Pokemon Scarlet/Violet

Pokémon Scarlet/Violet będzie wielką grą. Grałem w nową generację Pokemonów i przynoszę dobre wieści

Wojciech Gruszczyk | 21.10.2022, 15:00

W ostatnich miesiącach na rynku pojawiło się wiele hitów, posiadacze Nintendo Switchów mogli zagrać w sporo ekskluzywnych perełek, ale na rynek nadal nadciąga jedna z najważniejszych gier 2022 roku. Pokémon Scarlet/Violet to połączenie dwóch projektów i tytuł ma dużą szansę podbić rankingi sprzedaży.

Polski dystrybutor gier Nintendo zaprosił naszą redakcję na specjalny pokaz Pokémon Scarlet/Violet, który odbył się w londyńskiej siedzibie The Pokemon Company. Na trawniku przed budynkiem nie biegały dzikie Pikachu, a w jeziorze obok nie widziałem żadnego Squirtle, ale mogłem zapoznać się z najnowszą produkcją studia Game Freak i zostałem pozytywnie zaskoczony skalą gry.

Pokémon Scarlet/Violet zapewnia wielką swobodę

Pokémon Scarlet/Violet - eksploracja

Siadając do Nintendo Switcha z włączonym Pokémon Scarlet/Violet nie mogłem liczyć na zapoznanie się z początkiem opowieści. Twórcy zapewnili mi już pełny skład i zaprosili do wypróbowania trzech różnych misji – dzięki temu miałem okazję sprawdzić, co tak naprawdę pod względem atrakcji zaoferuje graczom najnowsza pozycja Game Freak.

Twórcy na dobry początek pozwolili mi zająć się personalizacją postaci – gracze w Pokémon Scarlet/Violet otrzymają tonę różnych elementów twarzy czy też ciała, dzięki którym każdy zainteresowany swobodnie stworzy swojego bohatera. Edytor jest cały czas dostępny w opcjach, więc gracze mogą odświeżać swoją postać – tym razem otrzymaliśmy także swobodę dobierania ubrań, ponieważ deweloperzy nie zawracają sobie głowy tematem płci.

Gdy już miałem bohatera, mogłem wyruszyć w podróż i... już w tym momencie doświadczyłem jednego z najważniejszych elementów Pokémon Scarlet/Violet. Gra oferuje gigantyczny świat, który możemy swobodnie eksplorować za pomocą Koraidona lub Miraidona (w zależności od wersji). Gracze otrzymują teraz dostęp do legendarnych Pokemonów, ale stworki nie służą nam w walce, a za ich pomocą możemy w ekspresowym tempie jeździć po terenach, wspinać się po górach, pływać lub nawet szybować. Twórcy na papierze nie oferują wielkiej rewolucji, jednak zapewniają ogromną swobodę eksploracji. Główny bohater nie musi teraz przejmować się wyznaczoną trasą, a bez problemu za pomocą jednej z legend skacze po terenie i w ekspresowym tempie dostaje się do najróżniejszych fragmentów mapy.

Pokémon Scarlet/Violet - eksploracja i poke-stop

To właśnie z tego powodu Pokémon Scarlet/Violet zaoferuje ogromny świat – zdecydowanie największą mapę w historii serii, która jest przeładowana atrakcjami oraz różnymi Pokemonami. Świetnie sprawdzają się małe poke-stopy, dzięki którym możemy uleczyć stworki lub kupić kilka przedmiotów. Teraz gracze nie muszą biegać od miasta do miasta, by zadbać o zdrowie kompanów, a po prostu wystarczy wskoczyć do lokacji przypominającej małą stację paliw, by móc przygotować się na kontynuowanie podróży. Game Freak wykorzystało te przystanki, by zapewnić graczom nową mechanikę – teraz zdobywając surowce oraz specjalne League Points możemy tworzyć TM. System jest bardzo prosty, ponieważ pokazuje, które techniki mogą być wykorzystywane przez posiadane przez nas Pokemony, więc raczej nikt nie przeznaczy swojego majątku na niedostępne dla składu mechaniki. Podczas testów nie miałem jednak czasu na dogłębne sprawdzanie tej propozycji, ale jest to na pewno ciekawy pomysł na rozbudowanie gry – w końcu otrzymamy większą swobodę wpływania na możliwości kompanów.

Z ogromnym otwartym światem wiąże się jednak pewien problem, z którym twórcy muszą sobie poradzić – podczas pokazu deweloperzy bardzo dokładnie podkreślili, że nie gram w ostateczną wersję tytułu i było to widoczne na większych terenach. Podczas szybkiej eksploracji często widziałem doczytywane przed moim bohaterem elementy otoczenia oraz nawet same Pokemony. Postacie pojawiają się dosłownie pod kołami jednego z legendarnych Pokemonów, co negatywnie wpływa na doświadczenie – szczególnie w momencie, gdy natrafiałem na mało rozwiniętego rywala i była to po prostu strata czasu.

Walka w Pokémon Scarlet/Violet to połączenie nowego ze starym

Pokémon Scarlet/Violet - z ekipą

Wspominając jednak o samych walkach Pokémon Scarlet/Violet to w zasadzie połączenie starego z nowym systemem. Podczas eksploracji regionu Paldea możemy bez problemu wypuścić z pokeballa jednego ze swoich towarzyszy, ale tym razem pojedynki nie otrzymały swobody, którą doświadczyliśmy w Pokémon Legends: Arceus. Teraz jeden ruch kamery płynnie przenosi nas do zmagań, jednak w trakcie walki nie możemy już poruszać się bohaterem. Gracze nie mogą także rozpocząć walki od prostego rzucenia pokeballem w Pokemona – na początku musimy zainicjować samo starcie. Klasycznie w trakcie bitwy otrzymujemy dostęp do czterech ataków, jednak najnowsza odsłona serii wprowadza mechanikę Terastallize – deweloperzy podczas wydarzenia wytłumaczyli dziennikarzom, że jest to „zjawisko” występujące tylko w nowym regionie. Po włączeniu tej opcji Pokemon błyszczy niczym klejnot, na jego głowie pojawia się element przypominający koronę, a następne ataki są znacznie mocniejsze – choć nadal korzystamy z wcześniej dostępnego zestawu ruchów. System wprowadza do gry skromny element taktyki, ponieważ z propozycji korzystają także przeciwnicy.

W Pokémon Scarlet/Violet nie zabrakło dzielenia punktów doświadczenia, co na pewno wywoła skrajne emocje wśród wielu graczy, ale dużym atutem produkcji są tak naprawdę trzy ścieżki, jakimi może podążyć nasz bohater. Twórcy podczas testów pozwolili mi sprawdzić każdą z opowieści, co tylko uświadczyło mnie w przekonaniu, że Game Freak zapewni naprawdę duży tytuł.

Pokémon Scarlet/Violet zapewnia trzy zróżnicowane przygody

Pokémon Scarlet/Violet - zmiana pokemona

Na dobry początek swojej zabawy z Pokémon Scarlet/Violet wypróbowałem „Victory Road” – to klasyczne podejście, którego tak bardzo brakowało mi w Pokémon Legends: Arceus. Gracze ponownie wcielają się w entuzjastę walk Pokemonów, który chce zostać Mistrzem – w konsekwencji musimy zająć się zdobyciem ośmiu odznak, by móc sprawdzić swoje umiejętności w Pokémon League. Deweloperzy chcą na początku sprawdzać graczy, więc przed rozpoczęciem rywalizacji z liderem, zainteresowani będą musieli wykonać test. W londyńskiej siedzibie The Pokemon Company musiałem na początku szukać kwiatków, by dopiero po uzyskaniu odpowiedniej liczby, móc stanąć do walki.

Gdy już zdobyłem odznakę, mogłem wyruszyć na następną misję – „Starfall Street” oferuje zupełnie nowy tryb i zarazem opowieść, ponieważ tym razem gracze zmierzą się z Team Star. Są to „zbuntowani uczniowie szkoły”, którzy stworzyli swoje grupy, mają zaskakująco rozbudowane bazy i nawet w każdej znajduje się lider. Deweloperzy w tym wypadku podzielili rozgrywkę na dwie fazy – na początku biegamy po wyznaczonym obszarze, rzucamy swobodnie cały swój zespół Pokemonów, a nasze stworki muszą pokonać wyznaczoną liczbę przeciwników w określonym czasie. Nie jest to specjalnie trudne, jednak gdy wykonamy zadanie przechodzimy do znacznie ciekawszego momentu, ponieważ okazuje się, że jesteśmy godni stanąć do walki z liderem i... tutaj mogą pojawić się kłopoty. W prezentowanym kodzie liderka korzystająca z bardzo ciekawego sprzętu niemal mnie pokonała – pojedynek dał mi nadzieję, że Pokémon Scarlet/Violet w tym miejscu zapewni odpowiednie wyzwanie.

Pokémon Scarlet/Violet - przeciwniczka

Ostatnią drogą, którą mogą podążyć młodzi trenerzy Pokemon jest „Path of Legends” – gracze będą podróżować w poszukiwaniu Titan Pokémon. Są to znacznie większe i silniejsze stworki... niestety prezentowany wycinek pozwolił mi zmierzyć się tylko z jednym okazem, który w dodatku dość szybko postanowił zrezygnować z walki. W Path of Legends będziemy pomagać w badaniach i naszym zadaniem jest zbieranie Herba Mystica, czyli rzadkich ziół, które pojawiają się wyłącznie w regionie Paldea i rośliny są chronione przez „Tytany”.

Game Freak przygotowało trzy zróżnicowane tryby, które powinny zapewnić sporo atrakcji. Nadal nie jestem pewien, jak ostatecznie będzie prezentował się poziom trudności, ale muszę na pewno podkreślić, że deweloperzy zapewnili mi całkiem pokaźny zestaw Pokemonów. Twórcy nie zawiodą pod względem skali gry oraz właśnie różnorodności doświadczeń – w tym miejscu wielu fanów IP może zostać bardzo pozytywnie zaskoczonych.

Pokémon Scarlet/Violet to również kooperacja i rywalizacja PVP!

Pokémon Scarlet/Violet - kooperacja

Pozytywną zmianą względem poprzednich odsłon serii są większe możliwości w rozgrywce ze znajomymi. W Pokémon Scarlet/Violet możemy podskoczyć do wspomnianych stacji Pokemon, dzięki którym przywołamy do naszego świata znajomych – w taki sposób maksymalnie czteroosobowe grupy mogą swobodnie biegać po świecie, dzielić się wrażeniami, zamieniać Pokemonami lub po prostu walczyć. W Paldea na każdym kroku natrafiamy na specjalne miejsca, w których możemy zmierzyć się z potencjalnie potężniejszymi stworami – w tym wypadku dobrze jest biegać po odpowiednim fragmencie mapy, by spotykać oponentów na odpowiednim poziomie.

Pokémon Scarlet/Violet oferuje również bardziej klasyczne raidy, podczas których grupy mierzą się ze znacznie mocniejszym Pokemonem i muszą go wyeliminować w wyznaczonym czasie – szczerze mówiąc na pokazie nie udało nam się pokonać przeciwnika, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że na takie atrakcje warto wybierać się z doświadczonym i dobrze dobranym zespołem. Każdy z trenerów może korzystać wyłącznie z jednego kompana, więc naprawdę warto postawić na dobry skład. Twórcy nie zapomnieli również o klasycznych bitwach PVP (Casual / Ranked), więc możecie szykować się na zmagania ze znajomymi oraz losowymi przeciwnikami.

Testy niestety były ograniczone czasowo, więc nie miałem okazji wyruszyć na więcej misji lub doświadczyć wszystkich uroków nowego regionu, ale w grze nie zabrakło także opcji robienia zdjęć z funkcją selfie – gracz może nawet dokładnie ustawić kamerę czy też dorzucić na ekran specjalne naklejki. Deweloperzy zapewnili nawet system organizowania pikników, podczas których mamy okazję uczestniczyć w mini-grze związanej z przygotowywaniem posiłków.

Fani Pokemonów powinni odliczać do premiery Pokémon Scarlet/Violet

Czy Pokémon Scarlet/Violet będzie najlepszą grą z serii? Trudno mi powiedzieć, ale mogę śmiało założyć, że deweloperzy mogą pokusić się o tytuł „najbardziej rozbudowanej” odsłony. Twórcy wykorzystali kilka mądrych pomysłów z Pokemon Legends: Arceus, zapewnią aż trzy główne wątki i postawili na swobodną eksplorację. Dzisiaj tak naprawdę nikt (pewnie nawet deweloperzy) nie mogą wiedzieć, jak cała opowieść zostanie odebrana przez fanów, ale ja jestem dobrej myśli.

Tytuł na pewno okaże się sprzedażowym hitem, zapewni zawartość na dziesiątki lub nawet setki godzin i skradnie niejedno serce, bo Game Freak zapewni naprawdę wielką propozycję. Jeśli należycie do sympatyków tego IP – odliczajcie dni do premiery... jeszcze tylko 28.

Komentarze (17)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper