ME4 N7 Day 2022

Teaser Mass Effect 4 skrywał rozmowę z Liarą. Podajemy szczegóły i analizujemy materiały z N7 Day 2022

Mateusz Wróbel | 08.11, 12:55

Wczoraj odbyło się prawdziwe święto dla fanów Mass Effect. N7 Day 2022 przyniósł nam kolejne materiały z nowego Mass Effect i trzeba powiedzieć sobie to jasno: BioWare naprawdę umie zaintrygować i przygotować konkretne materiały, które elektryzują fanów i zachęcają ich do dzielenia się swoimi teoriami.

Z okazji N7 Day 2022 udostępniono tak naprawdę dwie grafiki oraz film, który na pierwszy rzut oka wydawał się niczym szczególnym. Niektórzy natomiast zwrócili uwagę na pewne szczegóły wypisane malutkim druczkiem i dziwne kodowanie dźwięku, co sprawiło, że spece od "audio" postanowili wyczyścić szumy w specjalnych programach dźwiękowych. Jakież musiało być ich zdziwienie, gdy po tej czynności usłyszeli głos Liary...

Grafika z N7 Day 2022 zdradza masę szczegółów

Przekaźnik masy Mass Effect 4

Rozpoczynając swoje przemyślenia, warto zacząć od tego, co dzieje się wokół wielkiego urządzenia widocznego na umieszczonej wyżej grafice. Wokół wielkiego przekaźnika masy, który swoimi rozmiarami zawstydza obiekty tego typu z trylogii, lata wiele fregat. Niektóre z nich zapewne skorzystają z możliwości rzeczonego urządzenia, drugie być może uzupełnią zapasy (wydaje się, że akurat przekaźnik MR7 jest połączony z jakąś wielką stacją, co mogą sugerować wysunięte doki w południowej części)... Możliwości jest wiele.

Gdy jednak popatrzymy na namalowany skrót MR7, tuż nad cyfrą "7" zauważymy mały statek, z którego silniki napędowe zostawiają za sobą niebieską poświatę. Statek ten bardzo mocno przypomina swoją budową Normandię. Oczywiście nie oznacza to, że w nowym Mass Effect na 100% dostaniemy kolejną Normandię, ale w mojej opinii jest to ukłon w stronę fanów serii.

Ciekawszy jest natomiast napis w dolnej, lewej części obrazka, w którym możemy przeczytać informacje o nagraniu. Znajdziemy tutaj przede wszystkim informacje o tajemniczej firmie Green Dagger (być może to korporacja na miarę Cerberusa?) czy kapitanie statku Sub-Navarch. Co jednak ciekawe, jego imię brzmiące Soa'Rhal Zhilian-Jones jasno sugeruje, że jest to człowiek, który związał się z przedstawicielem rasy Quarian. Nie dość, że otrzymujemy potwierdzenie, iż Quarianie wystąpią w nowym Mass Effect, to dodatkowo związki między różnymi rasami nie będą niczym dziwnym.

Zatrzymać warto się również przy samej dacie nagrania. Sugeruje ona, że nagranie z przekaźnika masy powstało 11 lipca i roku z końcówką '90. Ciężko powiedzieć, czy jest to 2190 (de facto 4 lata po wydarzeniach z Mass Effect 3), czy może 2790 (czyli około 4 lata po przygodzie w Mass Effect Andromeda). Poniekąd doradzić może tutaj pierwszy zwiastun, w którym widzieliśmy Liarę ze zmarszczkami sugerującymi, że akcja nadchodzącego ME może rozegrać się nawet kilkaset lat później od trylogii.

Liara raportuje o ludziach, których Rada Cytadeli nie będzie mogła lekceważyć w Mass Effect 4

Skoro najważniejsze informacje płynące prosto z grafiki mamy za sobą, przejdźmy do mięska. Po odkodowaniu dźwięku możemy usłyszeć Liarę, która wypowiada następujące, arcyciekawe słowa najprawdopodobniej w kierunku Getha:

[Niezrozumiała wypowiedź Getha]

Liara: "Widzę to. Jak to przegapiliśmy?"

[Niezrozumiała wypowiedź Getha]

Liara: Dokładnie. Rada będzie wściekła. Chociaż, powinni już wiedzieć, żeby nie lekceważyć ludzkiego oporu. To zawsze była ich najbardziej ujmująca cecha.

Te słowa wypowiedziane przez przedstawicielkę Asari wywracają wszystko do góry nogami. Do tej pory fani Mass Effect liczyli na to, że po wojnie ze Żniwiarzami wszystkie gatunki będą chciały odbudować przekaźniki, aby móc podróżować między systemami. Jak widzimy, ludzkość rozwinęła się na tyle, że byli gotowi stworzyć coś, co zirytuje Radę Cytadeli.

I tutaj na salony ponownie wjeżdża wyżej wymieniona korporacja Green Dagger, która może być naszym wrogiem (wszak na komunikacie wyraźnie widać druczek informujący o tym, że materiał ukazujący MR7 jest do użytku członków SA, a więc Przymierza) lub sojusznikiem, pomagającym zdobyć technologię lub wspierający naszą inicjatywę pod względem finansowym. Dla mnie wygląda to tak, jakoby ludzkość chciała po cichu dostać się do zakazanych systemów, a MR7 ma i im w tym pomóc. Kto wie, może nawet do skorzystania z tegoż przekaźnika masy będzie potrzebny specjalny identyfikator (stworzony właśnie przez ludzi), jak widzieliśmy to już przy Omega 4 w Mass Effect 2.

Liara T'Soni otrzyma nowy tytuł w Mass Effect 4, a gra zaprowadzi nas na Omegę

Opcji jest mnóstwo. BioWare wykonało niesamowity kawał roboty, przygotowując tak klimatyczny materiał, o którym fani serii będą mówić do kolejnego N7 Day. Hype podkręcił również sam Michael Gamble (osoba odpowiedzialna za Mass Effect 4), który nie dość, że już na blogu wspomniał, iż w nowym ME wrócą postacie znane z poprzednich odsłon IP, to w dodatku Liara T'Soni otrzyma nową rolę.

Jak sam zaznaczył już po N7 Day, Asari w Mass Effect 4 będzie nie tylko doktorem, handlarzem cieni, ale również kimś niesamowicie ważnym. Na pewno nakłada się to na powyższe wideo, w którym rozmawia o dokonaniach ludzi i wspomina o tym, że Rada nie powinna ich lekceważyć. Asari z pewnością nie będzie członkinią rady, ale kimś, kto będzie zapewne próbował trzymać rękę na pulsie.

Ponadto powyższy obrazek potwierdza, że trafimy na Omegę - po prawej stronie widzimy nad drzwiami taki sam napis (dokładniej slogan sklepu Solar Electronics), jak miało to miejsce w Mass Effect 2. Widoczne postacie na grafice - turianin, salarianin i kroganin - noszą maski na twarzy, co może oznaczać, że planeta nie jest zdatna do życia lub ukazuje ona strefę kwarantanny. Ewentualnych scenariuszy jest w tym przypadku naprawdę sporo.

Byle do następnego N7 Day komandorzy! 

cropper