Nie tylko Dark. Najciekawsze filmy i seriale z Niemiec

Nie tylko Dark. Najciekawsze filmy i seriale z Niemiec

Dawid Ilnicki | 29.01, 13:00

“Dark”, uznawany przez wielu za największe serialowe dzieło Netflixa, zwrócił uwagę wielu obserwatorów na produkcje wywodzące się z Niemiec. Choć kinematografia europejskiego giganta nie cieszy się taką popularnością jak choćby francuska, to jednak w XXI wieku pojawiło się w niej kilka ciekawych pozycji, zarówno filmowych, jak i telewizyjnych.

Ogromna popularność, wspomnianego już na początku, serialu Netflixa była sporym zaskoczeniem, bo nikt nie spodziewał się, że zostanie on takim fenomenem. Wpłynęła na to przede wszystkim skomplikowana historia, opowiadana jednak w taki sposób, że przy odpowiednim poziomie skupienia widz nie miał problemu z jej rozszyfrowaniem. A jeśli takowy się pojawił z pomocą przychodziły odpowiednie strony internetowe lub też najbardziej wciągnięci w nią fani. W modzie było znów powiedzenie o “niemieckiej precyzji”, scenariusz do tego serialu był wyjątkowo zawiły, ale przy tym również niezwykle precyzyjny i trudno było w nim znaleźć jakąkolwiek lukę. No, może poza zakończeniem, które było odbierane w różny sposób. Nie wpłynęło ono jednak negatywnie na oceny.

Na samym “Dark” niemiecka kinematografia oczywiście się nie kończy, a w XXI wieku pojawiło się kilka pozycji z tego kraju, które cieszyły się wielką popularnością na całym świecie. Wśród nich są zarówno filmy historyczne, tradycyjnie kojarzone z tą częścią Europy, seriale gangsterskie, jak również komedie. Wybraliśmy dziesięć najciekawszych propozycji od naszych zachodnich sąsiadów, które miały swoją premierę w XXI wieku; po pięć filmów i seriali. Są tu zarówno tytuły dobrze znane, jak i pozycje, które przeszły właściwie bez echa, a z jakichś powodów są warte wyróżnienia.  

Babylon Berlin

Wyprodukowany dla Sky 1, a obecny m.in. w ofercie HBO GO czy Viaplay niemiecki serial jest do dziś najciekawszą produkcją, która oferuje całkiem niezły wgląd w czasy Republiki Weimarskiej. Akcja tego kryminału zaczyna się bowiem w 1929 roku i koncentruje na postaci komisarza, który przybywa z Kolonii do Berlina, by tam zająć się sprawą pewnej organizacji przestępczej. Czerpiące głównie z gatunku neo-noir dzieło jest znakomicie zrealizowane. Widać w nim dbałość o szczegóły, a także całkiem spory budżet, pozwalający na doskonałe oddanie nastroju wyjątkowo interesującego momentu epoki, zawieszonego pomiędzy dwoma tragicznymi wydarzeniami w historii ludzkości.

Życie na podsłuchu

Słynny film Floriana Henckela von Donnersmarcka z 2006 roku do dziś stanowi prawdziwy wzorzec realizowania filmów o epoce absolutnej inwigilacji, co w czasach kontrowersji wokół sprawy Pegasusa, a także wcześniejszych doniesień, utrwalonych w kinematografii w takich obrazach jak choćby “Snowden” Olivera Stone’a, wciąż jest aktualne. Znakomita strona formalna perfekcyjnie stapia się tu z wartką fabułą, której głównym bohaterem jest agent służb specjalnych podsłuchujący parę bohaterów. Trudno w kontekście tego filmu nie wspomnieć o słynnej “Rozmowie” Francisa Forda Coppoli, choć w tym wypadku mamy do czynienia z obrazem funkcjonującym bez odniesień do filmowej klasyki.

4 Blocks

Choć nazywanie tego serialu “niemiecką Gomorrą” to gruba przesada, bo nie jest to produkcja tak intensywna, z tak dobrze nakreślonymi postaciami, to jednak zdecydowanie warto się nią zainteresować. Główny bohater pierwszego sezonu to ktoś w rodzaju uśpionego agenta, rozpracowującego turecki gang, działający w jednej z najniebezpieczniejszych dzielnic Berlina. Zarządzają nim dwaj bracia: jeden, myślący raczej o przejściu do legalnego biznesu, i drugi, zdecydowanie bardziej porywczy. Dynamika pomiędzy tymi trzema postaciami napędza pierwsze odcinki, które ogląda się świetnie, także dzięki wielu efektownym sekwencjom.

Berlin Alexanderplatz

Niemieckiemu reżyserowi Burhanowi Qurbani udała się rzadka sztuka udanego uwspółcześnienia akcji powieści Alexandra Doblina, zekranizowanej już w latach 80., ale tam w postaci serialu, rozgrywającej się w Niemczech lat 20. Głównym bohaterem jest tu imigrant, starający się znaleźć uczciwą pracę; ciągłe trudności i upokorzenia zmuszają go jednak do tułaczki, na czym korzysta - pozostający tu w centrum -  Reinhold, z jednej strony będący jego przewodnikiem po współczesnym Berlinie, a z drugiej coraz mocniej wciągający go w świat przestępczości. Takie ujęcie spotkało się rzecz jasna z różnymi ocenami, część zarzuca mu serię zbyt dalekich uproszczeń i karykaturę głównych bohaterów, ale sama historia jest niewątpliwie wyjątkowo wciągająca.

Jak sprzedawać dragi w sieci (szybko)

Po wielkim sukcesie “Breaking Bad” szefowie stron streamingowych gorączkowo poszukiwali nowych formatów, wykorzystujących główne motywy, obecne w dziele Vince’a Gilligana. Takim było rzecz jasna schodzenie na złą drogę zwykłych, szarych ludzi z klasy średniej, stąd sukces netflixowego “Ozark”. Niemiecki serial w nietypowy sposób podchodzi z kolei do pomysłu sprzedawania narkotyków, którym zajmuje się młody chłopak, początkowo próbujący jedynie zaimponować dziewczynie, z czasem pnący się po szczeblach przestępczej kariery. Półgodzinne odcinki sugerują komedię i z takim gatunkiem mamy rzeczywiście tu do czynienia. Mimo wielu wątpliwości co do fabuły kolejnych sezonów ogląda się go nieźle.

Toni Erdmann

Niemiecki hit filmowy ostatnich kilku lat to bardzo specyficzna komedia o trudnej relacji pomiędzy ojcem a córką, którzy w pewnym momencie mocno się od siebie oddalili. Główny bohater, Winfried Conradi stara się naprawić ich stosunki wcielając się w tytułową postać i udając swoistego mentora swego dziecka. Dla robiącej błyskawiczną karierę w świecie korporacyjnym Ines oczywiście będzie to dużym problemem i to paradoksalnie głównie dlatego, że Toni bez problemu uwiarygadnia swą kreację, wchodząc w relacje z jej kolegami z pracy. Film Maren Ade to błyskotliwa komedia obyczajowa, będąca po części satyrą na dzisiejsze czasy, wyróżniająca się głównie nietuzinkowymi rolami Sandry Huller i Petera Simonischeka.

Beat

Mało znany serial doczekał się zaledwie jednego sezonu, który można obejrzeć na Amazon Prime. To thriller, który na miejsce akcji wybiera sobie niezwykle popularne berlińskie kluby, napędzany energią muzyki i bawiących się przy niej ludzi, przypominających o innej, popularnej produkcji z XXI wieku, dokumentalnym “Berlin Calling”. Główny bohater to jednocześnie bywalec tych miejsc, a także wtyczka europejskich służb, z odcinka na odcinek zanurzający się coraz bardziej w świat zorganizowanej przestępczości. Ledwie siedmioodcinkowa seria miała spory potencjał i choć jest bardzo nierówna, z uwagi na nietypowe ujęcie, warto ją zobaczyć.

Unorthodox

Niszowy, netflixowy hit z 2020 roku. Główną bohaterką jest tu młoda kobieta, która decyduje się na ucieczkę z Brooklynu, po tym jak została wydana za mąż wbrew własnej woli. Jej rodzina należy bowiem do mniejszości ortodoksyjnych Żydów, Chasydów. Esther trafia do Berlina, gdzie stara się ułożyć swoje życie na nowo, jej śladem ruszają jednak członkowie wspólnoty, w której żyła, w tym również jej małżonek. Scenariusz do tego zaledwie czteroodcinkowego mini-serialu oparto o autobiografię Debory Feldman i choć w pewnych miejscach mocno różni się od materiału bazowego i tak daje wgląd w niezwykle interesującą historię.

Głową w mur

Fatih Akin to jeden z ciekawszych reżyserów niemieckich XX wieku, który ma już na koncie kilka interesujących obrazów. Kojarzyć go można choćby z jego kontrowersyjną “Złotą rękawiczką”, obrazem opowiadającym o działalności słynnego seryjnego zabójcy Fritza Honki, jak również “W ułamku sekund” z Diane Kruger. Jego najbardziej znanym filmem jest jednak “Głową w mur” opowieść o bardzo nietypowym związku dwojga imigrantów z Turcji. Nietuzinkowy, wręcz ekstremalny melodramat o dwójce ludzi potężnie doświadczonych przez życie, ze znakomicie nakreślonymi postaciami.

Jestem Twój

Główna bohaterka tego filmu bierze udział w eksperymencie, w którym ma przez trzy tygodnie mieszkać z robotem dostosowanym idealnie do jej potrzeb. Coś, co zapowiada się jak kolejny odcinek ostatnich sezonów “Black Mirror” zmienia się w  oryginalną i sympatyczną komedię romantyczną, która przy okazji bada również teren, dość dobrze rozpoznany przez inne podobne, tyle że poważniejsze w wymowie produkcje, próbujące odpowiedzieć na pytanie co naprawdę znaczy być człowiekiem. Wiele uroku niemiecki film zawdzięcza świetnemu duetowi Maren Eggert - Dan Stevens.