SteelSeries Arctis 7P+ - test słuchawek. Dedykowane dla PlayStation 5 ze wsparciem Tempest Audio 3D

SteelSeries Arctis 7P+ - test słuchawek. Dedykowane dla PlayStation 5 ze wsparciem Tempest Audio 3D

Maciej Zabłocki | 21.02, 15:46

Do naszej redakcji trafiły dwa modele najnowszych słuchawek od renomowanej marki SteelSeries. Urządzenia nazwane Arctis 7+ oraz 7P+ nieznacznie tylko różnią się od siebie, ale ich przeznaczenie jest zupełnie inne. Sprawdzę, jak sobie poradzą ze wsparciem i obsługą technologii Tempest Audio 3D dostępnej na PS5, czy wygodnie leżą na głowie, jak grają i jak wypadną w porównaniu do oryginalnych słuchawek Sony Pulse 3D. Zapraszam na test. 

SteelSeries to marka bardzo dobrze znana wszystkim miłośnikom gamingu. Od wielu lat dostarcza na rynek wysokiej jakości akcesoria dla graczy, także tych profesjonalnych, którzy biorą udział w rozgrywkach e-sportowych. Firma ma na swoim koncie szereg klawiatur, myszek czy słuchawek, ale produkuje też kontrolery oraz świecące podkładki. Zdecydowana większość tych modeli zdobywa szereg wyróżnień i znakomitych ocen w branżowych mediach. Jest także chwalona na rynku za niezawodność, jakość i dodatkowe możliwości. Bohaterowie dzisiejszego artykułu - Arctis 7+ i 7P+ - różnią się przede wszystkim zastosowaną kolorystyką oraz wsparciem dla technologii Sony Tempest 3D Audio. Pierwszy z modeli w zamian oferuje autorskie rozwiązanie SteelSeries Sonar, dostarczające wielowymiarowy dźwięk przestrzenny. Testowane dziś słuchawki można podłączyć do konsol PlayStation, komputerów stacjonarnych oraz Nintendo Switch i urządzeń z Androidem. Co ważne, modele 7+ i 7P+ nie zadziałają z konsolami Xbox. W tym przypadku musicie zainwestować w model Acrtis 7X. 

Wygląd i wykonanie - design zbliżony do konsoli PlayStation 5

Zarówno jeden, jak i drugi model wyglądają identycznie i mają bardzo podobne zastosowania. Białe Arctis 7P+ przemawiają do mnie bardziej, głównie dlatego, że nie jestem zwolennikiem czarnych akcesoriów. Słuchawki mają duże i bardzo wygodne nauszniki pokryte miękkim i przepuszczającym powietrze materiałem. W środku pomalowanym na niebiesko, co ma nawiązywać do kolorystyki podświetlenia PlayStation 5. Poduszeczki są bardzo delikatne, dobrze przylegają do głowy i co ważne, po wielu godzinach grania nie wzmagają potliwości. Duży pałąk wykonano ze stali, do której po dwóch stronach przykręcono (na dwie śrubki) całą resztę konstrukcji. Dodatkowo pod pałąkiem zastosowano elastyczny, materiałowy pasek do złudzenia przypominający te stosowane w goglach narciarskich. Jest regulowany za pomocą wygodnego rzepu i pomaga w lepszym dopasowaniu słuchawek do kształtu naszej głowy.

Arctis 7P+

Po lewej stronie, dość klasycznie, znajdziecie chowany mikrofon z czerwoną diodą, która komunikuje o gotowości do rozmowy. Do jego jakości przejdziemy w dalszej części tekstu. Słuchawki możecie podłączyć do konsol PlayStation 4 i 5 za pomocą radiowego adaptera (działającego z wykorzystaniem pasma 2,4 GHz), skorzystać z przewodu USB do komputera (oraz ładowania) lub podejść do tego bardziej klasycznie i wykorzystać kabel jack-jack. Ten sprawdzi się w przypadku Nintendo Switcha oraz wybranych telefonów z Androidem. Po lewej stronie umieszczono regulację głośności w formie pokrętła, włącznik mikrofonu i wejście USB-C (do ładowania) i jeszcze mniejsze USB wykorzystywane do podłączenia przewodowego. Na prawej słuchawce jest włącznik i pokrętło do regulacji głębokości bocznych tonów (bassów). Nie brakuje też wyraźnie widocznych logotypów i niebieskiego, gumowego wykończenia od wewnętrznej strony stalowego pałąka. Prawą i lewą słuchawkę wykonano z bardzo wysokiej jakości tworzywa sztucznego, matowego i nieco śliskiego w dotyku. Sprawia dobre i solidne wrażenie.

Arctis 7P+_4

W rezultacie design tych słuchawek może się podobać. Bardzo dobrze współgra z PlayStation 5 i białym kontrolerem. Arctis 7P+, podobnie jak 7+, są dość lekkie. Ważą poniżej 400g, nie różnią się w swoim wyglądzie i możliwościach kompletnie niczym i kosztują oficjalnie te same pieniądze - 899 zł. To duża kwota, ale za taką jakość warto czasem dopłacić. Słuchawek nie sposób złamać, stalowy pałąk jest bardzo wytrzymały i ktoś musiałby usilnie próbować wygiąć go w drugą stronę, by doprowadzić do uszkodzenia sprzętu. Przejdźmy do szczegółów technicznych, bo zakładam, że to interesuje Was najbardziej. 

Specyfikacja techniczna i możliwości technologiczne - Arctis 7+ i 7P+ wypadają bardzo dobrze

Zacznijmy od liczb z oficjalnej specyfikacji. W słuchawkach zastosowano 40 mm przetworniki neodymowe, zakres częstotliwości mieści się w granicach 20-20000 Hz, czułość wynosi 98 dBA, a impedancja dochodzi do 32 omów. Na papierze nie ma zatem jakiejś szczególnej rewelacji w tej kwocie, ale duże znaczenie odgrywa sam przetwornik dźwięku i działanie praktyczne. Mikrofon, co muszę przyznać już teraz, jest świetny. Doskonale zbiera dźwięk. Pasmo przenoszenia mieści się w przedziale 100-6500 Hz, czułość spada do -38 dBA, impedancja sięga aż 2200 omów, a wrażenia z jego użytkowania są rewelacyjne. Moi rozmówcy wielokrotnie pytali z jakich słuchawek korzystam, bo słychać mnie czysto i bardzo wyraźnie. Faktycznie, nawet w momencie gdy próbowałem odsłuchać samego siebie, trudno było na cokolwiek narzekać. Pod tym względem to najwyższa półka. 

Arctis 7P+_2

Specyfikacja techniczna to jedno, ale jak słuchawki współpracują z PlayStation 5? Mam pod ręką oficjalny headset Sony Pulse 3D, stworzony z myślą o dźwięku przestrzennym i wsparciu technologii Tempest 3D Audio. To właśnie dzięki niej możemy bez problemu wskazać, z której strony nadciąga wróg czy jedzie jakiś pojazd. Wielokrotnie złapałem się na tym, że wolę grać ze słuchawkami na uszach niż na dobrym zestawie głośnikowym. Gdy włączymy grę, która w pełni korzysta z tego systemu, wrażenia są doprawdy spektakularne. Dźwięki dochodzące z każdej strony dosłownie zmieniają odbiór danej produkcji, aktywując jej drugie dno. Miałem pod tym względem bardzo wysokie oczekiwania wobec Arctis 7P+, bo przecież "konkurent" w postaci Pulse 3D to też nie jest zawodnik z pierwszej lepszej łapanki. 

Żeby podłączyć Arctis 7P+ do PlayStation 5, wystarczy jedynie wyciągnąć specjalny adapter na USB-C i podłączyć go do przewodu USB-C-USB-A. Ten wpinamy do jednego z wejść USB w konsoli i gotowe. Potem włączamy Arctisy i możemy cieszyć się z rozgrywki. Słuchawki są automatycznie wykrywane przez oprogramowanie konsoli. Musicie jedynie sprawdzić, czy aktywowało się wsparcie dla dźwięku 3D bezpośrednio w ustawieniach. Konsola wyświetla stopień naładowania headsetu, a także dopuszcza możliwość regulacji kilku wartości, od skalowania dźwięku między grą, a rozmówca, po głośność mikrofonu. To standard, ale wszystko tu jest. Zauważyłem natomiast, że w porównaniu do oficjalnego zestawu Pulse 3D, w przypadku Arctis 7P+ brakuje wizualizacji poziomu głośności na ekranie. Ten regulowany jest z wykorzystaniem pokrętła umieszczonego w lewej słuchawce i musimy bazować na wyczuciu, kiedy dojdziemy do maksymalnego poziomu. 

Arctis 7+

Nie podoba mi się też rozwiązanie w postaci przedłużki stosowanej do adaptera słuchawkowego. Kabel jest dość długi i trudno schować go tak, by zadbać o estetykę przewodów. O wiele lepszym rozwiązaniem byłby adapter z wbudowanym portem USB. Dokładnie taki, jak ten zamieszczony w zestawie od Pulse 3D. Niewątpliwie olbrzymią zaletą Arctisów 7+ jest ich długi czas pracy na baterii. Producent deklaruje aż 30 godzin przy pełnym naładowaniu i podczas moich testów te wartości się potwierdziły. Można łatwo obliczyć, że możecie grać przez ponad tydzień po 4 godziny dziennie i dalej zostanie Wam trochę baterii. Co równie istotne, gdybyście zapomnieli podłączyć słuchawek do ładowarki, wystarczy zaledwie 15 minut ładowania, by otrzymać 180 minut nieprzerwanej pracy. A to wystarczająco dużo na wieczorne rozgrywki online. 

Krystalicznie czysta barwa głosu w mikrofonie idzie w parze z jakością odtwarzanych dźwięków

Muszę przyznać, że faktycznie Sony Tempest 3D Audio działa na tych słuchawkach i słyszymy dźwięki dochodzące z każdego kierunku. Uruchomiłem kilka nowszych gier, dostosowanych pod konsolę PlayStation 5. Nawet po najnowszej aktualizacji do Cyberpunka 2077 wrażenia są kompletnie inne. Podczas zabawy w Uncharted 4 w wersji dla PS5 słyszymy, jak ptaki śpiewają wokół nas, Sam coś tam gada i komentuje, a wiatr delikatnie przemyka się wzdłuż naszych uszu. Kompletne, zarazem nieco zaskakujące, delikatne i subtelne albo bardzo wyraziste dźwięki odtwarzane są w jednym momencie. Podczas odsłuchu przeróżnych ścieżek dźwiękowych, bardzo wyraźnie wybijały się utwory czy gitary basowe. Ten przebijał się przez warstwę pozostałych dźwięków, konkretnie zaznaczając swoją obecność. Każdy jeden wystrzał, uderzenie czy wypadek samochody są niezwykle donośne, ale brzmią czysto i przyjemnie. Z prawdziwą i niekłamaną przyjemnością koncentrowałem swoją uwagę na tym, ile różnych elementów dźwiękowych jestem w stanie wychwycić w jednej scenie. 

Arctis 7P+_3

Rozpiętość tonalna jest całkiem duża. Słuchawki nie należą do najgłośniejszych i zdecydowanie lepiej radzą sobie z niskimi tonami niż tymi wysokimi, ale na szczęście nie wpadają w nieprzyjemne świsty czy przestery, które potrafią skutecznie zniechęcić do dalszych wojaży. Mają przy tym dużą zaletę w postaci głębokości dźwięku. Przeróżne ścieżki potrafią wielokrotnie przebijać się do naszych uszu i wykreować wspaniałą kompozycję. Dobrze współgrają z muzyką, szczególnie w takim Cyberpunku, gdzie dokładnie słychać każdy jeden wokal z wybranych stacji radiowych, z rozróżnieniem na zaprzęgnięte do grania instrumenty. Zachwycam się nieprzerwanie wysoką jakością mikrofonu, ale nie mogę zapomnieć, że Arctis 7+ i 7P+ doprawdy świetnie grają. Nie będziecie narzekać. 

Muszę odnieść się także do modelu Arctis 7+, pozbawionego wsparcia dla technologii Tempest 3D Audio od Sony. W przypadku tego wariantu SteelSeries zastosowało autorskie rozwiązanie o nazwie "Sonar", które generuje wirtualny dźwięk przestrzenny. System jest bardzo rozbudowany i w przypadku PC wymaga pobrania aplikacji z oficjalnej strony firmy. Dzięki temu jednak otrzymacie bardzo rozbudowany panel konfiguracyjny, który pozwoli wydobyć wszelkie niuanse z odtwarzanych treści. Przygotowano predefiniowane tryby dopasowane pod różne gatunki growe, ale są też rozwiązania dla miłośników muzyki czy głębokich basów. Gracze e-sportowi z pewnością docenią przygotowanie specjalnych presetów dźwiękowych dla wybranych, najpopularniejszych gier na PC. Takich jak Fornite, Apex Legends, Valorant, Call of Duty: Warzone czy Counter Strike. Co ważne, przy ich opracowaniu pomagali profesjonaliści grający w najbardziej znanych zespołach - FaZe, OZ czy SK T1. Aplikacja Sonar jest w pełni darmowa i wspiera system dźwięku 7.1. 

SteelSeries Arctis 7P+ to słuchawki śliczne i bardzo dobre, chociaż drogie

Można powiedzieć, że za wysoką jakość trzeba niestety zapłacić i w tym przypadku tak jest. Trudno bowiem wskazać mi jakieś istotne wady testowanych dzisiaj modeli. Jeden z nich, Arctis 7P+ dedykowany dla konsoli PlayStation 5 urzeka swoją kolorystyką i niebieskimi akcentami. Odtwarza świetny dźwięk przestrzenny, dobrze leży na głowie, ma znakomity mikrofon i wytrzymuje na baterii blisko 30h nieprzerwanej zabawy. Podobnie zresztą jak drugi z testowanych dzisiaj headsetów. Jedyne zastrzeżenia mogę mieć co najwyżej do bardzo wysokiej ceny i konieczności podłączenia adaptera poprzez długi kabel USB, którego estetyka pozostawia nieco do życzenia. Zwróciłbym jeszcze uwagę na fakt, że słuchawki grają dość cicho przy maksymalnej głośności, ale to już kwestia gustu i osobistych preferencji. Nie da się bowiem ukryć, że SteelSeries przygotowało świetny produkt i każdy nabywca będzie z niego bardzo zadowolony. Zapraszam do sekcji komentarzy oraz galerii zdjęć. 

Atuty

  • Doskonała jakość mikrofonu, co skutkuje bardzo czystymi rozmowami głosowymi
  • Design i jakość wykonania
  • Pełne wsparcie dla SteelSeries Sonar lub Tempest 3D Audio od Sony
  • Wyraźny i czysty dźwięk przestrzenny oraz znakomita głębokość basów
  • Niewielka waga
  • Wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych przycisków
  • Regulowana wysokość i napięcie słuchawek za pomocą elastycznego paska
  • Trzy różne kable w zestawie, długi czas pracy na baterii i tylko 15 minut ładowania potrzebne do 3h działania

Wady

  • Bardzo wysoka cena
  • Konieczność podpięcia adaptera USB przez kabel, co zaburza nieco estetykę
  • Słuchawki nie grają bardzo głośno, ale to kwestia osobistych preferencji
  • Powyższe modele nie będą działać z konsolami Xbox

Maciej Zabłocki

Modele z serii SteelSeries Arctis 7+ są praktycznie pozbawione wad. To świetne słuchawki za duże pieniądze.

9,5

Galeria

Komentarze (103)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych