Najlepsze seriale, które kończą się za wcześnie. Niektóre bolały…
Są seriale, które kończą się dokładnie wtedy, gdy powinny. Domykają wątki, pozostawiają widza z poczuciem satysfakcji i nie próbują ciągnąć historii na siłę. Ale są też takie, które urywają się nagle - w momencie, gdy dopiero zaczynało być naprawdę ciekawie. Bez pożegnania, bez odpowiedzi, czasem nawet bez ostrzeżenia.
To właśnie te przedwczesne zakończenia bolą najbardziej. Niewykorzystany potencjał, niedomknięte wątki i poczucie straconej szansy potrafią zostać z widzem na długo. I choć z czasem przybywa nowych tytułów, do niektórych z tych historii wciąż wraca się myślami - z lekkim żalem, że nigdy nie dano im szansy na prawdziwy finał. Oto skasowane seriale, których najbardziej żałuję!
The OA
Jedna z najbardziej oryginalnych produkcji ostatnich lat, która od samego początku szła pod prąd. The OA nie tłumaczyło się widzowi, wymagało cierpliwości i otwartości, a drugi sezon wywrócił całą historię do góry nogami. Tym bardziej trudno pogodzić się z tym, że tak odważny projekt został urwany w momencie, gdy naprawdę zaczynał nabierać rozpędu.
Firefly
Klasyk w kategorii „co by było, gdyby”. Firefly zdążyło pokazać świat, bohaterów i chemię między nimi, a potem… Zniknęło. To serial, który miał wszystko - humor, klimat i potencjał na długą przygodę. Fakt, że skończył się tak szybko, wciąż uchodzi za jedną z największych decyzji nie do obrony w historii telewizji.
Westworld
Choć doczekał się kilku sezonów, to jego skasowanie przed planowanym finałem sprawia, że trudno mówić o pełnym zamknięciu historii. Westworld miał swoje wzloty i potknięcia, ale wciąż był serialem ambitnym, próbującym mówić o świadomości, wolnej woli i technologii w sposób rzadko spotykany w mainstreamie. Brak finału zostawia wyraźną pustkę.
1899
Twórcy Dark znów próbowali zbudować coś złożonego i wymagającego, a serial dopiero zaczynał odsłaniać karty. 1899 skończyło się w momencie, gdy widz wreszcie zaczynał rozumieć, jak wiele warstw skrywa ta historia. Skasowanie po jednym sezonie sprawiło, że cały potencjał pozostał tylko obietnicą.
Marco Polo
Serial, który wizualnie i fabularnie miał ambicje dorównać największym historycznym produkcjom. Marco Polo powoli budowało świat, polityczne napięcia i relacje między bohaterami, a drugi sezon wyraźnie pokazywał, że historia zaczyna iść w ciekawym kierunku. Niestety, to był moment, w którym wszystko się urwało.
Raised by Wolves
Dziwne, surowe i momentami niepokojące science fiction, które nie bało się zadawać trudnych pytań. Raised by Wolves rozwijało swoją mitologię z sezonu na sezon, a zakończenie pozostawiło więcej znaków zapytania niż odpowiedzi. To jeden z tych seriali, przy których naprawdę czuć, że historia została przerwana, a nie zakończona.
The Dark Crystal: Age of Resistance
Powrót do kultowego świata Jima Hensona okazał się znacznie lepszy, niż ktokolwiek się spodziewał. Serial zachwycał rozmachem, klimatem i ręcznie tworzoną magią, a jednocześnie budował bardzo solidne fundamenty pod dalszą opowieść. Skasowanie po pierwszym sezonie boli tym bardziej, że wszystko dopiero się zaczynało.
Archive 81
Serial, który powoli, ale skutecznie wciągał w swoją paranoiczną, analogową grozę. Archive 81 świetnie budowało atmosferę i tajemnicę, a finał sezonu wyraźnie sugerował, że to dopiero pierwszy akt większej historii. Brak kontynuacji pozostawił wyraźne poczucie niedosytu.
Przeczytaj również
Komentarze (4)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych