Nie tylko FIFA! Najciekawsze produkcje piłkarskie z ostatnich lat
Przez lata piłkarskie gry wideo kojarzyły się głównie z jedną marką (no dobra, dwiema, bo jeszcze PES). Co roku nowa odsłona, drobne zmiany i dyskusje o tym, czy w ogóle warto przesiadać się na kolejną wersję. Ten schemat był tak mocno zakorzeniony, że łatwo było przeoczyć fakt, iż futbol w cyfrowym wydaniu potrafi wyglądać zupełnie inaczej.
Ostatnie lata pokazały jednak, że piłka nożna nie musi zamykać się w jednym modelu rozgrywki. Obok największych licencji zaczęły pojawiać się produkcje stawiające na inne tempo, inną perspektywę i zupełnie inne emocje. Czasem bardziej symulacyjne, czasem bardziej arcade’owe, ale często świeższe niż coroczne aktualizacje składów. I właśnie tym grom warto dziś poświęcić chwilę uwagi.
Rematch
Zaczniemy od pozycji, która pokazuje, że piłka nożna w grach nie musi kręcić się wokół licencji, statystyk i menedżerskich tabelek. To produkcja skupiona na czystym ruchu, refleksie i współpracy z innymi graczami. Jeden zawodnik, perspektywa zza pleców i szybkie, zamknięte areny sprawiają, że każdy mecz przypomina raczej sportową rywalizację niż symulację znaną z klasycznych serii.
UFL
Cóż, UFL miało być odpowiedzią na zmęczenie dominacją jednej marki - i w pewnym sensie nią jest. Gra stawia na dostępność, uczciwą rywalizację i brak nachalnej monetyzacji, jednocześnie próbując zachować realistyczny charakter meczów. To tytuł, który wciąż szuka własnej tożsamości, ale już teraz pokazuje, że na rynku wciąż jest miejsca na nowości. Dużo pracy przed twórcami, ale może być warto.
Inazuma Eleven: Victory Road
Ta gra od początku idzie własną ścieżką i nawet nie próbuje udawać klasycznego futbolu. Piłka nożna jest tu elementem większej przygody, pełnej fabularnych wątków, przerysowanych bohaterów i niemal magicznych zagrań. Victory Road to propozycja dla tych, którzy chcą czegoś zupełnie innego - bardziej opowieści niż sportowej rywalizacji.
Football Manager 26
W 2026 roku Football Manager nie musi nic nikomu udowadniać. Kolejna odsłona to rozwinięcie dobrze znanego schematu, w którym emocje rodzą się nie na boisku, a w tabelach, raportach i decyzjach podejmowanych poza murawą. To gra dla cierpliwych, dla tych, którzy wolą budować drużynę sezon po sezonie, zamiast strzelać efektowne gole w pięć minut.
Captain Tsubasa: Rise of New Champions
Tutaj piłka nożna jest widowiskiem, a nie sportem. Rise of New Champions czerpie pełnymi garściami z anime - przesada, efektowne strzały i bohaterowie więksi niż życie są jej znakiem rozpoznawczym. To gra, która nie próbuje być realistyczna i właśnie dzięki temu potrafi dać masę frajdy, szczególnie fanom klasycznej serii. Kto oglądał (czy to oryginał, czy odświeżenie) wie, z czym się to je.
Mario Strikers: Battle League Football
Mario Strikers to w każdym wydaniu futbol pozbawiony wszelkich hamulców. Brutalny, szybki i kompletnie niepoważny, bardziej przypomina imprezową bijatykę z piłką niż mecz piłkarski. Ta gra świetnie pokazuje, że piłka może być czystą zabawą - bez zasad, bez realizmu, za to z ogromną dawką chaosu. I ten chaos mocno bawi.
Soccer Story
I na sam koniec prawdopodobnie najbardziej nietypowa pozycja w tym zestawieniu. Zamiast lig, transferów i stadionów dostajemy opowieść, w której futbol staje się narzędziem do rozwiązywania zagadek i popychania historii do przodu. To gra bardziej o miłości do piłki niż o samej piłce, spokojna, momentami naiwna, ale przez to bardzo szczera. Na pewno nie jest idealnie, ale zakochani w futbolu będą się dobrze bawić.
Przeczytaj również
Komentarze (2)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych