotnie - tylko lepiej zrobione.
Ballistic: Ecks vs. Sever (2002)
To przykład kina akcji, w którym ilość wybuchów całkowicie nie przekłada się na jakość widowiska. Strzelaniny i pościgi następują jedna po drugiej, ale nie budują żadnej spójnej historii ani napięcia. Fabuła sprawia wrażenie przypadkowej, a sceny wyglądają jak luźno połączone sekwencje efektów specjalnych, co od lat czyni ten tytuł symbolem filmowej wpadki.
Przeczytaj również
Komentarze (4)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych