Niebo. Rok w piekle - wywiad z Magdaleną Różczką.

Niebo. Rok w piekle - wywiad z Magdaleną Różczką. "Dziwna, ale fascynująca rola"

Roger Żochowski | Wczoraj, 22:30

Sześcioodcinkowy serial HBO „Niebo. Rok w piekle” to polski dramat psychologiczny oparty na autentycznych wydarzeniach opisanych w książce Sebastiana Kellera „Niebo. Pięć lat w sekcie”. Fabuła przenosi widzów do wczesnych lat 90., kiedy młody Sebastian rezygnuje ze studiów i dołącza do duchowej wspólnoty o nazwie „Niebo”. To, co początkowo wydaje się bezpieczną przystanią i drogą do wewnętrznej harmonii, szybko zaczyna przybierać mroczne oblicze. Jedną z głównym ról gra Magdalena Różczka, która jest serialową partnerką Tomasza Kota, charyzmatycznego przywódcy sekty i samozwańczego uzdrowiciela. Mieliśmy okazję przeprowadzić krótki wywiad z panią Magdaleną. Obecnie na HBO można już obejrzeć cztery z sześciu odcinków serialu "Niebo". 

Roger Żochowski: Jak się Pani czuje w roli Doroty, partnerki Piotra, przywódcy sekty Niebo?

Dalsza część tekstu pod wideo

Magdalena Różczka: Pierwszy raz dostałam propozycję zagrania postaci tak bardzo negatywnej  i długo musiałam sobie przepracowywać tę rolę. Przede wszystkim, żeby rozumieć działanie Doroty, bo na pierwszy rzut oka jest ono kompletnie niezrozumiałe dla mnie. Ale bardzo cieszę się z tego wyzwania i z tego, że trafiłam na wspaniałego reżysera, Bartosza Blaschke. To było bardzo ciekawe doświadczenie.

Jest to, jakby nie patrzeć, postać współwinna całego dramatu?

Dlatego było to dla mnie trudne przed wejściem na plan, ale jak już sobie tam wszystko poukładałam i nie próbowałam usprawiedliwiać tej postaci w żaden sposób, tylko znaleźć motywację, by to dobrze zagrać. Dziwna, ale fascynująca rola.

Magdalena Różczka
resize icon

A może jest to jednak postać, która stała się po prostu kolejną ofiarą zmanipulowaną przez Piotra?

Kompletnie nie jest ona w tym związku ofiarą. Jest współwinna temu, co dzieje w sekcie.

Ja jestem ojcem dwójki dzieci i jedna ze scen, która mocno mnie poruszyła, to sposób, w jaki sekta podchodzi do dzieci traktując je jak wspólne dobro.

Tak, trudno mi było sobie wyobrazić, że ktoś w ogóle może tak traktować dzieci. Te najbardziej trudne momenty, które oglądałeś i zauważasz, wydają się niewyobrażalne. To jest szokująca rzecz, gdy dziecko jest oddzielone od matki, ale moja postać marzy o dziecku - jest to spełnienie jej marzeń i pragnień, które sprawiają, że ona naprawdę wierzy, że dziecko, które pojawia się w sekcie „Niebo”, jest jej. I wierzy również w to, że to najlepsza rzecz, jaka mogła się przytrafić w życiu temu dziecku.

Ja miałem też takie wrażenie, że Dorota nie do końca wierzy, że Piotr jest drugim Jezusem. Że gdzieś tam kalkuluje, na ile opłaca się jej rola jego partnerki.

Widzę, że bardzo uważnie obejrzałeś serial, dobrze kombinujesz (śmiech). Moja postać ani przez chwilę nie jest całkowicie owładnięta tym, co mówi i robi charyzmatyczny guru. Potrafi podejść do tego na trzeźwo.

Magdalena Różczka
resize icon

A jak Pani podchodzi do lat 90., w których rozgrywa się serial? Są one dla Pani sentymentalne?

Ja byłam wtedy szczęśliwym dzieckiem, więc tak - patrzę na nie trochę przez różowe okulary.

Tomasz Kot wspominał, że na planie było trochę zimno, ale on musiał grać na boso.

Faktycznie bywało zimno, ale spotkaliśmy się tam w grupie wspaniałych osób, bardzo zdolnych aktorów, z cudownym reżyserem i moim serialowym partnerem, który grał znakomicie. Ja się nastawiałam na to, że będzie zimno, myślałyśmy nad kostiumami, jak zrobić, żeby to przetrwać, ale okazało się, że w ogóle nie było to potrzebne. Pion kostiumografów dobrze się mną na planie zaopiekował. Ale ja nie musiałam chodzić na bosaka (śmiech).

W serialu każdy bohater dostaje nowe imię nadane przez przywódcę grupy. Są tam tak kuriozalne imiona jak choćby „Klucz Francuski”. Czy w sekcie „Niebo” faktycznie funkcjonowały takie imiona? 

Tak, w sekcie „Niebo” każdy miał swoje nowe imię, ale pamiętajmy, że cała ta historia w serialu jest tylko inspirowana tamtymi wydarzeniami. Nie tylko sektą „Niebo”, ale też innymi, podobnymi organizacjami. To nie musi się zgadzać jeden do jednego.

Dziękuję serdecznie za wywiad.

Roger Żochowski Strona autora
Przygodę z grami zaczynał w osiedlowym salonie, bijąc rekordy w Moon Patrol, ale miłością do konsol zaraziły go Rambo, Ruskie jajka, Pegasus, MegaDrive i PlayStation. O grach pisze od 2003 roku, o filmach i serialach od 2010. Redaktor naczelny PPE.pl i PSX Extreme. Prywatnie tata dwójki szkrabów, miłośnik górskich wspinaczek, powieści Murakamiego, filmów Denisa Villeneuve'a, piłki nożnej, azjatyckiej kinematografii, jRPG, wyścigów i horrorów. Final Fantasy VII to jego gra życia, a Blade Runner - film wszechczasów. 
cropper