mw2

Call of Duty: Modern Warfare 2 - kamień milowy w historii sprzedaży marki

Krzysztof Grabarczyk | 05.11, 19:00

Call of Duty 4: Modern Warfare (2007, Infinity Ward) według powszechnej opinii - ustaliło trend "krótkich" gier. Dawniej, jeszcze za czasów klasycznego Medal of Honor, kampanie w pierwszoosobowych strzelaninach wydawały się nieco dłuższe, natomiast charakter misji dyktowała przede wszystkim rozgrywka. Infinity Ward wprowadziło tzw. cinematic experience, filmowe doświadczenie, nową formę narracji współczesnych shooterów FPP. Nie musieliśmy długo czekać na potwierdzenie prac nad sequelem, który z miejsca stał się jedną z najbardziej wyczekiwanych gier 2009 roku. Modern Warfare 2, choć było już szóstym wcieleniem marki Call of Duty, wygenerowało rekordowe przychody na kontach wydawcy, Activision.

13 stycznia, 2010 roku, Activision (i jeszcze nie Blizzard, hah) poinformowało, że łączny zysk wypracowany przez Call of Duty: Modern Warfare 2 przekroczył rekordowy miliard dolarów. Jednocześnie, firma wydała oświadczenie, w której linia produkcyjna cyklu przyniosła ponad trzy miliardy od debiutu pierwszej odsłony. Eksperci kilka lat wcześniej przewidywali, że popyt na gry wojenne mocno wystrzeli w górę, z powodu ataków terrorystycznych z 11 września, 2001 roku. Bobby Kottick stał się również mocno popularnym CEO, choć w bardziej negatywnym świetle. Wszystko z powodu afery, jaka miała miejsce niedługo po zakończeniu prac nad grą.

Duchy przeszłości

undefined

Dzisiaj, po trzynastu latach od premiery Modern Warfare 2, jestem pod wrażeniem, jak dzięki jednej postaci udało się stworzyć niemal kultowy wizerunek gry. Dobrze wiemy o kim mowa. Wystarczyła gustowna kominiarka z symbolem czaski by Ghost trafił do panteonu ulubieńców publiczności. Naszkicowano nawet oficjalne komiksy na jego cześć, fani nakręcili interesujący film króktometrażowy, "wskrzeszono" tę postać przy okazji Call of Duty: Warzone. Duch powraca również we właśnie wydanym reboocie, który podobnie jak oryginał - generuje potężną sprzedaż. Fani zapamiętali również szeregowego Ramireza. Ten niemy bohater doczekał się serii prześmiewczych memów, odnoszących się do wypełniania wszystkich niemożliwych rozkazów swojego dowódcy. Sławetne "Ramirez, do everything!" jeszcze nie przepadło w odmętach sieci.

Task Force 141 jest uznawane za najciekawszy i najsławniejszy zespół uderzeniowy, jaki przewija się we współczesnych odsłonach cyklu. Soap McTavish czy kpt. Price byli obecni już w Call of Duty 4. Modern Warfare 2 włączyło do szeregów wspomnianego Ghost'a oraz Roach'a, w którego wcielaliśmy się przez większość czasu rozgrywki. W pogoni za Makarovem, twórcy umieścili kontrowersyjne "No Russia". Była to czwarta misja w grze, lecz deweloperzy spytali tuż po uruchomieniu gry, czy chcemy rozegrać ten scenariusz, czy jednak skipujemy. Decyzja należała do nas. W obecnej sytuacji geopolitycznej, podobny akcent spotkałby się z międzynarodowym bojkotem. Modern Warfare 2 od pierwszych minut wyglądało jak superprodukcja za bardzo poważne pieniądze. Główny motyw autorstwa mistrza Zimmera świadczył o mocnym tonie gry. Przedpremierowe zwiastuny wspierał sam Eminem, z utworem "Till I Collapse".

Modern Warfare 2 to nie tylko świetna, intensywna kampania, lecz tryb Spec Ops. Przeznaczony do współpracy dwóch graczy, lub samotnych wilków, polegał na wypełnieniu kilkunastu misji, rozlokowanych we wszystkich poziomach, jakie rozgrywaliśmy w kampanii fabularnej. Wypełnienie każdej z nich, by zdobyć trzy gwiazdki, co odpowiadało poziom trudności, wymagało solidnej wprawy. Misja na lotnisku, w starciu z uzbrojonymi kolosami, na poziomie Veteran, dała mi w kość. Oczywiście, filarem popularności nadal pozostawał multiplayer. Nie bez powodu, w pierwszym miesiącu sprzedaży, Modern Warfare 2 znalazło ponad 5 milionów nabywców. Jeszcze w 2013 roku, zagraniczne media podały, że gra ostatecznie zeszła w ilości 22.5 miliona kopii. To ówczesny rekord, choć wydane w 2010 roku, Call of Duty: Black Ops autorstwa Treyarch, poradziło sobie jeszcze lepiej.

Szybki respawn

undefined

Call of Duty: Modern Warfare 2 korzystało z autrskiego silnika, IW 4.0 Engine. Pomijając już kwestię własności, technologia bazowała na nieokreślonym silniku Id tech. Narzędzie miało stanowić czystą ewolucję silnika zastosowanego przy Call of Duty 4. Infinity Ward opracowało metodę respawnu wrogów w licznych punktach na danym etapie. W praktyce, gdy wznawialiśmy rozgrywkę, np. po przegranej, wrogowie często pojawiali się w innym miejscu. Kryje się jednak za tym pewna iluzja, ponieważ wystarczyło dobiec do danego miejsca, by przeciwnicy nagle przestali się respić. Stąd rozgrywka na poziomie trudności Veteran wygląda raczej jak partyzancki bieg niż taktyczna strzelanina, z wyborem odpowiedniej osłony i miejsca do ostrzału. Wrogowie i tak pojawiali się w nieskończoność, dopóki nie dotarliśmy do odpowiedniego punktu na mapie. Tę "przypadłość" kontynuują również dalsze odsłony serii.

Za sukces gry odpowiadają kolejno Jason West oraz Vince Zampella. Obaj panowie wcześniej pracowali nad m.in. Medal of Honor: Allied Assault na PC. Tamten tytuł również doceniono za filmowość. Wskazjuje się zresztą, że właśnie ta gra wprowadziło tego typu narrację w kampaniach fabularnych. Gdy wybuchła głośna afera związana ze zwolnieniem szefów Infinity Ward, ta dwójka ponownie odnalazła się w Electronic Arts, gdzie powstało studio Respawn Entertainment. Tak dostaliśmy obie części rewelacyjnego Titanfall oraz Gwiezdne Wojny Jedi: Upadły Zakon. Sytuacja wyglądała jak ze szpiegowskiego filmu. Po Westa i Zampellę ówczesny szef EA, kazał wysłać samolot, jeszcze na etapie negocjacji. Po ich rychłym zwolnieniu przez Kotticka, do studia wpadła ochrona, blokując pracownikom dostęp do komputerów. Działo się.

Podobnych akcji udało się uniknąć przy debiucie nowej wersji Modern Warfare 2. Oryginał pozostał w pamięci graczy nie tylko poprzez kontrowersje związane z misją na lotnisku, czy w brazylijskiej faveli. Infinity Ward usunęło favelę z komputerowej wersji gry. Call of Duty: Modern Warfare 2 to przede wszystkim dobra strzelanina, z intensywną, napakowaną zwrotami akcji kampanią, świetnym trybem Spec Ops oraz multiplayerem. Dwa lata temu wydano zremasterowaną edycję gry, lecz zachowano jedynie kampanię fabularną, z pominięciem misji specjalnych. Wielka szkoda, ponieważ wydawca nie szczędził ceny jaką przyszło zapłacić za ulepszone wydanie. Call of Duty: Modern Warfare 2 podążyło śladem Call of Duty 4, lecz z większym impetem. O dziwo, część trzecia nie zdobyła tej samej popularności, choć uważam ją za równie udaną strzelaninę. Hmm, może to wszystko przez Ghost'a? Duch powrócił i raczej szybko nie odejdzie. Wasze wspomnienia z Modern Warfare 2?

cropper