A miało być tak pięknie. 10 gier z rozczarowującą grafiką w 2025 roku

A miało być tak pięknie. 10 gier z rozczarowującą grafiką w 2025 roku

Bartosz Dawidowski | Dzisiaj, 09:03

Ten rok niestety nie obfitował w gry z wyjątkowym przepychem graficznym. Było wręcz przeciwnie - w ostatnich miesiącach dostaliśmy sporo produkcji z oprawą wywołująca rozczarowanie i zdziwienie.

Niedawne odejście od multigeneracyjnych projektów, w kierunku tytułów wprowadzanych już tylko na obecną generację sprzętu (PS5, XSX i PC) miało być momentem przełomowym dla grafiki. Niestety tej szerokiej rewolucji wciąż nie widać. Na rynku nadal pojawia masa projektów z grafiką, jakby sprzed dekady, które na dodatek mają kosmicznie wysokie wymagania sprzętowe.

Dalsza część tekstu pod wideo

Borderlands 4

Borderlands 4 potrafi cieszyć grafiką na najmocniejszych PC. Pod jednym warunkiem: że gramy na najwyższych ustawieniach. W związku ze słabą wydajnością i użyciem trudnego silnika UE5, gra zmusza większość osób do włączenia znacznie niższych ustawień wizualnych.
A wtedy Borderlands 4 potrafi wyglądać znacznie gorzej od Borderlands 3.

Splitgate 2

Splitgate 2 zaliczył fatalny debiut. Tak zły, że gra została wycofana z dystrybucji (wydawca nazywa obecnie tę rejteradę "beta testem"). Jedną z przyczyn niepowodzenia gry jest bardzo sztampowy, pozbawiony wyrazu design graficzny. Wątpię, by tej strzelance, gdy dojdzie już do "ponownej premiery" w grudniu, udało się przebić na rynku.

Project Motor Racing

Odpalając PMR ma się wrażenie, jakby czas dla zespołu Iana Bella zatrzymał się w okolicach 2010 roku. Jego najnowsze dzieło wygląda jak tytuł sprzed 15 lat i ustępujące pod wieloma względami chociażby Project Cars 2. W szczególności źle prezentują się tutaj replaye oraz ujęcia z zewnętrznych kamer.

Rennsport

Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle. Rennsport po prostu nie wytrzymuje graficznej konkurencji ze strony Gran Turismo i Forza Motorsport. W szczególności na konsolach tytuł ma problemy z brzydkim wykonaniem torów i z wyraźnym pop-inem tekstur.

Neverwinter Nights 2: Enhanced Edition

Po co w ogóle tworzyć remastery, jeśli grafika na być prawie identyczna, jak w pierwotnym wydaniu? Takie pytanie chciałbym zadać zespołowi Aspyr, który stworzył potworka pt. Neverwinter Nights 2: Enhanced Edition. Nie jest tutaj co prawda tak źle, jak w Sacred 2, ale to nadal kiepsko wykonany projekt, z brzydką grafiką.

Rise of the Ronin (PC)

Pecetowa konwersja konsolowego Rise of the Ronin pojawiła się na rynku w marcu 2025 roku i niestety rozczarowała oprawą graficzną, która jest przeciętna i prawie w ogóle nie wykracza ponad to, co zaoferowano nam na PS5.

Monster Hunter Wilds

Nowy Monster Hunter czaruje ciekawą estetyką i świetnym designem potworów, ale nie zmienia to faktu, że gra ma spore problemy graficzne. Zawodzi tu szczególnie niska wydajność, z którą Capcom nie poradził sobie do dzisiaj. Niestety uwielbiany RE Engine, który sprawdzał się wcześniej dobrze w małych, liniowych lokacjach, tutaj pokazał swoje słabe strony.

Croc Legend of the Gobbos

W Croca zagrywałem się już na poczciwym "Szaraku" (PS1) i czekałem długo na jego remaster. Nostalgia, nostalgią, ale gra niestety nie robi szału za sprawą bardzo prostej oprawy i mizernych tekstur. Szkoda.

Wreckreation

Wreckreation w zasadzie nie wygląda źle pod względem technicznym. Problemem jest tutaj mierna estetyka i design tego świata, który straszy pustką i szablonowością. Dawno nie widziałem tak nijakiego środowiska 3D w grze.

Sacred 2 Remaster

Nie widziałem w tym roku brzydszej gry niż Sacred 2 Remaster. To w zasadzie kpina z graczy, że w ogóle wydano tego RPG-a w tak niedopracowanej formie. Deweloperzy wycięli nawet z pierwotnej wersji Sacred 2 liczne efekty wizualne (m.in. w związku z usunięciem systemu PhysX), a efekt końcowy jest dramatycznie zły.

Źródło: Wlasne
Bartosz Dawidowski Strona autora
Dla PPE pisze nieprzerwanie od momentu założenia portalu w 2010 roku. Przygodę z interaktywną rozrywką zaczynał od gier na kasetach magnetofonowych, by później zapałać miłością do Amigi i PlayStation. Wciąż tęskni za złotą erą najlepszych japońskich RPG-ów z lat 90. Fan strategii, gier oferujących symulacyjne elementy i bogatą immersję. Miłośnik lotnictwa w każdej postaci.
cropper