Killzone: Shadowfall

Zapomniane marki Sony, które powinny powrócić na PlayStation 5

Igor Chrzanowski | 03.12.2022, 17:47

PlayStation 5 zaliczyło całkiem niezłe dwa pierwsze lata swojego życia, aczkolwiek wielu z nas wciąż narzeka na brak nowych wielkich premier oraz recykling pewnych serii, podczas gdy biblioteka Sony ma w zanadrzu wiele zapomnianych klasyków.

Produkcje pokroju God of War: Ragnarok, Gran Turismo 7, Horizon: Forbidden West czy Sackboy: Wielka przygoda to fantastyczne gry, dla których zdecydowanie warto jest zakupić PlayStation 5, aczkolwiek wciąż brakuje mi wielkich powrotów, jakich jak chociażby remake kultowego Demon's Souls. Z tego też powodu przygotowałem specjalną listę 16 serii, które Sony powinno przywrócić do życia w najbliższym czasie lub maksymalnie do końca generacji. Różnorodność - tego nam dziś brakuje przede wszystkim.

Killzone

Zacznijmy od Killzone. Sony tak bardzo publicznie płacze, że zabranie im Call of Duty pogrąży markę PlayStation, bo to jedyna flagowa seria strzelanek jakie można ograć na ich sprzętach. A gdzie nowy Killzone ja się pytam? Shadowfall z PS4 był całkiem w porządku grą, ale daleko jej do miana najlepszej odsłony cyklu Guerilla Games. Z otwartymi ramionami przyjąłbym zaś prawilnego Killzone 4 lub chociaż Killzone Remake. Ewentualnie Bungie mogłoby zrobić coś a'la Destiny, ale na bazie tej marki.

inFamous

inFamous to marka o praktycznie nielimitowanym potencjale kreatywnym. Mieliśmy już bohaterów władających elektryczność i ogniem. Teraz przyszła pora na coś nowego, świeżego, a trzeba przyznać, że z inFamous można zdziałać bardzo wiele ciekawych rzeczy. Niestety od czasów Second Son, i samodzielnego DLC First Light w temacie zapadła głucha cisza, a szkoda. Możliwości PlayStation 5 mogłyby wznieść markę na zupełnie nowy poziom.

Sly Cooper

Kultowy gang złodziejaszków zawitał do nas po raz ostatni jeszcze w 2013 roku i był to naprawdę bardzo udany powrót. Sanzaru doskonale poczuło ducha serii i pokazało, że nie tylko Sucker Punch może działać na tym polu z sukcesami. Możliwe, że skoro Sony dalej gdzieś tam powoli pracuje nad serialem animowanym ze Sly'em w roli głównej, to może kiedyś ujrzymy kontynuację Złodziei w czasie. 

Jak & Daxter

Na powrót Jaka i Daxtera czekamy już zdecydowanie zbyt długo, a biorąc pod uwagę obecny profil deweloperski Naughty Dog, raczej nie dostaniemy nowej odsłony marki od jej pierwotnych autorów. Niemniej jednak szeregi Sony zasiliło ostatnio sporo fajnych deweloperów, którzy mogliby podziałać niemałe cuda z kultową serią platformówek akcji. Ostatnia odsłona serii może nie była aż taka tragiczna, ale do świetnej trylogii to jej nieco brakowało.

WipEout

To aż przykre, ale na nową odsłonę WipEouta czekamy już ponad 10 lat, a co jeszcze smutniejsze, jej ostatnie trzy naprawdę "nowe" epizody lądowały tylko na urządzeniach mobilnych. No bo wiecie, WipEout Pure, Pulse i 2048 były osobnymi wyścigami, ale WipEout HD był tylko swego rodzaju remakiem gier z PSP z paroma nowościami. Podobnie Omega Collection - remastery w pięknym opakowaniu. Niestety tak jak pisałem w recenzjach Flashout 3 i Redout 2, po 14 latach od WipEout HD, nadal nikt nie potrafi chociażby zbliżyć się do kultowego klasyka. Sony, proszę ja was bardzo, weźcie się w końcu do roboty!

Twisted Metal

Spektakularna porażka Destruction AllStars mogła skutecznie pogrzebać wszelkie szanse na powrót legendarnego Destruction Derby, ale z cyklem Twisted Metal jeszcze nie wszystko stracone. Sony pracuje nad serialem, a gdzieś tam na pewno towarzyszyć będzie mu premiera nowej gry, lub chociażby remastera Twisted Metal z PlayStation 3. Sweet Tooth i jego banda już dawno nie rozrabiali, a teraz bardziej niż kiedykolwiek jest popyt na szalone gry akcji.

Ape Escape

Swoje wielkie powroty zaliczyli już prawie wszyscy. Od Crasha i Spyro przez Kangurka Kao, a nawet niesławnego Bubsy'ego. Pora więc, aby i Spike wraz z niesfornymi małpkami zaliczyli kanoniczny powrót. Ape Espace 3 wyszło jeszcze za czasów PlayStation 2, a późniejsze "wynalazki" chyba mało kogo w ogóle interesowały. Dobrym sygnałem jest to, że Ape Escape i Ape Escape 2 są dostępne w PlayStation Plus Premium, aczkolwiek Sony mogłoby się w końcu pokusić o pełnoprawne Ape Escape 4 albo reboot serii. Sukcesy takich remake'ów są już absolutnie niepodważalne. 

Wild Arms

Podczas gdy Nintendo Switch dostaje mnóstwo ciekawych jRPG-ów od Square Enix i innych wydawców, Sony nieco przesypia temat i póki co czekamy jedynie na flagowce pokroju Final Fantasy 7, FF XIV oraz Dragon Quest XII. Sony ma jednak pewnego asa w rękawie w postaci bardzo fajnej serii Wild Arms, która to klimatem jest nieporównywalna chyba z żadną inną marką na konsolach obecnej generacji. Co prawda potencjał i rozpoznawalność cyklu zmalały, ale to idealna okazja by rozpocząć ją na nowo.

MotorStorm

Ah, MotorStorm to chyba jedne z najlepszych wyścigów w jakie grałem, a sam fakt, że był to istny system-seller dla PlayStation 3 jasno wskazuje na to, że i dziś MotorStorm 4 byłby dla Sony idealną odpowiedzią na Forzę Horizon. Najlepszym dowodem na to, jak bardzo fani chcą powrotu marki jest to, że pewien gracz tworzy swojego MotorStorma w Dreams od Media Molecule. I to wcale nie byle jakiego, bo gra projekt wygląda fantastycznie. Niestety Evolution już od dawna nie istnieje. Kto zatem mógłby się tym zająć?

MediEvil

Zabawny kostek powrócił na PlayStation 4 za sprawą świetnego remake'u, ale niestety na jego nową pełnoprawną przygodę czekamy już ponad 22 lata, co jest wprost skandalicznie długim czasem. Other Ocean Interactive doskonale poradziło sobie z odświeżeniem legendarnej "jedynki", ale o ile pierwsza historia Sir Daniela doczekała się aż dwóch remake'ów, tak "dwójka" leży zapomniana przez boga od dnia premiery na PSX'a. Może to pora na MediEvil 2 na PS4 i PS5? A następnie MediEvil 3 na PlayStation 5?

Resistance

Kolejną świetną serią shooterów od Sony jest Resistance, aczkolwiek zapracowane Insomniac Games na bank nie powróci do swojej flagowej serii z początków PlayStation 3. Jest jednak światełko w tunelu - Sony naprawdę potrzebuje tego typu gier, jeśli Microsoft zabierze im Call of Duty, co może zmusi Japończyków do odkurzenia cyklu z jakimś nowym deweloperem.

Forbiden Siren

Silent Hill 2, Resident Evil 4, Resident Evil Village, Dead Space czy Calisto Protocol pokazują, że trwa wielki boom na dobre i wysokobudżetowe horrory, dzięki czemu Sony ma dobrą okazję do przywrócenia serii Forbiden Siren, którą to ostatnio oglądaliśmy jeszcze na PlayStation 3. Solidny remake "jedyneczki" lub jakiś Forbiden Siren 4 mógłby wskoczyć na PS5, któremu brakuje jakiegoś autorskiego horroru od Sony, jak to było w przypadku chociażby Until Dawn. Kto wie, może jakieś japońskie studio zajęłoby się zapomnianą marką?

Gravity Rush

Gravity Rush to chyba jedna z trzech najlepszych serii jakie dało na PlayStation Vita - tuż obok Tearaway i Soul Sacrifice. Gravity Rush 2 może nie sprzedało się jakoś super dobrze, ale było jedną z najfajniejszych produkcji 2017 roku, która została niestety przyćmiona przez Horizon Zero Dawn czy też Persona 5. Niemniej jednak obok takich blockbusterów jakie otrzymujemy od pewnego czasu, fajnie byłoby wskoczyć w bardziej odważną kreatywnie przygodę, skierowaną nie tylko do Zachodnich graczy. 

Patapon & LocoRoco

Patapony i LocoRoco to najlepsze co spotkało nas dzięki PlayStation Portable i aż dziw bierze, że jedyne co Sony potrafiło zrobić z tymi seriami to je od biedy odświeżyć jakimiś tanimi remasterami, zamiast dać nam nowe odsłony z krwi i kości. Niezależnie od tego czy miałyby to być Patapony czy LocoRoco, PS5 naprawdę potrzebuje takich unikalnych przygód - zabawnych, lekkich i od czasu do czasu wymagających jakiegoś pomyślunku. To jednak spora zaleta Game Passa i Microsoftu, że Phil Spencer pozwala na takie eksperymenty jak Pentiment. 

Buzz!

COVID-19 zbliżył do siebie ludzi na tyle mocno, że większość z nas naprawdę polubiła i doceniła gry imprezowe, a tych jak dobrze wiemy, jest dziś bardzo mało. To jesteś Ty i Wiedza to Potęga nie podbiły serc graczy tak jak swego czasu zrobił to Buzz!, a jak pokazuje przykład Nintendo Switcha, tanie dedykowane kontrolery lub rozgrywka na zasadzie hot-seats nadal może być w modzie. Nawet gdyby nowy Buzz! miał się opierać o smartfonową apkę, fajnie byłoby znów zawitać do teleturnieju tego starego drania.

Komentarze (160)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper