W lutym debiutują MOCNE seriale! Te produkcje trzeba mieć na oku

W lutym debiutują MOCNE seriale! Te produkcje trzeba mieć na oku

Kajetan Węsierski | Dzisiaj, 14:00

Początek roku zwykle bywa spokojniejszy, ale luty coraz częściej udowadnia, że potrafi namieszać w ramówkach. Platformy streamingowe wyraźnie przyspieszają, dorzucając premiery, które nie wyglądają jak zapychacze między większymi hitami, ale jak pełnoprawne propozycje na długie wieczory. I tym razem trudno mówić o przypadku - widać, że stawka jest wysoka.

W lutym zadebiutują seriale, które już na etapie zapowiedzi budzą spore zainteresowanie. Są wśród nich powroty znanych marek, nowe projekty od sprawdzonych twórców i produkcje, które mogą zaskoczyć skalą albo tematem. To ten moment, kiedy warto zerknąć na kalendarz premier, bo kilka tytułów naprawdę ma potencjał, by zostać z nami na dłużej. Oto osiem, które warto mieć na uwadze! 

Dalsza część tekstu pod wideo

The Muppet Show (4 lutego) - Disney+

Powrót Muppetów to zawsze wydarzenie, które działa na kilku poziomach jednocześnie. Z jednej strony to czysta nostalgia - Kermit, Miss Piggy i cała reszta w dobrze znanym teatrze, z drugiej świeża energia wynikająca z formy specjalnego wydarzenia i zaproszenia współczesnego gościa. A umówmy się - absurd i chaos w wykonaniu Muppetów wciąż potrafią bawić bez względu na wiek widza.

Cross - Sezon 2 (11 lutego) - Prime Video

Drugi sezon Cross wraca do świata mrocznego thrillera kryminalnego, w którym psychologia i napięcie grają pierwsze skrzypce. Serial od początku stawiał na gęstą atmosferę i bohatera z bagażem doświadczeń, a kontynuacja ma pogłębić zarówno śledztwa, jak i osobiste wątki postaci. To propozycja dla tych, którzy lubią kryminały bardziej skupione na ludziach niż na samej akcji.

Family Guy - Sezon 24 (15 lutego) - Fox

Family Guy dawno przekroczył granicę, za którą większość seriali by się zatrzymała, a mimo to wciąż trwa. Nowy sezon nie zapowiada rewolucji, ale raczej kolejną porcję znajomego humoru, absurdu i komentarzy, które raz trafiają idealnie, a innym razem celowo idą o krok za daleko. To serial, który albo się akceptuje w tej formie, albo odpuszcza - i nic nie wskazuje na to, by miał nagle zmienić swoje podejście.

The Night Agent - Sezon 3 (19 lutego) - Netflix

Ten serial szybko stał się jednym z tych thrillerów Netfliksa, które ogląda się hurtowo. Trzeci sezon ma dalej rozwijać świat politycznych intryg, tajnych operacji i nieustannego poczucia zagrożenia. To serial oparty na tempie i napięciu, który nie udaje czegoś więcej, niż jest - i właśnie dzięki temu potrafi skutecznie przyciągnąć widza na kilka intensywnych wieczorów.

The Last Thing He Told Me - Sezon 2 (20 lutego) - Apple TV+

Kontynuacja tej kameralnej opowieści ponownie skupia się na emocjach, sekretach i relacjach, które komplikują się wraz z odkrywaniem prawdy. Pierwszy sezon stawiał na spokojne tempo i budowanie napięcia poprzez niedopowiedzenia, a drugi ma pójść w stronę pogłębienia konsekwencji wcześniejszych wydarzeń. 

House of Villains - Sezon 3 (26 lutego) - Peacock

Ten format doskonale wie, czym jest i nie próbuje udawać niczego innego. House of Villains wraca z kolejną porcją telewizyjnych antagonistów, rywalizacji i świadomego przerysowania. Trzeci sezon to dalsza gra na ego, konflikty i czystą rozrywkę, która idealnie sprawdza się jako guilty pleasure - oglądane z dystansem i bez większych oczekiwań.

Bridgerton - Sezon 4, część 2 (26 lutego) - Netflix

Druga część czwartego sezonu domyka kolejne wątki romantyczne w świecie Bridgertonów, który od lat przyciąga widzów estetyką, emocjami i serialową przesadą. To wciąż ta sama mieszanka melodramatu, kostiumowego przepychu i relacji opartych na spojrzeniach oraz niedopowiedzeniach. Netflix doskonale wie, że ta marka działa najlepiej wtedy, gdy pozwala jej wybrzmieć bez pośpiechu.

Monarch: Legacy of Monsters - Sezon 2 (27 lutego) - Apple TV+

Drugi sezon Monarch rozwija potworne uniwersum znane z kinowych produkcji, ale robi to z perspektywy serialowej narracji. Zamiast ciągłej akcji stawia na budowanie mitologii, tajemnic i ludzkich historii rozgrywających się w cieniu gigantycznych zagrożeń. To propozycja dla widzów, którzy lubią, gdy świat znany z blockbusterów dostaje więcej przestrzeni na oddech i rozwinięcie.

Źródło: Własne
Kajetan Węsierski Strona autora
Gry są z nim od zawsze! Z racji młodego wieku, dojrzewał, gdy zdążyły już zalać rynek. Poszło więc naturalnie z masą gatunków, a dziś najlepiej bawi się w FIFIE, produkcjach pełnych akcji oraz przygód, a także dziełach na bazie anime i komiksów Marvela. Najlepsza gra? Minecraft. No i Pajączek od Insomniac Games.
cropper