Zapowiedzi Dragon Balla są ŚWIETNE! Już tłumaczę, dlaczego

Zapowiedzi Dragon Balla są ŚWIETNE! Już tłumaczę, dlaczego

Kajetan Węsierski | Dzisiaj, 21:30

Dragon Ball to marka, która teoretycznie nie musi już niczego udowadniać. Jest obecna od dekad, wychowała kilka pokoleń fanów i regularnie wraca w nowych odsłonach - czasem lepszych, czasem bardziej zachowawczych. Dlatego przed jubileuszowymi wydarzeniami łatwo było podejść do nich z dystansem i lekkim zmęczeniem materiału. Ot, kolejna rocznica, kilka zapowiedzi, trochę nostalgii.

Tymczasem event z okazji 40-lecia Dragon Balla zaskoczył skalą i kierunkiem. Zamiast bezpiecznego odcinania kuponów dostaliśmy zapowiedzi, które wyglądają jak realna próba pchnięcia marki do przodu - z szacunkiem do korzeni, ale bez kurczowego trzymania się przeszłości. I właśnie dlatego warto się im przyjrzeć bliżej, bo rzadko kiedy Dragon Ball brzmiał tak świeżo, jak w ostatnich dniach.

Dalsza część tekstu pod wideo

Odświeżony Beerus

Powrót Dragon Ball Super w odświeżonej wersji wątku z Beerusem to zapowiedź, która raczej nie podnosi tętna, ale trudno ją uznać za złą decyzję. Tego typu remastery i poprawione wersje dobrze znanych historii widzieliśmy już wielokrotnie, więc trudno mówić tu o prawdziwym zaskoczeniu. Bezpieczny ruch, który ma uporządkować początek współczesnej ery Dragon Balla i poprawić elementy, które nie do końca zagrały za pierwszym razem.

Jako punkt wyjścia do dalszych historii ma to jednak sens. Jeśli nowa wersja faktycznie poprawi tempo, animację i dramaturgię, może stać się solidnym fundamentem pod to, co wydarzy się później. Trudno się tym ekscytować, ale jeszcze trudniej uznać to za błąd.

Galactic Patrol 

Znacznie więcej emocji budzi oficjalna zapowiedź adaptacji galaktycznego wątku znanego z mangi. Historia Moro od dawna uchodzi za jedną z najlepszych rzeczy, jakie wydarzyły się w Dragon Ball Super, a jej brak w anime był dla wielu fanów sporym rozczarowaniem. Zresztą, jakiś czas temu sam popełniłem tekst o tym, dlaczego powinniśmy dostać tę adaptację. 

Sam łuk fabularny ma wszystko, czego Dragon Ball potrzebuje: eskalację, rozwój bohaterów i momenty, które zapadają w pamięć. Jeśli anime odda klimat mangi, może to być jeden z najmocniejszych powrotów serii od lat.

Age 1000 - Dragon Ball w zupełnie nowej epoce

Zapowiedź nowej gry osadzonej daleko w przyszłości uniwersum to jeden z odważniejszych ruchów ostatnich lat. Age 1000 brzmi jak próba wyrwania się z ciągłego krążenia wokół tych samych momentów i bohaterów. Nowy protagonista i świat pozbawiony ciężaru znanych wydarzeń otwierają ogromne pole do narracyjnych eksperymentów.

To dokładnie ten kierunek, którego gry z Dragon Balla potrzebowały od dawna. Zamiast kolejnego powrotu do znanych walk, dostajemy szansę na coś naprawdę nowego. W końcu coś nowego i jeśli tylko uda się to odpowiednio zbudować, możemy mieć do czynienia z początkiem czegoś zupełnie nowego - nie tylko w kontekście gry wideo. 

Sparking! Zero 

Informacja o dużym DLC do Dragon Ball: Sparking! Zero pokazuje, że ta gra nie była jednorazowym projektem. Nowe postacie, areny i tryby jasno sugerują, że twórcy chcą rozwijać ją długofalowo, a nie porzucać po premierze. To dobra wiadomość dla fanów czystej, widowiskowej walki, bo właśnie ten tytuł najlepiej oddaje energię znaną z anime.

Zresztą, jeśli weźmiemy pod uwagę to, jak ciepło przyjęta została pozycja (ja w recenzji dałem niemal maksymalną notę), nie może to dziwić. I osobiście mam nadzieję, że roster będzie już tylko rósł, dostaniemy kolejne areny, a zabawa nie przestanie bawić. 

Dragon Ball z wyraźnym planem

Wszystkie zapowiedzi razem tworzą spójny obraz. Nie ma tu chaosu ani przypadkowych decyzji - jest wizja rozpisana na różne formaty i różne grupy odbiorców.

Dragon Ball nie próbuje - jak bywało to wielokrotnie w przeszłości - tylko wspominać dawnych lat glorii i chwały. Wyraźnie chce iść dalej - i po raz pierwszy od dawna wygląda na to, że ktoś naprawdę wie, dokąd zmierza. Kolejne miesiące mogą być niezwykle ważne dla losów marki, więc czekamy! 

Kajetan Węsierski Strona autora
Gry są z nim od zawsze! Z racji młodego wieku, dojrzewał, gdy zdążyły już zalać rynek. Poszło więc naturalnie z masą gatunków, a dziś najlepiej bawi się w FIFIE, produkcjach pełnych akcji oraz przygód, a także dziełach na bazie anime i komiksów Marvela. Najlepsza gra? Minecraft. No i Pajączek od Insomniac Games.
cropper