Nacon Revolution X Pro Controller – recenzja sprzętu. Pełna personalizacja i mnóstwo opcji

Nacon Revolution X Pro Controller – recenzja sprzętu. Pełna personalizacja i mnóstwo opcji

Wojciech Gruszczyk | 09.01, 18:55

Nacon nawiązał współpracę z Microsoftem i na polskim rynku pojawił się kolejny kontroler. Nacon Revolution X Pro Controller korzysta z kilku dobrych rozwiązań z poprzednich padów tego producenta. Czy jednak warto sięgnąć po ten sprzęt? Poznajcie nasze wrażenia.

Nacon jeszcze na poprzedniej generacji głównie zajmował się projektowaniem kontrolerów dla PS4 i PC, ale dzięki umowie z Microsoftem, francuska firma opracowała kolejnego pada do Xboksów. Recenzowany Nacon Revolution X Pro Controller podłączymy do Xboksów Series X|S, Xboksa One, ale oczywiście możemy także zagrać za jego pomocą w gry na PC. Producent w tym wypadku postawił na kilka znanych elementów, które zostały już wykorzystane przez tę firmę w urządzeniach z PlayStation. Jak to jednak wszystko się sprawdza podczas rozgrywki? Zacznijmy na początku od samego zestawu.

Nacon Revolution X Pro Controller to rozbudowany i zarazem znany zestaw

Nacon Revolution X Pro Controller - recenzja - kontroler w etui

Nacon projektując „rewolucję” zadbało o elementy, które sprawdziły się w przypadku padów oferowanych graczom z PlayStation. Nacon Revolution X Pro Controller w pudełku otrzymał porządne, zamykane etui z zielonym wykończeniem pasującym do konsol Microsoftu. W środku obok 3-metrowego przewodu oraz samego kontrolera znalazło się jeszcze pudełko z dodatkami, dzięki którym możemy personalizować urządzenie – tutaj w skromny sposób zmieniamy wygląd, ale przede wszystkim dostosowujemy możliwości konstrukcji.

Recenzowany Nacon Revolution X Pro Controller różni się wyglądem od poprzednich padów producenta – firma odświeżyła przedni panel i ten jest bardziej kanciasty. Pad jest bardzo dobrze wyprofilowany, ponieważ gripy zatapiają się w dłoniach, a palce (serdeczny lub środkowy) mają swoje miejsce. Na froncie zadbano także o specjalną, wyczuwalną pod palcami strukturę, która poprawia trzymanie kontrolera. Muszę jednak wspomnieć, że Nacon niespodziewanie podczas opracowania pada wykorzystał zwykły plastik – ten bardzo szybko łapie brud i z jego powodu pad wygląda trochę... Tanio. Znacznie lepiej rozwiązano to w przypadku urządzeń dla PlayStation, gdzie zamontowano przyjemną pod rękami gumę.

Nacon Revolution X Pro Controller - recenzja - tył (dodatkowe przyciski)

Trudno mi jednak powiedzieć złe słowo na temat wykonania przycisków funkcyjnych (A, X, Y, B), systemowych (Xbox, Options, Share), analogów oraz d-pada, ponieważ w tym wypadku Nacon wykorzystał porządne podzespoły. A, X, Y, B są odrobinę powiększone, a ich kliknięcie wyraźnie zaakcentowane – tutaj nie ma możliwości, by podczas rozgrywki przez przypadek aktywować jeden z klawiszy. Ruch jest płynny, a dzięki dobremu przełącznikowi (natychmiastowo odbija do punktu zerowego) możemy zadbać o combosy. Bardzo lekko działają analogi, ponieważ producent nie tylko pomyślał o dopracowanych ringach pozwalających wykonywać płynny ruch, ale oferuje także ciekawy pomysł – w tym wypadku możemy zwiększyć grubość analoga dorzucając dodatkowe, metalowe elementy. W rezultacie zakres ruchu się zmniejsza, co można w dobry sposób wykorzystać w niektórych grach.

Zawsze sięgając po nowy kontroler na początku sprawdzam jedno – jak działa d-pad. W recenzowanym Nacon Revolution X Pro Controller pamiętano o podstawach. Krzyżak nie jest miękki, co mogłoby negatywnie wpłynąć na doświadczenie i choć nadal nie jest to idealne kliknięcie, to jednak działa on lepiej niż w wielu padach dostępnych na rynku. Jednym z najlepszych elementów urządzenia są triggery oraz bumpery, ponieważ w obu sytuacjach producent wykorzystał bardzo dobre switche. LB i RB działają na pełnej przestrzeni (wyeliminowano puste fragmenty), a zamontowany przełącznik działa natychmiastowo, więc możemy wykonać przykładowo szybkie ataki lub dorzucić do akcji kilka granatów. Kliknięcie jest bardzo krótkie i podczas rozgrywki LB/RB sprawdzają się w 100%. Z drugiej strony zaskoczeniem jest LT i RT, bo producent skrócił działanie triggerów i dodatkowo nie musimy wykonać pełnego ruchu przycisku, by zobaczyć aktywację. Sprawdza się to szczególnie w strzelankach, ponieważ łatwo można wyczuć moment, w którym nasz żołnierz rozpoczyna ostrzał przed rywalem.

Nacon Revolution X Pro Controller z czterema dodatkowymi przyciskami

Nacon Revolution X Pro Controller - recenzja - przedni panel

Nacon Revolution X Pro Controller wyróżnia się od wielu konkurencyjnych kontrolerów umiejscowieniem dodatkowych przycisków. Francuzi projektując pada zdecydowali się na S1, S2, S3 i S4, ale warto zwrócić uwagę, że S1 i S3 znajdują się na tylnej ścianie pada, a S2 i S4 na gripach. Na papierze może to wyglądać dziwnie, ale w rzeczywistości części zostały umiejscowione niemal perfekcyjnie. Producent bardzo dobrze wyprofilował klawisze, więc chwytając pada w dłonie palce samoistnie lądują w odpowiednich miejscach – szczególnie dobrze działa to w przypadku S1 i S3, ponieważ przyciski są dość duże i bardzo łatwo się z nich korzysta. Na S1, S2, S3 i S4 zamontowano znakomite przełączniki, dzięki którym w trakcie rozgrywki łatwo korzystać z tych elementów, by przykładowo strzelać, dorzucić w środek wrogów granat lub korzystać z umiejętności... Wszystko zależy od tego, w jaką produkcję akurat gracie.

Tutaj jednak pojawia się jeden z pewnych problemów, bo choć Nacon Revolution X Pro Controller oferuje świetną personalizację, to jednak do pełni wykorzystania potencjału kontrolera niezbędne jest zainstalowanie aplikacji. Firma nie zadbała o możliwość zmiany funkcji przycisków w locie, ale pewnym wyjściem jest opcja stworzenia czterech profili – włączanie odpowiedniego jest sygnalizowane przez małą diodę nad wejściem słuchawkowym. Nacon nie zdecydował się na dorzucenie na konstrukcję wielu LED-ów, ale pod prawym analogiem znajduje się podświetlony ring. To właśnie tutaj możemy zadbać o różne kolory, które dodatkowo będą nas informować, z jakiego ustawienia akurat korzystamy.

Nacon Revolution X Pro Controller - recenzja - zmiana wagi

Nacon ponownie wykorzystuje aplikację do rozbudowanej konfiguracji kontrolera, ponieważ program nie tylko pozwala stworzyć różne profile (te zmieniamy klawiszem na padzie), ale następnie możemy przypisać funkcje wszystkim przyciskom (w tym S1, S2, S3 i S4), zmieniamy krzywą reakcji analogów – w tym pojawia się opcja ingerencji w czułość, martwą strefę i odwrócenie osi Y. Producent pozwala nawet wybrać przygotowane tryby i przykładowo jeden idealnie nadaje się do strzelanek, drugi poprawia naszą precyzję korzystania ze snajperki, a kolejny został stworzony dla fanów bijatyk. Podobne warianty pojawiają się w triggerach, gdzie nie tylko wybierzemy jeden z opracowanych zestawów, ale również możemy dostosować zakres reakcji LT i RT. W ogólnych ustawieniach dostosujemy wibracje, drgania spustów, zmienimy d-pad (8-kierunkowy lub 4-kierunkowy) lub dostosujemy wspomniane wcześniej podświetlenie. Ring znajdujący się pod prawym analogiem posiada cztery strefy, więc możemy zdecydować się na różne kolory, a dodatkowo wybierzemy jeden z trzech efektów i prędkość przykładowo pulsowania barwy.

Recenzowany Nacon Revolution X Pro Controller wyróżnia się jeszcze jednym elementem – jak wiele padów na rynku możemy do niego podłączyć headset przez wejście 3,5mm, ale we wspomnianej aplikacji pojawia się opcja dostosowania dźwięku przez korektor, a nawet ustawienie mikrofonu. Gracze mogą również skorzystać z pięciu wcześniej przygotowanych presetów, by w trakcie rozgrywki lepiej słyszeć kroki przeciwników (FPS) lub dźwięk był skupiony na mocniejszych brzmieniach (Arcade-Fighting). Nacon ponownie wykorzystuje sytuację i dba o pełne wsparcie Dolby Atmos – podłączając kontroler do sprzętu i wykorzystując przewodowe słuchawki otrzymujemy znakomity dźwięk w grach, które wspierają technologię Dolby. Lista takich tytułów wciąż rośnie, ale przynajmniej w tym wypadku nie musimy opłacać abonamentu, ponieważ Nacon oferuje dożywotnią licencję.

Nacon Revolution X Pro Controller zapewnia sporo zabawy

Nacon Revolution X Pro Controller - recenzja - aplikacja

Sprzęt Nacona to kolejna propozycja tego producenta, która proponuje graczom dużo frajdy. Nacon Revolution X Pro Controller możemy wyciągnąć z pudełka, podłączyć do Xboksa lub PC i zacząć rozgrywkę, ale najlepsze w tym wypadku jest stworzenie własnych ustawień, ponieważ właśnie w tej sytuacji możemy najlepiej wykorzystać możliwości pada. Na starcie urządzenie jest zbyt lekkie? Pewnie tak, ale ponownie otworzymy gripy, by wsadzić tam jeden z trzech ciężarków – w zestawie znajdują się 2x 16g, 2x 14g i 2x 10g.

To jednak dopiero początek, bo naprawdę warto podłączyć aplikację i ustawić sprzęt pod swoje preferencje – szczególnie jeśli chodzi o S1, S2, S3 i S4, ponieważ przyciski mogą bardzo pozytywnie wpłynąć na rozgrywkę. Na pewno dobrze jest także sprawdzić, jak działają różne tryby analogów oraz dźwięku – jeśli nie posiadacie odpowiedniej wiedzy, to przedstawione zestawy dobrze pokazują, jak można wykorzystać możliwości kontrolera, by później pobawić się w tworzenie własnych ustawień.

Miałem okazję grać za pomocą Nacon Revolution X Pro Controller sporo na Xboksie (głównie Halo Infinite, Forza Horizon 5, Disco Elysium, Assassin's Creed Valhalla) oraz PC (God of War) i bardzo łatwo dostosować sprzęt pod własne preferencje – szkoda jednak, że producent nie zadbał o dodatkowy klawisz, by móc zmienić działanie funkcji w czasie rzeczywistym (bez wchodzenia do aplikacji). Łatwo docenić wykonanie kontrolera, ponieważ jest on bardzo wygodny – Nacon oferuje bardzo dobrze wyprofilowane urządzenie. Przyciski funkcyjne (A, X, Y, B) sprawdzają się podczas rozgrywki, bardzo dobrze działają triggery i bumpery, analogi pozwalają na płynne kontrolowanie bohatera, a dodatki w postaci S1, S2, S3 i S4 kapitalnie wpływają na doświadczenie. Wielu graczom do pełni szczęścia będzie tutaj brakować jednego: bezprzewodowej rozgrywki. Nacon Revolution X Pro Controller to kolejny recenzowany pad, którego podłączycie jedynie przez USB. W zestawie znalazł się 3-metrowy gruby przewód w oplocie.

Czy warto sięgnąć po Nacon Revolution X Pro Controller?

Nacon Revolution X Pro Controller - recenzja - pad z bliska

Nacon wrzucił na rynek kolejny dobry sprzęt, który oferuje świetne doświadczenie. Mnóstwo opcji dostosowania pozwala korzystać z urządzenia w różnych grach i za każdym razem poczujecie, że kontroler poprawia Wasze doświadczenie. Nacon Revolution X Pro Controller mógłby otrzymać porządniejszy plastik (szczególnie na przednim panelu) oraz oferować opcję bezprzewodowej rozgrywki, ale nawet w tej sytuacji – francuski pad zadowoli wielu graczy. Szczególnie dobrze sprawdzają się w tym wypadku triggery, bumpery oraz dodatkowe przyciski, które zostały mądrze umiejscowione i łatwo z nich korzystać.

Nacon Revolution X Pro Controller nie jest prawdziwą „rewolucją”, ale bez wątpienia to kolejne bardzo ciekawe urządzenie, którego producent potrafi wykorzystać swoje mądre decyzje, by wrzucić na rynek kawał dobrego sprzętu.

Ocena: 8/10

Plusy:

  • Sporo dodatkowych części, które faktycznie wpływają na możliwości pada
  • Dodatkowe przyciski robią różnice – dobre umiejscowienie i świetne switche
  • Znakomite przełączniki w triggerach i bumperach
  • Mnóstwo opcji personalizacji przez aplikację
  • Możliwość zmiany wagi urządzenia pozytywnie wpływa na wrażenia
  • Kontroler został bardzo dobrze wyprofilowany i jest wygodny
  • Pełne wsparcie Dolby Atmos (dożywotnia licencja!)

Minusy:

  • Tylko jedna forma podłączenia,
  • Brak zmiany funkcji w locie (tylko tryby)
  • Plastik na przednim panelu powinien być lepszej jakości

Nacon Revolution X Pro Controller kupicie za 529 zł w RTV Euro AGD