Kontynuacje seriali

Na powrót tych seriali czekam najmocniej. Dajcie mi kolejne sezony…

Kajetan Węsierski | 13.11, 15:00

Choć żyjemy w czasach, gdzie prędzej narzekać możemy na nadmiar seriali, niż ich braki, to każdy z nas ma prawdopodobnie takie, których wygląda pomimo sporego natężenia premier. Wiecie - swoje własne tytuły, które od momentu ogłoszenia daty premiery zapisywane są dużymi literami w kalendarzach, zeszytach i na fiszkach. W końcu po prostu nie można ich przegapić, gdy czeka się tak długo. 

Czasem musimy czekać miesiącami, a niekiedy wręcz latami. I ma to swój urok - zwłaszcza w momencie dnia premiery, gdy dodatkowo twórcom udaje się sprostać narastającym nieustannie oczekiwaniom. To zawsze momenty, które zapamiętujemy na długo i to one smakują niczym długoletnie wyczekiwanie kinowych premier największych blockbusterów. 

Dziś chciałbym Wam natomiast przedstawić te kontynuacje seriali, na które ja czekam najbardziej. Przygotowałem dziesięć tytułów, o których kontynuacjach w mniejszym lub większym stopniu wiemy, a które są przeze mnie wyjątkowo wyglądane. Jestem przekonany, że w przypadku każdego z poniższych projektów zaliczę maraton. Tak więc przejdźmy do listy i dajcie znać, których debiutów Wy nie możecie się doczekać. 

Loki - Sezon 2 

Zacznijmy od jednego serialu z Kinowego Uniwersum Marvela, o którym chciałbym napisać w tym tekście. Mowa o kontynuacji Lokiego (którego pierwszy sezon, w moim prywatnym odczuciu, stał na najwyższym poziomie ze wszystkich seriali MCU). Pomysłów na pewno nie brakuje, a ja bardzo chętnie raz jeszcze zobaczyłbym tę niesamowitą chemię między tytułowym bohaterem i Sylvie. Wierzę, że może to wyjść fenomenalnie. 

Cobra Kai - Sezon 6

Jestem ogromnym fanem tej produkcji - podobnie, jak kilka innych na liście, to u mnie ścisła czołówka, jeśli chodzi o subiektywną opinię. Fenomenalny spin-off i tytuł, obok którego żaden fan karate nie powinien przejść obojętnie. A jeśli nawet te sztuki walki są Wam obce, to i tak powinniście czerpać sporo przyjemność z obcowania z rzecznym tytułem. Szósty sezon, jeśli nie wystrzelą w kosmos z pomysłami, ma spory potencjał. 

Sherlock - Sezon 5

Czy doczekamy kiedyś kolejnego sezonu serialowej adaptacji przygód najpopularniejszego detektywa w dziejach od BBC? Nie mam pojęcia. Na pewno niełatwo jest dziś wyciągnąć Benedicta Cumberbatcha, który znakomicie radzi sobie w Kinowym Uniwersum Marvela, ale spróbować warto. Cztery pierwsze sezony były tak mocne, iż serial wskoczył u mnie bardzo wysoko w rankingu najlepszych w historii i liczę, że jeśli zobaczę kolejne odcinki, to na podobnym poziomie. 

Euforia - Sezon 3

Może kontrowersyjnie, ale trzeba docenić to, jak kapitalnie został zrealizowany ten serial. W dwóch pierwszych sezonach działo się tak wiele, że dało się zgubić, a jednak nie można nie docenić walorów wizualnych, które stoją na najwyższym możliwym poziomie. Realizatorsko to serialowy Mount Everest i nawet jeśli tematyka nie trafi do każdego, to nie powinno się przechodzić obok tego tytułu obojętnie. 

Stranger Things - Sezon 5

Tu chyba wiele tłumaczyć nie trzeba, prawda? Jeden z największych seriali ostatnich lat i jednocześnie produkcja, która zadaje się nie wypadać z obiegu. Cały czas jest o niej głośno, a poprzedni sezon był według wielu najlepszym z dotychczasowych (a na pewno ciekawszym niż dwa wcześniejsze). Liczę, że finał będzie zrealizowany z przytupem i najpewniej nie jestem w tym nadziejach osamotniony. 

Ted Lasso - Sezon 3

Gdyby był konkurs na największego fana tego piłkarskiego serialu od Apple TV+, to prawdopodobnie znalazłbym się w rankingu bardzo wysoko. Uwielbiam tę komediową opowieść i sposób, w jaki podchodzi do piłki nożnej. Albo inaczej - w jaki sposób przedstawia jej zaplecze i poprzez absurdalne pomysły, tłumaczy absurdalne zasady. Można się uśmiać, a można zaszlochać. Mieszanka wybuchowa, po prostu. 

The Boys - Sezon 4

Trzy dotychczasowe sezony to trzy majstersztyki, po prostu. I jestem przekonany, że w przypadku kolejnego, który pojawi się już za jakiś czas, będzie tak samo. Dotychczas widać, że twórcy ze sporą pieczołowitością podchodzą do kwestii interpretacji komiksu, a aktorzy doskonale odnajdują się w swoich kontrowersyjnych rolach. Liczę na jeszcze więcej szaleństwa, wybuchów i nietypowych zabiegów. 

Invincible - Sezon 2

I drugi superbohaterski serial od Amazona. Tym razem jednak animacja (i w pewnym sensie jedyna na liście), ale w żadnym wypadku nie należy uznawać, iż przeznaczona jest dla młodszych odbiorców. Trup ściele się tutaj gęsto, a hektolitry krwi przelewane są na porządku dziennym. Podobnie, jak w przypadku „The Boys”, tu również mamy niezwykle świeże spojrzenie na gatunek superhero i to najlepsza rekomendacja. 

Otwórz Oczy - Sezon 2

Zdaję sobie sprawę, że to bardzo nietypowy wybór i prawdopodobnie zupełnie odmienny od tego, co większość z Was wrzuciłaby do takiej dziesiątki. Nie ukrywam jednak, że byłem pod wrażeniem pierwszego sezonu jednej z polskich seriali od Netflixa. Powiem więcej - może kontrowersyjnie, ale dla mnie to najlepsza epizodyczna produkcja z naszego kraju, która powstawała pod sztandarem rzeczonej platformy streamingowej.

Miłość, Śmierć i Roboty - Sezon 4

Wspomniałem przy „Invincible”, że jest to jedyna animacja na liście. Nie była to jednak do końca prawa, albowiem jestem przekonany, że również w przypadku czwartego sezonu tej produkcji Netlixa będziemy mieli do czynienia z ciekawymi zabiegami artystycznymi i różnymi formami animacji. Na bank Będzie zjawiskowo, więc nie mogę się doczekać. Poprzednie trzy razy się udawało, więc nie widzę przeszkód, aby teraz miało być inaczej! 

cropper