Box Office 2023

Te kinowe premier zawalczą o rekordy box-office w 2023 roku

Kajetan Węsierski | 16.11, 21:30

Przyszły rok może być mocny pod wieloma względami - właściwie już na tym etapie dochodzą nas słuchy o wielu ciekawych ruchach w świecie popkultury. Wystarczy rzucić okiem na to, jakie gry, filmy, lub choćby seriale zostały zaplanowane na przyszłe miesiące. Prawdziwe zatrzęsienie gorących premier - zalew nowości tak duży, iż można odnieść wrażenie, że trudno będzie to wszystko ogarnąć, gdy nie można w żaden sposób wydłużyć doby.

Będzie to także czas, w którym kina zrobią kolejny krok w walce o przywrócenie świetności sprzed ery wielkiego, globalnego lockdownu. Ponownie będziemy mogli obserwować boje o bicie rekordów przychodów i zachęcanie do wpadnięcia na seanse jak największych grup fanów. Już w tym roku było bardzo dobrze, a wiele wskazuje na to, że 2023 może być jeszcze ciekawszy - nic, tylko wyczekiwać! 

I właśnie ten temat chciałbym poruszyć przy okazji dzisiejszego tekstu. Przyjrzymy się dziesięciu zapowiedzianym filmom, które mają ogromny potencjał, aby osiągać rekordowe liczby w box office. Każdy z tych tytułów jest Wam bez wątpienia znany i już to najlepiej świadczy o potencjalne zarobkowym, z jakim mamy do czynienia. Tak więc, bez dalszego brnięcia, przejdźmy do sedna wpisu! 

Creed III (3 marca)

Spin-off kultowego Rocky’ego i chyba nie trzeba wiele dodawać. Reżyserski debiut Michaela B. Jordana i kolejny aktorski występ z jego strony, który może okazać się sporym sukcesem. W dwóch poprzednich częściach bokserskiej opowieści wypadał naprawdę dobrze i bez wątpienia dołoży wszelkich starań, aby podobnie było i w tym przypadku. Jestem przekonany, że w pierwsze dni kina będą wypełnione po brzegi. 

John Wick: Chapter 4 (24 marca)

Podobną pewność mam w przypadku czwartej pełnoprawnej części przygód Johna Wicka, w którego - bez zaskoczeń - wcieli się oczywiście sam Keanu Reeves. Za każdym razem mamy tu do czynienia z genialnym wynikiem finansowym i nie inaczej powinno być także przy okazji przyszłorocznego debiutu. Czwarty rozdział fantastycznego kina akcji przyciągnie przed duże ekrany całe tabuny ludzi.

Guardians of the Galaxy Vol. 3 (5 maja)

A niemniej osób ściągnie do kin prawdopodobnie trzecia część perypetii głośnych Strażników Galaktyki w reżyserii Jamesa Gunna. Będzie hit? Trudno powiedzieć, ale wiele na to wskazuje. Jeśli tylko uda się utrzymać kapitalny poziom dwóch poprzednich części i zaoferować komizm przynajmniej na zbliżonym poziomie, to bez wątpienia dostaniemy jeden z najlepszych filmów MCU ostatnich lat. 

Guardians of the Galaxy Vol. 3

Fast X (19 maja)

W przypadku tego tytułu niemalże pewne jest, iż będziemy mieli do czynienia z kosmicznym wynikiem finansowym. Sama seria Szybkich i Wściekłych to przecież jedna z najbardziej dochodowych marek kinowych, a jubileuszowa część na pewno sprawi, że do kin zameldują się miliony fanów z całego świata. Ciekawe, gdzie tym razem trafi garstka przyjaciół w szybkich wozach… Na pewno będzie się działo. 

Fast X

The Little Mermaid (26 maja)

Aktorskie ekranizacje klasycznych animacji Disneya mają to do siebie, ze choć nie cieszą się fenomenalnymi opiniami ze strony widzów i krytyków, to przyciągają do kin całe rodziny. A to oczywiście owocuje bardzo wysokimi rezultatami zarobkowymi. I w przypadku Małej Syrenki najpewniej będziemy mieli do czynienia właśnie z taką sytuacją. Miejmy więc nadzieję, że poziom będzie przyzwoity. 

Spider-Man: Across the Spider-Verse (2 czerwca)

Gdy do kin trafia Spider-Man, to niezależnie od jego formy, zawsze porywa i przyciąga tabuny wielbicieli. A jeśli mówimy o znakomitej kreskówce od Sony i tym, jak ciepło przyjęto pierwszą część Spiderverse, należy spodziewać się, że kontynuacja może pobić kilka ciekawych rekordów. Nie mogę się doczekać i jestem pewien, że nie jestem w tym ani trochę osamotniony - wybierzecie się do kina? 

Indiana Jones 5 (30 czerwca)

Gdy mamy do czynienia z powrotem głośnej marki po latach, to prawie zawsze dochodzi do sytuacji, iż w kinach zbierają się masy fanów. A jeśli mówimy o czymś tak wielkim, jak Indiana Jones, to wszystko się niemal zwielokrotnia. Zresztą, umówmy się, kto nie chce znów zobaczyć na dużym ekranie Harrisona Forda?! Ja na pewno nie zamierzam tego przegapić, albowiem to wydarzenie, w którym aż chce się wziąć udział. 

Indiana Jones 5

Mission: Impossible - Dead Reckoning (14 lipca)

Seria Mission: Impossible to prawdopodobnie jedna z najlepszych opcji, aby wstrzyknąć sobie nieco adrenaliny do żył w formie przenośni. Prawdziwie sensacyjne kino, w którym akcja i dynamika stoją na najwyższym możliwym poziomie. A Tom Cruise to prawdziwy magnes na oczekujących właśnie tego typu doznań z seansów. Ogromny finansowy wynik jest tu niemal gwarantem. 

Diuna: Part Two (3 listopada)

Identycznie ma się sprawa w przypadku kontynuacji Diuny. Pierwszy film ze znakomitym Timothée Chalametem okazał się niemałym hitem i bardzo szybko wykreował wokół siebie małą subkulturę. Na kontynuację prawdopodobnie wybierze się każdy, kto miał przyjemność oglądać ekranizację kultowej powieści na dużym ekranie, a nie zabraknie także tych, którzy nadrabiali ją w międzyczasie na platformach streamingowych. Może być finansowy hit. 

Diuna

Aquaman and the Lost Kingdom (25 grudnia)

Na sam koniec premiera wchodząca w skład DC Extended Universe, które zapewne pobije wiele rekordów. Po pierwsze - sam Aquaman, gdy debiutował, został obrzucony naprawdę pozytywnymi opiniami i zebrał masę fanów. Po drugie - postać Jasona Momoa przyciąga do kin i tak samo będzie zapewne w tym przypadku. Fani komiksów na pewno wpadną, a nie zabraknie także wielbicieli charakterystycznego aktora. 

Aquaman and the Lost Kingdom

cropper