Rosnące ceny komponentów - czy konsole zaczną drożeć?
Pięć lat po rynkowej inicjacji PlayStation 5 i Xbox Series X/S, ceny konsol wspięły się, nieznacznie, ku górze. Przemysł interaktywnej rozrywki takiego obrotu spraw jeszcze nie widział, liderzy branży z niepokojem patrzą w przyszłość wskazując, że rosnące ceny sprzętu wpłyną na kondycję marek o dotychczas ugruntowanej pozycji, tj. seriach gier z silnym elektoratem. Współcześnie istnieje wiele czynników warunkujących ceny sprzętów gamingowych (inflacja, podwyższone cła i marże w wyniku wojny handlowej), w tle rośnie niepokój związany ze wzrostem kosztów pamięci RAM, analitycy wróżą ze statystyk, że rynek ustabilizuje się w przyszłym roku, co to oznacza dla nas, odbiorców końcowych?
"Podwyżki cen wynikają z chęci zysku, nie z podniesionych ceł" - były sternik Blizzardu, Mike Yabarra odważnie podsumował decyzję firmy Microsoft o dodaniu modelom konsol Xbox Series X i S po sto dolarów do ceny na rynku amerykańskim w październiku ur. Matt Pistacella, amerykański analityk rynku gier przedstawił szczegółowe dane, z których jasno wynika, że sprzedaż konsol w Stanach Zjednoczonych okazała się najsłabsza od 1995 roku. Europa natomiast doświadczyła podwyżek od PlayStation, producent, japońskie Sony, ogłosił nowy pułap cen dla modeli Slim (449 euro, jednocześnie informując o obniżce dla napędów optycznych, szczególnie pożądanych po ogłoszeniu modelu PlayStation 5 Pro, fabrycznie pozbawionego możliwości uruchamiania płyt. W 2025 roku, drugiej połowie cyklu życia generacji, konsumenci musieli zapłacić więcej, pierwszy raz odkąd rynkiem zawładnęły Sony i Microsoft. Kwestia rosnących cen nie umknęła również uwadze zarządcom Nintendo, ich nowy produkt, konsola Nintendo Switch 2 rozbiła bank trafiając do ponad 10 milionów użytkowników, co sugeruje, że rynek jest nadal w formie.
Firma odpowiedzialna za legendarnych braci Mario latem ogłosiła podwyżki cen akcesoriów dla oryginalnej konsoli Switch oraz jej następcy, zmiany te dotyczyły rejonu amerykańskiego, i choć przedstawiciele Big N nie podali dokładnego powodu decyzji, informacja ta wypłynęła na światło dzienne w niecałą dobę po ogłoszeniu wyższych ceł nadanych przez Donalda Trumpa. Shuntaro Furukawa, prezesujący aktualnie Nintendo zabrał głos w sprawie rosnących kosztów produkcji i ciągłego popytu na NS2, zwłaszcza w Japonii (2 miliony konsol). "Biznes gier zawsze należał do biznesu o dużym wskaźniku ryzyka, obecnie rozpoznajemy, że rosnący koszt produkcji się do tego przyczynia" - ogłosił Furukawa na spotkaniu z inwestorami (Game Developer, lipiec, 2025). Pół roku później, ten sam człowiek wyraził zaniepokojenie drastycznym wzrostem cen pamięci RAM.
Pamięć absolutna

W świat wysłano 84 miliony konsol PlayStation 5 i 21 milionów Xbox Series X/S, liczby te osiągnięto w ponad pięć lat, w przypadku firmy Microsoft trudno pisać o sukcesie, Sony natomiast osiągnęło wynik i tak słabszy, niż PS4 w analogicznym okresie (90 milionów do końca 2018 roku, pięć lat po starcie), choć wówczas konsole rokrocznie stawały się tańsze. Tym razem jest zupełnie odwrotnie, zupełnie jakbyśmy zaczęli przyzwyczajać nasze portfele do postępującej drożyzny. Zakręćmy teraz narrację do słów Ybarra odnoszących się do ruchów biznesowych Microsoftu. Gigant z Redmond skierował zyski w kierunku subskrypcji, a te, pomimo inflacji pną się w górę. Portal Moore's Law is Dead zdradził, że to nie koniec podwyżek ze strony producenta konsol Xbox. Rynek pamięci aktualnie przeżywa szok związany ze wzrostem cen i komplikującym się łańcuchem dostaw. Zaistniało ryzyko dostępności pamięci DRAM, zmiany już teraz są odczuwalne na rynku mobilnym, producenci albo wracają do standardu 4GB pamięci RAM w tańszych smartfonach, albo rozważają podwyżkę cen. Przy kosztowniejszych komponentach, i co za tym idzie, produkcji, firmy stawiają klientów przed faktem dokonanym. Sytuacja geopolityczna i ekonomiczna na świecie daleka jest od stabilności, ceny mogą i będą się wahać.
Jak możemy przeczytać w raporcie firmy International Data Corporation, "Pod koniec 2025 roku globalny ekosystem półprzewodników doświadczył nieoczekiwanego braku układów pamięci" - jaki był główny powód? "Ceny pamięci DRAM znacznie wzrosły z powodu wysokiego zapotrzebowania od strony firm tworzących generatywną sztuczną inteligencję" - czytamy dalej w raporcie. Świat technologii zaskoczyła informacja z 1 października, 2025 roku, gdy Sam Altman, prezes Open AI (twórców ChatGPT) zawarł pakt z Samsungiem i SK Hynis na produkcję układów pamięci DRAM, okazało się, że w tym samym czasie zawiązano umowy z dwoma firmami, ani zarządcy Samsunga, ani SK Hynix ponoć nie wiedzieli, że Open AI prowadziło równoległe negocjacje. Jak podaje portal Telepolis, umowy z Samsungiem dotyczą wsparcia dla SI nowej generacji, wymagającej tysięcy układów do działania. W planach są m.in. dryfujące na powierzchni Oceanu serwerownie (co jest trafnym pomysłem z ekonomicznego i ekologicznego punktu widzenia) i centra danych AI, budowane na terenie Korei. Według Moore's Law is Dead, kierowane przez Altmana, wielomiliardowe przedsiębiorstwo złożyło zamówienia na 40% światowej produkcji, co przełoży się na łańcuchy dostaw w przypadku pozostałych firm.
Burza nadciąga także na rynku pamięci NAND, na który pazury ostrzy Nvidia ogłaszając projekt układu Vera Rubin. "Podczas targów CES 2026 Jensen Huang zaprezentował nową architekturę pamięci masowej o nazwie Inference Memory Context Storage. W skrócie: zamiast marnować drogocenną pamięć HBM na logi kontekstowe, podłączamy do akceleratorów AI (poprzez procesory BlueField-4 DPU) gigantyczne macierze pamięci NAND Flash. Technologicznie brzmi to rozsądnie, ale ekonomicznie to tykająca bomba" - tłumaczy mój kolega po piórze, Maciej Zabłocki. W praktyce oznacza to niemal pewny cen wzrost dysków SSD, kluczowych w aktualnej i zapewne przyszłej generacji konsol. OpenAI uderzyło w najmniej odpowiednim momencie dla pozostałych, większość producentów sprzętu mogła nie zabezpieczyć odpowiedniego zapasu (czyli nie postąpiła jak przywołana wcześniej Nvidia), w okresach letnich pamięć DRAM bywała tańsza, więc większość czekała na lato 2026. Tymczasem Sam Altman zaskoczył wszystkich podwójnym dealem (z Samsungiem i Hynis).
Wybrakowana przyszłość

Powyższe fakty szokują, technologia rozwija się o wiele szybciej, niż zakładano, twórcy AI pożerają światowe zasoby na rzecz rozwoju, wielokrotnie przywoływany Altman dokonał, prawdopodobnie, jednego z największych rynkowych przewrotów od dekad. U kresu 2020 roku walczyliśmy o dostępność konsol poprzez ograniczone łańcuchy dostaw, sześć lat później stanęliśmy u progu nowej, technologicznej ery. W Polsce również powstają dwie fabryki AI (Poznań, Kraków). Przez gigantyczne zamówienia od OpenAI dot. projektu Stargate, w który z początku nie chciał uwierzyć sam Elon Musk, pozostałe firmy odczują koszty produkcji poprzez rosnące ceny układów pamięci windujące w niektórych przypadkach o nawet 156%. Zdania ekspertów są podzielone co do okresu rynkowej turbulencji, jedni wskazują trudną sytuację do końca roku, inni aż do połowy 2027 roku, więc gdy prawdopodobnie będziemy czekać na ogłoszenie konsol nowej generacji. Nietrudno odgadnąć, że podwyższone koszty część producentów zechce przerzucić na odbiorcę końcowego. Niewykluczone, że Xbox zdecyduje się na kolejną podwyżkę sprzętów. Co słychać po przeciwnej stronie barykady?
Jak podaje Moore's Law is Dead, japońskie Sony przygotowało się na te nietypowe okoliczności dokonując zakupu układów pamięci w sezonie letnim, dzięki czemu Japończycy mogli sobie pozwolić na obniżkę cen konsol w okresie świątecznym, konsolę w wersji Slim Digital (bez napędu) wtedy wyceniono w Stanach Zjednoczonych na 399 dolarów. Obecny zapas pamięci w magazynach Sony pozostaje tajemnicą, nie ma jednak żadnych informacji sugerujących, że firma zamierza zwiększyć sugerowaną kwotę za egzemplarz konsoli PlayStation 5, jeśli udało się zabezpieczyć zapas na kolejne 10 miesięcy. Powrócę teraz do słów byłego prezesa Blizzardu, który nakreślił, że podwyżki nie są efektem zawirowań ekonomicznych, lecz kwestią wyboru. Gdy ceny telefonów, laptopów, a także konsol Microsoftu i Nintendo Switch 2 faktycznie poszybują do góry, czemu tego samego nie mogłoby zrobić Sony z PlayStation? Cytując fragment sceny wieńczącej oryginalnego Terminatora, "Nadciąga burza".
Przeczytaj również
Komentarze (2)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych