Superhero

Nie tylko Doctor Strange - oto 10 filmów i seriali z superbohaterami, których nie powinny oglądać dzieci

Kajetan Węsierski | 16.05, 21:30

Kino związane z superbohaterami przejęło ekrany naszych komputerów, telewizorów a także ogromnych sal kinowych. Dziś wykreowanie adaptacji komiksu o tej tematyce równoznaczne jest bardzo często z osiągnięciem ogromnego sukcesu - czasem krytycznego, czasem pieniężnego, a w szczególnych przypadkach takiego, który łączy oba te elementy i wpycha produkcje na piedestał branży. 

Jedną z ogromnych zalet jest w tym wszystkim fakt, iż ogromna część tego typu produkcji kierowana jest do naprawdę szerokiej grupy odbiorców - i bardzo często właśnie w tym upatruje się kasowych sukcesów Kinowego Uniwersum Marvela czy produkcji tworzonych we współpracy Disneya albo Sony. Są jednak w całym gatunku wyjątki. I nie jest ich tak mało, jak mogłoby się wydawać. 

Tym zajmiemy się w dzisiejszym tekście! Chciałbym przedstawić Wam dziesięć produkcji (pięć seriali oraz pięć filmów pełnometrażowych), związanych z tematyką superbohaterów, które zdecydowanie nie są przeznaczone dla najmłodszych. Jeśli więc macie rodzeństwo bądź już pociechy, lepiej poczekajcie, aż te pójdą spać i dopiero wtedy odpalcie seanse. Jest mnóstwo krwi, brudu i gęsta atmosfera. Ale to zdecydowanie plus! 

Blade: Wieczny Łowca 

Zacznijmy od ekranizacji komiksów Marvela, która powstała dekadę przed pierwszym filmem wchodzącym w skład głośnego MCU. Mowa oczywiście o historii Blade’a, a więc popularnego łowcy wampirów. Produkcje te może nie cieszyły się fenomenalnie dobrym przyjęciem, ale bez dwóch zdań zasługują na wzmiankę - dla fanów postaci powinny być wystarczającą rozrywką, by spędzić przy nich nieco czasu. 

Titans

Tak, tak - powiedzmy sobie otwarcie - ten serial nie jest na pewno czymś fantastycznym. Oczekiwania były znacznie większe, a ta konkretna grupa bohaterów z DC bez dwóch zdań zasługiwała na porządną aktorską adaptację. Niestety nie zawsze dostajemy to, na co liczymy. Niemniej, niewątpliwym plusem jest tu oczywiście bardzo brudny klimat, który potrafi wywołać dreszcze nawet u największych twardzieli. 

Joker

Prawdziwy fenomen? Zdecydowanie tak! A jeśli mamy mnóstwo grup, które tłumnie twierdzą, iż jest to jedna z najlepszych produkcji związanych z adaptacjami komiksów, jakie kiedykolwiek powstały, to nie bierze się to znikąd. Zdecydowanie jeden z najciekawszych filmów DC i znakomita inkarnacja kultowego antagonisty z Gotham. Jeśli nie oglądaliście, powinniście dać szansę. 

Watchmen (2009)

Jeśli znajdą się ludzie, którzy wciąż będą szli w zaparte, że adaptacje komiksów są sztampowe (choć chyba trudno byłoby tak obstawiać), to zdecydowanie powinni rzucić okiem na „Watchmen” z 2009 roku. To bardzo nietypowa pozycja, mocno zakręcona i wyjątkowo brudna - nie brakuje nagości, scen seksu, narkotyków, mocnego języka czy brutalnych starć. Po prostu polecam to sprawdzić - bezprecedensowe doświadczenie! 

Harley Quinn

W naszej wyliczance nie może zabraknąć także seriali, pośród których jednym z najciekawszych jest Harley Quinn. Oczywiście przeznaczona wyłącznie dla dorosłych widzów. Czemu? Niesamowicie czarny humor, dekapitacje na porządku dziennym, a zachowania „bohaterów” (obowiązkowo w cudzysłowie) dalekie są od szlachetnych. Pozycja dostępna jest u nas na HBO Max i to jedna z tych, które można określić jako obowiązkowe do obejrzenia. 

Deadpool i Deadpool 2

Nie chcę dzielić Deadpoola na dwie części, bo nie ma to większego sensu - obie produkcje dobrze spajają się w jedną i bez cienia wątpliwości można je tak odbierać. Osobiście oceniam je bardzo podobnie, czerpałem podobne doznania i byłem podobnie zachwycony. Jedne z największych superbohaterskich pozycji i podręcznikowy przykład tego, jak dobrze może działać czarny humor w filmach pełnometrażowych. 

Invincible 

Kolejna animacja, ale o niej również nie wypada zapomnieć. Stworzona na zamówienie Amazona ekranizacja komiksów Roberta Kirkmana (tak, tego od „The Walking Dead”) pod tym samym tytułem okazała się niesamowitym hitem i błyskawicznie zamówiono kolejne sezony. Cóż mogę dodać - pierwowzór jest znakomity, a sama kreskówka zdecydowanie dobrze to oddaje. Są sceny gore, złoczyńcy nie biorą jeńców, a trup ściele się gęsto. 

The Suicide Squad (2021)

Gdy początkowo ogłaszano, że „nowe spojrzenie” na Legion Samobójców, za który odpowiadać ma James Gunn, będzie przeznaczony dla najstarszych widzów, wywołało to lawinę poruszenia. Dlaczego? Istniał lęk, iż całą produkcję oprze się właśnie na czarnym humorze. Zapewniam jednak, że choć jest go sporo, to zdecydowanie w granicach dobrego smaku, a inne tematy niekiedy go przyćmiewają. Świetna pozycja i kupa śmiechu. 

The Boys

Nieco mniej śmiechu, choć z podobnie krzywym zwierciadłem, możemy spotkać w fantastycznym „The Boys” dostępnym na Prime Video. Trzeci sezon jest tuż za rogiem, a dwa pierwsze są dziś uznawane przez wielu za obiekt kultu. Udowodniły bowiem, że można pokazać kwestię superbohaterów z innej perspektywy i stworzyć coś całkowicie świeżego w temacie. Jest krwawo i brutalnie. I to już od pierwszych minut, więc nie odwracajcie wzroku!  

Logan

Na sam koniec prawdziwy klasyk i produkcja, która zamiast rozrywać ciała, przede wszystkim rozrywka emocje widza. Robi to jednak w sposób tak subtelny i uzależniający, że chce się tego więcej i więcej. Opowieść o podstarzałym Wolverinie to dziś klasyk, który powinien znać absolutnie każdy fan kina (niekoniecznie również X-Menów). Oczywiście jeśli już zamierzacie się za tę produkcję zabrać, zróbcie to bez dzieciaków obok - gwarantuję, że mogłyby mieć później naprawdę mocne koszmary. 

cropper